Dodaj do ulubionych

jestem w rozterce...???

08.02.08, 18:17
Dziewczyny nie wiem od czego zacząć. Mamy 4 letnią córkę. Zycie upływa nam
raczej spokojnie. Obydwoje pracujemy, córka chodzi do przedszkola. W razie
choroby zostaje z nią moja mama. No i właśnie…mąż zaczął wspominać o drugim
dziecku. A ja się strasznie boję…
Koleżanka w pracy mówi, że wszystko przemawia za tym aby zdecydować się na
drugie, ale…
Wiem, że za chwilę ta różnica wieku będzie już spora, więc jak bym się miała
decydować to już i to chyba też mnie przeraża.
Napiszcie coś od siebie jakie są wasze doświadczenia. Nie proszę abyście
decydowali za mnie czy mam zdecydować się na drugie czy nie. Ale o jakieś
opinie i spostrzeżenia na temat posiadania dwójki dzieci.
Obserwuj wątek
    • ma_dre Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 18:31
      jedyne co moge powiedziec to to abys nie przywiazywala zbyt duzej wagi do
      rosnacej potencjalnej roznicy wieku, bo nie jest nijak statystycznie udowodnione
      ze im mniejsza tym lepiej... milosc i dobre uklady miedzy rodzenstwem wplywa tak
      wiele czynnikow iz owa roznica nic nie przesadza... sluchaj siebie, jako matka
      powinnas miec decydujacy glos w sprawie zajscia w kolejna ciaze, wybierz
      odpowiedni dla siebie moment, a wszystkim wyjdzie to na zdrowie!
      • agysa Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 18:37
        Dziękuję Ci za odpowiedź. Naprawdę mądrze to ujęłaś, ale ja właśnie chyba już jestem gotowa tylko ten strach....mnie po prostu paraliżuje sad((
        • dlania Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 18:39
          A strach przed czym?
          • agysa dlania 08.02.08, 19:08
            dlania napisała:

            > A strach przed czym?

            Przed ciążą, porodem. Wywróceniem mojego już poukładanego świata do góry nogami.
            Jedną ciąże straciłam i bardzo to przeżyłam. Przez rok dochodziłam do siebie.
            Potem po porodzie o mało nie zeszłam więc mam się czego bać. Ale najbardziej
            boję się o zdrowie dzidzia. Moja szwagierka urodziła córkę z zespołem Downa.
            Zrobiła badania i okazało się, że to był przypadek, ale...
            • dlania Re: dlania 08.02.08, 19:18
              Życie zawsze mozna na nowo poukładać, prędzej niż sie wydajewink
              Ale lęki "zdrowotne" rozumiem...
    • nataliam2 Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 19:02
      Ja też jestem w tej rozterce, chociaż mój syn ma rok i 3 miesiące. Mąż nalega i
      bardzo mnie prosi. Mam nie lada dylemat. U nas też spokojnie, ale bez rewelacji,
      jestem na wychowawczym.
      Nie pracuję, jak bym teraz zaszła w ciążę to dalej mogłabym zająć się
      wychowywaniem dzieci. Nie mogę wrócić do pracy bo nie mam z kim zostawić syna.
      Za przemawia również mała różnica wieku.
      Chyba się zdecyduję.
      • alexandrabrown Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 20:54
        nasza cora ma 13 miesiecy i od czasu do czasu tak sobie mysle jak
        cudownie byloby zdecydowac sie na kolejnesmile)tylko
        wlasnie...ciaza,porod,nieprzespane noce(hollie dopiero niedawno
        zaczela przesypiac prawie wszystkie noce),obawiam sie tez jak
        poradzilabym sobie z dwojeczka malych ludzikow...sadze,ze roznica
        wieku nie jest tak bardzo wazna!!!decyzja nalezy do ciebiesmile))
        powodzenia
        • agysa Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 21:03
          Ja czasami żałuję, że nie zdecydowaliśmy się wcześniej. Teraz byłyby dzieciaczki "odchowane" a ja już mogłabym zająć się pracą. A tak to znów przerwa i siedzenie w domu. Ale z drugiej strony...wiadomosci.onet.pl/77294,21,1,pokaz.html
    • leokadia206 Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 21:27
      nie ma "dobrej "roznicy wieku, dla jednych rok jest super dla innych
      10 lat. U mnie jest roznica 6 lat i jest rewelacja. Chlopaki
      strasznie sie kochaja, swiata poza soba nie widza, choc oczywiscie
      wojny i awantury tez sa na porzadku dziennym wink chyba najlepiej
      poczekac jak Ci sie zachce, ja tak nagle mialam po tych latach,
      naszla mnie ochota na bobaska i sobie zrobilismy wink nic na sile
    • loola_kr Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 21:33
      U nas różnica wieku jest 6 lat i nie żałuję, ze nie zaszłam w drugą ciążę
      wcześniej. Dla nas najwygodniej było im później tym lepiej - nie przejmowałam
      się dużą różnicą wieku, tylko naszą "wygodą", a powrót do karmienia i pieluch
      nie przerażał mnie a wręcz odwrotnie - cieszyłam się z tej odmiany i z tego, że
      starsza córka jest już taka duża, opiekuńcza i kochająca.
      I czekałam aż naprawdę zapragnę drugiego dziecka.
    • agni71 Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 21:39
      Może jednak na razie sie wstrzymaj, skoro masz takie rozterki?
      Napiszę tylko, że ja mam trojkę z małą różnicą wieku i ... jest
      ciężko, szczególnie jak dzieci po kolei albo wszystkie naraz
      chorują. Ale u ciebie ta róznica wieku byłaby dużo wieksza i powiem
      ci, że moja 5,5 latka świetnie sie dogaduje z najmlodszą 18 mies.
      coreczką.
    • karolcia86 Re: jestem w rozterce...??? 08.02.08, 22:08
      Ja też się bałam, zwłaszcza że najstarszy był dość ciężkim
      dzieckiem. I dopiero co zaznaliśmy troszkę spokoju i decyzja o
      drugim. I powiem Ci, że wyobrażając sobie straszny scenariusz,
      okazało się, że nie było tak źle.
      Po prostu przy drugim dziecku jest się bardziej przygotowanym
      psychicznie i wiadomo co będzie. Nie ma tego szoku, tej rewolucji,
      nie oczekuje się cudu, wiadomo, że będzie ciężko i jakoś to leci.
      Ja się ponadto przygotowałam od strony ułatwiania sobie życia:
      chusta, nosidło, spanie z młodym od początku razem (żeby nie wstawać
      i bardziej się wysypiać). Ilośc dzieci x2, ale obowiązków x1,5, bo
      jest wiele wspólnych obowiązków.
      A teraz czasem leże sobie, czytam ksiązkę a chłopaki się zajmują
      sobą, czego np. nie było jak starszy był sam i był w tym wieku,co
      teraz młodszy.
      • agysa Re: jestem w rozterce...??? 09.02.08, 14:04
        Całe rano rozmawiałam z mężem o moich obawach (wcześniej o nich nie wiedział). Oboje zdajmy sobie sprawę z tego, że niestety czas upływa a nie stoi w miejscu...no właśnie. Ostatecznej decyzji nie podjęliśmy, ale jeśli miało być to musimy zacząć starania od kwietnia, maja, tak, aby dziecko przyszło na świat pod koniec zimy lub na początku wiosny. Mam już Natalkę, która urodziła się w listopadzie i nie chcę kolejnego dziecka z końca roku. Wtedy różnica byłaby około 5,5 lat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka