Dodaj do ulubionych

jak odpoczywacie od codziennosci

22.07.03, 13:16
mam corke ktora ma prawie dwa lata mam wrazenie ze urodzila sie po to by
robic mi nazlosc i przy tym jeszcze sie ze mnie smiac w najbardziej
newralgicznych momentach staram sie jak moge ale czesto nerwy puszczaja i
wtedy wyladowuje sie na mezu i otoczeniu ... mam wszystkiego dosc i nie
dobrze mi sie robi na sama mysl ze kazdy moj dziem wyglada tak samo ciagle
tylko mama mama i mama
maz mnie zawsze podsumowuje ze ja sama nie wiem czego chce a jak jestem
zmeczona to mam znalesc sposob na wypoczynek hobby lub cos wtym stylu... bez
komentarzy hobby przy takim dziecku to mogl tylko wymyslec mezczyzna...
co robicie zeby wypoczac oderwac sie od monotonni codziennosci???
zaznaczam ze moje dziecko to zywiol, nie przepada za jazda autem, cichymi
zajeciami spacerkami i przebywaniu w jednym miejscu
ale tez powiedzcie jak odpoczywacie bez rodziny
Obserwuj wątek
    • dylan2002 Re: jak odpoczywacie od codziennosci 22.07.03, 16:00
      Ja jeszcze nie mam dzieci,ale opiekowałam się kiedyś dzieckiem,na szczęście
      raczej grzecznym.Najlepiej wypoczywałam kiedy spał,a ja czytałam jakąś
      lekką,niezobowiązującą lekturę.Nie wiem co ci sprawia frajdę.Może ciepła
      kąpiel,nawet z córką?Może wyjdziecie gdzieś razem,np.do kina?Postaraj się też
      raz na jakiś czas wyskoczyć gdzieś ze znajomymi,to naprawdę pomaga.Pozdrawiam
      J.
    • magda-lu Re: jak odpoczywacie od codziennosci 22.07.03, 23:57
      Hej
      Też mam dwulatka i szczerze mówiąc w odpoczynek z dzieckiem nie bardzo wierzę,
      można odpocząć jak dziecko śpi lub bawi się z tatusiem, ale moim zdaniem
      zrelaksować się można tylko gdy dziecka nie ma. wtedy gdy wiadomo, że nie
      obudzi się akurat wtedy gdy w naszej lekturze właśnie rozwiązuje się tajemnica
      bohaterki, lub gdy wiemy, że możemy zamknąć oczy i nie skoczy na nas znienacka
      dziecko, które niby bawi się z tatą.
      Dlatego:
      1. zostawić dziecko komuś komu ufamy
      2. zapewnić sobie miłe towarzystwo( może być mąż, jak jest miły)
      3. dobrze sprawdzają się przyjaciółki. My potykamy się poza domem i gadamy
      ( nie rozmawiamy o dzieciaciach).W ciągu takich dwóch- trzech godzin można
      naprawdę zapomnieć o całym świecie, a jak cudownie rozmawia się wtedy gdy można
      swobodnie dokończyć zdanie i gdy osoba, do której mówimy nie zerka cały czas na
      swoje dziecko.
      4.trzeba się jeszcze porządnie wyśmiać, aż do bólu brzucha.
      I to wszystko w zarysie.
      Przypomniało mi się jeszcze, że dobrze się relaksuje nad morzem. Mój mąż na
      plaży przypomina sobie dzieciństwo i z zapałem ryje w piasku z Miłoszem, a
      ja........czasem też kopię. Pozdrawiam Magda
      • breda Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 10:34
        Na innym forum zostałam obśmiana za moją wypowiedź, iż na spacer z dzieckiem
        czasami szkoda mi czasu. Ale widzę, że nie tylko ja nie umiem w pełni wypocząć
        w towarzystwie dziecka. Nie zaniedbuję spacerów, chodzimy codziennie o ile
        pogoda na to pozwala. Ze spacerów zwykle wracam wyrzęta do granic. Może
        dlatego,że u nas nie ma przyjaznych okolic do uprawiania spacerów.
    • krynia100 Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 07:55
      nie wiem jak z możliwościami organizacyjnymi u Ciebie ale na stresy bardzo
      dobry jest wysiłek fizyczny - jakiś fajny sport, pływanie albo rower, tenis,
      aerobik, joga (super!) - cokolwiek co lubisz. Jeśli możesz chociaż raz w
      tygodniu zostawić dzidzię z tatą albo babcią, to polecam takie właśnie
      oderwanie się od codzienności - same korzyści, dla zdrowia i dla formy
      psychicznej. Byleby to nie był wysiłek pod tytułem mycie okien i zapasy z
      odkurzaczemsmile
      A jeśli czujesz ciągłe napięcie, to może dobrze by ci zrobiły wspomagacze
      rozluźnienia takie jak herbatka z melisy albo jakieś ziołowe preparaty, ja
      ostatnio się wspomagam w trudnych chwilach Persenem. Pozdrawiam i życzę
      spokoju - K.
    • gabi_99 Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 09:24
      hej! pomysl jak na to patrzy twoja córka i jakie będzie mieć wspomnienia z
      dzieciństwa, pomyśl że ona to ty i wejdź w jej skórę. Ten okres szaleństwa
      naprawdę przemija i da się okiełznąć kiedy mała zacznie rozumieć zakazy. Twoje
      zmęczenie tez jest normalne. Moze jeden dzień w tyg poza domem tylko dla
      ciebie? niech to będzie cokolwiek spacer babskie zakupy kino kinow piwo wódka
      ale standart np wtorki sa dla ciebie. Herbatki uspokajajace też warto mieć w
      domu. A z mojego doswiadczenia w najgorszym okresie sob i niedziele
      wyjeżdzaliśmy do lasu tam moje chłopisko mogło się wyszaleć bez zrobienia sobie
      krzywdy. w tym roku (3,5) wywieżliśmy go na spływ. Powodzenia! ten stan
      naprawdę się zmienia i mija.
    • odalie Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 10:27
      Hej!

      Też jestem takim trochę (...?) nerwusem!

      Odpoczywam czytając, szukając na sieci ciekawych witryn, robiąc miłe zakupy,
      wyjeżdżając z facetem na kilka dni bez młodej kilka razy do roku, idąc na ploty
      do znajomych, albo (bardzo rzadko, ale się trafia) do pubu (napić piwa) albo
      klubu (napić piwa i wyhasać).

      A poza tym, gram w RPG smile))))))))))))))))

      A może Ty za dużo wymagasz od córci? Dwa lata to nie 12 lat, to raz. Po drugie,
      nie pisałas o tym, ale mam taki obraz - Ty wiecznie i cały czas kontrolująca
      ją, poprawiająca ubranko, wycierająca buźkę, czesząca włoski, sprzątająca po
      tym, ja nabrudziła... przjmująca się jednym słowem. Może się mylę, ale tak czy
      inaczej mam radę - odpuść sobie i nie skupiaj się tak na niej!!! po prostu,
      zajmij się wszystkim innym tylko nie nią. Tak coś mi się widzi (no może się
      mylę) że dla małej to siuper zabawa, żeby patrzeć, jak mama się tak zabawnie
      denerwuje... Jak Ci mała napsoci, weź głęboki oddech, cichym głosem powiedz, że
      ma posprzątać i o ile nie grozi to jej zyciu/zdrowiu to wyjdź, na balkon czy do
      łazienki, zostaw ją z tym bałaganem i tyle.

      Na pewno znasz "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały..." a jeśli nie, to
      poczytaj - i spróbuj tych metod, one naprawdę działają.

      Trzymaj się mocno - rozumiem Cię, ja mam bardzo spokojną córkę, ale czasami już
      też wysiadają mi bezpieczniki. Ot, wczoraj znowu był cyrk u dentysty, przy
      bardzo drobnym, ale koniecznym zabiegu młoda odstawiała sceny, kolejny
      stomatolog wpisał jej w kartę, że dziecko histeryzuje, i zdaje się, nie ma
      ochoty jej leczyć (za tę samą cenę wyleczy w krótszym czasie spokojne dziecko).
      A chociaż my wiemy, że ona się boi, ma coś w rodzaju fobii, to my nie możemy
      jej odpuścić, bo ma tak paskudną sytuację z ząbkami... Odpuszczanie trwające
      rok zaskutkowało dwoma ropniami i jednym zapaleniem miazgi (czyli trzy zęby
      wyrwane). Wszystko w nas (mnie i facecie) w środeczku się gotuje, łzy nam do
      oczu się cisną, ja mam nudności... ale nie mogę nie leczyć jej tych cholernych
      zębów!!! Wybieraliśmy sie do gabinetu w dobrym nastroju, młoda nawet chicłą,
      ale potem było jak zwykle cyrkownie i miałam dosyć. Z tego wszystkiego
      rozsypałam się wczoraj i znowu bezpieczniki poszły.

      Idę dziś na zakupy. smile

      Trzymaj się!!! Mocno! Pozdrawiam!
      • nervusmama chyba bym wogole oszalala... 23.07.03, 13:16
        ODALIE NAPISALA: A może Ty za dużo wymagasz od córci? Dwa lata to nie 12 lat,
        to raz. Po drugie, nie pisałas o tym, ale mam taki obraz - Ty wiecznie i cały
        czas kontrolująca ją, poprawiająca ubranko, wycierająca buźkę, czesząca włoski,
        sprzątająca po tym, ja nabrudziła... przjmująca się jednym słowem. Może się
        mylę, ale tak czy inaczej mam radę - odpuść sobie i nie skupiaj się tak na
        niej!!! po prostu, zajmij się wszystkim innym tylko nie nią. Tak coś mi się
        widzi (no może się
        hi hi jak bym miala ja ciagle kontrolowac to chyba nigdy nie przebralabym
        sie z pizamy na co ty? ona w jednej minucie jest w 10 miejscach mam to juz w
        nosie co czasem robi obadam tylko szybko sytuacje czy ja albo ona czegos nie
        zabije i heja... a jej wloski... raczej wlochory sa w ciaglym nieladzie nie mam
        czsu jej doprowadzac ciagle do pozadku

        dziewczyny macie racje ze nie da sie wypoczac z dzieckiem ani tez kiedy tata
        zajmuje sie dzieckiem moj zawsze przy najblizszej okazji mowi idz pokaz mamusi
        i sam gdzies czmycha...
    • kasjana Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 10:30
      Moja droga, ja zaczęła odpoczywać dopiero w tym roku. Moja córcia ma 5 lat i
      dopiero w tym roku zaczęła bawić sie sama. Nareszcie mogę ugotować obiad.
      Nareszcie mogę posprzątać. A mówię o sobotach i urlopach, bo na codzień to
      chodze do bracy, a dziecko u moich rodziców. Przez te wszystkie lata myślałam,
      że już nie będę miała nawet odrobiny czasu.
      Owszem, są mężowie, co potrafią iść z dzieckiem gdzieś na podwórko i wtedy też
      można odsapnąć, ale mój do takich nie należy smile)
      • natinka2002 Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 13:32
        Nie załamuj mnie , że dopiero za 4 lata odpocznę sad(( .Teraz moja córcia ma
        prawie rok ( za tydzień będzie miała urodzinki ) i mam czasami wrażenie ,że
        jeszcze trochę i zwariuję . Tak czy owak wyląduję w zakładzie zamkniętym.
        Doszłam wczoraj do wniosku ,że mnie nie ma - tzn. jestem ja jako mama i jako
        żona ( też juz coraz mniej) , ale nie istnieję ja jako ja . Po prostu mam doła.
        I nie wiem jak wyrwać się z tego stanu. Chciałabym uciec.... Pomijam fakt,że
        szaleję za tą moją dziecinką. tylko ,że nie mam żadnej odskoczni( chociażby
        pracy).
        odpuścić sobie ? Wiem , wiem - ale jak ???

        Liczę tylko ,że ten stan szybko minie, tylko błagam nie za 4 lata... sad

        Pozdrowionka dla wszystkich nerwusów.
    • meme1 Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 13:19
      moze basen,kosmetyczka albo silownia?mnie pomaga!polecam
      • ccleo Re: jak odpoczywacie od codziennosci 23.07.03, 13:57
        Hej
        jak to czytam to czuję się Wami wink)
        moja coreczka za tydzien jakos skonczy 14 miesięcy i jak to mówią
        sąsiedzi/przyajciele itd: "ona ejst taka ŻYWA"- z mieszaniną podziwu,
        przerażenia, współczucia itd. wink

        ja tez nie nie umiem wypcozac z dzieckiem, do tego w nocy tez nie wypcozywam,
        bo regularnie od urodzenia mam pobudki- raz mniej, raz więcej,a le SĄ. Może
        chociaż Autorka pierwszego listu ma spokojne noce??? oddalabym to za jeszcze
        więskzą żywotność córeczki... Serio...
        jak juz wreszcei zasnie, to nawet nie mam sily jakos sensownie wypocząć, bo
        nawet sily nie mam na ksiazke czy komputer, ALE: przelamuję sie i cos robie,
        chcociazby przegladam gazete albo na forum smile
        pzoa tym: odkad sie wreszcei obronilam, z czystrym sumieniem moge grac w gry
        komputerowe.. neistety na razie na nowym dziala mi SimCity 4 pozcyzone ale to i
        tak dobre. Polecam CI gry bo naprawde potrafia wyłączyć się- np. The Sims smile)
        chociaz to mnie tez ostatnio denerwuje, bo tam tez ryczace w nocy dzieci wink

        pzoa tym- jak moge to 'uceikam do domu rodzicow i rodzenstwa, nawet z nią- niby
        tam jestesmy razem, ale jakos to inaczej, i czas mi inaczej mija, nawet ejsli
        moj brat sie nie inetgruje bi siedzi przed kompem, a siostra gledzi przez
        telefon. Tak samo dziala wizyta czyjas u mnie: jak sa inne dzieci, to i
        Michasia ejst zajeta,a jak nie ma to osoba niedzieciata zajmuje sie Michasia smile

        mialo byc tak ze raz na tydzien gdzies wychodze ale oczywiscei nie udalo mi sie
        tego przeforsowac i nie wychdozilam nigdzie anowu chyba od paru miesiecy...no,
        pojechalam raz na obronę...wow..do Mista..wink

        robie tez tak- ze jak ejst sobota czy cos to wysylam meza z mala an sapcer albo
        wykrozystuje dziadkow, bo rzeczywiscei naprawde odpoczywa sie wpustym domu, bo
        rzeczywiscie tak ejst ze mąż niby sie zajmuje, a za chwile ejst: idz, pokaz
        mamusi zabawke" i..koniec...

        dobrze ze tak piszecie, bo przestaje sie czuc wyrodna matka!! czasmai taks
        eidze, ona marudzi,a ja po oprostu nei mam sily na nwoa zabawe, nie mam juz
        pomyslow... patrze sie rpzed siebie, i czuje jak sie w siebie zapadam... czy to
        juz depresja? crying

        jeszce jedno dobre to to ze ostatnio mamy piaskownice w ogrodku i basenik na
        wode, wiec jak juz nawet nei mgoe sie zmusic zeby wysjc to wypuszczam ja do
        ogrodka i tam siedzimy..
        uff
        ale sie rozpisalam. widaz ze mneit o meczy rowniez..
        TYLKO: rety, dopiero w wieku 5 alt spokoj???
        to chyba albo teraz zaraz powinnam meic nastepne dziecko, albo dopeiro za 6-7
        lat?!...
        matko..
        a jak Wy to planuejcie??? bo ja na razie odsunelam moje oiekne plany 3-4
        osobowej gromadki.. chyba sie do tego nei nadaje! i to sprzatanie w kolko-
        podnsozenie, wycieranie, chowanie, wyciaganie.. uff

        ale poza tym amm najukcoghansze, madre, piekne dziecko, ktore mowi: "mamuś, co
        to?"..i "buzi"- i przytukla sie do mnei swoim kochanym cialkiem, sliniac mnie
        obficie.smile smile
        pa
        cleo
    • nervusmama Re: jak odpoczywacie od codziennosci 24.07.03, 00:03
      och te nasze kochane dzieciory a my ... przynajmniej ja jestem glupia bo jak
      moge gdzies pojechac i miec dzien albo kilka godzin "off" to wole zorganizowac
      czas z rodzina i napadaja mnie mysli ze pewnie corcia sie cieszy ze jest z
      obojgiem rodzicow... ale to glupota zaczne robic wypady bo kazdy musi gdzies
      kiedys naladowac akumulatory
      moze gdzies tam w ciszy i spokoju natchnie nas jak zrozumiec i wychowac nasze
      dzieci na ludzi
      bylam na basenie ... ale oczywiscie z mezem i corka... makabra jak tylko
      poszlam plywac to myslalam czy ona sie nie utopi i bieglam jak opentana do
      brodziku... zaden odpoczynek ... odradzam
      • gabi_99 Re: jak odpoczywacie od codziennosci 05.08.03, 11:20
        do lasu wywozić tam sobie łobuziaki krzywdy nie zrobia a jak się umęcza ..w
        domu będzie wolna chwila i czas pozytywnie z dzieckiem spędzony

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka