reteczu
05.12.07, 13:55
Jestem poruszona tym faktem.
Wczoraj około 14.00 wyszedł na spacer z psem i do tej pory nie
wrócił.
To 20-latek,cierpi na zanik pamięci.Nie wiem,na ile choroba jest
zaawansowana,ale chyba nie jest to jakieś straszne stadium,skoro sam
wychodził do sklepu czy na spacer z psem.A może to niefrasobliwość
rodziców,że pozwalali mu wychodzić samemu?
Szuka go policja,komunikaty z jego zdjęciem rozwieszone,rodzice go
szukają...ojciec rozmawiał ze mną pół godziny temu:"Pani ma małe
dzieci,może będąc na spacerze gdzieś go pani widziała?".Niestety,nie
widziałam...
Ojciec blady,oczy wypłakane,przygnębiony...
Wrogowi nie życzę takich przeżyć...