mamakochana
10.12.07, 23:21
No właśnie. Współpracujemy okazjonalnie od kilku miesięcy. Miłe
słowa i gesty początkowo traktowałam z dystansem i zamieniałam w
żart. Od jakiegoś czasu coraz bardziej mi się to podoba i chyba
zaczeliśmy flirtować. Celowo używam tego słowa bo wszystko to wydaje
się być bardzo niewinne. Szczególnie że każde z nas ma rodzinę i nie
ma tutaj mowy o jakimś związku. A jednak... czekam na ten poranny
telefon i uśmiecham się czytając sms'a w niedzileny poranek o
treści: "nie mogę się doczekać poniedziałku". Generalnie przyjemnie
tylko boję się co będzie dalej? Da się tak flirtować nie tracąc nad
tym kontroli?