rarera 29.11.07, 10:33 To ja jeszcze wróce do tej nieszczesnej superniani, bo ja już sama nie wiem czy to były lesbijki czy po prostu kobiety ze soba mieszkajace? Przepraszam, że może zawalam, ale jakos tak mi przyszlo teraz do glowy Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
filipkakonopna Re: Superniania 29.11.07, 10:46 z tego co ja się orientuje to to były babeczki, które po prostu razem mieszkały, ale może mi się cios pomieszało Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Superniania 29.11.07, 10:47 To były kesbijki, na forum superniani same o tym pisały. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Superniania 29.11.07, 10:47 masz na myśli ten odcinek z września? to były lesbijki, nawet bloga prowadzą pod nazwą "Les rodzina" les-rodzina.blog.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
wygraska Re: Superniania 29.11.07, 11:41 A tak cos pamietam, ale wlasnie sie zastanawiam czy to tez zostalo powiedziane w smej superniani, czy dla dobra tvn niekoniecznie? co by problemow z moherkami nie mieli? Odpowiedz Link Zgłoś
rarera Re: Superniania 29.11.07, 11:48 To ja dziękuję za tą jasna i klarowną odpowiedź w każdym razie. Odpowiedz Link Zgłoś
emilianaa Re: Superniania 29.11.07, 12:04 Ja nie wiem co to za różnica tak naprawdę czy były czy nie, co to kogo obchodzi, z tego co pamiętam to superniania polega na tym, że rozwiązuje problemy wychowawcze, a nie zajmuje się orientacją… Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Superniania 29.11.07, 12:45 owszem, niania rozwiązuje problemy wychowawcze w polskich rodzinach, a póki co rodzina z dwoma mamami raczej nie jest szczególnie typowa dla naszego krajobrazu więc każde pojawienie się takiej komórki społecznej w telewizorze jest czymś niezywkłym w programie nie padło wprost określenie "lesbijki" kobiety były przedstawione jako przyjaciółki, zdaje się Odpowiedz Link Zgłoś
dorrkka Re: Superniania 29.11.07, 12:48 niby tak, ale moze dla problemów wychowaczych ważna jest orientacja Odpowiedz Link Zgłoś
pilka90 Re: Superniania 29.11.07, 13:06 Do tego czy dziecko jest grzeczne czy nie potrzebna jest heteroseksualnośc? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Superniania 29.11.07, 13:11 do tego by wiedzieć czemu dziecko zachowuje się tak czy siak, potrzebna jest wiedza o jego domu, sytuacji rodzinnej, środowisku w jakim się wychowuje i tak samo wiedza o tym czy kobiety były lesbijkami, jak to czy rodzice są po rozwodzie na przykład albo dziecko wychowuje się tylko z jednym rodzicem, jest niani potrzebna Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Superniania 29.11.07, 13:12 Co ciekawe, one jako jedyni rodzice nie mówili do Zawadzkiej per "nieniu" tylko "Doroto" Zawadzka dla większości rodziców to taka wielka mamma, co przyjedzie, znjadzie radę na wszystko zło, utuli, postawi do kąta i już od tej chwili wszystko będzie dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
fartika Re: Superniania 29.11.07, 13:38 Dzień dobry! Niech będzie, w koncu się wypowiem w tym wątku o tej niani… ja myślę, że to o tyle ma znaczenie, że mogą się pojawiać problemy z sąsiadami, bo nawet kobiety, ktore nie są razem wywołują wielkie fale oburzenia... tak jak te: smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=3633&Itemid=0 Odpowiedz Link Zgłoś
kasia.kop Re: Superniania 29.11.07, 14:02 O matko to brzmi calkiem powaznie..jakieś listy z pogrożkami i wyzwiska!Ludzie nie są normalni! Odpowiedz Link Zgłoś
sylwuszha Re: Superniania 29.11.07, 14:27 Zamiast baidolic, tak jak dobrze im radzą, powinny się jak najszybciej stamtąd wynosic Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Wynosić? 29.11.07, 14:50 A jaki to ma sens? Skąd pewność, że w nowym miejscu zamieszkania sytuacja się nie powtórzy? Skoro nie są lesbijkami nie życzą sobie być za takie postrzegane, to muszą zareagować. Listu już nie mają, więc na policję nie uderzą, zresztą uważam, ze policja to ostateczność, bo jeszcze bardziej zrażą do siebie ludzi. W sytuacji gdybym na własne uszy uslyszała, że szepczą na mój temat, zwyczajnie podeszłabym i powiedziała: "Widzę, że moja osoba wzbudza w pani/panu ciekawość. W sumie nie dziwię się i wiem, że postrzegacie nas państwo za parę lesbijek, ale pragnę Państwa uspokoić, ze nie muszą się Państwo martwić. Jesteśmy obie z koleżanką zupełnie normalne, tyle, że po rozwodach i własnie próbujemy stanąć na nogi. To miło z państwa strony, że się państwo troszczą o dobro naszych dzieci. Zapewniam, że nasze dzieci są pod dobrą opieką naszą i naszych rodziców, bo rozwód byl dla nich okropnym przeżyciem." A jeśli dziewczyny są wierzące, to poszłabym na ich miejscu na rozmowę do księdza z tej parafii i poprosila o pomoc. Zaprosiląbym go na obiad i zrobiła nieco zamieszania przy jego wizycie, np. poszła do sąsiadów i poprosiła o sól, bo "ksiądz przyjdzie dziś na obiad a mi właśnie sól wyszła". Zagadalabym do sąsiadki-plotkarki i troszkę poużalała się nad sobą, że tak męża kochałąm a on mnie i dzieci zostawil. Plotka zapewne szybko się rozejdzie po osiedlu. Myślę, ze najgorsze co można zrobić, to wstapić z sąsiadami na wojenną ścieżkę. Lepiej się nieco z nimi trochę pobawić i pomanipulować opinią sąsiedzką Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 14:56 "Widzę, że moja osoba wzbudza w pani/panu ciekawość. W sumie nie > dziwię się i wiem, że postrzegacie nas państwo za parę lesbijek, ale > pragnę Państwa uspokoić, ze nie muszą się Państwo martwić. Jesteśmy > obie z koleżanką zupełnie normalne, tyle, że po rozwodach i własnie > próbujemy stanąć na nogi. To miło z państwa strony, że się państwo > troszczą o dobro naszych dzieci. Zapewniam, że nasze dzieci są pod > dobrą opieką naszą i naszych rodziców, bo rozwód byl dla nich > okropnym przeżyciem." > Zagadalabym do sąsiadki-plotkarki i troszkę poużalała się nad sobą, > że tak męża kochałąm a on mnie i dzieci zostawil. Plotka zapewne > szybko się rozejdzie po osiedlu. Nie, nie zgodzę się. Z jakiej racji one muszą latać i przekonywać, tłumaczyć się ??? Z czego? A gdyby były lesbijkami, co komu do tego?? To trzeba zawsze somsiadom się z własnego życia tłumaczyć, żeby dali spokój? Alez to ich jeszcze utwierdzi w przekonaniu, że mają swoje parszywe prawo ładowac się ludziom do ich życia. Nie, uważam, że trzeba jakiekolwiek pogróżki udowodnić (list, dyktafon) i iść na policję. Tłumacząc się daje się innym prawo do robienia czegoś złego. A może one nie chcą z tymi mordami w ogóle wdawać się w dyskusję i wąchac ich oddechów, co wtedy? Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 15:05 Led, zdaje się, że tym dziewczynom zależy na tym, by nie były postrzegane jako lesbijki, więc w ich interesie leży kontakt z sąsiadami. Ja generalnie równiez wyznaję zasadę, ze moje życie jest moim życiem i nic nikomu do tego, ale czasami trzeba przemyśleć co jest lepszym rozwiązaniem - otwarta wojna czy próba nawiązania dialogu. Może i ten mój cytat jest przesłodzony, więc go można udoskonalić w swoim duchu, ale myślę, że jest to lepszy sposób na ujarzmienie sąsiadów niż nasyłanie na nich policji. Gdybym była lesbijką tym bardziej zależąłoby mi na tym, żeby jawić się sąsiadom jako osoba normalna, choć o odmiennej orientacji. Agresja z całą pewnością nie wyszłaby mi na zdrowie. Raczej poszukałabym kogoś wśród sąsiadów, kto wydawałby się życzliwy i w miarę otwarty, by nawiązać z nim kontakt, a przez to oswoić sąsiadów, niż kazać im wszystkim spieprzać. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 15:21 Agresywni są sąsiedzi i to oni, a nie dziewczyny, są odpowiedzialni za całą sytuację. Odpowiedź może być tylko jedna: obrona poprzez policję. Groźby są karalne. A to, jak się one jawią sąsiadom, jak napisałaś, to jest sprawa całkwoicie drugorzędna i to raczej problem sąsiadów, nie ich. Nie powinny nikogo oswajać. Nie sa w zoo. Powinny mieć prawo żyć swoim życiem. Co do tej słynnej agresji... Coż, kobiecie nie wypada być agresywną, nie wypada bić się o swoje. Jedyną dostępną formą jest ugłaskanie wroga i usiąście mu na kolankach. No cóż, nie moge się z tym zgodzić. Jeśli sąsiedzi sa napastliwi i zagrażają mojemu domowi, to nie będę ich przepraszać, noł łej. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 19:28 Przecież nie twierdzę, że to dziewczyny są WINNE zaistniałej sytuacji. Poddaję po prostu pomysł, jak można do tematu podejść. W swojej opinii przypominasz mi trochę mojego męża, który równiez nie lubi certolenia się z ludźmi i zapewne w sytuacji czepiania sie nas przez sąsiadów poszedłby od razu na noże. Może i jestem naiwna w swoich opiniach, ale trochę już żyję i zauważyłam nie raz, że "nóż" wyciągnąć można zawsze, ale nie zawsze jest on potrzebny. Z racji tego, że w swoim środowisku również byłam "wybrykiem", wiem jak może wyglądać ludzka fobia i strach przed innością oraz wiem, że nie zawsze trzeba dążyć do konfrontacji, by osiągnąć cel - święty spokój. Mogłam wojować (fakt - zdazyło się) ale wolałam żyć po swojemu, przy okazji rozmawiać i OSWAJAĆ cudze strachy i obawy. Oczywiście, że nie z każdym się udało. Do dziś pewnie parę osób zdania nie zmieniło, ale zdecydowana większość ludzi, z którymi się zetknęłam zrozumiały, że nie stanowię dla nich żadnego zagrożenia. Myślę, że odbierasz mnie jako dupę wołową Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 20:10 A Ty ciągle" Iść na noże", "Kazać spieprzać", "iść na wojnę". Wymaganie prawa do szacunku do od razu pójście na noże? Ja nie lubię przepraszac, że żyję i jestem taka, a nie inna. Póki nie robię nikomu krzywdy, to nikt nie powinien napadac na mnie. To jest moje elementarne prawo. I nie mam zamiaru szczerzyć się do wszystkich jak przysłowiowa końska d..do bata, byle tylko być zaakceptowaną czy przynajmniej nie szykanowaną. To jest dla mnie postawienie sprawy na głowie i łaszenie się do agresora. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 21:00 Nie rozumiemy się. Nie twierdzę, że z policji skorzystać nie można. Można, ale one tego nie zrobiły, gdy miały DOWÓD. Teraz to policja może to potraktowac jak zwykłe utarczki sąsiedzkie i nie kiwnąć palcem w bucie lub ewentualnie narobić smrodu. Nie wiesz równiez, czy ewentualne odwiedziny dzielnicowego u sąsiadów zrobią na nich jakiekolwiek wrażenie, może tylko zaognią sytuację? I co z tego, że człowiek jest na prawie? Można z niego skorzystać i mieć dożywotnio wrogów za ścianą. Preferuję inne rozwiązania, co jednak ze szczerzeniem się, jak to byłaś łaskawa określić, niewiele ma wspólnego. Rozmowa z ludźmi rzeczywiście jest sztuką i nie każdy posiada taki talent. Mało kto potrafi postawić się w cudzej sytuacji, zrozumieć skąd niechęć i uprzedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 23:41 Nie Jeśli ktoś mi grozi, to nie będę starać się go zrozumieć. Tylko będę się bronić. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Wynosić? 29.11.07, 15:29 lila1974 napisała: > Led, zdaje się, że tym dziewczynom zależy na tym, by nie były > postrzegane jako lesbijki, więc w ich interesie leży kontakt z > sąsiadami. Czy na pewno im zalezy na tym,aby nie były postrzegane jako lesbijki, czy też jest im wszystko jedno, co myśla sąsiedzi w domowym zaciszu a to właśnie listy z pogróżkami były czymś, co spowodowało ich rozżalenie...? > > Gdybym była lesbijką tym bardziej zależąłoby mi na tym, żeby jawić > się sąsiadom jako osoba normalna, choć o odmiennej orientacji. Smutne jest to, że w tym kraju trzeba na każdym kroku udowadniać, że jest się normalnym. Będąc lesbijką albo gejem muszę wysilać sie dodatkowo, aby wrednemu burakowi,jakiego mam za sąsiada udowodnić, że pomimo wszystko równa ze mnie babka czy facet? Hetero moga mieć sąsiadów w d...e, homo już nie, bo przecież muszą szukać porozumienia z buractwem w imię rozgrzeszenia z czegos tak wynaturzonego, jak odmienna orientacja seksualnaP Nie kupuję tego. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Wynosić? 29.11.07, 15:20 > pragnę Państwa uspokoić, ze nie muszą się Państwo martwić. Jesteśmy > obie z koleżanką zupełnie normalne, Lila, no proszę cię... Odpowiedz Link Zgłoś
rarera Re: Wynosić? 30.11.07, 12:39 Generalnie to aj bym nie chciała na ich miejscu wchodzić na ścieżkę wojenną sąsiadami, ale z drugiej strony też nie za bardzo chciałabym jakiejś konfrontacji, może też jestem trochę dupa wołową, ale co to kogo obchodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
amika71 Re: Wynosić? 30.11.07, 13:09 A ja się wcale nie dziwię sąsiadom bo to bardzo wazne dla spolecznosci kto jest jej czlonkiem i na pewno nie zycza sobie u siebie lesbijek wiec dziewczyny powini po prostu im wyjasnic ze nie sa razem i tyle, mysle ze bedzie jak najbardziej po sprawie Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Wynosić? 30.11.07, 13:13 > A ja się wcale nie dziwię sąsiadom bo to bardzo wazne dla spolecznosci kto jest > jej czlonkiem Tak, masz rację. Dla mnie jako członka społeczności też jest bardzo ważne kto jest jej innym członkiem. Dlatego dzisiaj pójdę do sąsiadki i jej powiem, że nie podoba mi się jej talerz satelitarny z TV Trwam. Rani moje poglądy i każę jej go zdjąć. dziękuję że otworzyłaś mi oczy na ten ważny problem. Odpowiedz Link Zgłoś
amika71 Re: Wynosić? 30.11.07, 13:40 mathiola chyba troche przesadzasz... uczucia religijne nie sa obrazliwe zas sawiadomosc ze moje dziecko moze miec kontakt z osobami, ktore uwazam za nieodpowiednie moze byc nie obrazliwe ale na pewno niepozadane przeze mnie Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Amika 03.12.07, 13:39 moim zdaniem uczucia religijne są dokładnie tak samo obraźliwe jak świadomość z kim sypia moja sąsiadka. Odpowiedz Link Zgłoś
havvana Re: Wynosić? 30.11.07, 13:22 amika?? czy Ty żyjesz na jakims innym świecie? po pierwsze, co kogo obchodzi z kim ktos sypia? po drugie juz to widze jak dziewczyny mówią "nie jesteśmy lesbijkami" a sąsiedzi przytulają je na znak pokoju....... Odpowiedz Link Zgłoś
wiktooria.k Re: Wynosić? 01.12.07, 03:09 ja myślę, że amika nie zwraiowała, za to na pewno zwariowala ona: smyk.com/index.php?option=com_forum&action=post&id=3781&Itemid=0 jak można miec czelnośc! Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 04:11 Masz pojęcie jakie tymi osobami targają emocje? Ja mam i na przykładzie tej osoby - BARDZO - bliskiej widzę, że wcale nie jest szczęśliwa z powodu bycia HOMO, że chciałaby być "normalna", mieć żonę i dzieci, ale nie może, bo natura stworzyła ją inaczej. Nikt Ci nie każe deklarować swojego poparcia dla ruchu gejowskiego jako takiego, ale nie skreślać człowieka tylko z tego powodu, że nie może stworzyć sobie takiego świata jak Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 10:27 > Ja mam i na przykładzie tej osoby - BARDZO - bliskiej widzę, że > wcale nie jest szczęśliwa z powodu bycia HOMO, że chciałaby > być "normalna", mieć żonę i dzieci, ale nie może, bo natura > stworzyła ją inaczej. Lila, lubię cię, ale nie bredź proszę. Ta osoba nie byłaby szczęśliwa wtedy, kiedy wreszcie znalazłaby sobie żonę i spłodziła dzieci, tylko wtedy, kiedy zaakceptowałaby swoja odmienną orientację i ZGODNIE z nią ułożyłaby sobie życie emocjonalne i erotyczne. Och, jaka niedobra natura, stworzyła go gejem! Co za nieszczęście doprawdy. Nie może być normalny!!! A tak by chciał. Ludzie, trzymajcie mnie. A ten twój "kolega" niech idzie prędziutko na porządną terapię, bo takie podejście kończy się poteżną depresję, a próby samobójcze są bardzo częste u osób nieakceptujących swojej orientacji. Nie da się żyć wbrew sobie. Lila, obudź się. Można być homo lub bi i można być szczęśliwą i spełnioną jednostką. Tylko trzeba zrozumieć, że styl życia hetero nie jest jedynym obowiązującym i dającym szczęście, a gej czy lesbijka, nie jest biednym, skrzywdzonym przez naturę stworzeniem, któremu należy współczuć i otaczać troską, jak niedorozwinięte dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktooria.k Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 10:55 Nie mam kontaktu z osobami homo, bo mam małe dziecko i uważam, że to nie sa osoby, z których chciałabym żeby moje dziecko czerpało wzory, a poza tym, wydaje mi sie , ze wolność słowa sięgnęła za daleko, skoro takie wyznania maja miejsce na forum o dzieciach.... Odpowiedz Link Zgłoś
rarera Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 12:08 O matko! A wyszłysmy od głupiej superniani, żeby dojsc do homofobii panujacej w tym kraju...ja popieram szczęśliwy rodzic=szczęśliwe dziecko... Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 12:13 > mi sie , ze wolność słowa sięgnęła za daleko, skoro takie wyznania maja miejsce > na forum o dzieciach.... To się chyba pomyliłaś - to nie jest forum o dzieciach, to po pierwsze. Homo nie zostaje się, bo się skądś "czerpałao wzory". Radzę sięgnąć po ogólnodpstępne publikacje na ten temat - to po drugie. > Nie mam kontaktu z osobami homo To wiele wyjaśnia. Ludzie boją się tego, czego nie znają. Myślę, że byłabyś w ciężkim szoku, gdybyś wiedziała ile ludzi, z którymi się stykasz, mniej lub bardziej blisko, jest homo lub bi Ludzie! Jak długo jeszcze wyznacznikiem wartości człowieka będzie z kim śpi? Odpowiedz Link Zgłoś
rarera Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 12:37 Morgenstern najwyraźniej jeszcze jakis czas to bedzie wyznacznik tego czy jesteś ok czy bee. To troche przerażajace, bo to oznacza ze patzrymy na to kim ktos jest ze wzgledu na to kogo kocha wiem ze to truizm ale...wiktooria nie zastanawials się nad tym, co by było jakby Twoje dzieci były homoseksualne? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 16:31 wiktooria.k napisała: > Nie mam kontaktu z osobami homo, Żebyś się nie zdziwiłaP Do łóżek ludziom zaglądasz, że wiesz z kim je dzielą? Rodzinie, sąsiadom? Myślisz, że geje to tylko ci, co na tyle dobrze czują się z własną orientacja, że publicznie sie do niej przyznają, żebys Ty mogła wprowadzić sankcje na ewentualne kontakty?P Nie ma tak dobrze...z niejednym gejem czy lesbijką zdarzyło ci sie pewnie porozmawiać i nawet o tym nie wiesz..przerażające co?P A biorąc pod uwagę to, że około 40 % populacji przyznaje sie do przynajmniej jednego homoseksulanego kontaktu w życiu- polecam juz pędzić do łazienki i szorować ręcePPPPPPPPPPP bo mam małe dziecko i uważam, że to nie sa > osoby, z których chciałabym żeby moje dziecko czerpało wzory, Gdyby sąsiad homoseksualista przygarnął bezdomnego kotka, powiedziałabyś dziecku, że to paskudne zachowanie?P Nie..przeciez podejrzewać geja o jakieś ludzkie uczucia to absurd. Demoralizowac tylko nasze niewinne, czyste dzieciatka może a poza tym, wydaj > e > mi sie , ze wolność słowa sięgnęła za daleko, skoro takie wyznania maja miejsce > na forum o dzieciach.... A jasne, przykrócić wolność słowa...i cenzure wprowadzić, bo jakaś dama dostaje migreny na sam widok słowa "dziecko" i "homoseksualizm" w jednym zdaniuPPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 19:21 Mój GEJ był przy mnie od mojego dzieciństwa, zawsze widzialam go w towarzystwie innych chłopaków, ale do łba mi nie przyszło, że jest gejem przez wiele, wiele lat. Dlaczego? Ano dlatego, że nie miał w zwyczaju prowadzić rozmów na temat seksu i orientacji z dzieckiem, ani z dorastającą pannicą. Co Ty sobie wyobrażasz, co? Że jak spotkasz na swej drodze homoseksualistę, to on Twojemu dziecku będzie robił pranie mózgu??? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 16:34 lila1974 napisała: > > Ja mam i na przykładzie tej osoby - BARDZO - bliskiej widzę, że > wcale nie jest szczęśliwa z powodu bycia HOMO, że chciałaby > być "normalna", mieć żonę i dzieci Może nie jest szczęśliwy, bo doświadczył wyłacznie komunikatów, że jedynie "normalnym" modelem ,jest założenie rodziny i spłodzenie potomstwa? Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 17:01 Myślę, że geje cierpią, bo sa nieakceptowani w społeczeństwie, a nie dlatego, że nie są "normalni" Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Nie zrozumialyście mnie 01.12.07, 17:45 Osoba o której mówię, to nie jest mój kolega, a toś znacznie bliższy. Nie jest w depresji i nie wygląda na ogólnie nieszczęśliwego, powiedziałabym, ze wręcz przeciwnie. Niedalej jak tydzień temu wyznal mi, że się zakochal i jest bardzo szczęśliwy. Chodzi mi o coś innego. Dawno temu nie wiedzialąm tak na prawdę skąd biorą się GEJE, aż do pewnej rozmowy z moim gejem. Po tej rozmowie, w której wyznał mi, że GDYBY MIAŁ WYBÓR to wybrałby model "normalny" zorientowałam się, że gej WYBORU nie ma. Takiego stworzylą go natura i już, a nie sąsiad, który był gejem i rozmawiał z nim przez płot, albo gej nauczyciel czy kolega. Moje wychowanie opierało się na przekazach z Pisma Świętego, więc postrzegam homoseksualizm jako coś nienormalnego, coś co w oczach Boga nie spotkalo się z akceptacją (Sodoma i Gomora), co jednak nie oznacza, ze jednocześnie tę inność zamierzam potępiać i szykanować lub chociaż stronić. NIE! Nie jest dla mnie wyznacznikiem dobrego człowieka jego orientacja seksualna. I proszę zauważyć, ze za każdym razem piszę "normalność" używając cudzysłowu i pewnego skrótu myślowego. Proszę mi tu nie wyjeżdżać zatem, ze bredzę, bo nie bredzę. Rozmawiam z osobami homoseksualnymi na tematy ich dotyczące i jakoś nigdy nie skwitowali moich prywatnych teorii jako bzdur, a chyba oni najbardziej mieliby do tego prawo, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
astarza78p Re: Nie zrozumialyście mnie 01.12.07, 21:55 Znam więcej niż jednego geya i poza problebami sercowymi, nie mają problemu ze swoją orientacją! Co za bzdura, że woleliby być "normalni"!!! Oni lubią być SOBĄ!!! Gdyby ich nie było kochane kobitki, to świata mody, filmy i wielu innych by pawie nie było. Nie założycie/kupicie ładnej sukienki, bo zaprojektował ją gey??? Takiego stworzylą go natura i już, a nie sąsiad, > który był gejem i rozmawiał z nim przez płot, albo gej nauczyciel > czy kolega. natura (niewien czy kościół nadal walczy z Darwinem...), czyli bóg... moim zdaniem wszystkich nas stwarza, nawet ich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Nie zrozumialyście mnie 02.12.07, 10:30 W takim razie mam do czynienia z jakąś dziwną odmianą gei albo opatrznie rozmumiem to, co do mnie mówią. Przyznam, że z ciekawością porozmawiam przy najbliższej okazji na ten temat. A Bóg? On stworzyl tylko jedną parę - cała reszta świata to wynik krzyżówek DNA. Czas przestać go mieszać do wszystkiego. I przede wszystkim nikt z nas nie ma krótkofalówki przy pomocy której utrzymuje z nim bezpośredni kontakt, więc tak na prawdę nie wiemy czym się będzie kierował w Dniu Sądu. Do opcji "antygejowskiej" - może zostaniecie rozliczone na minus za swój brak zrozumienia i szacunku do drugiego człowieka? Jak można powiedzieć, ze się nie chce z kimś kontaktu, jeśli się go nie pozna??? Odpowiedz Link Zgłoś
wiktooria.k Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 12:59 Nie chodzi o to, że ja kontaktu miec nie chce, mi to nie przesszkadza bo jestem uksztaltowana jednostjką i mi nic nie bedzie. Mowie o dzieciach moich i tak naprawdę tych pań!-ktore wychowują córkę wspólnie- to jest pokazywanie pewnych wzorow kontrkulturowych, ktorych nie uznaje za poprawne i zycze temu dziecku powodzenia w trzymaniu sie na odpowiedniej drodze, a swoich dzieci od takich kontaktow mam zamiar wystrzegac. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 15:22 Już o tym pisałam. Od najmłodszego dzieciaka przebywałam w towarzystwie gejów i nie miałam o tym bladego pojęcia. Dlaczego? Ano dlatego, że tak jak ty nie opowiadasz swoim i cudzym dzieciom o swoim pożyciu, tak nie robią tego geje w swoim prywatynym życiu. Większe niebezpieczeństwo dla Twoich dzieci widzę w tym, ze przekażesz im naukę, ż eludzi można dzielić na lepszych i gorszych. Rozumiem, ze od ludzi innych ras, kultur i wyznań również trzymasz dzieci z daleka ze względu na możliwość "zarażenia się"? Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 15:52 A co Cię tak przeraża w tym, że twoje dziecko mogłoby zobaczyć rodzinę, w której zamiast taty i mamy, są dwie kobiety? Dodajmy, szczęśliwą rodzinę? To byłaby dla niego jakaś trauma? Dzieci od nas dowiadują się, że coś mają zacząć uważać za normalne, a coś za wynaturzenie. Twoje ma szansę na to, że tak jak mamusia, będzie traktować homoseksualistów, jako zagrożenie...ciekawe tylko dla jakich wartości ma to być zagrożenie?P Wyjaśnij,proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
wiktooria.k Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 23:42 Ale to nie jest naturalna rodzina i nie moze byc przez to szczesliwa nie dziele ludzi na lepszych i gorszych tylko troche wspolczuje tej calej Marcie ze nie moze osiagnac prawdziwego szczescia jakim jest malzenstwo a temu dziecku jak juz mowilam ze jego spojrzenie na zycie bedzie wypaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
tukana Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 03.12.07, 11:31 to niesamoiwte ze jestes tak bardzo zamknieta osoba, ze nie zwarzasz a zadnym przypadku ze istnieja inni od Ciebie ludzie, ktorzy znajduja szczescie w czyms innym niz, a moze one sie kochaja i to dziecko nie mogloby miec lepszego domu bo otoczone jest cieplem miloscia i prawdziwa opieka, to wzielas pod uwage? Odpowiedz Link Zgłoś
fartika Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 03.12.07, 11:53 To jest niesamowite, co sie porobiło...nawet jakby były Marsjankami, to jeśli dbają o dziecko, to ja tylko mogę przyklasnąc Odpowiedz Link Zgłoś
rider52 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 05.12.07, 11:25 A ja całkiem rozumiem wiktoorie, tylko chyba patrze troche z innej perspektywy, bo ja nie mam nic przeciwko parom homo, a niech sobie zyja jak chcai te parady tez niech urzadzaja, ale dzici to juz chyba troche za duzo, nie sadzicie? jakie zycie beda mialy te dzieci, caly czas po glowie..? mowie to z perspektywy ojca i chyba mam takie prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
raxa.avra Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 05.12.07, 14:57 "Ale to nie jest naturalna rodzina i nie moze byc przez to szczesliwa" ??? A to dlaczego te kobity nie mogą być szczęśliwe ??? Nie uważasz, ze gdyby były nieszczęśliwe, zmieniłyby styl życia (nie mylić z orientacją seksualną) - np. na samotny..? "troche wspolczuje tej calej Marcie ze nie > moze osiagnac prawdziwego szczescia jakim jest malzenstwo" To małżeństwo jest "prawdziwym szczęściem"? taaak? A czytasz chociażby to forum? Mało jest kobiet narzekających na swoich mężów, ze piją, nie pomagają w domu, nie szanują, zdradzają etc. Do znudzenia wręcz.. No ale pewnie one głupie, że nie doceniają tego "prawdziwego szczęścia", które dane im było osiągnąć "a temu dziecku jak ju > z > mowilam ze jego spojrzenie na zycie bedzie wypaczone" Najważniejsze, że dzieci z "prawdziwych rodzin" nie będą miały wypaczonego spojrzenia na życie, po tym jak widzą gdy ich rodzice wiecznie się kłócą, wyzywają nieraz, tatuś siedzi z piwkiem w ręce, a mamusia zapier..ala po kuchni i całą dobę się urabia po pachy. Czytam wątki na emamie w stylu "jak zmusić męża by zaczął mi pomagać" i myślę sobie nieraz - po co temu dziecku taki "tatuś", co to ma 2 lewe ręce i się własnym dzieckiem zająć nie umie, ba! nawet nie chce! Nie ma to jak mężczyzna w domu, tylko wtedy rodzina jest pełna Odpowiedz Link Zgłoś
rider52 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 06.12.07, 15:37 Jasne raxa ze sa tatusiowie, ktorzy na to miano nie zasluguja, ale nie zmienia to faktu, ze najlepszymi warunkami dla dzicka sa warunki domu, gdzie jest mama i tata, a nie dwie mamy, wedlug mnie dwie mamy nie powinny barc sie za wychowanie dzieci, to za trudne dlatego dziecka baezdie. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 06.12.07, 22:21 W takim razie rodzice samotni powinni oddawać dzieci do adopcji? Odpowiedz Link Zgłoś
tukana Re: Nie zrozumialyście mnie 02.12.07, 13:15 Lila bardzo dobrze Cię rozumiem ja mam do czynienia z wieloma osobami homoseksualnymi i musze powiedziec, że większośc z nich jest calkowicei pogodzona ze swoją orientacją ale nie zmienia tio tego, że jeśli mieliby wybór to wybraliby prostszy model, którym jest model heteroseksualny, prostszy pod względem akceptacji spolecznej i tym podobne a te dwie kobiety z tego smyka to bardzo podziwiam, że mają siłę żyć tak jak one rzeczywiście chcą Odpowiedz Link Zgłoś