Prosba o rade - maz w sieci

02.01.08, 12:26
Mowie z gory – funkcjonuje na forach gazety, ale w celu tego postu
założyłam nowy nick – nie chce, by ktokolwiek mnie skojarzyl.
Rzecz będzie o wirtualnych zyciach mojego jeszcze niemeza i potem
meza.
Proszę o ustosunkowanie się i porade. Naprawde nie wiem co robic –
jestem rozbita i czuje się jak zbity pies.
Poznaliśmy się przez siec. Rok pozniej zamieszkalismy razem.
Wspolny komputer ujawnil wtedy, ze mój niemaz logowal się na
swoim „profilu” i otrzymywal maile, korzystal również z portali
pornograficznych. Po rozmowie szczerej zapewnil mnie, ze to bez
znaczenia, przeprosil za glupie zachowanie i się „skasowal” (na
świńskich stronach profilu nie odnalazłam – nie miał).
Potem był slub, dziecko, bla bla. Szczerze mówiąc – uwazam, ze
jesteśmy zgodnym i kochającym się małżeństwem.
W ubiegłym roku maz zaliczyl wpadke smsowa – smsowal z jakas
kobieta, na czym go przyłapałam. Wynikla ostra rozmowa – maz się wil
i kajal – zapewnil, ze to znajoma sama go zaczepila po dłuższym
okresie zerwanych kontaktow, a on był ciekawy co u niej. Jej smsy
był głupawe, w stylu „plaza już się wyludnia, jest pusto” ale był
tez jeden w stylu „kiedy szlam pod prysznic myślałam o tobie”. Jego
odp. były sucharowate, nie było w nich nic gorszącego. Postawilam
sprawe jasno – ostatni raz przerabiamy takie rzeczy, nadużył mojego
zaufania – nastepnym razem może się to skończyć zle, bo nie naleze
do kobiet, które w imie poswiecenia dla rodziny będą cierpiec.
Sprawa zakonczona obietnica, ze nigdy wiecej – pokorne prosby o
wybaczenie.
A teraz wpadlo mi w rece jego haslo do skrzynki. Kiedys uważałam, ze
to obrzydliwe grzebac w ludzkiej prywatności, ale mój nadwyrężony
brak zaufania zmusil mnie do takich rzeczy – już raz w zyciu
wykazałam się naiwnością i zupełnie mi to wystarczy…
Okazalo się, ze mój maz: a) ma kilka kont przekierowanych na jedna
skrzynke (pocieszające jest, ze logowal się na niej ostatnio w
marcu) b) ze korzysta z jednego lub dwoch portali pornograf. –
wysyla jakies wiadomości do kobiet , ale ich nie ma w skrzynce (sa
potwierdzenia odbioru) c) kontynuowal swoje znajomości z netu już za
czasow małżeńskich – co prawda w dosc lightowej formie – zyczenia na
swieta itd., ale korzystal d) do jednej koleżanki czuje chyba
słabość – bo zaczepial ja mailowo, namawial na spotkanie i na pewno
rok temu spotkali sie na kawie lub w kinie.
Powiem szczerze, ze jestem zaskoczona, ze nigdy bym się tego po nim
nie spodziewala, ze zranil mnie po raz kolejny.
Co robić? Jak się zachowac? Czego zadac? Obserowowac skrzynke i jak
gdyby nigdy nic, czy przejść do inicjatywy? Dodam, ze raczej jestem
pewna, ze do zdrady „fizycznej” nie doszlo, choc to i tak dla mnie
niewielkie pocieszenie, bo i tak czuje się potwornie oszukana.
Jeśli ktos chce o tym ze mna pogadac-proszę o maila. Ja nawet nie
mam tego komu powiedziec… Potrzebuje czyichs slow.
I jeszcze jedno – w jaki sposób mogę zapisac jego wiadomości z jego
skrzynki internetowej (na wypadek skasowania?).
Pozdrawiam
    • beata985 Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 13:02
      w jaki sposób mogę zapisac jego wiadomości z jego
      > skrzynki internetowej (na wypadek skasowania?).

      wydrukować?? przesłąć na swoją pocztę??

      Co robić? Jak się zachowac? Czego zadac? Obserowowac skrzynke i jak
      > gdyby nigdy nic, czy przejść do inicjatywy?

      najpierw obserwować

      i trzymaj sie .
      • asocial Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 13:45
        gdzie problem?
        w stronach porno? sama zajrzysz, zoabczysz ze to nei takie zle.
        w tym ,ze wysyla dziewcyznom zyczenia na swieta? grzeczny jest.
        ze wychodzi ze znajoma na kawe? co w tym zlego?
        ze tobie o tym nie mowi? a po twoich paranojach kto by mowil...
        ze pisal sucharowate smsy do jakiejs laski, ktora go chciala
        poderwac?(sucharowate smsy swiadcza o tym, ze nie jest zainteresowany i
        pochlebia mu jej zachowanie)
        janaprawde nie widze problemu.
        • 22daffodils Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 16:42
          No tak - 90% normalnych i zdrowych mezczyzn tak postępuje, a 80% ich zon to akceptuje - ja jestem w tych 20%, które tego nie rozumieja - ja mam paranoje, a on jest cacy.
          Ja naprawde nie jestem pruderyjna, ale penis mojego meza na necie i odpowiedzi pan na anons, to zbyt wiele jak na moja wyrozumialosc. Kto wie, do czego tak naprawde doszlo? Znam tylko jakis ulamek prawdy.
          To ze sie umowil z byla przyjaciolka - ok, a wolalabym o tym wiedziec - ja go informuje o takich moich wyjsciach dla "klarownosci" zasad i oczekuje w zamian tego samego (pomiajam to jego zebranie o spotaknie z nia).
          Zreszta nie to jest najgorsze - gorsze jest zlamanie pewnych zasad, ktore kiedys przegadalismy od A do Z, zaakceptowalismy - ze zadnych klamstw, czegos na boku. Wiedzial, ze to dla mnie wazne i miesiac po swoich zapewnieniach zrobil to samo...
          Dzieki za odpowiedzi i pozdrawiam


          • ywwy Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 17:00
            wiesz co , ja bardzo lubię takie portale towarzyskie, to dla mnie
            super rozrywkasmile loguję się, odbieram pocztę, mam do tego słabość.
            Uważam, że to jest niewinne.
            Może twój M też tak ma? Może wystarczy, że będzie ci o tym mówił,
            zawsze możesz wszystko sprawdzić, możecie razem się zabawić. Możesz
            się zalogować takżei i razem z nim sobie popisać. Jeśli jego to
            kręci?
            • baska299 Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 17:06
              A tego penisa to samego pokazywał czy razem z twarzą?
            • syriana Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 20:48
              niewinne to są filmy, anonimowe zdjęcia przeglądane w necie
              gdy pojawia się kontakt z realną, cielesną kobitą, poznaną na portalu o
              jednoznacznej tematyce, sprawa zaczyna pachnieć brzydko

              gdy dojdzie do tego atmosfera tajemnicy, kłamstwa i ukrywania przed żoną czegoś,
              co wyraźnie określiła jako nieprzekraczalną granicę rozrywki, to już w ogóle
              zabawa się kończy

              w sumie na dwoje babka wróżyła - albo mąż rzeczywiście traktuje to tylko jako
              niezobowiązującą znajomość, z której z jakiś przyczyn nie chce zrezygnować (choć
              powinien bo obiecał, ale pewnie bez przekonania, dla świętego spokoju)

              albo paskudniejsze karty ma w życiorysie i do konkretnych celów zdradzieckich te
              znajomość mu służyła

              nie wiem co poradzić, na pewno prześlij te mejle na inne konto, żebyś miała dowody
              no i masz dwie możliwości - albo robisz burę maksymalną i stawiasz pod ścianą
              domagając się wyjaśnień czy grożąc rozwodem albo udajesz, że nic się nie stało,
              przyczajasz się i obserwujesz co dalej

              na innym forum czytałam podobną historię - tam żona postanowiła pobawić się
              bronią męża i tworząc fikcyjny profil, umówiła się z nim na spotkanie pesząc
              nieziemsko gdy zamiast innej pani, własną ślubną zobaczył

              współczuję bardzo, bo to strasznie bolesne musi być
              ale chyba jednak dałabym sobie na wstrzymanie z awanturą
              może starałabym się jakoś zahaczyć o ten temat, podkreślając, że sprawa dalej
              aktualna i dalej ważna dla Ciebie
              (tzn. sprawa nie bawienia się w takie historie)
    • mangoosta3 Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 20:57
      Jeżeli chodzi o zapisanie maili ze skrzynki to nie radzę przesłać na
      własne konto bo przeciez bedzie wiadomo ( wiadomości wysłane) ze
      ktoś w danym dniu i godzinie przesłał dalej. Załóż sobie plik w
      wordzie ( chronione hasłem ) i tam kopiuj treść wiadomości. Zaznacz
      ctrl C na tej wiadomosci a potem ctrl V wklej do swojego pliku.
      Tylko co dalej z tym fantem zrobic? Nazbierasz tego podejrzewam
      trochę i co dalej?
      • syriana Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 21:03
        no ale przecież takie skopiowane łatwo można podważyć jako spreparowane, po
        prostu napisane w wordzie

        trzeba wysłać z tamtej skrzynki na inną, potem usunąć te wysłane i śladu nie ma

        a nie wiadomo jak się sytuacja rozwinie
        mogą się (opukać oczywiście) dowodem w sądzie na przykład okazać
    • tralalili Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 21:41
      po pierwsze wspolczuje ze stracilas zaufanie do meza
      bo dla mnie to podstawa na jakiej mozna budowac bliskie relacje
      po drugie wspolczuje bo kazda z osob ktora podpisala sie pod twoim watkiem
      sprawe zbagatelizowala
      a ja postawilam sie na twoim miejscu
      i wydaje mi sie ze nie zostawilabym jej wlasnemu biegowi
      jestem cholerykiem wiec zadne zbieranie materialow na meza przez dluzszy czas
      nie wchodziloby w gre
      robie burde tu i teraz
      a na pytanie meza skad wiem
      parsknelabym smiechem
      bo w d..ie mam ze to jego prywatne konto etc.
      kiedy tak sie zachowuje
      jak bym mi sie zagotowalo po przejrzeniu tych wiadomosci
      to nawet nie wiem czy dotrwalabym do konca ich czytania

      i jak zwykle co poniektore nieszczesne idiotki
      wybielaja faceta
      straszne
      taka jadna z druga
      jak jej mezulek w twarz napluje to mowi ze deszcz pada
    • dominika8 Re: Prosba o rade - maz w sieci 02.01.08, 22:08
      po pierwsze bardzo Ci współczuję, bo na pierwszy plan w Twoich
      odczuciach wysuwa się pewno to, że obiecał i nie dotrzymał słowa.
      Zawiodłaś się na nim..
      Napiszę jak ja to widzę-nie podoba mi się żadna ta sytuacja, ani
      smsy, ani spotkania, a już najgorsze są portale. Nie jestem z tych
      tolerancyjnych żon, co spokojnie znoszą spotkania męża z innymi
      panienkami, potajemne mailowanie i smsowanie. Wychodząc za mąż,
      żeniąc się dokonujemy jakiegoś wyboru. Nie możemy być trochę mężem,
      lub żoną, tak jak nie można być trochę w ciąży. Facet żyje w
      rozkroku, z jednej strony żona, dziecko, rodzina, a z drugiej życie
      singla. Czas dorosnąć. To co spokojnie uchodzi samotnemu, lub nie
      związanemu z nikim na poważnie facetowi, nie przekłada się na męża.
      Pewie etap się kończy, ale inny zaczyna. Zwłaszcza jak takie
      zachowania ranią drugą osobę. Mnie by zraniły...
      Byłam kiedyś tolerancyjna, uczucie zazdrości, szpiegowanie i inne
      takie były mi totalnie obce. Aż wyszło na jaw, że mój ex-mąż ma
      romans z sekretarką. Wszyscy od dawna wiedzieli, a ja się
      dowiedziałam oczywiście ostatnia.W związku z tym mam może wypaczone
      postrzeganie, ale tego nie zmienię.
      Zachowania Twojego męża są dla mnie nieakceptowalne. Wiadomości
      skopiuj, prześlij na swój adres ( kasując też z wysłanych), wydrukuj.
      Ja bym natychmiast z nim porozmawiała, znaczy byłaby gigant awantura.
      Trzymaj się!
    • wipsania Re: Prosba o rade - maz w sieci 03.01.08, 01:40
      Jeśli chodzi o skopiowanie poczty - nie napisałaś z czego on
      korzysta do obsługi poczty. Jeśli np outlook express to kopię
      możesz znaleźć w c:\Documents and Settings\tu nazwa koputera
      albo grupy\Ustawienia lokalne\Dane aplikacji\Identities\I następnie
      podkatalog z dużą ilością cyfr i liter
      dalej \Microsoft\outlook express
      Pliki dbx będą się nazywały tak samo jak foldery w outlooku
      Skopiuj gdziekolwiek i nie zapomnij dokąd
Pełna wersja