Jak w temacie, tylko więcej szczegółów podam:
zarezerwowałam w górach sympatyczny domek(z kominkiem) w okresie
świątecznym, domek jest nieduży, na zdjęciach prezentuje się jednak
ok.
i mam dylemat, co z wigilią?
wyjeżdżamy sami(2+2), raczej moi rodzice do nas nie dojadą, więc
zapowiada się bardzo kameralna wigilia. nie bardzo będziemy mieli
czas robić kolację, bo wyjazd ma mieć charakter narciarski. no, ale
jakieś wigilijne pierożki i grzybową zakupić/ugotować można.
zastanawaiam się tylko nad atmosferą...
i druga opcja jest taka, że rezerwuję kolację wigilijną w
nieodległej knajpie-ośrodku wypoczynkowym i wówczas spędzamy tę
wigilię razem, ale jakby w gronie jakichś ludzików. kolacja sama ma
kosztować ok. 250 zeta za nasżą czwóreczkę, ale dzieci są nieduże
(3i 5 lat) i mogą się dość szybko znudzić siedzeniem przy stoliku, a
z tego co wiem, mikołaja z prezentami ma nie być.
co byście wybrały, która opcja byłaby wam bliższa, dodam, że będzie
to nasza pierwsza wigilia poza domem, pierwsza bez żadnej rodziny,
nigdy jeszcze też nie byliśmy w knajpie na wigilii.
i dziękuję z góry za odpowiedzi