Dodaj do ulubionych

uciekł wam kiedyś sprawca wypadku?

21.01.08, 13:27
Normalnie dotychczas widziałam takie rzeczy w telewizjismile

Wczoraj późnym popołudniem tata mojego synka odwoził nas do domu.
Jechaliśmy na drodze z pierwszeństwem, jakiś idiota nie ustąpił i walnął w nas.
Wysiadł z samochodu, prosił aby nie wzywać policji ale ja się uparłam aby
wezwać, tym bardziej że jakiś taki promilowy mi się facet wydawał.Zobaczył
nasze dziecko i zbladł. Słuchajcie on nagle odszedł, wsiadł do swojego auta (
raczej tego co z niego zostało )i odjechał. Zdążyłam spisać nr rejestracyjny.
A ten mój były stanął jak słup i zero reakcji.

Policja przyjechała i zrobiła co "swoje".
Coś mnie tknęło aby się przejść kawałek....
Mówie do byłego, że się przejdę i może gdzieś zaparkował.Wyśmiał mnie, ale
poszłam. Ulicę dalej znalazłamsmile Zaparkował bo nie dał rady dalej jechaćsmile
Drogówka podjechała i zrobiła oględziny.

Wczoraj byłam potwornie zdenerwowana, a dziś mi się śmiać chce jak sobie
pomyśle o tym wszystkim.
Dziwne tylko dlaczego od ręki policja nie jest w stanie ustalić do kogo należy
samochód.
Heh....


pozdrawiam,





Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 13:31
      No nie zdarzyło mi się, ale podziwiam trzeźwość umysłu i
      pomysłowość. Nie wpadłabym na to, że facet mógłby gdzieś niedaleko
      zaparkować wink heheh może się z powołaniem minęłaś wink
    • milka_milka Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 13:38
      Wypadku nie, ale kiedyś przytarł mocno mnie facet na parkingu. Zanim wytoczyłam
      się z samochodu (a byłam w zaawansowanej ciąży), chciał odjechać, ale miał
      pecha. Stanął w korku. Spisałam rejestracyjne, markę i model i zgłosiłam na
      policję. Znaleźli go i przyłupali mu sprawę w sądzie grodzkim. Miał na tyle
      przyzwoitość, że się przyznał i nie ciągnęli mnie do sądu.
      • maria_rosa Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 13:46
        A ja właśnie dostałam ciśnienia!!!!!!!
        Rozmawiałam przed chwilą z Policją, dostałam nr sprawy. Niestety nie mają
        jeszcze danych sprawcy.
        Ja już je ustaliłam po nr rejestracyjnym( pracuję w ubezpieczeniach )
        Zaproponowałam swoją pomoc w tej sprawie - mam iść jutro złożyć zeznania,
        zresztą byłam świadkiem wiec się nie obejdzie.

        A żeby było jeszcze ciekawiej to samochód jest zarejestrowany na kobietę,
        prowadził mężczyzna.
        Oj, czuję że mój były małżonek będzie miał masę kłopotów z tym wypadkiem.
        No kawał %@)(@&)(_#+@ czasem z niego jest, ale źle mu nie życzę.

        • denea Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 22:34
          Ale czemu ciśnienia ? Z postu wyżej wynika, że facet odjechał
          samochodem, zaparkował i uciekł na piechotę, dobrze rozumiem ?
          Samochód jest zarejestrowany na kobietę, a prowadził mężczyzna. No
          to muszą jeszcze znaleźć sprawcę, a nie osobę, na którą jest
          zarejstrowany samochód. Przesłuchania... to niekoniecznie da się
          ustalić w moment, zwłaszcza jak ktoś ma chęć kręcić sad
    • fredka01 Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 14:14
      a nam na nieszczęście gościu uciekł. Wracaliśmy znad morza i facet
      jadący z przeciwka próbując zahamowac tirem na śliskiej nawierzchni
      ( w czasie deszczu)wpadł w poślizg i naczepa znalazła sie na naszym
      pasie. My ratując się też wpadliśmy w poślizg i wyląowaliśmy w
      rowie. Facet poczekał chwilę, zobaczył, ze wychodzimy z samochodu i
      pojechał. My byliśmy zajęci sprawdzaniem, czy dziecku nic sie nie
      stało, a cieżarówka była od nas ok. 300-500m. Nie sposób było
      dojrzeć nr rejestracyjne. Jedna osoba próbowała go gonić, reszta
      ludzi olała sprawę. A my popłynęłiśmy na remoncie samochodu we
      własnym zakresie sad((
    • elza78 Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 14:15
      zwial gnoj bo mniej mu grozi za ucieczke z miejsca wypadku niz za spowodowanie
      wypadku po pijaku, pewnie szmaciarz recydywista...
      • fredka01 Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 14:21
        na szczęście nikomu z nas nic się nie stało, więc to była tylko
        stłuczka, dostał by mandat i parę pkt karnych i tyle
    • kama302 Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 19:16

      • maria_rosa Re: uciekł wam kiedyś sprawca wypadku? 21.01.08, 20:41
        Z funduszu gwarancyjnego powinien dostać, ale to długa droga. Podobnie będzie z
        moim exemsad

        Takie sprawy toczą się bardzo długo w sądzie.
        Można oczywiście naprawiać ze swojego ubezpieczenia, potem tzw regresem szkoda
        przechodzi na sprawcę ( oczywiście jak sprawca zostanie ukarany i sądownie
        udowodni się winę )
    • escribir maria_rosa! 21.01.08, 23:21
      Ja ci radzę po przyjacielsku: ty się przesiądź w komunikację
      miejską, bo coś pecha masz ostatnio!
      • maria_rosa Re: escribir 22.01.08, 09:21
        Niestety mam potworne mdłości jak wsiadam do autobusu.
        Z tego powodu chodzę na piechotę po dziecko do przedszkola, godzinny spacer smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka