onesto
17.08.03, 20:04
Niestety chce wam zadac pytania ktore moze pomoga mi zrozumiec i byc moze
pomoc mojej zonie, bardzo ja kocham ale niestety dzieje sie z nia cos bardzo
zlego i nie wiem co robic. Jestescie kobietami, moze dzieki wam bede mogl cos
zrobic a moze mi poradzicie jak to zrobic. Nie chcialbym sie wypruwac na
forum, ale jezeli je sledzicie to zauwazycie ze jestem przedstawiany jako
potwoj ktory bije zone itd... Ale jezeli przesledzicie jej listy i odpowiedzi
zorientujecie sie ze tam jest cos wiecej, jest rowniez mieszkanie i
utrzymanie rodziny o ktore jej chodzi, ale brak jest tu logiki i celu tych
wypowiedzi. Z tych listow na dziale ojcow,mam i samotnych mam wynika tylko ze
od dawna chce odejsc odemnie lecz tego nie robi, a z ktorejs z ostatnich
wypowiedzi jasno wynika ze zrobila cos by osiagnac jakis efekt!!! cytuje:
ciesze sie ze sie w koncu odwazylam. kosztowalo mnie to zlamany nos ale zyje
i teraz jestesmy w miare bezpieczni i zamknieci na 3 zamki...jutro zreszta je
powymieniam... . O co tu chodzi, boje sie najgorszego ......