Dodaj do ulubionych

"Obrzydliwość" względem gości - trochę długie ;-)

02.12.07, 13:59
Nie wiedziałam, jaki tytuł dać temu wątkowi, bo chyba nie ma na to
określenia. Już dawno chciałam coś o tym tu napisać, ale dopiero mój
mąż wczoraj mnie zainspirował, a raczej wk... wink

Otóż nocowała u mnie pod jego nieobecność przyjaciółka. Bardzo
bliska, on zna ją i lubi. Czekałam już na nią, rozmawiałam z mężem
przez telefon żartobliwie o jej wizycie, o tym, że powlekłam jej
świeżą pościel itd. i on wyobraźcie sobie oburzył się, że ona będzie
spać pod JEGO kołdrą! Zatkało mnie, myślałam, że żartuje, ale nie! A
dlaczego jej nie ubrałam tej gorszej kołdry, dla gości??? Tłumaczę
jak dziecku, że ta trzecia jest trochę cieńsza, ze sztucznym
wkładem, wytarta i niezbyt dobrej jakości, a dajemy ją gościom
wtedy, kiedy jesteśmy we trójkę i już po prostu nie ma innej
możliwości! Nie rozumiem, gdzie tu problem. Przecież jest obleczona
poszwą, która idzie potem do prania - a ręczników, które dajemy
gościom to się potem nie brzydzi? Przeciez sobie nimi dupska
wycierali tongue_out
No trzymajcie mnie, jak można się brzydzić kołdry, pod którą spał
ktoś z naszych gości?

Od razu przypomniało mi się, jak mi się kiedyś przykro zrobiło.
Dawno, dawno temu, kiedy bidowałam i z pralek dysponowałam jedynie
Franią, przyjaciółka zaproponowała mi, żebym pościel i ręczniki
prała u niej w pralce. W pobliżu pralni nie miałam. Ucieszyłam się.
Przynosiłam proszki, płyny (które potem zostawiałam napoczęte jako
formę "podziękowania", poza tym zawsze przynosiłam coś słodkiego
itp.) Odbierałam już potem suche pranie. I któregoś dnia ona mi
mówi, że mnie przeprasza, że jest jej przykro, ale jej mąż (notabene
miły i rozsądny gość) jest przewrażliwiony i brzydzi go... cudze
pranie wiszące w łazience. No ludzie, rozumiem jakieś gacie,
rajstopy, ale to była tylko cholerna pościel. No i się skończyło,
ale pamiętam, jak fatalnie się wtedy czułam.

I pamiętam, jak kiedyś spałam u koleżanki. Wizyta była spontaniczna,
więc nie miałam niczego do spania, dała mi piżamkę, bardzo ładną,
jedwabną. Rano przebrałam się, a ona zamiast po prostu ją gdzieś
odłożyć i potem wrzucic do pralki zrobiła to przy mnie, trochę
ostentacyjnie - odebrała mi ją z ręki i od razu nastawiła pranie.
Hm, też się dziwnie poczułam.

I jeszcze moja słynna ciotka, u której zawsze zadzwiwiały mnie dwa
wieszaczki na ręczniki koło umywalki. Przy jednej była naklejka z
plastra z napisem "dla gości" tongue_outPP

Tak sobie myślę, ja rozumiem, że są pewne granice, szczoteczki do
zębów i męża bym gościowi nie użyczyła wink ale jak już kogoś
zapraszamy w nasze progi, to może należałoby się nad swoimi fobiami
obrzydliwości trochę zastanowić, albo... w ogóle gości nie zapraszać?
Nie chciałabym być gościem w domu, gdzie po moim wyjeździe niemal do
deratyzaji dochodzi wink
Obserwuj wątek
    • malila Ja w kwestii ciotki 02.12.07, 14:05
      Skąd ona miała pewność, że goście będą używać ręczniczka "dla
      gości"? Pilnowała?smile

      Mnie takie rzeczy nie wzruszają. Raczej dodają życiu smaczkuwink
      Sytuuję je w kategorii "każdy ma jakiegoś nieszkodliwego hopla".
      Poza tym jestem fanką detektywa Monkasmile
    • dorotamakota1 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 14:06
      nie wiem czy odwiedziłąbym kogoś takiego ponownie...
    • 18_lipcowa1 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 14:09
      rzeczywiscie dziwne, ja nie jestem obrzydliwa co do takich rzeczy
      ale tez staram sie dbac o higiene takich spraw
      uzytkowanie poscieli nie obrzydza mnie, tak samo jak innych rzeczy -
      typu recznik czy nawet jakis tam sweter czy bluza pozyczony
      kolezance bo np zimno a przyszla bez - potem sie pierze i tyle

      poza tym jakos znam dobrze moich znajomych i wiem czy maja jakies
      choroby, czy sie myja, czy sa czysci, czy piora ubrania i jakos sie
      nie brzydze

      rzeczy osobiste to osobiste, ale posciel ? a jak na wycieczke
      pojedziecie i spi w hotelu pod koldra pod ktora spalo 1000 osob i
      nie wiadomo jeszcze jakich i skad?
      albo jak sweter mierzy w sklepie to nie zdaje sobie sprawy ile osob
      go wczesniej mierzylo?


      smieszyla mnie kiedys znajoma ktora na ciuchy z lumpeksu miala
      odruch wymiotny, ze to uzywane u fe i w ogole,po czym mierzyla w
      sklepie adidasa bluzeczke NOWKE ze tak powiem, bo przeciez z
      wieszaka prosto z.......pudrem na kolnierzyku i smrodem pod pachami.
      Przeciez takie rzeczy mierzy mnostwo osob, ba a ekspedientki to
      biora, nosza , piora i odwieszaja na wieszak z powrotem - widzialam
      na wlasne oczy,
      • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 14:12
        18_lipcowa1 napisała:

        > rzeczywiscie dziwne, ja nie jestem obrzydliwa co do takich rzeczy
        > ale tez staram sie dbac o higiene takich spraw
        > uzytkowanie poscieli nie obrzydza mnie, tak samo jak innych rzeczy -
        > typu recznik czy nawet jakis tam sweter czy bluza pozyczony
        > kolezance bo np zimno a przyszla bez - potem sie pierze i tyle
        >
        > poza tym jakos znam dobrze moich znajomych i wiem czy maja jakies
        > choroby, czy sie myja, czy sa czysci, czy piora ubrania i jakos sie
        > nie brzydze
        >
        > rzeczy osobiste to osobiste, ale posciel ? a jak na wycieczke
        > pojedziecie i spi w hotelu pod koldra pod ktora spalo 1000 osob i
        > nie wiadomo jeszcze jakich i skad?
        > albo jak sweter mierzy w sklepie to nie zdaje sobie sprawy ile osob
        > go wczesniej mierzylo?
        >
        >
        > smieszyla mnie kiedys znajoma ktora na ciuchy z lumpeksu miala
        > odruch wymiotny, ze to uzywane u fe i w ogole,po czym mierzyla w
        > sklepie adidasa bluzeczke NOWKE ze tak powiem, bo przeciez z
        > wieszaka prosto z.......pudrem na kolnierzyku i smrodem pod pachami.
        > Przeciez takie rzeczy mierzy mnostwo osob, ba a ekspedientki to
        > biora, nosza , piora i odwieszaja na wieszak z powrotem - widzialam
        > na wlasne oczy,


        ja też, moja znajoma pracowała w jednym ze sklepów z odzieżą.
        odcinała tylko metki, i doczepiała z powrotem.
        • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 16:16
          > ja też, moja znajoma pracowała w jednym ze sklepów z odzieżą.
          > odcinała tylko metki, i doczepiała z powrotem.


          A jak myślicie, co się dzieje z ciuchami wypożyczanymi np.
          prezenterkom telewizyjnym? wink
          • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 23:41
            morgen_stern napisała:

            > > ja też, moja znajoma pracowała w jednym ze sklepów z odzieżą.
            > > odcinała tylko metki, i doczepiała z powrotem.
            >
            >
            > A jak myślicie, co się dzieje z ciuchami wypożyczanymi np.
            > prezenterkom telewizyjnym? wink

            wolimy nie myśleć, i mieć nadzieję, że to ich własne. [przynajmniej ja]
            skoro są z telewizji, to mają klasę i tyle.
            • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 09:06
              > wolimy nie myśleć, i mieć nadzieję, że to ich własne.

              Nie, to nie ich własne, ale wypozyczane przez firmy i sklepy. Ciuchy
              sa wybierane przez zatrudnione przez tv stylistki, potem w
              większości wracają do sklepów. I do sprzedaży wink

              > skoro są z telewizji, to mają klasę i tyle.

              Niestety, musiałam nieco zburzyć twoją wizję wink
              • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 09:28
                morgen_stern napisała:

                > Niestety, musiałam nieco zburzyć twoją wizję wink


                NIECO?!! jesteś okrutna. smile
              • asia_i_p Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 21:06
                Dopóki bielizna nie wraca, pal diabli.
    • croyance Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 14:17
      Mnie takie rzeczy nie ruszaja. Moge spac pod koldra, pod ktora spal
      ktos inny, moge nosic sweterek kolezanki. Chociaz recznik lubie miec
      wlasny.
      Rzeczy z second-handu ... przeciez kazdy kupiony ciuch, nawet nowy,
      dotykalo przedtem iles tam osob - w fabryce, przy pakowaniu, w
      przymierzalni. A nawet super nowym wycieram stoly w restauracji;
      musialabym chyba niczego nie dotykac.
    • dlania Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 16:05
      Ręcznik "dla gości", łech, łech, niezła ta ciotkawink A mąż tez niezły
      ohydnikswink Ale ja rozumiem, że niektórzy tak maja i raczej nie jest to
      "wyleczalne". Moja siostra od dziecka oglądała każdą łyżeczkę, nim wzięła ja do
      buzi, przy czym wiekszośc wracała do myciawink Pierze swoje ciuchy zawsze osobno,
      ręcznik zabiera do swojego pokoju, żeby ktos goi czasem przez przypadek nie dotknął.
      ]
      • mama_kotula Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 18:31
        dlania napisała:

        > Moja siostra od dziecka oglądała każdą łyżeczkę, nim wzięła ja do
        > buzi, przy czym wiekszośc wracała do myciawink Pierze swoje ciuchy zawsze
        osobno, ręcznik zabiera do swojego pokoju, żeby ktos goi czasem przez przypadek
        nie dotknął.

        To podchodzi już pod nerwicę natręctw smile
      • ally Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 15:50
        Moja siostra od dziecka oglądała każdą łyżeczkę, nim wzięła ja do
        > buzi, przy czym wiekszośc wracała do myciawink Pierze swoje ciuchy zawsze osobno,
        > ręcznik zabiera do swojego pokoju, żeby ktos goi czasem przez przypadek nie
        dotknął.


        może to ona jet autorką kultowego wątku "czy można zajść w ciążę z ręcznikiem?" wink
    • lucerka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 16:16
      Twoj maz ma po prostu takie poczucie higieny - to sa jego preferencje, kazdy ma
      je inne. Ja moge spac pod czyjas koldra ale nie lubie pic z "gwinta" z tej samej
      butelki z innymi osobami, nawet z najlepszym przjacielem partnera
    • karola1008 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 16:25
      Męża i szczotki do zębów też bym gościowi nie uzyczyła, ale
      generalnie, odkąd w wieku lat dziewięciu wlazłam do wieka od trumny
      mojego dziadka-mało rzeczy mnie rusza.
      • k1234561 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 18:38
        Karola1008 z tą trumną to mi zaimponowałaśsmile)
        • karola1008 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 22:51
          k1234561 napisała:

          > Karola1008 z tą trumną to mi zaimponowałaśsmile)
          Po tym wyczynie miałam koszmary przez kilka miesięcy. Jako dziecko
          nie miałam dystansu do wielu spraw smile.
          • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 23:53
            karola1008 napisała:

            > k1234561 napisała:
            >
            > > Karola1008 z tą trumną to mi zaimponowałaśsmile)
            > Po tym wyczynie miałam koszmary przez kilka miesięcy. Jako dziecko
            > nie miałam dystansu do wielu spraw smile.

            Rany Boskie, po coś ty się pchała do tej trumny?! ;DD
            • karola1008 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 00:04
              ibulka napisała:
              > Rany Boskie, po coś ty się pchała do tej trumny?! ;DD
              Z ciekawości silniejszej niż zdrowy rozsądek. Nie mogłam wypróbować
              całej trumny, tp chociaż wieko...
              • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 09:28
                karola1008 napisała:

                > ibulka napisała:
                > > Rany Boskie, po coś ty się pchała do tej trumny?! ;DD
                > Z ciekawości silniejszej niż zdrowy rozsądek. Nie mogłam wypróbować
                > całej trumny, tp chociaż wieko...

                no generalnie racja, takie wieko to wprawdzie nie stuprocentowa trumna, ale
                jednak... ^^

                ekstra pomysł, kreatywność dziecięca nie zna granic ;D
    • be_em ja tam brzydliwa nie jestem:) 02.12.07, 18:28
      lubię gości, chętnie dziele sie i ręcznikami i kołdrą i poszewkami,
      i mydła użyczę i kremu i płynu do higieny intymnej, pozwalam jeść
      moimi sztućcami, sikać w moim kiblu i kąpać się w mojej wanniesmile
      przyjaciółkom pozyczam nawet koszulki bez krępacjismile
      tylko mężem bym się nie podzieliła - jakoś przywiazana jestemwink
    • hrabina_murzyna to ja też jestem dziwolągiem 02.12.07, 22:41
      nie lubię pożyczać swoich ubrań, nigdy nie pożyczam cudzych.
      Pościeli w hotelu nie toleruję, ręczników również. W gości jak jadę
      to tylko u bliskiej rodziny nocuję spokojnie, u innych ludzi
      obrzydza mnie pościel lub co gorsza ręcznik. No i możecie się śmiać,
      ale nigdy przenigdy nie użyczyłabym swojej pralki. No brzydzi mnie
      widok cudzych ubrań w mojej pralce. A już mojego prania z rzeczami
      obcej osoby sobie nie wyobrażam. Mydła w kostce też nie używam
      na "obczyźnie".
    • cielecinka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 22:58
      No z ta koldra to troche dziwne.
      Ja uwielbiam gosci tylko na moment.Jestem wstretnym samolubem i jak ktos mi sie
      kreci po mieszkaniu to mnie to drazni. Regularnie nocuje u mnie tylko jedna
      kumpela i siostra ze swoim facetem. Mam zelazny zestaw dla gosci (koldra ,
      reczniki itd) Chociaz wczesniej zanim bylam w ciazy, to z kumpela spalam w
      jednym wyrze (pod nieobecnosc lubego) , bo zawsze lubilysmy sie pochirac przed
      snem. Teraz to odpada , bo sie nie wysypiam.

      A z rzeczy obrzydliwych , to jak mnie moj facet wkurzy ,a akurat kupil sobie
      nowa szczoteczke do zebow, w ramach zensty zawsze mu ja obsliniam. Uwielbiam
      patrzec jaki sie wtedy denerwuje.
      • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 02.12.07, 23:56
        cielecinka napisała:

        > No z ta koldra to troche dziwne.
        > Ja uwielbiam gosci tylko na moment.Jestem wstretnym samolubem i jak ktos mi sie
        > kreci po mieszkaniu to mnie to drazni. Regularnie nocuje u mnie tylko jedna
        > kumpela i siostra ze swoim facetem. Mam zelazny zestaw dla gosci (koldra ,
        > reczniki itd) Chociaz wczesniej zanim bylam w ciazy, to z kumpela spalam w
        > jednym wyrze (pod nieobecnosc lubego) , bo zawsze lubilysmy sie pochirac przed
        > snem. Teraz to odpada , bo sie nie wysypiam.
        >
        > A z rzeczy obrzydliwych , to jak mnie moj facet wkurzy ,a akurat kupil sobie
        > nowa szczoteczke do zebow, w ramach zensty zawsze mu ja obsliniam. Uwielbiam
        > patrzec jaki sie wtedy denerwuje.


        jak to: obśliniasz? szczoteczkę do zębów...?
        • cielecinka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 00:05
          > jak to: obśliniasz? szczoteczkę do zębów...?

          normalnie. czekam, az ja rozpakuje , po czym wyrywam mu ja z reki i wkladam do
          swojej paszczy. Zanim ja moj facet zdazy po raz pierwszy uzyc. Brukam jej
          dziewiczosc i uciekam z lazienki. Niestety ostatnimi czasy juz mi sie nie udaje,
          bo sie cwaniak zamyka w lazience i myje nia zeby od razu po zakupie.
          • dlania Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 07:09
            Cielęcinko, Ty wstęciucho! Chcoiaż i tak jesteś malo złosliwa, mogłoby Ci
            przyjść do glowy umyć tą szczotką kibelek...wink
            • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 09:29
              dlania napisała:

              > Cielęcinko, Ty wstęciucho! Chcoiaż i tak jesteś malo złosliwa, mogłoby Ci
              > przyjść do glowy umyć tą szczotką kibelek...wink

              ja tak zrobiłam na szkolnej wycieczce, nielubianej koleżance smile
              jak się dowiedziała - nie wiem jak, ale po wycieczce - prawie mnie zabiła smile
            • cielecinka Dlania 03.12.07, 11:35
              ja sie z tym facetem calujesmile))))))))) Mycie kibelka nie wchodzi w rachube.
          • croyance Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 13:54
            Na moim by to wrazenia nie zrobilo, na mnie tez nie - co za roznica,
            czy poslinie jegos szczoteczke, czy nie, skoro i tak sie non stop
            calujemy?
      • croyance Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 13:52
        A ja uwielbiam gosci, mam mentalnosc jak z kibucu - im wiecej osob,
        tym lepiej smile Skutki wychowania w bloku big_grin
    • adsa_21 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 08:37
      mnie takie rzeczy nie brzydza. natomiast moj facet brzydzi sie
      dotykac raczek w metrze i autobusach oraz NIGDY nie siada w ubraniu
      na nieposlanym lozku.Podejrzewam ze nie wytarlby sie uzywanym
      przezemnie recznikiem;p
      • ally Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 16:03
        > mnie takie rzeczy nie brzydza. natomiast moj facet brzydzi sie
        > dotykac raczek w metrze i autobusach

        co mi przypomina o klamkach w publicznych toaletach. fuuuj
    • limmar Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 09:18
      Mam taką znajomą, która właśnie jest obrzydliwa i dodatkowo bardzo to pokazuje.
      Jakby mogła to by ze ścierka z domestosem za gośćmi chodziła. Na przywitanie nie
      dotyka niektórych osób, bo się właśnie brzydzi. Ale brakuje jej na tyle taktu,
      że np. pocałuje mnie, osobą stojącą obok a np. kolejnej już nie, bo ją ta osoba
      brzydzi. Co jeszcze: przyjechała do mnie latem, w sandałach, miała brudne nogi,
      więc jej mówię: idź sobie umyj (szczerze mówiąc mnie obrzydzały, bo były jakby
      boso chodziła-jeszcze te paznokcie...), nie umyła, bo musiała by użyć naszego
      ręcznika - oczywiście czystego. I siedziała z tymi brudnymi nogami trzymając je
      na naszym jasnym dywanie, feee. Obłudna pedanteria wink
      • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 09:30
        i to tylko w wybranych sytuacjach ;D
        • to.ja.kas Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 10:58
          Jestem totalnie nieobrzydliwa względem swoich gości. Ostatnio na
          integracyjnej miałam z koleżanką wspólny pokój i włazience stała
          duża, narożna wanna. MOczyłyśmy się w niej wspólnie z godzinę
          smiejąc się i pijac w niej piwo tongue_outPPP

          A korzystacie z takich przybytków jak basen, siłownia, fitness,
          kregle itd?
    • figlarna88 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 14:18
      Całkowicie Ciebie rozumiem, staram się, jak zapraszam gości to staram się
      sprawić, żeby czuli się jak w domu, a poza tym nie jestem taka "strasznie"
      obrzydliwa. Pranie robię po ich wyjeździe.
      • mozambique Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 14:32
        a mnie o wiele bardziej zainteresowało jedndo słowo w tywa wątku ,
        wg mnie najistotoiejsze : "GORSZA kołdra , dla gości :!!!

        mnie wychwoano w domu , w ktorym "dla gosci" nic nie miało prawa byc
        gorsdze, czasmai nawet było lepsze niz dla domowników

        ale widocznie takei domy, gdzie gosci traktuzje sie z zasady gorzej
        i dla nich wszytko moze być gorsze , tez istnieją

        dziwne
        • jolkajola [...] 03.12.07, 14:37
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 14:39
            ????
            big_grinDDDD
            • cielecinka morgen 03.12.07, 15:03
              to sfrustrowana aniailestam powrocila pod innym nickiem.
              • morgen_stern Re: morgen 03.12.07, 15:06
                Domyśliłam się wink
        • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 14:42
          Nie jest to dziwne. Normalnie śpimy pod dwiema kołdrami. Trzecia,
          nieco gorszej jakości (czyli taka, której nie lubimy, ale normalnie
          można pod nią spać) jest odłożona. Jeśli ktoś przyjedzie, to
          przecież nie będę biegać z kołdrami i przebierać poszwy
          zastanawiając się, która kołdra jest "lepsza", tylko ubieram tę
          odłożoną, której na co dzień nie używamy. Nie jest jakaś obrzydliwa,
          po prostu za nią nie przepadamy, a "gorsza" to był skrót myślowy tongue_out
    • aluc Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 14:37
      trochę z innej, acz podobnej beczki

      jak jedziemy gdzieś na wakacje/weekend/inne, gdzie będą ręczniki
      (hotel/pensjonat/inne), to żadna siła nie zmusi mnie do zapakowania
      do walizy swojego, poza tym uwielbiam świeże hotelowe ręczniki

      i oto otóż coraz bardziej wzrasta mi populacja znajomych, co to
      nawet do pięciogwazdkowych targają swoje, bo się brzydzą "wspólnych"
      • bsl Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 14:41
        nigdy w życiu , mam 3 dzieci i nas dwoje i jeszcze stos ręczników i
        poscieli mialabym targac ?? mowy nie ma smile
      • mozambique Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 15:18
        taaaaa i te brzydzące sie elyty nieumieją zachwoywac sie na poziomie
        w stosunku do obsługi , nie dają napiwków, brzydza sie reczników ale
        wywoza całe reklamówki darmowcyh hotelowych szamponików, mydełek,
        papuci itp



        elyta z Pupki Wąskotorowej smile))))))))))))
      • ally Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 16:01
        > jak jedziemy gdzieś na wakacje/weekend/inne, gdzie będą ręczniki
        > (hotel/pensjonat/inne), to żadna siła nie zmusi mnie do zapakowania
        > do walizy swojego, poza tym uwielbiam świeże hotelowe ręczniki

        moja znajoma pracowała kiedyś w pralni hotelowej w stanach. od tej pory unika
        hotelowych ręczników, bo ta świeżość to ponoć sprawka ogromnej ilości
        detergentów - alergicy powinni uważać
        • gryzelda71 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 16:09
          ally napisała:
          ta świeżość to ponoć sprawka ogromnej ilości
          > detergentów

          No ja mam nadzieję,że sa kazdorazowo pranesmile))
    • asia_i_p Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 21:04
      A może mu nie o kołdrę chodzi? Może on niby lubi tę koleżankę, ale
      nie jest zadowolony, że jesteście sobie takie bliskie, boi się, że
      go obgadujecie, wspólnie analizujecie twoje małżeństwo? Może czuje
      się na cenzurowanym, a kołdry czepia się, bo znalazł pretekst (inna
      rzecz, że ja bym na taki pretekst nie wpadła). A co do tego męża
      znajomej, to na mur beton była to kwestia skąpstwa a nie
      obrzydzenia. Nawet jeśli przynosiłaś swoje środki piorące, to
      używałaś JEGO SPRZĘTU. Są tacy ludzie.
      • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 21:09
        A wiesz, że w obu przypadkach mogłaś trafić w sedno?
        Dzięki, dałaś mi do myślenia wink
    • agata7712 :] 03.12.07, 21:11
      Każdy ma jakieś scjizy, większe lub mniejsze :] Mój mąż np.
      przeciera zawsze deske sedesową, zanim usiądzie na niej, jak są albo
      byli u nas goście, nieważne kto. Jak kiedyś spali u nas znajomi, to
      nasłuchiwał, czy się aby nie bzykają, bo ponieważ spali w naszym
      wielkim łóżku ( w ramach gościnności przeneśliśmy się do mniejszego
      pokoju im oddając nasze wygodniejsze), to jak by się bzykali, on
      mógłby mu łóżko gdzes 'opryskac ";D i jak by potem spał big_grin Ale się
      śmiałam!!!!!!!!!!!!!!!! A teraz da mi lanie, bo zawsze czyta to, co
      napisze tutaj ;D
      • ibulka Re: :] 03.12.07, 22:53
        agata7712 napisała:

        > Każdy ma jakieś scjizy, większe lub mniejsze :] Mój mąż np.
        > przeciera zawsze deske sedesową, zanim usiądzie na niej, jak są albo
        > byli u nas goście, nieważne kto. Jak kiedyś spali u nas znajomi, to
        > nasłuchiwał, czy się aby nie bzykają, bo ponieważ spali w naszym
        > wielkim łóżku ( w ramach gościnności przeneśliśmy się do mniejszego
        > pokoju im oddając nasze wygodniejsze), to jak by się bzykali, on
        > mógłby mu łóżko gdzes 'opryskac ";D i jak by potem spał big_grin Ale się
        > śmiałam!!!!!!!!!!!!!!!! A teraz da mi lanie, bo zawsze czyta to, co
        > napisze tutaj ;D


        miło, że powróciłaś w wredne progi emamy ;D
    • mma_ramotswe Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 21:16
      jakoś dziwnie uprawiać seks raz z mężczyzną raz z kobietą, pod tą
      samą kołdrą
      • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 21:20
        big_grinDDD
        A gdzieś ty wyczytała, że ja z nią uprawiałam / uprawiam seks?
        • loganmylove Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 23:09
          Nieważne-mma wiesmile Zmieniaj kołdry na przyszłośćsmile
      • morgen_stern Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 23:08
        mma_ramotswe napisała:

        > jakoś dziwnie uprawiać seks raz z mężczyzną raz z kobietą, pod tą
        > samą kołdrą


        A poza tym, co w tym dziwnego? Mówisz, żeby kołdrę zmieniać, to
        będzie ok?
        • fra_mauro Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 03.12.07, 23:28
          Strasznie ciekawy watek smile
          Mnie wlasciwie smiesza i nieco odstreczaja w innych domach 2 sprawy:
          tzw. kapcie dla gosci, ktore sa bardzo uprzejmie proponowane zaraz
          po wejsciu . Secundo: wymienione juz gdzies wyzej tzw reczniki dla
          gosci na wieszaczku ze stosownym opisem na plastrze. Z dwojga zlego
          jesli juz czuje sie przymuszona do zdjecia butow-wole siedziec na
          boso , a w lazience wytrzec lapska papierem toaletowym
          • avra Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 04.12.07, 13:27
            Może trochę odwrotna sytuacja...,ale mnie obrzydza,jak jedziemy z
            wizytą w gości z zaplanowanym noclegiem,a tam "dużurna"pościel dla
            gości oczywiście nie zmieniana...,bo i po co jak tylko goście pod
            nią śpią....,raz się wyśpią,pojadą więc po co zmieniać,przecież
            czysta jest....smilebrrrr.Więcej na taką wizytę z noclegiem nie
            jadę,bo mnie odrzuca.
            • ibelin26 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 04.12.07, 14:58
              A propos szczoteczek do zębów. W czasach licealnych pracowałam w
              klubie jeźdźcieckim (jazdy za pracę), często zostawałam w klubie na
              weekendy. Każdy w łazience trzymał jakieś swoje przybory, m. in
              szczoteczki do zębów. Podpisane nie były ale, wiadomo czyja była
              która.
              Kiedyś rano myłam sobie zęby i nagle słyszę oburzony głos kumpla -
              dlaczego myjesz zeby moją szczoteczką ?!
              - Jak to twoją, przecież to moja szczoteczka?!

              Okazało się, że przez jakiś czas mieliśmy WSPÓLNĄ szczoteczkęsmile

              Jak do tego doszło - nie wiem. Każde z nas twierdziło, że kupiło
              sobie właśnie taką szczoteczkę.
    • babsee Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 04.12.07, 22:01
      Hmm...ja na kazdym wyjezdzie wakacyjnym biore mini Domestos i
      pierwsze co robie-zanim sie rozapkuje-szoruke lazienke i kibel-
      chocby tam lsnilo.
      A swoją drogą,to prawda z tym proszkiem do prania w hotelach-sama
      chemia.Jest koles na allegro co sprzedaje taki proszek.
      A wiecie ze są spraye dające uczucie świerzosci?czasem sprzątaczki
      olewają sprzątanie ale napsikają zdrowo i kazdy myśli"hm..jak tu
      czysto"
      • ibulka Re: babsee 04.12.07, 22:42
        weź, przestań już!
        psujesz mi dobre zdanie o hotelach i w ogóle, wyobrażenia na tematy różne wink

        nie istnieją żadne środki tego typu. panie sprzątaczki zapiedalają ostro z
        mopami, nie wiesz co piszesz ;PPPP
        • tysia77 Re: babsee 04.12.07, 22:45
          Miałam kiedyś taki środek,w domu pachniało jak po generalnym sprzątaniusmile
          • ibulka Re: babsee 05.12.07, 11:51
            tysia77 napisała:

            > Miałam kiedyś taki środek,w domu pachniało jak po generalnym sprzątaniusmile


            następna, no! big_grinDDD

            a ja muszę z mopem popierdzielać. sad
            • babsee Re: Ibulka 05.12.07, 16:16
              naprawde mi przykro smile
              Powiem Ci więcej-te drozsze utrzymują zapach ok.8 h te tansze
              jedynie godzine,dwie.
              Sa też takie spraye do poscieli-pryskasz i masz wrażenie ze swieżo
              prana-a ona np.lezy juz sobie jakis czas bo gosc hotelowy nie
              wykorzystal smile
              paskudztow,nie?dlatego ja jade rowno z Domestosem w hotelu i jak
              jedzie ostro chlorem to wiem że czysto smile
              • ibulka Re: Ibulka 05.12.07, 19:53
                babsee napisała:

                > naprawde mi przykro smile
                > Powiem Ci więcej-te drozsze utrzymują zapach ok.8 h te tansze
                > jedynie godzine,dwie.
                > Sa też takie spraye do poscieli-pryskasz i masz wrażenie ze swieżo
                > prana-a ona np.lezy juz sobie jakis czas bo gosc hotelowy nie
                > wykorzystal smile
                > paskudztow,nie?dlatego ja jade rowno z Domestosem w hotelu i jak
                > jedzie ostro chlorem to wiem że czysto smile


                o ile ta pościel tylko sobie leży, a nie jest używana przez kogoś, to niech
                sobie pryskają - póki tego nie zobaczę, nie będę się brzydzić. mam tylko cicho
                nadzieję, że jednak przestrzegane są zasady higieny... smile
    • karola1008 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 05.12.07, 11:45
      Siostra opowiadała mi kiedyś taką historię, którą jej z kolei też
      ktoś opowiedział, dlatego nie wiem,na ile jest prawdziwa.
      Dwóch panów, aktorów, wyjechało z teatrem na gościnne występy do
      innego miasta. Zakwaterowano ich wtym samym pokoju hotelowym. Pan A
      wziął ze sobą przybory toaletowe, a pan B-nie wziął. Oczywiście
      mydełka, szamponiki i ręczniki były w hotelu, ale już np.
      dezodorant, pianka do golenia, płyn po goleniu i szczotka do zębów-
      nie. No więc pan B bez krępacji i bez pytania używał rzeczy pana A.
      Pan A darowałby jeszcze współlokatorowi ten dezodorant i płyn, czy
      piankę, ale już szczoteczki do zębów nie mógł zdzierżyć. Postanowił
      dać Panu B nauczkę. Któregoś dnia poszedł do łazienki celem
      dokonania porannych ablucji i zostawił drzwi otwarte. Pan B podszedł
      do drzwi, żeby je zamknąć i zobaczył, że Pan A szoruje sobie okolice
      odbytu szczoteczką własną, jednakże jednocześnie tą, którą pan B
      pożyczał sobie do mycia ząbków. "Co ty robisz?!!" zapytał pan B z
      przerażeniem. "A, bo ja sobie codziennie myję tyłek tą szczoteczką"
      powiedział pan A.
    • milenium5 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 05.12.07, 13:26
      Dziewczyny, głupoty wypisujecie smile Pracuję w branży hotelowej.
      Reczniki i pościel jest gotowana (dlatego najczęściej są białe),
      materace co jakiś czas dezynfekowane, poodobnie wykładziny. Nawet
      kratki wentylacyjne w łazienkach czyści się specjalistycznymi
      środkami. Środki czystości faktycznie specjalistyczne, co znaczy
      tyle, że bardziej skuteczne i silniejsze niż te używane w domu. Za
      to kosmetyki dla gości tych samych producentów co do części spa.
      Bardzo dobrej jakości. W sieciach standarty czystości bardzo
      wygórowane, kontrola w pokojach w łazienkach, nie ma miejsca na
      jakieś dezedoranty zapachowe, naprawdę.
      • ibulka Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 05.12.07, 13:34
        milenium5 napisał:

        > Dziewczyny, głupoty wypisujecie smile Pracuję w branży hotelowej.
        > Reczniki i pościel jest gotowana (dlatego najczęściej są białe),
        > materace co jakiś czas dezynfekowane, poodobnie wykładziny. Nawet
        > kratki wentylacyjne w łazienkach czyści się specjalistycznymi
        > środkami. Środki czystości faktycznie specjalistyczne, co znaczy
        > tyle, że bardziej skuteczne i silniejsze niż te używane w domu. Za
        > to kosmetyki dla gości tych samych producentów co do części spa.
        > Bardzo dobrej jakości. W sieciach standarty czystości bardzo
        > wygórowane, kontrola w pokojach w łazienkach, nie ma miejsca na
        > jakieś dezedoranty zapachowe, naprawdę.


        no to trochę mnie pocieszyłaś smile)))))))
    • karola1008 Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 05.12.07, 14:09
      Mam kuzynkę, która nad każdym gościem staje z parą kapci, gdy tylko
      ten przekroczy próg i namawia usilnie do zmiany butów. Powód:"A skąd
      ja mogę wiedzieć, czy ona/on tymi butami w jakieś gó..no nie
      weszła/wszedł?". No i generalnie goście u niej wyglądają tak: siedzi
      sobie na kanapie pani w eleganckiej sukience, stworzonej do butów na
      obcasie, a na nogach ma różówe kapciuszki, albo w ogóle nic nie ma.
      Miodzio. Ja zaczęłam w końcu zabierać pasujące mi buty ze sobą na
      zmianę, ale okazało się wtedy, że kuzynka dalej krzywo na mnie
      patrzy, bo jej mogę parkiet porysować. Nie wiem, po co ona w ogóle
      gości przyjmuje.
      • dee.angel Re: "Obrzydliwość" względem gości - trochę długie 05.12.07, 21:57
        karola1008 napisała:

        > Powód:"A skąd
        > ja mogę wiedzieć, czy ona/on tymi butami w jakieś gó..no nie
        > weszła/wszedł?".
        -

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka