Dodaj do ulubionych

Superniania

29.11.07, 10:33
To ja jeszcze wróce do tej nieszczesnej superniani, bo ja już sama nie wiem
czy to były lesbijki czy po prostu kobiety ze soba mieszkajace? Przepraszam,
że może zawalam, ale jakos tak mi przyszlo teraz do glowywink
Obserwuj wątek
    • filipkakonopna Re: Superniania 29.11.07, 10:46
      z tego co ja się orientuje to to były babeczki, które po prostu razem mieszkały,
      ale może mi się cios pomieszało
      • chloe30 Re: Superniania 29.11.07, 10:47
        To były kesbijki, na forum superniani same o tym pisały.
    • syriana Re: Superniania 29.11.07, 10:47
      masz na myśli ten odcinek z września?

      to były lesbijki, nawet bloga prowadzą pod nazwą "Les rodzina"
      les-rodzina.blog.pl/
    • wygraska Re: Superniania 29.11.07, 11:41
      A tak cos pamietam, ale wlasnie sie zastanawiam czy to tez zostalo powiedziane w
      smej superniani, czy dla dobra tvn niekoniecznie? co by problemow z moherkami
      nie mieli?
      • rarera Re: Superniania 29.11.07, 11:48
        To ja dziękuję za tą jasna i klarowną odpowiedź w każdym razie.
        • emilianaa Re: Superniania 29.11.07, 12:04
          Ja nie wiem co to za różnica tak naprawdę czy były czy nie, co to kogo obchodzi,
          z tego co pamiętam to superniania polega na tym, że rozwiązuje problemy
          wychowawcze, a nie zajmuje się orientacją…
          • syriana Re: Superniania 29.11.07, 12:45
            owszem, niania rozwiązuje problemy wychowawcze w polskich rodzinach, a póki co
            rodzina z dwoma mamami raczej nie jest szczególnie typowa dla naszego krajobrazu
            więc każde pojawienie się takiej komórki społecznej w telewizorze jest czymś
            niezywkłym

            w programie nie padło wprost określenie "lesbijki"
            kobiety były przedstawione jako przyjaciółki, zdaje się
          • dorrkka Re: Superniania 29.11.07, 12:48
            niby tak, ale moze dla problemów wychowaczych ważna jest orientacja
            • pilka90 Re: Superniania 29.11.07, 13:06
              Do tego czy dziecko jest grzeczne czy nie potrzebna jest heteroseksualnośc?
              • syriana Re: Superniania 29.11.07, 13:11
                do tego by wiedzieć czemu dziecko zachowuje się tak czy siak, potrzebna jest
                wiedza o jego domu, sytuacji rodzinnej, środowisku w jakim się wychowuje

                i tak samo wiedza o tym czy kobiety były lesbijkami, jak to czy rodzice są po
                rozwodzie na przykład albo dziecko wychowuje się tylko z jednym rodzicem, jest
                niani potrzebna
              • ledzeppelin3 Re: Superniania 29.11.07, 13:12
                Co ciekawe, one jako jedyni rodzice nie mówili do Zawadzkiej
                per "nieniu"tongue_out tylko "Doroto"
                Zawadzka dla większości rodziców to taka wielka mamma, co
                przyjedzie, znjadzie radę na wszystko zło, utuli, postawi do kąta i
                już od tej chwili wszystko będzie dobrze
          • fartika Re: Superniania 29.11.07, 13:38
            Dzień dobry!
            Niech będzie, w koncu się wypowiem w tym wątku o tej niani… ja myślę, że to o
            tyle ma znaczenie, że mogą się pojawiać problemy z sąsiadami, bo nawet kobiety,
            ktore nie są razem wywołują wielkie fale oburzenia... tak jak te:
            smyk.com/index.php?option=com_forum&action=thread&id=3633&Itemid=0
            • kasia.kop Re: Superniania 29.11.07, 14:02
              O matko to brzmi calkiem powaznie..jakieś listy z pogrożkami i wyzwiska!Ludzie
              nie są normalni!
              • sylwuszha Re: Superniania 29.11.07, 14:27
                Zamiast baidolic, tak jak dobrze im radzą, powinny się jak najszybciej stamtąd
                wynosic
                • lila1974 Wynosić? 29.11.07, 14:50
                  A jaki to ma sens? Skąd pewność, że w nowym miejscu zamieszkania
                  sytuacja się nie powtórzy?

                  Skoro nie są lesbijkami nie życzą sobie być za takie postrzegane, to
                  muszą zareagować. Listu już nie mają, więc na policję nie uderzą,
                  zresztą uważam, ze policja to ostateczność, bo jeszcze bardziej
                  zrażą do siebie ludzi.

                  W sytuacji gdybym na własne uszy uslyszała, że szepczą na mój temat,
                  zwyczajnie podeszłabym i powiedziała:
                  "Widzę, że moja osoba wzbudza w pani/panu ciekawość. W sumie nie
                  dziwię się i wiem, że postrzegacie nas państwo za parę lesbijek, ale
                  pragnę Państwa uspokoić, ze nie muszą się Państwo martwić. Jesteśmy
                  obie z koleżanką zupełnie normalne, tyle, że po rozwodach i własnie
                  próbujemy stanąć na nogi. To miło z państwa strony, że się państwo
                  troszczą o dobro naszych dzieci. Zapewniam, że nasze dzieci są pod
                  dobrą opieką naszą i naszych rodziców, bo rozwód byl dla nich
                  okropnym przeżyciem."

                  A jeśli dziewczyny są wierzące, to poszłabym na ich miejscu na
                  rozmowę do księdza z tej parafii i poprosila o pomoc. Zaprosiląbym
                  go na obiad i zrobiła nieco zamieszania przy jego wizycie, np.
                  poszła do sąsiadów i poprosiła o sól, bo "ksiądz przyjdzie dziś na
                  obiad a mi właśnie sól wyszła".

                  Zagadalabym do sąsiadki-plotkarki i troszkę poużalała się nad sobą,
                  że tak męża kochałąm a on mnie i dzieci zostawil. Plotka zapewne
                  szybko się rozejdzie po osiedlu.

                  Myślę, ze najgorsze co można zrobić, to wstapić z sąsiadami na
                  wojenną ścieżkę. Lepiej się nieco z nimi trochę pobawić i
                  pomanipulować opinią sąsiedzką tongue_out
                  • ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 14:56
                    "Widzę, że moja osoba wzbudza w pani/panu ciekawość. W sumie nie
                    > dziwię się i wiem, że postrzegacie nas państwo za parę lesbijek,
                    ale
                    > pragnę Państwa uspokoić, ze nie muszą się Państwo martwić.
                    Jesteśmy
                    > obie z koleżanką zupełnie normalne, tyle, że po rozwodach i
                    własnie
                    > próbujemy stanąć na nogi. To miło z państwa strony, że się państwo
                    > troszczą o dobro naszych dzieci. Zapewniam, że nasze dzieci są pod
                    > dobrą opieką naszą i naszych rodziców, bo rozwód byl dla nich
                    > okropnym przeżyciem."
                    > Zagadalabym do sąsiadki-plotkarki i troszkę poużalała się nad
                    sobą,
                    > że tak męża kochałąm a on mnie i dzieci zostawil. Plotka zapewne
                    > szybko się rozejdzie po osiedlu.

                    Nie, nie zgodzę się. Z jakiej racji one muszą latać i przekonywać,
                    tłumaczyć się ??? Z czego? A gdyby były lesbijkami, co komu do
                    tego?? To trzeba zawsze somsiadom się z własnego życia tłumaczyć,
                    żeby dali spokój? Alez to ich jeszcze utwierdzi w przekonaniu, że
                    mają swoje parszywe prawo ładowac się ludziom do ich życia. Nie,
                    uważam, że trzeba jakiekolwiek pogróżki udowodnić (list, dyktafon) i
                    iść na policję. Tłumacząc się daje się innym prawo do robienia
                    czegoś złego. A może one nie chcą z tymi mordami w ogóle wdawać się
                    w dyskusję i wąchac ich oddechów, co wtedy?
                    • lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 15:05
                      Led, zdaje się, że tym dziewczynom zależy na tym, by nie były
                      postrzegane jako lesbijki, więc w ich interesie leży kontakt z
                      sąsiadami.

                      Ja generalnie równiez wyznaję zasadę, ze moje życie jest moim życiem
                      i nic nikomu do tego, ale czasami trzeba przemyśleć co jest lepszym
                      rozwiązaniem - otwarta wojna czy próba nawiązania dialogu.

                      Może i ten mój cytat jest przesłodzony, więc go można udoskonalić w
                      swoim duchu, ale myślę, że jest to lepszy sposób na ujarzmienie
                      sąsiadów niż nasyłanie na nich policji.

                      Gdybym była lesbijką tym bardziej zależąłoby mi na tym, żeby jawić
                      się sąsiadom jako osoba normalna, choć o odmiennej orientacji.
                      Agresja z całą pewnością nie wyszłaby mi na zdrowie. Raczej
                      poszukałabym kogoś wśród sąsiadów, kto wydawałby się życzliwy i w
                      miarę otwarty, by nawiązać z nim kontakt, a przez to oswoić
                      sąsiadów, niż kazać im wszystkim spieprzać.
                      • ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 15:21
                        Agresywni są sąsiedzi i to oni, a nie dziewczyny, są odpowiedzialni
                        za całą sytuację. Odpowiedź może być tylko jedna: obrona poprzez
                        policję. Groźby są karalne. A to, jak się one jawią sąsiadom, jak
                        napisałaś, to jest sprawa całkwoicie drugorzędna i to raczej problem
                        sąsiadów, nie ich.
                        Nie powinny nikogo oswajać. Nie sa w zoo.
                        Powinny mieć prawo żyć swoim życiem.

                        Co do tej słynnej agresji... Coż, kobiecie nie wypada być agresywną,
                        nie wypada bić się o swoje. Jedyną dostępną formą jest ugłaskanie
                        wroga i usiąście mu na kolankach. No cóż, nie moge się z tym
                        zgodzić. Jeśli sąsiedzi sa napastliwi i zagrażają mojemu domowi, to
                        nie będę ich przepraszać, noł łej.
                        • lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 19:28
                          Przecież nie twierdzę, że to dziewczyny są WINNE zaistniałej
                          sytuacji. Poddaję po prostu pomysł, jak można do tematu podejść.
                          W swojej opinii przypominasz mi trochę mojego męża, który równiez
                          nie lubi certolenia się z ludźmi i zapewne w sytuacji czepiania sie
                          nas przez sąsiadów poszedłby od razu na noże.

                          Może i jestem naiwna w swoich opiniach, ale trochę już żyję i
                          zauważyłam nie raz, że "nóż" wyciągnąć można zawsze, ale nie zawsze
                          jest on potrzebny.

                          Z racji tego, że w swoim środowisku również byłam "wybrykiem", wiem
                          jak może wyglądać ludzka fobia i strach przed innością oraz wiem, że
                          nie zawsze trzeba dążyć do konfrontacji, by osiągnąć cel - święty
                          spokój.

                          Mogłam wojować (fakt - zdazyło się) ale wolałam żyć po swojemu, przy
                          okazji rozmawiać i OSWAJAĆ cudze strachy i obawy. Oczywiście, że nie
                          z każdym się udało. Do dziś pewnie parę osób zdania nie zmieniło,
                          ale zdecydowana większość ludzi, z którymi się zetknęłam zrozumiały,
                          że nie stanowię dla nich żadnego zagrożenia.

                          Myślę, że odbierasz mnie jako dupę wołową big_grin
                          • ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 20:10
                            A Ty ciągle" Iść na noże", "Kazać spieprzać", "iść na wojnę".
                            Wymaganie prawa do szacunku do od razu pójście na noże?
                            Ja nie lubię przepraszac, że żyję i jestem taka, a nie inna. Póki
                            nie robię nikomu krzywdy, to nikt nie powinien napadac na mnie. To
                            jest moje elementarne prawo. I nie mam zamiaru szczerzyć się do
                            wszystkich jak przysłowiowa końska d..do bata, byle tylko być
                            zaakceptowaną czy przynajmniej nie szykanowaną. To jest dla mnie
                            postawienie sprawy na głowie i łaszenie się do agresora.
                            • lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 21:00
                              Nie rozumiemy się.
                              Nie twierdzę, że z policji skorzystać nie można. Można, ale one tego
                              nie zrobiły, gdy miały DOWÓD. Teraz to policja może to potraktowac
                              jak zwykłe utarczki sąsiedzkie i nie kiwnąć palcem w bucie lub
                              ewentualnie narobić smrodu.

                              Nie wiesz równiez, czy ewentualne odwiedziny dzielnicowego u
                              sąsiadów zrobią na nich jakiekolwiek wrażenie, może tylko zaognią
                              sytuację?

                              I co z tego, że człowiek jest na prawie? Można z niego skorzystać i
                              mieć dożywotnio wrogów za ścianą.

                              Preferuję inne rozwiązania, co jednak ze szczerzeniem się, jak to
                              byłaś łaskawa określić, niewiele ma wspólnego.

                              Rozmowa z ludźmi rzeczywiście jest sztuką i nie każdy posiada taki
                              talent. Mało kto potrafi postawić się w cudzej sytuacji, zrozumieć
                              skąd niechęć i uprzedzenia.
                              • ledzeppelin3 Re: Wynosić? 29.11.07, 23:41
                                Nie
                                Jeśli ktoś mi grozi, to nie będę starać się go zrozumieć. Tylko będę
                                się bronić.
                                • lila1974 Re: Wynosić? 30.11.07, 00:31
                                  Jak wolisz smile
                      • kali_pso Re: Wynosić? 29.11.07, 15:29
                        lila1974 napisała:

                        > Led, zdaje się, że tym dziewczynom zależy na tym, by nie były
                        > postrzegane jako lesbijki, więc w ich interesie leży kontakt z
                        > sąsiadami.



                        Czy na pewno im zalezy na tym,aby nie były postrzegane jako
                        lesbijki, czy też jest im wszystko jedno, co myśla sąsiedzi w
                        domowym zaciszu a to właśnie listy z pogróżkami były czymś, co
                        spowodowało ich rozżalenie...?

                        >
                        > Gdybym była lesbijką tym bardziej zależąłoby mi na tym, żeby jawić
                        > się sąsiadom jako osoba normalna, choć o odmiennej orientacji.


                        Smutne jest to, że w tym kraju trzeba na każdym kroku udowadniać, że
                        jest się normalnym. Będąc lesbijką albo gejem muszę wysilać sie
                        dodatkowo, aby wrednemu burakowi,jakiego mam za sąsiada udowodnić,
                        że pomimo wszystko równa ze mnie babka czy facet? Hetero moga mieć
                        sąsiadów w d...e, homo już nie, bo przecież muszą szukać
                        porozumienia z buractwem w imię rozgrzeszenia z czegos tak
                        wynaturzonego, jak odmienna orientacja seksualnawinkP

                        Nie kupuję tego.
                  • morgen_stern Re: Wynosić? 29.11.07, 15:20
                    > pragnę Państwa uspokoić, ze nie muszą się Państwo martwić.
                    Jesteśmy
                    > obie z koleżanką zupełnie normalne,


                    Lila, no proszę cię...
                    • lila1974 Re: Wynosić? 29.11.07, 17:29
                      No może tutaj przesadziłam tongue_out
                      • rarera Re: Wynosić? 30.11.07, 12:39
                        Generalnie to aj bym nie chciała na ich miejscu wchodzić na ścieżkę wojenną
                        sąsiadami, ale z drugiej strony też nie za bardzo chciałabym jakiejś
                        konfrontacji, może też jestem trochę dupa wołową, ale co to kogo obchodzi...
                      • amika71 Re: Wynosić? 30.11.07, 13:09
                        A ja się wcale nie dziwię sąsiadom bo to bardzo wazne dla spolecznosci kto jest
                        jej czlonkiem i na pewno nie zycza sobie u siebie lesbijek wiec dziewczyny
                        powini po prostu im wyjasnic ze nie sa razem i tyle, mysle ze bedzie jak
                        najbardziej po sprawie
                        • mathiola Re: Wynosić? 30.11.07, 13:13
                          > A ja się wcale nie dziwię sąsiadom bo to bardzo wazne dla spolecznosci kto jest
                          > jej czlonkiem

                          Tak, masz rację. Dla mnie jako członka społeczności też jest bardzo ważne kto
                          jest jej innym członkiem. Dlatego dzisiaj pójdę do sąsiadki i jej powiem, że nie
                          podoba mi się jej talerz satelitarny z TV Trwam. Rani moje poglądy i każę jej go
                          zdjąć.
                          dziękuję że otworzyłaś mi oczy na ten ważny problem.
                          • amika71 Re: Wynosić? 30.11.07, 13:40
                            mathiola chyba troche przesadzasz... uczucia religijne nie sa obrazliwe zas
                            sawiadomosc ze moje dziecko moze miec kontakt z osobami, ktore uwazam za
                            nieodpowiednie moze byc nie obrazliwe ale na pewno niepozadane przeze mnie
                            • lila1974 amika71 30.11.07, 13:42
                              Ty się zgrywasz? Powiedz, ze tak.
                              • havvana Re: amika71 30.11.07, 14:06
                                lila1974 tez mam taką nadzieję
                            • mathiola Amika 03.12.07, 13:39
                              moim zdaniem uczucia religijne są dokładnie tak samo obraźliwe jak świadomość z
                              kim sypia moja sąsiadka.
                        • havvana Re: Wynosić? 30.11.07, 13:22
                          amika??
                          czy Ty żyjesz na jakims innym świecie?
                          po pierwsze, co kogo obchodzi z kim ktos sypia?
                          po drugie juz to widze jak dziewczyny mówią
                          "nie jesteśmy lesbijkami"
                          a sąsiedzi przytulają je na znak pokoju.......
                          • wiktooria.k Re: Wynosić? 01.12.07, 03:09
                            ja myślę, że amika nie zwraiowała, za to na pewno zwariowala ona:
                            smyk.com/index.php?option=com_forum&action=post&id=3781&Itemid=0
                            jak można miec czelnośc!
                            • lila1974 Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 04:11
                              Masz pojęcie jakie tymi osobami targają emocje?

                              Ja mam i na przykładzie tej osoby - BARDZO - bliskiej widzę, że
                              wcale nie jest szczęśliwa z powodu bycia HOMO, że chciałaby
                              być "normalna", mieć żonę i dzieci, ale nie może, bo natura
                              stworzyła ją inaczej.

                              Nikt Ci nie każe deklarować swojego poparcia dla ruchu gejowskiego
                              jako takiego, ale nie skreślać człowieka tylko z tego powodu, że nie
                              może stworzyć sobie takiego świata jak Ty?
                              • morgen_stern Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 10:27
                                > Ja mam i na przykładzie tej osoby - BARDZO - bliskiej widzę, że
                                > wcale nie jest szczęśliwa z powodu bycia HOMO, że chciałaby
                                > być "normalna", mieć żonę i dzieci, ale nie może, bo natura
                                > stworzyła ją inaczej.


                                Lila, lubię cię, ale nie bredź proszę.
                                Ta osoba nie byłaby szczęśliwa wtedy, kiedy wreszcie znalazłaby
                                sobie żonę i spłodziła dzieci, tylko wtedy, kiedy zaakceptowałaby
                                swoja odmienną orientację i ZGODNIE z nią ułożyłaby sobie życie
                                emocjonalne i erotyczne.
                                Och, jaka niedobra natura, stworzyła go gejem! Co za nieszczęście
                                doprawdy. Nie może być normalny!!! A tak by chciał. Ludzie,
                                trzymajcie mnie. A ten twój "kolega" niech idzie prędziutko na
                                porządną terapię, bo takie podejście kończy się poteżną depresję, a
                                próby samobójcze są bardzo częste u osób nieakceptujących swojej
                                orientacji. Nie da się żyć wbrew sobie.

                                Lila, obudź się. Można być homo lub bi i można być szczęśliwą i
                                spełnioną jednostką. Tylko trzeba zrozumieć, że styl życia hetero
                                nie jest jedynym obowiązującym i dającym szczęście, a gej czy
                                lesbijka, nie jest biednym, skrzywdzonym przez naturę stworzeniem,
                                któremu należy współczuć i otaczać troską, jak niedorozwinięte
                                dziecko.
                                • wiktooria.k Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 10:55
                                  Nie mam kontaktu z osobami homo, bo mam małe dziecko i uważam, że to nie sa
                                  osoby, z których chciałabym żeby moje dziecko czerpało wzory, a poza tym, wydaje
                                  mi sie , ze wolność słowa sięgnęła za daleko, skoro takie wyznania maja miejsce
                                  na forum o dzieciach....
                                  • rarera Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 12:08
                                    O matko! A wyszłysmy od głupiej superniani, żeby dojsc do homofobii panujacej w
                                    tym kraju...ja popieram szczęśliwy rodzic=szczęśliwe dziecko...
                                  • morgen_stern Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 12:13
                                    > mi sie , ze wolność słowa sięgnęła za daleko, skoro takie wyznania
                                    maja miejsce
                                    > na forum o dzieciach....

                                    To się chyba pomyliłaś - to nie jest forum o dzieciach, to po
                                    pierwsze.
                                    Homo nie zostaje się, bo się skądś "czerpałao wzory". Radzę sięgnąć
                                    po ogólnodpstępne publikacje na ten temat - to po drugie.

                                    > Nie mam kontaktu z osobami homo

                                    To wiele wyjaśnia. Ludzie boją się tego, czego nie znają.
                                    Myślę, że byłabyś w ciężkim szoku, gdybyś wiedziała ile ludzi, z
                                    którymi się stykasz, mniej lub bardziej blisko, jest homo lub bi wink

                                    Ludzie! Jak długo jeszcze wyznacznikiem wartości człowieka będzie z
                                    kim śpi?
                                    • rarera Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 12:37
                                      Morgenstern najwyraźniej jeszcze jakis czas to bedzie wyznacznik tego czy jesteś
                                      ok czy bee. To troche przerażajace, bo to oznacza ze patzrymy na to kim ktos
                                      jest ze wzgledu na to kogo kocha wiem ze to truizm ale...wiktooria nie
                                      zastanawials się nad tym, co by było jakby Twoje dzieci były homoseksualne?
                                  • kali_pso Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 16:31
                                    wiktooria.k napisała:

                                    > Nie mam kontaktu z osobami homo,


                                    Żebyś się nie zdziwiławinkP
                                    Do łóżek ludziom zaglądasz, że wiesz z kim je dzielą? Rodzinie,
                                    sąsiadom? Myślisz, że geje to tylko ci, co na tyle dobrze czują się
                                    z własną orientacja, że publicznie sie do niej przyznają, żebys Ty
                                    mogła wprowadzić sankcje na ewentualne kontakty?winkP
                                    Nie ma tak dobrze...z niejednym gejem czy lesbijką zdarzyło ci sie
                                    pewnie porozmawiać i nawet o tym nie wiesz..przerażające co?winkP
                                    A biorąc pod uwagę to, że około 40 % populacji przyznaje sie do
                                    przynajmniej jednego homoseksulanego kontaktu w życiu- polecam juz
                                    pędzić do łazienki i szorować ręcewinkPPPPPPPPPPP




                                    bo mam małe dziecko i uważam, że to nie sa
                                    > osoby, z których chciałabym żeby moje dziecko czerpało wzory,


                                    Gdyby sąsiad homoseksualista przygarnął bezdomnego kotka,
                                    powiedziałabyś dziecku, że to paskudne zachowanie?winkP
                                    Nie..przeciez podejrzewać geja o jakieś ludzkie uczucia to absurd.
                                    Demoralizowac tylko nasze niewinne, czyste dzieciatka możewink



                                    a poza tym, wydaj
                                    > e
                                    > mi sie , ze wolność słowa sięgnęła za daleko, skoro takie wyznania
                                    maja miejsce
                                    > na forum o dzieciach....

                                    A jasne, przykrócić wolność słowa...i cenzure wprowadzić, bo jakaś
                                    dama dostaje migreny na sam widok słowa "dziecko" i "homoseksualizm"
                                    w jednym zdaniuwinkPPPPP
                                  • lila1974 Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 19:21
                                    Mój GEJ był przy mnie od mojego dzieciństwa, zawsze widzialam go w
                                    towarzystwie innych chłopaków, ale do łba mi nie przyszło, że jest
                                    gejem przez wiele, wiele lat. Dlaczego?

                                    Ano dlatego, że nie miał w zwyczaju prowadzić rozmów na temat seksu
                                    i orientacji z dzieckiem, ani z dorastającą pannicą.

                                    Co Ty sobie wyobrażasz, co? Że jak spotkasz na swej drodze
                                    homoseksualistę, to on Twojemu dziecku będzie robił pranie mózgu???
                              • kali_pso Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 16:34
                                lila1974 napisała:


                                >
                                > Ja mam i na przykładzie tej osoby - BARDZO - bliskiej widzę, że
                                > wcale nie jest szczęśliwa z powodu bycia HOMO, że chciałaby
                                > być "normalna", mieć żonę i dzieci


                                Może nie jest szczęśliwy, bo doświadczył wyłacznie komunikatów, że
                                jedynie "normalnym" modelem ,jest założenie rodziny i spłodzenie
                                potomstwa?
                                • ledzeppelin3 Re: Masz bliski kontakt z kimś homo? 01.12.07, 17:01
                                  Myślę, że geje cierpią, bo sa nieakceptowani w społeczeństwie, a nie
                                  dlatego, że nie są "normalni"
                                  • lila1974 Nie zrozumialyście mnie 01.12.07, 17:45
                                    Osoba o której mówię, to nie jest mój kolega, a toś znacznie bliższy.
                                    Nie jest w depresji i nie wygląda na ogólnie nieszczęśliwego,
                                    powiedziałabym, ze wręcz przeciwnie.
                                    Niedalej jak tydzień temu wyznal mi, że się zakochal i jest bardzo
                                    szczęśliwy.

                                    Chodzi mi o coś innego.
                                    Dawno temu nie wiedzialąm tak na prawdę skąd biorą się GEJE, aż do
                                    pewnej rozmowy z moim gejem. Po tej rozmowie, w której wyznał mi, że
                                    GDYBY MIAŁ WYBÓR to wybrałby model "normalny" zorientowałam się, że
                                    gej WYBORU nie ma. Takiego stworzylą go natura i już, a nie sąsiad,
                                    który był gejem i rozmawiał z nim przez płot, albo gej nauczyciel
                                    czy kolega.

                                    Moje wychowanie opierało się na przekazach z Pisma Świętego, więc
                                    postrzegam homoseksualizm jako coś nienormalnego, coś co w oczach
                                    Boga nie spotkalo się z akceptacją (Sodoma i Gomora), co jednak nie
                                    oznacza, ze jednocześnie tę inność zamierzam potępiać i szykanować
                                    lub chociaż stronić. NIE!

                                    Nie jest dla mnie wyznacznikiem dobrego człowieka jego orientacja
                                    seksualna.

                                    I proszę zauważyć, ze za każdym razem piszę "normalność" używając
                                    cudzysłowu i pewnego skrótu myślowego.

                                    Proszę mi tu nie wyjeżdżać zatem, ze bredzę, bo nie bredzę.
                                    Rozmawiam z osobami homoseksualnymi na tematy ich dotyczące i jakoś
                                    nigdy nie skwitowali moich prywatnych teorii jako bzdur, a chyba oni
                                    najbardziej mieliby do tego prawo, prawda?
                                    • astarza78p Re: Nie zrozumialyście mnie 01.12.07, 21:55
                                      Znam więcej niż jednego geya i poza problebami sercowymi, nie mają
                                      problemu ze swoją orientacją! Co za bzdura, że woleliby
                                      być "normalni"!!! Oni lubią być SOBĄ!!! Gdyby ich nie było kochane
                                      kobitki, to świata mody, filmy i wielu innych by pawie nie było. Nie
                                      założycie/kupicie ładnej sukienki, bo zaprojektował ją gey???

                                      Takiego stworzylą go natura i już, a nie sąsiad,
                                      > który był gejem i rozmawiał z nim przez płot, albo gej nauczyciel
                                      > czy kolega.
                                      natura (niewien czy kościół nadal walczy z Darwinem...), czyli
                                      bóg... moim zdaniem wszystkich nas stwarza, nawet ich!!!
                                      • lila1974 Re: Nie zrozumialyście mnie 02.12.07, 10:30
                                        W takim razie mam do czynienia z jakąś dziwną odmianą gei albo
                                        opatrznie rozmumiem to, co do mnie mówią. Przyznam, że z ciekawością
                                        porozmawiam przy najbliższej okazji na ten temat.

                                        A Bóg? On stworzyl tylko jedną parę - cała reszta świata to wynik
                                        krzyżówek DNA. Czas przestać go mieszać do wszystkiego. I przede
                                        wszystkim nikt z nas nie ma krótkofalówki przy pomocy której
                                        utrzymuje z nim bezpośredni kontakt, więc tak na prawdę nie wiemy
                                        czym się będzie kierował w Dniu Sądu.

                                        Do opcji "antygejowskiej" - może zostaniecie rozliczone na minus za
                                        swój brak zrozumienia i szacunku do drugiego człowieka? Jak można
                                        powiedzieć, ze się nie chce z kimś kontaktu, jeśli się go nie
                                        pozna???
                                        • wiktooria.k Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 12:59
                                          Nie chodzi o to, że ja kontaktu miec nie chce, mi to nie przesszkadza bo jestem
                                          uksztaltowana jednostjką i mi nic nie bedzie. Mowie o dzieciach moich i tak
                                          naprawdę tych pań!-ktore wychowują córkę wspólnie- to jest pokazywanie pewnych
                                          wzorow kontrkulturowych, ktorych nie uznaje za poprawne i zycze temu dziecku
                                          powodzenia w trzymaniu sie na odpowiedniej drodze, a swoich dzieci od takich
                                          kontaktow mam zamiar wystrzegac.
                                          • lila1974 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 15:22
                                            Już o tym pisałam. Od najmłodszego dzieciaka przebywałam w
                                            towarzystwie gejów i nie miałam o tym bladego pojęcia. Dlaczego? Ano
                                            dlatego, że tak jak ty nie opowiadasz swoim i cudzym dzieciom o
                                            swoim pożyciu, tak nie robią tego geje w swoim prywatynym życiu.


                                            Większe niebezpieczeństwo dla Twoich dzieci widzę w tym, ze
                                            przekażesz im naukę, ż eludzi można dzielić na lepszych i gorszych.

                                            Rozumiem, ze od ludzi innych ras, kultur i wyznań również trzymasz
                                            dzieci z daleka ze względu na możliwość "zarażenia się"?
                                          • kali_pso Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 15:52
                                            A co Cię tak przeraża w tym, że twoje dziecko mogłoby zobaczyć
                                            rodzinę, w której zamiast taty i mamy, są dwie kobiety? Dodajmy,
                                            szczęśliwą rodzinę?
                                            To byłaby dla niego jakaś trauma?
                                            Dzieci od nas dowiadują się, że coś mają zacząć uważać za normalne,
                                            a coś za wynaturzenie.
                                            Twoje ma szansę na to, że tak jak mamusia, będzie traktować
                                            homoseksualistów, jako zagrożenie...ciekawe tylko dla jakich
                                            wartości ma to być zagrożenie?winkP Wyjaśnij,proszę.
                                            • wiktooria.k Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 02.12.07, 23:42
                                              Ale to nie jest naturalna rodzina i nie moze byc przez to szczesliwa nie dziele
                                              ludzi na lepszych i gorszych tylko troche wspolczuje tej calej Marcie ze nie
                                              moze osiagnac prawdziwego szczescia jakim jest malzenstwo a temu dziecku jak juz
                                              mowilam ze jego spojrzenie na zycie bedzie wypaczone.
                                              • tukana Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 03.12.07, 11:31
                                                to niesamoiwte ze jestes tak bardzo zamknieta osoba, ze nie zwarzasz a zadnym
                                                przypadku ze istnieja inni od Ciebie ludzie, ktorzy znajduja szczescie w czyms
                                                innym niz, a moze one sie kochaja i to dziecko nie mogloby miec lepszego domu bo
                                                otoczone jest cieplem miloscia i prawdziwa opieka, to wzielas pod uwage?
                                                • fartika Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 03.12.07, 11:53
                                                  To jest niesamowite, co sie porobiło...nawet jakby były Marsjankami, to jeśli
                                                  dbają o dziecko, to ja tylko mogę przyklasnąc
                                                  • rider52 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 05.12.07, 11:25
                                                    A ja całkiem rozumiem wiktoorie, tylko chyba patrze troche z innej perspektywy,
                                                    bo ja nie mam nic przeciwko parom homo, a niech sobie zyja jak chcai te parady
                                                    tez niech urzadzaja, ale dzici to juz chyba troche za duzo, nie sadzicie? jakie
                                                    zycie beda mialy te dzieci, caly czas po glowie..? mowie to z perspektywy ojca i
                                                    chyba mam takie prawo.
                                              • raxa.avra Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 05.12.07, 14:57

                                                "Ale to nie jest naturalna rodzina i nie moze byc przez to szczesliwa"

                                                ??? A to dlaczego te kobity nie mogą być szczęśliwe ???
                                                Nie uważasz, ze gdyby były nieszczęśliwe, zmieniłyby styl życia (nie mylić z
                                                orientacją seksualną) - np. na samotny..?

                                                "troche wspolczuje tej calej Marcie ze nie
                                                > moze osiagnac prawdziwego szczescia jakim jest malzenstwo"

                                                To małżeństwo jest "prawdziwym szczęściem"? taaak?
                                                A czytasz chociażby to forum? Mało jest kobiet narzekających na swoich mężów, ze
                                                piją, nie pomagają w domu, nie szanują, zdradzają etc. Do znudzenia wręcz.. No
                                                ale pewnie one głupie, że nie doceniają tego "prawdziwego szczęścia", które dane
                                                im było osiągnąć big_grin

                                                "a temu dziecku jak ju
                                                > z
                                                > mowilam ze jego spojrzenie na zycie bedzie wypaczone"

                                                Najważniejsze, że dzieci z "prawdziwych rodzin" nie będą miały wypaczonego
                                                spojrzenia na życie, po tym jak widzą gdy ich rodzice wiecznie się kłócą,
                                                wyzywają nieraz, tatuś siedzi z piwkiem w ręce, a mamusia zapier..ala po kuchni
                                                i całą dobę się urabia po pachy. Czytam wątki na emamie w stylu "jak zmusić męża
                                                by zaczął mi pomagać" i myślę sobie nieraz - po co temu dziecku taki "tatuś", co
                                                to ma 2 lewe ręce i się własnym dzieckiem zająć nie umie, ba! nawet nie chce!
                                                Nie ma to jak mężczyzna w domu, tylko wtedy rodzina jest pełna smile

                                                • rider52 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 06.12.07, 15:37
                                                  Jasne raxa ze sa tatusiowie, ktorzy na to miano nie zasluguja, ale nie zmienia
                                                  to faktu, ze najlepszymi warunkami dla dzicka sa warunki domu, gdzie jest mama i
                                                  tata, a nie dwie mamy, wedlug mnie dwie mamy nie powinny barc sie za wychowanie
                                                  dzieci, to za trudne dlatego dziecka baezdie.
                                                  • lila1974 Re: Nie zrozumialyście mnie!!!! 06.12.07, 22:21
                                                    W takim razie rodzice samotni powinni oddawać dzieci do adopcji?
                                        • tukana Re: Nie zrozumialyście mnie 02.12.07, 13:15
                                          Lila bardzo dobrze Cię rozumiem
                                          ja mam do czynienia z wieloma osobami
                                          homoseksualnymi i musze powiedziec, że
                                          większośc z nich jest calkowicei pogodzona ze swoją orientacją
                                          ale nie zmienia tio tego, że jeśli mieliby wybór to
                                          wybraliby prostszy model, którym jest
                                          model heteroseksualny,
                                          prostszy pod względem
                                          akceptacji spolecznej i tym podobne
                                          a te dwie kobiety z tego smyka
                                          to bardzo podziwiam, że mają siłę żyć
                                          tak jak one rzeczywiście chcą
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka