Dodaj do ulubionych

niezaradny mąż

27.01.08, 19:23
powiedzcie mi dziewczyny jak to jest z tymi facetami
bo ja myslalam że mam odpowiedzialnego i normalnego co to 5 razy nie
trzeba powtarzać
a dzisiaj to normalnie szlak mnie trafił
pranie zrobił biale z ciemnym
córci zmienil pieluche ale nie wytarł dokładnie[powtarzam mu srednio
co każda kupa] aby rozchylal w środku bo czesto tam sie dostaje kał
i boje sie infekcji no rozumiem że ma opory bo to jednak dziewczynka
to mógłby chociaż powiedzieć abym sprawdziła no i ugotował zupe
[szkoda gadać]
dlaczego faceci potrafią co do milimetra zrobić dokładnie coś dla
siebie a jak poprosi sie ich o babskie sprawy to normalnie szkoda
gadać
to nasza druga córka wiec wprawe powinien miec jak mało kto
moge przebrać małą sama ale nie bylo mnie wtedy w domu i odparzona
jest teraz
a jestem na tym punkcie przewrażliwiona bo starsza jak miala 10 dni
to wylądowała z zapaleniem dróg moczowych w szpitalu
wiem wiem pomaga mi a ja jeszcze narzekam
Obserwuj wątek
    • gooochab Re: niezaradny mąż 27.01.08, 19:33
      Nie jest niezaradny, po prostu mu się nie chce. Facet robi szybko, na odpie...l
      się, potem ma wolne.
      Aha, to nie są babskie sprawy- pranie... no cóż, jeśli jest babskie, to niech
      chodzą w brudnych- mój jakoś pierze i dobrze gotuje- sam sie nauczył, tak jak ja
      nauczyłam się sama. Jedzenie, to też nie babska sprawa. Ani praca z dzieckiem-
      dziecko, to tez nie babska sprawa, jakiś wkład chyba miał??????

      Narzekaj- masz rację. Jak pomaga, to niech pomaga, zamiast utrudniać.
    • majmajka Re: niezaradny mąż 27.01.08, 19:34
      Masz normalnego faceta.
      • e_r_i_n Re: niezaradny mąż 27.01.08, 22:46
        Hmm, dobrze, ze ja mam nienormalnego uncertain
        Facet nie jest niezaradny, jest nienauczony obowiazkow domowych.
    • jodi20l Re: niezaradny mąż 27.01.08, 19:42
      oj tam niezaradny. mój wczoraj mnie rozwalił. mowie do niego
      poprasuk ja zajme sie dziecmi, zagladam do niego za pol godziny
      (prasowal w drugim pokoju) a on prasuje posciel z kory. normalnie
      mnie zamurowało. cała rozprasowana. nie wiem co z nia bedzie. on nie
      wiedzial ze z kory sie nie prasuje
      • gryzelda71 Re: niezaradny mąż 27.01.08, 19:54
        jodi20l napisała:

        > on nie
        > wiedzial ze z kory sie nie prasuje

        No bo i skąd?smile
        • jodi20l Re: niezaradny mąż 27.01.08, 20:00
          no fakt. tak samo jak kiedys: pisze do niego sms: obierz ziemniaki,
          umyj, wrzuc do garka zalej woda. po kilku godzinach do staje sms:
          dlaczego ziemniaki ciemnieja?
          • majmajka Re: niezaradny mąż 27.01.08, 20:03
            A teraz to i mnie zaintrygowalaswink Dlaczego ciemnialy?
            • jagaa Re: niezaradny mąż 27.01.08, 20:45
              Jak sie domyslam sms byl za dlugi dla niego i maz przeczytal tylko "obierz
              ziemniaki" a reszte olał ...

              Tez tak mam, łacze sie w bolu sad
              • sylwiawkk Re: niezaradny mąż 27.01.08, 20:53
                wiem tylko ciągle mam nadzieję że jak wykonuje jakąś czynność 2000
                raz to nabiera czlowiek wprawy obojetnie czy to facet czy kobieta
                a ja nie dziele obowiązków na męskie i babskie tylko tak napisałam
                aby bylo łatwiej przekazać
                no bo co ja biedna mam już mysleć skoro zmienia pieluchy już 5 lat i
                ciągle nie wyciera dokladnie
                pranie też robi jasne z jasnym ,ciemne z ciemnym a tu nagle odwrotnie
                gotuje też nie najgorzej ,ale nie często wiec sie nie czepiam tylko
                do zupy nie dodał żadnej przyprawy same warzywa i ziemniaki
                etam ważne że zabawa z dziecmi wychodzi mu lepiej de mnie
                • kali_pso Re: niezaradny mąż 27.01.08, 21:06
                  sylwiawkk napisała:

                  > wiem tylko ciągle mam nadzieję że jak wykonuje jakąś czynność 2000
                  > raz to nabiera czlowiek wprawy obojetnie czy to facet czy kobieta


                  No widzisz, piorę od kilkunastu lat a ostatnio zdarzyło mi się uprać
                  białe rzeczy z jakims ciemnym draństwemwinkP
                  Według nomenklatury Lipcowej -jestem uposledzonawink


                  > etam ważne że zabawa z dziecmi wychodzi mu lepiej de mnie

                  no widzisz, nie trzeba go utylizowaćwink
                • gooochab Re: niezaradny mąż 27.01.08, 21:45
                  To znaczy, że ma zbyt mało praktyki- ćwiczenie czyni mistrza. Nie "czepiaj się"
                  więc, tylko angażuj go w domowe obowiązki.

                  Aha, jeśli raz zdarzy mu sie na jakis czas wrzucić coś do pralki nie takiego- to
                  co? Czy ty nie zrobisz czasem czegoś przez nieuwagę, z pośpiechu, czy przez
                  roztargnienie?
    • 18_lipcowa1 moj jest normalny,a nie uposledzony 27.01.08, 20:57
      wie jak prac, gotowac, sprzatac, robic zakupy, odroznia kalafior od
      brukselki i ogolnie jest rozgarniety.z reszta to norma jest ze MUSI
      umiec.
      a dla kolezanki proponuje znalezc cos mnie uposledzonego. serio.
    • lola211 Re: niezaradny mąż 27.01.08, 21:39
      Nie znam problemu, bo moj jest zaradny.
      Kwestia osobistych predyspozycji.
      Ale jak cos spieprzy czasami, to tak mu truje, ze na dlugo zapamieta
      jak nalezy czynnosc wykonacsmile.
      • sylwiawkk Re: niezaradny mąż 27.01.08, 23:02
        ależ mój też pierze sprzata gotuje itp
        obowiązki domowe wykonuje od poczatku poznania
        tylko czasem mnie to drażni jeśli wykonuje coś po rak setny i ciągle
        nie dokladnie to trace nadzieje
        ale co ja chce od niego jak jego mama i przez 5 lat babcia robily
        całe życie za niego
        tesciowa do dziś nie może zrozumieć dlaczego jej mąż i synowie nigdy
        w domu nie pomagali a jak chlopaki pożenili sie i przyszły dzieci na
        świat to oni wszystko w domu jak normalnie rasowa gosposia
        szkoda tylko że nie dokładnie
        ale co tam ważne że w ogóle pomaga
        • lola211 Re: niezaradny mąż 28.01.08, 09:22
          To taki typ. Robi "na odwal sie".W sumie to zadna pomoc, skoro albo
          cos zniszczy albo niedokladnie wykona.I o ile z np. niedokladnie
          obranych ziemniakow nie ma co robic dramatu, to juz przy takiej
          niedbalosci, jesli chodzi o pielegnacje dziecka, nie ma co byc
          wyrozumialym.To brak odpowiedzialnosci.
    • gacusia1 Babo jedna,Ty sie ciesz!!! 28.01.08, 04:36
      A nie tu glowe zawracasz!!! Bosze...zupe ugotowal...marzenie!
      Przewinal pieluche z kupa????Wow! Mistrzostwo swiata.No,pranie to
      sie mojemu zdarza...
    • weronikarb Re: niezaradny mąż 28.01.08, 09:11
      Nie niezaradny, a poprostu nie chce mu sie porzadnie zrobic, tylko
      robi tak abys nie zrzedzila.
      Mojemu tez tesciowa pod nos wszystko podstawila i sprzatnela.
      Wszystkiego uczyl sie w czasie malzenstwa.
      Jestesmy 5 lat po slubie i moj maz ugotuje 2 aniowy obiad i upiecze
      ciasto.
      Posprzata oraz zajmuje sie synem od urodzenia.
      Czasami wyjezdzam w delegacje na 2/3 dni i bezproblemowo ich
      zostawiam razem, wiedzac ze jak wroce to w omu bedzie posprzatane,
      dziecko dopilnowane, wybawione i nakarmione smile

      Oprocz tego maz jest "zlota raczka" zrobi w domu i przy aucie
      wszystko smile

      Nie chwale za prace wykonane w domu, chyba ze za obiad, bo lubie jak
      i mnie mezus pochwali (ja to dwie lewe do gotowanai)
    • asbi Re: niezaradny mąż 28.01.08, 15:39
      Jesteśmy 1,5 roku po ślubie, a mój ani razu nie zrobił prania, o
      prasowaniu nawet nie wspomnę. Bo po co, jakbym ja nie wyprasowała
      to by poszedł w wymiętym. Wszystko uwala tam gdzie stoi, nic nie
      odkłada na miejsce. Po prostu mu sie nie chce. Zawsze był jedynakiem
      gdzie tatuś i mamusia we wszystkim wyręczali. To do nich mam
      największy "żal" że on taki nie życiowy. Pracuję nad nim, i jeśli mu
      się chce, to potrafi zrobić to czy tamto. Poza tym to jest kochany,
      ale szlag mnie trafia jak słyszę - zaraz, później, na razie niech
      będzie tak, kiedyś się to zrobi. Uhhh!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka