22daffodils
02.01.08, 12:26
Mowie z gory – funkcjonuje na forach gazety, ale w celu tego postu
założyłam nowy nick – nie chce, by ktokolwiek mnie skojarzyl.
Rzecz będzie o wirtualnych zyciach mojego jeszcze niemeza i potem
meza.
Proszę o ustosunkowanie się i porade. Naprawde nie wiem co robic –
jestem rozbita i czuje się jak zbity pies.
Poznaliśmy się przez siec. Rok pozniej zamieszkalismy razem.
Wspolny komputer ujawnil wtedy, ze mój niemaz logowal się na
swoim „profilu” i otrzymywal maile, korzystal również z portali
pornograficznych. Po rozmowie szczerej zapewnil mnie, ze to bez
znaczenia, przeprosil za glupie zachowanie i się „skasowal” (na
świńskich stronach profilu nie odnalazłam – nie miał).
Potem był slub, dziecko, bla bla. Szczerze mówiąc – uwazam, ze
jesteśmy zgodnym i kochającym się małżeństwem.
W ubiegłym roku maz zaliczyl wpadke smsowa – smsowal z jakas
kobieta, na czym go przyłapałam. Wynikla ostra rozmowa – maz się wil
i kajal – zapewnil, ze to znajoma sama go zaczepila po dłuższym
okresie zerwanych kontaktow, a on był ciekawy co u niej. Jej smsy
był głupawe, w stylu „plaza już się wyludnia, jest pusto” ale był
tez jeden w stylu „kiedy szlam pod prysznic myślałam o tobie”. Jego
odp. były sucharowate, nie było w nich nic gorszącego. Postawilam
sprawe jasno – ostatni raz przerabiamy takie rzeczy, nadużył mojego
zaufania – nastepnym razem może się to skończyć zle, bo nie naleze
do kobiet, które w imie poswiecenia dla rodziny będą cierpiec.
Sprawa zakonczona obietnica, ze nigdy wiecej – pokorne prosby o
wybaczenie.
A teraz wpadlo mi w rece jego haslo do skrzynki. Kiedys uważałam, ze
to obrzydliwe grzebac w ludzkiej prywatności, ale mój nadwyrężony
brak zaufania zmusil mnie do takich rzeczy – już raz w zyciu
wykazałam się naiwnością i zupełnie mi to wystarczy…
Okazalo się, ze mój maz: a) ma kilka kont przekierowanych na jedna
skrzynke (pocieszające jest, ze logowal się na niej ostatnio w
marcu) b) ze korzysta z jednego lub dwoch portali pornograf. –
wysyla jakies wiadomości do kobiet , ale ich nie ma w skrzynce (sa
potwierdzenia odbioru) c) kontynuowal swoje znajomości z netu już za
czasow małżeńskich – co prawda w dosc lightowej formie – zyczenia na
swieta itd., ale korzystal d) do jednej koleżanki czuje chyba
słabość – bo zaczepial ja mailowo, namawial na spotkanie i na pewno
rok temu spotkali sie na kawie lub w kinie.
Powiem szczerze, ze jestem zaskoczona, ze nigdy bym się tego po nim
nie spodziewala, ze zranil mnie po raz kolejny.
Co robić? Jak się zachowac? Czego zadac? Obserowowac skrzynke i jak
gdyby nigdy nic, czy przejść do inicjatywy? Dodam, ze raczej jestem
pewna, ze do zdrady „fizycznej” nie doszlo, choc to i tak dla mnie
niewielkie pocieszenie, bo i tak czuje się potwornie oszukana.
Jeśli ktos chce o tym ze mna pogadac-proszę o maila. Ja nawet nie
mam tego komu powiedziec… Potrzebuje czyichs slow.
I jeszcze jedno – w jaki sposób mogę zapisac jego wiadomości z jego
skrzynki internetowej (na wypadek skasowania?).
Pozdrawiam