babsee
05.02.08, 10:02
no i męcze sie potwornie.Kazdy mowi"nie mysl o tym".Latwo mowic.
Wstalam rano, pierwsza mysl "kurcze,3 dzien bez szluga"i az mnie
skręcilo.Potem kawke zaparzylam.No kawa bez szluga????stoi zimna na
blacie.Nie moge wypic bo jej zapach tak mi sie kojarzy z
papierochami.teraz zadzwonila przyjaciolka,ona tez mi sie kojarzy z
paleniem.To chyba na wyspe bezludną musze wyjechac?
Biore Kalms na uspokojenie i te tabletki paskudne Niquitin-gardlo
mnie od nich boli.
Boze,po co ja zaczynalam?
kiedy minie ten fizyczny, potworny głód???