mma_ramotswe zapisy na nocnik 08.02.08, 10:29 Dziewczyny, widzę, że niektóre z Was mają problem z dostaniem odpowiedniego nocnika dla męża. My mamy taki: www.foto.pwsk.pl/fotki/albums/20061118_Gory_Opawskie/nocnik.jpg bardzo ładnie komponuje się z meblościanką, mąż może jednocześnie robić kupę i ogladać telewizję. Jak któraś chce, to mogę kupić i wysłać pocztą, kosztuje to 427 zł, ale sa promocje: za 9 sztuk jest jedna gratis Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: zapisy na nocnik 08.02.08, 10:38 mma_ramotswe napisała: > Dziewczyny, widzę, że niektóre z Was mają problem z dostaniem > odpowiedniego nocnika dla męża. My mamy taki: > <a href="www.foto.pwsk.pl/fotki/albums/20061118_Gory_Opawskie/nocnik.jpg" target="_blank">www.foto.pwsk.pl/fotki/albums/20061118_Gory_Opawskie/nocnik.jpg</a> > bardzo ładnie komponuje się z meblościanką, mąż może jednocześnie > robić kupę i ogladać telewizję. > Jak któraś chce, to mogę kupić i wysłać pocztą, kosztuje to 427 zł, > ale sa promocje: za 9 sztuk jest jedna gratis możecie kupić i rozdać koleżankom, one pewnie też mają taki problem Odpowiedz Link Zgłoś
biserka79 Re: zapisy na nocnik 08.02.08, 11:43 Dziewczyny!! Dopiero z tych wypowiedzi byłby świetny materiał na taki film jak "Lejdis" !! Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu A ja mam taki problem-pomóżcie!!!!!!!!!! 08.02.08, 11:56 Mój mąż w kąpieli zawsze robi kupkę.Czasami po obiadku wyraźnie daje sygnały wonno-akustyczne,że chce zrobić kupkę,ale ma fobię nocnikową (jego mamusia go tej fobii nabawiła, gdy był malutki;stosowała nocnikowanie na siłę).Sadzam na nocniczek, a ten w płacz i ucieka! Nocniczek sam sobie wybrał-różowiutki nocniczek z nalepką dziewczyn z Winx, a jednak nie umie przemóc lęku Pomyślałam, że skoro jest dużym chłopczykiem,to może od razu posadzić go na kibelek.Kupiłam nakładkę z Teletubisiem Tinky Winky,ale mąż powiedział,że nie usiądzie,bo nie życzy sobie,żeby mu jakiś gej do d..y zaglądał. No i co ja mam zrobić?To codzienny męczący rytuał: wkładam go do wanny, ten robi kupkę, mówi, że to be,pomaga mi złowić klocuszek i wspólnie wrzucamy do sedesu, zmieniam wodę i dopiero wtedy myję go na dobre. Dziewczyny!Pomóżcie!!!!!!!!!!!Ja już nie mam siły!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
gaja78 Re: A ja mam taki problem-pomóżcie!!!!!!!!!! 08.02.08, 12:11 Cholera nie wiem, no A myślałaś o wysadzaniu go przed kąpielą na sedesie bez nakładki ? Z asekuracją oczywiście, żeby biedaczek nie daj boże nie wpadł pupą do muszli. Bo dziecko to jeszcze pół biedy - wyciągnąć da się łatwo, ale mąż może się zaklinować ... A widok wystającej główki, rączek i nóżek może jest nawet zabawny, ale na pewno nie dla bezpośrednio zainteresowanego ... Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: A ja mam taki problem-pomóżcie!!!!!!!!!! 08.02.08, 14:23 gaja78 napisała: mąż może się zaklinować ... A > widok wystającej główki, rączek i nóżek może jest nawet zabawny, ale na pewno > nie dla bezpośrednio zainteresowanego ... Raz już próbowałam. Wpadł, ja machinalnie wcisnęłam wodę do spłukania, wciongło go do odpływu, rura pękła, smród w chałupie, fakalia rozlane na podłodze. Jak go wyciągałam, to pękł sedes, jemu ręce ze stawów powyrywałam. Same nieszczęścia! Remont był i chłopa, i łazienki. No i nie wiem, czego on się tak tego sedesu boi? Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: A ja mam taki problem-pomóżcie!!!!!!!!!! 08.02.08, 12:31 słuchaj kochana, a może on ma hemoroidy i stąd ten lęk przed kupkaniem na kibelek, woda jednak łagodzi i odpręża. Poproś go, żeby się nachylił, zajrzyj i jeśli będzie TAM takie wystające COŚ to spróbuj To wepchnąć paluszkiem do środka. Tylko kochana! Obwiń najpierw tipsa wacikiem, czy chociaz zaklej gumą do rzucia, bo chłopu kuku zrobisz Odpowiedz Link Zgłoś
joanna515 a ja wrócę do napletka 08.02.08, 12:36 jak to lekarz zakazał odciągać? przecież oni to uwielbiają! jak można tak cudne wspólne chwile chłopcu odbierać? zmień lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
hexella Re: a ja wrócę do napletka 08.02.08, 12:56 eeee... nieeee... ja tam odciągania napletka nie oprotestowałam, ja w kwesti dłutowania ucha się wypowiadałam i zgadzam się z Tobą, że zabronic panom odciągania napletka było by skrajnym barbarzyństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Re: myję, ale nie zostawiam samego 08.02.08, 21:20 Mój już jest na tyle samodzielny, że próbuje myć się sam, więc po min tylko poprawiam. Ale boję się go samego zostawić w wannie. Dziewczyny od kiedy wasi mężowie kąpią się sami, bo ja się zastanawiam, czy 33 lata to nie za wcześnie? Czasami niepewnie siedzi i jeszcze się przechyli i nie daj Boże zachłyśnie albo utopi L - nieszczęście gotowe. Odpowiedz Link Zgłoś
bea980 Re: myję, ale nie zostawiam samego 09.02.08, 23:45 mój liczy 35 wiosen ale jeszcze muszę go pilnować bo zdarza mu się potknięcie a i uszu nie domyje o innych częściach ciała nie wspomnę ale robi postępy jak przypomnę sobie jak było zaledwie kilka lat temu to mnie duma rozpiera Odpowiedz Link Zgłoś
nales_47 Re: a ja wrócę do napletka 20.02.08, 17:27 ale przeginacie , niewiasty - odkrywacie własne pragnienia , rozumiem ,że niechcący hahahahhahahahahha Odpowiedz Link Zgłoś
hrabina_murzyna Re: A ja mam taki problem-pomóżcie!!!!!!!!!! 08.02.08, 13:01 A czy Ty aby na pewno odpowiednio wycierasz mu dupkę jak już zrobi kupkę. Ja mojemu wycieram chusteczkami dla niemowląt, bo on bardzo wrażliwy tyłeczek ma, potem myję dokładnie i całuję rozkosznie. Ale mój mąż to często mnie prosi, żebym go w dupę pocałowała. Taki kochany jest no Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: A ja mam taki problem-pomóżcie!!!!!!!!!! 08.02.08, 14:09 hrabina_murzyna napisała: > Ale mój mąż to często mnie prosi, żebym go w dupę pocałowała. Taki > kochany jest no No widzisz jak latwo zdobyć mężowską wdzięczność. W końcu wiedza, po co nas sobie brali. Odpowiedz Link Zgłoś
karola1008 Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 12:35 Podsumuję wątek:ahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahhaha hahahhahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahhahah ahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah ahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahhahahahhahahhaha hah.Ha. Myślicie, że Autorka na serio takie pytanie zadała? Odpowiedz Link Zgłoś
de_la_hoya Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 12:37 Cholera wie, mało to wariatów na świecie? Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 12:41 karola1008 napisała: > Podsumuję > wątek:ahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahhaha > hahahhahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahhahah > ahahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah > ahahahahahahahahahahahahahhahahahahahahahahahahahahahhahahahhahahhaha > hah.Ha. > Myślicie, że Autorka na serio takie pytanie zadała? w kazdym przypadku nalezą jej sie slowa uznania takiego watku to ja tu nie pamietam poplakalam sie ze smiechu Odpowiedz Link Zgłoś
barmul Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 18:06 Ja też swojego myję, tylko w zimnej wodzie, bo się strasznie filcuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 18:47 w dobie pralek automatycznych, suszarek, prasowalnic i dobrej chemii gospodarczej- oblucje mego faceta to moment-no i mężczyźni uwielbiają techniczne nowości uwaga- wieszanie za uszy pociaga wydatki na chirurga plastycznego (operacje zmniejszania powyciaganych uszu), no i klamerki odciskają sięna delikatnej skórze...niech dosycha w pozycji rozłożonej 9 w naszym przypadku na wieszaku- czyli na mnie) Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 19:56 Mojego przychodzi myć teściowa, bo ja się boję, że mu główke upuszczę. A potem razem zakładamy mu kaftanik do spania... Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 20:47 "ja się boję, że mu główke upuszczę" Dlania!!!! Pożycz mi go! Ja bym chciała chociaż raz mieć takiego, co go upuszczenie główki może zaboleć... "zakładamy mu kaftanik do spania..." A pasami też go przypinacie? Znaczy: miota się przez sen? Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 10:39 bj32 napisała: > "zakładamy mu kaftanik do spania..." A pasami też go przypinacie? > Znaczy: miota się przez sen? No miota się jak cholera! Szczególnie na widok butelki. Poza tym próbowałysmy mu zakładać body, ale dostawał odparzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
mor_lena Dlania 08.02.08, 20:51 To myj go w częściach - najpierw weź do łazienki główkę, umyj, odnieś do łóżeczka (koniecznie załóż czapeczkę), a potem resztę. To nie upuścisz. Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 Jednak myślę ze na serio zadała to pytanie, 08.02.08, 19:43 bo to jest tak głupie, że trudno na to wpaść tak po prostu....z tym, że może jej chodziło o jakieś mycie pleców czy coś...mam nadzieję taką... Wątek jest bajkowy, rano normalnie konałam przed kompem, a tu jeszcze doszło co-nieco !!!! Muszę mężowi pokazać hahahahahahaha !!!!!! Albo nie, bo jeszcze mu się zamarzy full servis: mycie + napletek... Odpowiedz Link Zgłoś
agysa Re: Jednak myślę ze na serio zadała to pytanie, 08.02.08, 20:05 Męża już nauczyłam samoobsługi a teraz uczę sąsiada Odpowiedz Link Zgłoś
haja197222 Re: Jednak myślę ze na serio zadała to pytanie, 08.02.08, 20:07 Ja pie.... Odpowiedz Link Zgłoś
orysiowa Re: Jednak myślę ze na serio zadała to pytanie, 08.02.08, 20:26 a ja lubię "mycie męża" i lubię "mycie żony" w wykonaniu mojego mężczyzny świetnie się przy tym bawimy, oczywiście pod nieobecność córci pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
an_ia5 Re: Jednak myślę ze na serio zadała to pytanie, 08.02.08, 20:30 udławiłam się ze śmiechu)))) Odpowiedz Link Zgłoś
edorka1 A pamiętacie scenę z filmu"Książę w Nowym Yorku": 08.02.08, 20:58 Eddie Murphy pławi sie w mydlinach w wielkiej wannie, z piany wynurza się czarna piękność i obwieszcza "królewski członek jest czysty". Myły mu jeszcze zęby i chyba wycierały pupkę ... naoglądał się chłopina i też chce... Odpowiedz Link Zgłoś
sonix73 wątek rozwinął się nadspodziewanie... 08.02.08, 22:17 cudownie! mąż się skurczył ze śmiechu, ja też. wiedziałam, że na kobity zawsze można liczyć!!!!! mam jeszcze parę spraw które chętnie wybiłabym mu z głowy więc pewno zawrócę Wam jeszcze kiedyś głowy moimi problemami. teraz to nawet pleców nie da sobie umyć ))))) pozdrawiam Was i dziękuję za duuuuużą dawkę śmiechu! Odpowiedz Link Zgłoś
anjew Puszka Pandory :-)) 20.02.08, 15:49 otoz, mile panie, podpowiem, meza mozna umyc, ale najlepiej jeszcze przy tym troche popiescic, najlepiej jezykiem i wargami. zadowolenie gwarantowane - wszak po to (z grubsza) sa kobiety wlasnie. ) Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: Puszka Pandory :-)) 22.02.08, 14:01 anjew napisał: > otoz, mile panie, podpowiem, meza mozna umyc, ale najlepiej jeszcze > przy tym troche popiescic, najlepiej jezykiem i wargami. zadowolenie > gwarantowane - wszak po to (z grubsza) sa kobiety wlasnie. ) Bardzo dobrze o tym wiemy, praktykujemy, zgadzamy się, że jest miło. wszak po to (z grubsza) sa kobiety wlasnie. ) faceci też po to są )) Odpowiedz Link Zgłoś
k1k2 Re: czy myjecie mężów?! 08.02.08, 23:58 ja mojego nieopatrznie wyplukalam w Lenorze i teraz caly czas jest miekki Odpowiedz Link Zgłoś
joanna515 Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 08:43 o, podsunęłaś mi pewien pomysł...jakby tak go wymyć w tej perle do czarnego to zmieniłby kolor? na bardziej egzotyczny? Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 16:34 a dla milosniczek skandynawskiego blondu proponujemy ACE Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 16:42 a dla piegowatych vanish Mój się moczy w wodzie po dzieciach i po psie, bo my ekologiczny styl życia prowadzimy Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 19:11 A co z prasowaniem? Żeby wymiętolony do roboty nie poszedł, cholera. Odpowiedz Link Zgłoś
izabelski Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 19:14 ja do prasowania meza i jego krawatow uzywam takiego urzadzenia www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/4109282/Trail/searchtext%3EIRON.htm znacznie oszczedza czas Odpowiedz Link Zgłoś
mamba1234 Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 19:21 To jest pomysł. Ja na specjalne okazje mojego do magla dawałam. Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: czy myjecie mężów?! 09.02.08, 21:11 izabelski napisała: > ja do prasowania meza i jego krawatow uzywam takiego urzadzenia > > www.argos.co.uk/static/Product/partNumber/4109282/Trail/searchtext%3EIRON.htm > > znacznie oszczedza czas Pod warunkiem że prasujesz męża od razu ubranego do roboty ale bez butów Odpowiedz Link Zgłoś
beata2802 Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 12:40 k1k2 napisała: > ja mojego nieopatrznie wyplukalam w Lenorze i teraz caly czas jest > miekki a nie zrobił się przy tym dodatkowo... PUSZYSTY? Odpowiedz Link Zgłoś
beata2802 Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 12:47 k1k2 napisała: > ja mojego nieopatrznie wyplukalam w Lenorze i teraz caly czas jest > miekki Po Lenorze podobno bywa, ze się stają puszyści! Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: tylkoty 09.02.08, 21:11 to nie jest niewolnictwo, tylko małżeński obowiązek, jak sama autorka napisała. widzisz zresztą, że my tu wszystkie mamy podobne zasady w domu. jeśli ty olewasz swojego męża i nie myjesz go, nie dbasz o niego, to szybko znajdzie sobie inną, i będziesz się tu żalić. )))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek oh dziewczyny... 09.02.08, 21:21 jak dobrze, ze poruszylyscie ten temat, bo wlasnie sie ostatnio zastanawialam, czy juz musze fotelik samochodowy wymienic na ten przodem do kierunku jazdy od 50kg do 80kg czy jeszcze poczekac... tak w sumie to mysle, ze moze juz mu sie znudzilo ogladac swiat uciekajacy do tylu...ech... a z ta kuweta to byl dobry pomysl... ...no i u nas karny jezyk odpadl....teraz na widook super niani w tv maz rzuca sprzetami w tv, wiec juz nie ogladamy... a co do cyca to naprawde, przestawilybyscie mezow na butelke, juz czas najwyzszy!!!! ja mojemu co wieczor daje 0,7 l [tylko musi byc dobrze zmrozona, bo inaczej musze mu dac druga z popitka] ze smoczkiem AVENTu [biedactwo mecza kolki od innych smoczkow] i spi jak zaczarowany cala noc bez budzenia... ech, taki nasz los...ale coz... widzialy galy co braly, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
iziula1 Re: tylkoty 09.02.08, 21:22 E tam, pójdzie do mamusi i ona Go umyję albo do sąsiadki. A jak ta oprócz mycia jeszcze go dobrze wykrochmali.... Odpowiedz Link Zgłoś
niania22 Re: tylkoty 10.02.08, 13:12 Wiecie co dziewczyny nasmiewacie sie,ale kiedys byl taki odcinek Jerrego Springera wlasnie o takich facetach,ktorzy wymagaja od kobiet aby traktowaly ich jak dzidziusie. Wala w pieluchy,pija z butelka,chca smarowania oliwka. jakos sobie nie wyobrazam takich ablucji. Ale tam bylo pare takich wariatek,ktorym sie to podobalo i dbaly w ten spaob o facetow. No i podobno w Stanach jest nawet jakies takie stowarzyszenie skupiajace tych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: tylkoty 10.02.08, 13:41 niania22 napisała: > Wiecie co dziewczyny nasmiewacie sie,ale kiedys byl taki odcinek > Jerrego Springera wlasnie o takich facetach,ktorzy wymagaja od > kobiet aby traktowaly ich jak dzidziusie. Wala w pieluchy,pija z > butelka,chca smarowania oliwka. jakos sobie nie wyobrazam takich > ablucji. Ale tam bylo pare takich wariatek,ktorym sie to podobalo i > dbaly w ten spaob o facetow. No i podobno w Stanach jest nawet > jakies takie stowarzyszenie skupiajace tych ludzi Jezu Chryste... ale takie rzeczy to tylko w Stanach, wiadomo... D Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: tylkoty 10.02.08, 13:22 krochmal powiadasz............ Całkiem niegłupi pomysł ! Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: tylkoty 11.02.08, 12:38 No ale wlasnie chodzi o to, ze nie olewa. Jakby olewala, bylby czysty Odpowiedz Link Zgłoś
veevaa krochmal na lenor! 20.02.08, 16:57 Też kiedyś zalałam męża Lenorem, był miękki, szczególnie w pewnych miejscach, gdzie facet no nie powinien być miękki. Głowiłam się, co zrobić. Poradziłam się teściowej. Poleciła mi zrobić moxny krochmal i zakrochmalić pewne miejsca. Zadziałało!!! Stał jak kiedyś. Ale uwaga - wymaga wcześniejszego ogolenia maszynką, w przeciwnym razie mąż będzie wrzeszczał, bo ten krochmal to był taki sztywny, że jak wosk do dpilacji działał. A, i nie lejemy gorącego. Ja polałam. Poparzenia schodziły dwa miesiące. Razem z napletkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
olicaja Re: czy myjecie mężów?! 10.02.08, 14:24 U nas równouprawnienie,więc niech mnie myje... Ja co dzień muszę trójkę dzieci i siebie...a jest mnie trochę... Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Wychodzimy dziś z Ikei, 10.02.08, 15:56 a tu taka scenka: żona (tak mi się wydaje, obrączki mieli na palcach oboje) do męża (ludzie tak na oko po 40-50 lat): -Zapnij się, bo się przeziębisz.Wieje. On milczący, jakby jej nie dostrzegał. Ona po tym tekście stanęła przed nim, zasunęła mu kurtkę pod szyję i zawiązała szalik. Porozumiewawczo spojrzeliśmy z mężem na siebie i z trudem powstrzymaliśmy się, żeby nie parsknąć śmiechem. Sonix, Twój mąż był w tym stylu do niedawna? Odpowiedz Link Zgłoś
misterni Re: Wychodzimy dziś z Ikei, 24.03.16, 18:59 Nie naśmiewaj się, nie naśmiewaj. Sama swojemu kupki z kąpieli wyławiasz Odpowiedz Link Zgłoś
joy76 Re: czy myjecie mężów?! 10.02.08, 17:36 eee tam, ja mojego małża w ogóle nie myję. Jak zarośnie brudem to zeskrobuję patyczkiem od lodów, trochę to trwa, ale za to jaki efekt! Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 10.02.08, 18:41 joy76 napisała: > eee tam, ja mojego małża w ogóle nie myję. Jak zarośnie brudem to > zeskrobuję patyczkiem od lodów, trochę to trwa, ale za to jaki > efekt! podobno brud do 1cm nie boli, a potem sam odpada... Odpowiedz Link Zgłoś
joy76 Re: czy myjecie mężów?! 11.02.08, 09:42 no niby tak, brud odpada jak am już 1 cm, ale nie lubię jak mi się wiórki sypią po całej chałupie więc sama zdrapuję, poza tym można wtedy fajne wzorki porobić, coś w stylu pisanki rzeżbione w wosku, polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 11.02.08, 21:36 joy76 napisała: > no niby tak, brud odpada jak am już 1 cm, ale nie lubię jak mi się > wiórki sypią po całej chałupie więc sama zdrapuję, poza tym można > wtedy fajne wzorki porobić, coś w stylu pisanki rzeżbione w wosku, > polecam! to na Wielkanoc jak znalazł! wydrapujesz plecy we wzorki, robisz zdjęcie i oryginalny prezent na zajączka dla teściów gotowy ) Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr o! widze, że wiele dziewczyn ma ten problem... 10.02.08, 22:19 z myciem męża, nie każdy to "książę w Nowym Jorku" i zostaje tylko zona... Nie czytałam wszystkich wątków, może to już gdzieś było wspomniane ale znalazłam parę tytułów, może komuś się przydadzą... 1. Zasypianie przy piersi czyli jak przez zabawę pokazać do czego one naprawdę służą. 2. Pampers najlepszy przyjaciel mężczyzny. Jak najprościej nauczyć męża nocnikowania. 3. Obciąganie napletka - za i przeciw czyli jak osiągnąć satyfakcjonujący efekt dla obu stron. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 kurka na wacie noooo 11.02.08, 13:52 Mój przypadkiem przeczytał też wątek i dziad jeden się zbuntował. sam się myje, łazi nie domyty, broda poklejona o uszach nie wspomnę, a rodzynek na tyłku to nawet nie chce mi się liczyć. ale... w sumie nie w tym rzecz, nie mogę się jakoś odnaleźć w tej sytuacji, przychodzi sobota, on się kąpie w tej wodzie po psie, a ja łażę jak struta i nie wiem co mam ze sobą zrobić. Prasuję w tym czasie, co by czymś ręce zająć, ale to nie to samo. dziewczyny to chyba jakiś syndrom odstawienia, co?? przejdzie?? Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: kurka na wacie noooo 11.02.08, 14:05 > przejdzie?? Tak. Przejdzie na sąsiada. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: kurka na wacie noooo 11.02.08, 14:22 No właśnie tu jest problem, na sonsiedzie też poużywać sobie nie mogę, bo jego żona to straszna pedantka, grama brudku na nim nie widać... a łysina aż się błyszczy, pewnie główkę penisa tez ma wypolerowaną na cacy... na nas to ona patrzy z góry, jak na jakąś patologię odkąd monsz taki niedomyty Odpowiedz Link Zgłoś
bj32 Re: kurka na wacie noooo 11.02.08, 23:47 Ty wiesz co? Ja Ci mojego mogę czasem wypożyczyć. Bo on duży jest dosyć, a ja malutka i czasem mam go trochę za duzo do tego mycia. A ten Twój to przeczekaj, to pewnie bunt tzrydziestodwulatka czy coś... Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: kurka na wacie noooo 12.02.08, 00:55 bjz zawsze możemy we dwie się nim zająć Mój za karę,że się buntuje będzie musiał zostać sam z dziećmi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanka79 Właśnie mi się przypomniało ;) 11.02.08, 23:10 - Panie doktorze, swędzi mnie całe ciało. - A próbował się pan kąpać jak mówiłem? - Tak, wykąpałem się, dwa tygodnie było w porządku, ale teraz znowu swędzi... Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond będąc młodym menciznom 12.02.08, 17:30 -idę się kąpać! rzuciłem do mej piękniejszej połowy -umyć ci plecy? -spytała -nie, dzięki, poradzę sobie po kilku minutach uchylają się drzwi łazienki z zapłakaną twarzą mojej już nie tak pięknej, jak parę minut wcześniej, połowy. tusz rozmazany włosy w nieładzie... -co się stało?-pytam przerażony -bo ty mnie już nie kochasz- rzuciła, i wyyyje w niebogłosy -wiesz ,nie sięgam jednak między łopatki- szepnąłem niepewnie. podbiega przeszczęśliwa a łzy nikną w oparach piany de lux minęły miesiące. plecy to najbardziej czyste miejsce na mym ciele w naszą rocznicę postanowiłem dać więcej szczęścia mojej, na powrót pięknej, połowie gdy myła mi plecy zaproponowałem filuternie... -a może umyjesz nieco więcej? -TY CHAMIE! -wykrzyknęła rozbryzgując delux i zapłakana wybiegła trzaskając drzwiami odtąd myję się sam. -czas pomyśleć o dzieciach...- pomyślałem... =============== KURRRRRRRRRTYNA! :] Odpowiedz Link Zgłoś
angruszka Re: czy myjecie mężów?! 12.02.08, 17:51 U nas, mama na zakończenie kąpieli taty rytualnie myła mu...plecy! Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: czy myjecie mężów?! 12.02.08, 22:21 U nas to tez taki rytual, a co.Ocywistym jest chyba, ze kazda z nas winna mezowi choc minimum trosk w postaci dobrego szorowanka. Dlatego co tydzien, zawsze jak maz sie kapie, to znaczy ja go kapie dostarczam mu spora dawke skrobania, szorowania,wysysania i szarpania (to, zeby sciagnac napletek). Mowiom, ze za czesto go kapiem i dlatego ma sucha skurem i w ogole alergik on. Nie wiem juz sama...co sadzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 12.02.08, 22:35 moninia2000 napisała: > U nas to tez taki rytual, a co.Ocywistym jest chyba, ze kazda z nas > winna mezowi choc minimum trosk w postaci dobrego szorowanka. > Dlatego co tydzien, zawsze jak maz sie kapie, to znaczy ja go kapie > dostarczam mu spora dawke skrobania, szorowania,wysysania i > szarpania (to, zeby sciagnac napletek). > Mowiom, ze za czesto go kapiem i dlatego ma sucha skurem i w ogole > alergik on. > Nie wiem juz sama...co sadzicie? > smarujesz oliwkom? nawilrzasz tom skure? Odpowiedz Link Zgłoś
gardeniaa Re: czy myjecie mężów?! 12.02.08, 22:43 jak ma suchą skórę to musisz ją moczyć niech maz kilka razy dobrze zamoczy aaaaa, i nie zapomnij żeby przed zamoczeniem dobrze wymasować Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2200 Re: czy myjecie mężów?! 13.02.08, 09:43 Ja robię tak: Wsadzam do wanny i zostawiam aż się zmarszczy. Nie natłuszczam. Pudruję! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia2200 Re: czy myjecie mężów?! 13.02.08, 09:45 Ach, zapomniałabym! Zawsze po kapieli opukuję plecki opuszkami palców. To zapobiega zatkaniu noska! Odpowiedz Link Zgłoś
nkabi Re: czy myjecie mężów?! 14.02.08, 15:18 A myjecie twarz mężowi wodą przegotowaną czy nie??? Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: mycie twarzy 16.02.08, 16:38 wacikami umoczonymi w wodzie przegotowanej. najczęściej jak śpi, bo w dzień nie chce i ucieka, skubany nie zaszkodzi mu to? Odpowiedz Link Zgłoś
reteczu Re: mycie twarzy 16.02.08, 17:45 ibulka napisała: > wacikami umoczonymi w wodzie przegotowanej. najczęściej jak śpi, bo w dzień nie > chce i ucieka, skubany > > nie zaszkodzi mu to? > Może zaszkodzić, jeśli nie myjesz go przegotowaną niegazowaną wodą mineralną "Żywiec". Ja swojego kąpię tylko w przegotowanej, niegazowanej, mineralnej, odpowiednio wystudzonej wodzie "Żywiec". > Odpowiedz Link Zgłoś
amania Re: mycie twarzy 19.02.08, 13:53 > Może zaszkodzić, jeśli nie myjesz go przegotowaną niegazowaną wodą > mineralną "Żywiec". Ja swojego kąpię tylko w przegotowanej, > niegazowanej, mineralnej, odpowiednio wystudzonej wodzie "Żywiec". no nie wiem, ja słyszałam ostatnio wiele negatywnych opinii o "Żywcu", od tamtego czasu męża kąpię w licheńskiej, bardzo miękka, nawet oliatum już nie muszę dodawać Odpowiedz Link Zgłoś
rastalioness Re: mycie twarzy 20.02.08, 18:42 A tam, najlepsza wlasnie jest swiecona dla mojego anioleczka! Odpowiedz Link Zgłoś
joradz Re: czy myjecie mężów?! 17.02.08, 05:56 Posikalam sie i poplakalam....jestescie niesamowite... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: czy myjecie mężów?! 17.02.08, 12:14 bardzo niehigienicznie jest załatwiać swoje potrzeby pod siebie. nie wiem jak możesz być tak nieodpowiedzialna, joradz. jakich argumentów użyjesz później, żeby wytłumaczyć małżonkowi zasady korzystania z nocnika?! Odpowiedz Link Zgłoś
salma75 Re: czy myjecie mężów?! 19.02.08, 13:55 Słuchajcie, ja nie wiem czy to normalne...Podczas przebierania pieluszki zauważyłam, że mój mąż się pociera i tak jakby miał...wzwód (?)...Martwię się o niego, czy na pewno wszystko jest w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna515 Re: czy myjecie mężów?! 19.02.08, 14:54 Wydaje mi się, że to oznaka zdrowia...ale spróbuj sama go pocierać, jak wzwód się powtórzy to luz, znaczy się zdrowy jest ale jak opadnie to biegiem do lekarza! Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 13:09 sonix73 napisała: > kiedy mój mąż idzie do łazienki, wiem, że zaraz zacznie mnie > nawoływać....mycie go stanowi według niego mój "małżeński obowiązek"...czy > może u kogoś też tak jest?! Ty chyba żartujesz... pupę też mu myjesz??? Mój prosi o umycie pleców, gdy sam nie może gdzieś dosięgnąć (przeważnie to kończy się harcami w łazience, hi hi hi)albo o obcięcie paznokci bo sam to sobie krzywdę robi (za krótko obcina). Poza tym uwielbia jak coś się wokół niego robi, nawet trzymanie za stopę wystarczy jak film ogladamy. Taki misiek z niego... Odpowiedz Link Zgłoś
akzalag Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 20:09 nawet trzymanie za > stopę wystarczy jak film ogladamy. Taki misiek z niego... Tzn,że co?Szczytuje?Nie wiele mu trzeba..hahaha!! Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 23:56 Nie o tą stopę chodzi mały zboczku ;D (bez obrazy) Odpowiedz Link Zgłoś
akzalag Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 00:30 eeee....mam tylko wybujałą wyobraźnię. Odpowiedz Link Zgłoś
vanilla.dream jak mam myła ptaka do 15 roku życia, to wiesz .... 20.02.08, 14:48 trudno się przestawić Taki mąż to typowy typ synusia mamusi Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: jak mam myła ptaka do 15 roku życia, to wiesz 20.02.08, 14:51 możesz przestać? nie obrażaj jego matki, nigdy! jest kobietą i matką, jej zadaniem jest dbanie o swoje własne, prywatne dziecko! dzieci nie potrafią umyć się dokładnie i trzeba im pomagać, nie słyszałaś o tym? nic dziwnego, że biedaczek po ślubie nadal prosi o pomoc przy myciu inną kobietę - żonę, która jest dla niego najważniejsza! ) Odpowiedz Link Zgłoś
bibistuart1 Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 22:15 Ja tam swojego oddaje do chemicznej pralni.Ostatnio sie cos mocno pomarszczyl, a nawet co nieco skurczyl (zwlaszcza w dolnych partiach ).Chcialam nawet zglosic reklamacje, bo go nie poznalam. Sam sie jednak przyznal, ze to on. Od malego uczylam go jak sie nazywa, by sie nie zgubil czasem. Jak sie skurczy zupelnie - do zsypu. Raz zapomnialam, ze jest w pralni i odebralam dopiero po miesiacu!!! Ale sie ucieszyl, no mowie Wam szalal z radosci !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
nutta Re: czy myjecie mężów?! 20.02.08, 22:36 Ja tam nie myję, jak będzie za brudny i niezdatny do użytku - to wyrzucę i sprawię sobie nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
indianerka Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 00:00 Ja tam swojego oddaje do chemicznej pralni.Ostatnio sie cos mocno pomarszczyl, a nawet co nieco skurczyl (zwlaszcza w dolnych partiach ). Bo w zimnej wodzie pierzesz... sprawdź termostat, może nawala... Jak nie masz innego sposobu to jest jeszcze jeden. Na noc grzałka w tyłek... Odpowiedz Link Zgłoś
akzalag Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 00:32 > Jak nie masz innego sposobu to jest jeszcze jeden. Na noc grzałka w > tyłek... Perwersja nie jest ci obca>Na sobie testowałaś?-bez obrazy. Odpowiedz Link Zgłoś
bibistuart1 Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 01:58 mowy nie ma o praniu w wodzie. Tylko na sucho. Oszczedzasz reczniki i czas. Poza tym caly czas czuje od niego chemie !!!Wiesz, jak to wazne w zwiazku. A swoja droga grzalka w tylek to niezly pomysl jako urozmaicenie pieszczot.... Odpowiedz Link Zgłoś
moniqab Dziewczyny, a co z myciem zębów? 21.02.08, 08:01 Żadna nic nie pisze i myciu ząbków. Używacie już pasty? Ja sie trochę boję że będzie ją zjadał. Na razie ma szczoteczkę treningową, taką gumową. Całkiem nieźle sobie radzi, ale boję się mu ją zabrać, bo bardzo się do niej przywiązał. Nocnik mamy opanowany, ale to mycie zębów... przyprawia mnie o zawrót głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
bahmat Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 08:22 najlepiej, żebyTwój mąż najszybciej znalazł sobie inną ofiaro- niewolnicę, czy Ty wiesz co Ty piszesz i co myjesz mu ptaka i jajeczka i wycierasz swoimi włosami- wstydź się Odpowiedz Link Zgłoś
jodeja Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 11:57 po 8 latach wspólnego pożycia mój szanowny małżonek nauczył się siadać na sedesie samodzielnie robi kupkę i siusiu natomiast po każdym wypróżbnianiu się woła: " KOCHANIE CHODŹ WYTRZEĆ MI PUPĘ". Oczywiścię, że pomagam myć sie mojemu mężowi żeby ze smrudu nie mieć bólu głowy jak wstanę rano Odpowiedz Link Zgłoś
slartibartfast Re: czy myjecie mężów?! 21.02.08, 12:41 Noo, ja to myję żonę. Na ochotnika. Bardzo to fajne O mycie mnie jakoś się nie dopominam a może warto? Odpowiedz Link Zgłoś
bo_hes jezu....ty w sredniowieczu zyjesz???? 21.02.08, 18:20 bo nie wierze, ze jeszcze ktos moze tak sie dawac wykorzystywac. Przypuszczam, ze jeszcz emu gotujesz, zmywasz, pierzesz, prasujesz, sprzatasz, zmywasz kibelek.... Fajnego masz meza... Odpowiedz Link Zgłoś
ibulka Re: jezu....ty w sredniowieczu zyjesz???? 21.02.08, 19:08 bo_hes napisała: > bo nie wierze, ze jeszcze ktos moze tak sie dawac wykorzystywac. > Przypuszczam, ze jeszcz emu gotujesz, zmywasz, pierzesz, prasujesz, sprzatasz, > zmywasz kibelek.... > Fajnego masz meza... > > > yy, ale to tak na serio? ) Odpowiedz Link Zgłoś
cichamyszka51 Re: jezu....ty w sredniowieczu zyjesz???? 22.02.08, 10:55 NIE !!!ale to nie mój mąż powiedział do kolegi: moja żona smierdzi potem ! Kolega mu nato :co się martwisz ! moja smierdzi przedtem i potem ! Odpowiedz Link Zgłoś
drzejms-buond zasadniczo, pobieżnie racja ale... 22.02.08, 11:10 pl.youtube.com/watch?v=BIE3R2uqzM4 Odpowiedz Link Zgłoś