Dodaj do ulubionych

Podejrzewam zdrade...

10.02.08, 17:49
Nie wiem,czy podejrzewac chlopa mego,czy to tylko ona nadzieje sobie robi,
albo ja jestem przewrazliwiona, ale zaczne od poczatku.
Niby nigdy mnie nie zdradzil, bynajmniej tak twierdzi ( normalka).
Ostatnio prace naszej wspolnej znajomej zalatwil u siebie. Zaczely sie smsy.
Np. ten o 2 w nocy pt: " spisz?"
Rano ja jej odpisalam za niego ( zgodzil sie) "o co chodzi?" a ona ze musiala
zapalic bo wracala z roboty a nie miala papierosowuncertain
Zenada.
W Jego urodziny pisala smsy zeby przyszedl i kupil jakis dobry alkohol.
Do cholery to chyba ze swoja baba chlop powinien spedzac urodziny a nie z
"kolezankami" !
Nie poszedl. Ma szczescie.
Co ja mam myslec?
Maja romans? Czy to ona tylko cos do niego, czy ja jestem przewrazliwiona?
Dodam, ze powiedzialam chlopu, ze pogadam z "kolezanka", to stwierdzil " o co
ci chodzi"?
Super, po prostu supersad
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 17:52
      e, zdrady to nie ma
      ale chętna koleżanka to i owszem, jest

      • exotic_lady Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 17:59
        No wlasnie. Czyli uwazasz, ze ona mu sie "z deczka " narzuca? Czy to tylko i
        wylacznie kolezenskie stosunki? nie chce zrobic z siebie idiotki wyskakujac do
        niej z pretensjami.
        • agysa Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:02
          exotic_lady napisała:

          > No wlasnie. Czyli uwazasz, ze ona mu sie "z deczka " narzuca? Czy to tylko i
          > wylacznie kolezenskie stosunki? nie chce zrobic z siebie idiotki wyskakujac do
          > niej z pretensjami.

          A po co od razu z pretensjami!?
          Dla mnie zrobisz z siebie idiotkę jak wyskoczysz!
          • exotic_lady Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:05
            znaczy co? mam ja jeszcze przeprosic ze chlop nie przyszedl do niej z alkoholem
            i kwiatami? no tak, co za gburuncertain

            Nie podoba mi sie to, ze pisze do niego smsy w srodku nocy, to chyba normalne?
            chodzi mi tylko o to czy mam myslec ze ona cos knuje?
            • kali_pso Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:09
              A dlaczego to TY masz do niej pisać?
              Czasami to nie Twój mąż powinien porozmawiać z ta panią w ramach
              dbania o spokój żony i trwałośc domowego szczęścia?wink
            • agysa Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:09
              exotic_lady napisała:

              > znaczy co? mam ja jeszcze przeprosic ze chlop nie przyszedl do niej z alkoholem
              > i kwiatami? no tak, co za gburuncertain
              >
              > Nie podoba mi sie to, ze pisze do niego smsy w srodku nocy, to chyba normalne?
              > chodzi mi tylko o to czy mam myslec ze ona cos knuje?

              Jak ja zaatakujesz to dasz jej do zrozumienia, że nie bardzo ufasz swojemu chłopu.
              Jeśli jest tak bezczelna, że wypisuje sms`y w środku nocy to co zrobi jak się
              zdradzisz, że się jej boisz?! Pomyśl
            • syriana Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:10
              z deczka się narzuca, jasna sprawa
              ale z pretensjami do niej się nie wychylaj

              to sprawa między Tobą a mężem - ustalasz zasady, że np. nie ma smsów na gruncie
              towarzyskim, spotkań face to face na kawie przy przy alkoholu jak proponowała

              ona może się narzucać ile wlezie
              jak mąż się nie będzie kwapił z reakcją, to jej się znudzi

              męża musisz sobie dostroić, nie ją

              • exotic_lady Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:13
                Tak, ale boje sie, bo wiem jacy sa fececisad
                Tyle moich kolezanek zostalo w ten sposob zdradzonych i boje sie, ze jak ona mu
                "nadstawi" to on wezmieuncertain
                wole nie kusic losu.
                Czyli Waszym zdaniem mam to zostawic w spokoju? czekac co dalej?
                A co jesli on mnie jednak z nia zdradza?
                • syriana Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:18
                  tak kiepskie zdanie o mężu i Waszym związku masz?
                  że wystarczy wypięta koleżanka i facet poleci hen daleko?

                  zależy jakie macie zasady w sprawach kontaktów damsko męskich ustalone wspólnie
                  jeśli nie macie, to pora wyznaczyć granice nieprzekraczalne
                  jeśli są - nie zaszkodzi mężowi przypomnieć czego sobie nie życzysz

                  konwersacja na ten temat z tamtą panią, jest w moim przekonaniu, schylaniem się
                  na jakiś dziwny poziom szamocących się o samca za włosy rozjuszonych bohaterek
                  "Dynastii"

                  • kali_pso Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:19
                    Tylko basenu brak, więc chyba kałuża pozostaniewinkP
                    • syriana Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:20
                      hehe
                      też sobie tą scenę przypomniałam wink
                • kali_pso Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:22
                  To pierwsza taka "koleżanka" w życiu Twojego męża?
                  Działasz, bo jesteś zdezorientowana świeżyzną takiej sytuacji czy
                  też przewrażliwienie wynika z recydywy mężowskiej?
                  • exotic_lady Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:45
                    tak, to pierwsza taka kolezanka... i oby ostatnia.
                    • triss_merigold6 Uwaga drastyczne 10.02.08, 18:50
                      To wybitnie niepoprawne politycznie co napiszę ale za to skuteczne.
                      W klimatach prasko-blokerskich (aczkolwiek chodzi o ludzi 25+ lat)
                      panny sprawy z narzucającymi się damami załatwiają bezwzględnym
                      laniem. Jeśli na imprezie jakaś dziewczyna zaczyna mizdrzyć się
                      do "cudzego" gentelmana, kokietować, zbyt mocno przytulać się w
                      ytańcu to od panny właścicielki i jej koleżanek dostaje konkretny
                      łomot z wyjasnieniem za co. Taki z kopami i biciem pięściami. Tak,
                      to są dorosłe kobiety a nie gimnazjalistki. Niemniej problemów "ona
                      mu się narzuca" nie mają.
                      • exotic_lady Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:31
                        triss_merigold6 napisała:

                        > To wybitnie niepoprawne politycznie co napiszę ale za to skuteczne.
                        > W klimatach prasko-blokerskich (aczkolwiek chodzi o ludzi 25+ lat)

                        niekoniecznie, najczesciej mlodszesmile


                        > panny sprawy z narzucającymi się damami załatwiają bezwzględnym
                        > laniem. Jeśli na imprezie jakaś dziewczyna zaczyna mizdrzyć się
                        > do "cudzego" gentelmana, kokietować, zbyt mocno przytulać się w
                        > ytańcu to od panny właścicielki i jej koleżanek dostaje konkretny
                        > łomot z wyjasnieniem za co

                        błąd- bez wyjasnieniasmile

                        . Taki z kopami i biciem pięściami. Tak,
                        > to są dorosłe kobiety a nie gimnazjalistki. Niemniej problemów "ona
                        > mu się narzuca" nie mają.


                        tyle to i ja wiem. Ale ja nie z pragi, nie bije sie z innymi kobietami o facetow
                        i nie zamierzam. zamierzam sie tylko z nia rozmowic, powiedziec, ze nie zycze
                        sobie smsow o takich tersciach i w takich godzinach. Rozumiem, ze Ty cieszylabys
                        sie, ze ktos kokietuje ci faceta?
                        • rita75 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:41
                          zamierzam sie tylko z nia rozmowic, powiedziec, ze nie zycze
                          > sobie smsow o takich tersciach i w takich godzinach.

                          czy twoj facet to d...pa w korach?
                          • gryzelda71 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:43
                            Ale jak znam życie smsy mężowi nie przeszkadzają tylko żonie,więc czemu on ma jej cos mówićsmile))
                            • rita75 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:46

                              > Ale jak znam życie smsy mężowi nie przeszkadzają tylko żonie,więc
                              czemu on ma j
                              > ej cos mówićsmile))
                              niech zgadne, ze wzgledu na dobre samopoczucie zony? bo mu to maci w
                              malzenstwie? bo ma zone zazdrosnice i niedlugo bedzie mial pieklo w
                              domu?
                              • gryzelda71 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:50
                                Ale będzie też miał panią od pocieszaniasmile)
                                • rita75 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:51
                                  > Ale będzie też miał panią od pocieszaniasmile)

                                  no tak..
                        • triss_merigold6 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:53
                          Nie, nie cieszyłabym się. I jeśli uznałabym to za skuteczne to
                          potraktowałabym panią z całym werbalnym chamstwem na jakie mnie
                          stać. A ja z Pragi jestem.wink
                          • rita75 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 19:56
                            I jeśli uznałabym to za skuteczne to
                            > potraktowałabym panią z całym werbalnym chamstwem na jakie mnie
                            > stać. A ja z Pragi jestem.wink

                            nic by nie pomoglo...no moze laska zakusy swe robilaby dyskretniej
                            a zone uznalaby pierd...ą
                            • triss_merigold6 Re: Uwaga drastyczne 10.02.08, 20:11
                              Uczciwie mówiąc to zdanie innej pani na mój temat mi lata. Zresztą
                              rozważam czysto teoretycznie.
                • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 18:53
                  boje sie, ze jak ona mu
                  > "nadstawi" to on wezmieuncertain

                  tak bardzo ma cie twoj facet w czterech literach?
                  • exotic_lady rita 10.02.08, 19:32
                    prosze Cie, nie oszukujmy sie. Jest tyle zdrad, i to czesto w "idealnych"
                    zwiazkach, gdzie partnerzy sie szanuja i kochaja. A inne pie.. smile
                    • exotic_lady w sensie... 10.02.08, 19:34
                      zone kocham a inne pie...smile
                      • rita75 Re: w sensie... 10.02.08, 19:38
                        > zone kocham a inne pie...smile

                        jestem zdania, ze w zwiazku jest cos nie tak
    • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:34
      dobra sluchajcie czyli uwazacie ze zachowanie pani jest ok??
      ja moze nie zalatwilabym tego w warszawsko praski sposob, ale dosc konkretnie
      dalabym do zrozumienia ze sms'ow o drugiej w nocy sobie nie zycze, tak sammo jak
      zapraszania chlopa w jego urodziny, bo to bezczelne wpieprzanie sie w cudza
      sfere intymna - sorry ale sms'y w godzinach nocnych niby po papierosy to zenua,
      nocne sklepy istnieja... to samo zapraszanie cudzego chlopa z dobrym alkoholem
      do siebie to raczej zagranie niskich lotow smile
      z mezem tak samo wyjasnilabym sprawe ze nie zycze sobie jego kontaktow z pania
      na stopie wiecej jak zawodowej...

      • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:39

        > dobra sluchajcie czyli uwazacie ze zachowanie pani jest ok??

        uwazam, ze w zachowaniu faceta jest cos nie tak
        • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:48
          ale co twoim zdaniem jest nei tak w zachowaniu faceta??
          nie wiem, twoim zdaniem co rita powinien powiedziec narzucajacej sie lali bez
          ogrodek spier....
          czy co??
          facet tez nie ma pojecia jak sie ma zachowac kiedy ktos narzuca mu sie w tak
          ordynarny sposob smile
          jest zdezorientowany i tyle nic w tym nienormalnego, zwlaszcza ze nic przed zona
          nie ukrywa jak widac
          • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:50
            co rita powinien powiedziec narzucajacej sie lali bez
            > ogrodek spier....

            chociazby
            • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:53
              rita nie wiem czy chcialabym takiego meza co potrafi do kobiety sie odezwac w
              ten sposob...
              niestety bardziej finezyjne formy odmowy sa dla facetow czyms bardzo
              skomplikowanym, oni nie potrafia zwyczajnie (za oxygen) powiedziec komus
              spier... zeby ten sie cieszyl na podroz, to czmeu zona ma tego nie zrobic, moim
              zdaniem ewidentnie w tym przypadku facet zwial do zony bo nie ma pojecia co z
              glupia lala narzucajaca sie zrobic nie wiem jak ma jej powiedziec odwal sie i
              tyle smile
              • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:01
                > rita nie wiem czy chcialabym takiego meza co potrafi do kobiety
                sie odezwac w
                > ten sposob...

                ale sama bys chciala sie do tej kobiety tak odezwac?
                • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:08
                  jesli chodzi o to co kryje w sobie to gdyby taka sytuacja miala miejsce to
                  nietylko bym sie chciala w ten sposob odezwac smile
                  czy bym to wykonala??
                  czy wykonalabym jakikolwiek manewr, nie mam pojecia, to zalezy od sytuacji smile
                  bankowo probowalabym w jakis moz ebardziej cywilizowany sposob rozjasnic biednej
                  kobiecie gdzie jej miejsce smile ale ja prosty mechanik jestem tongue_out
          • gryzelda71 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:54
            elza78 napisała:
            > jest zdezorientowany i tyle nic w tym nienormalnego,

            Oby tylko przed przelecenim pani zorientował się.
      • gryzelda71 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:40
        Ależ pani dba o własne samopoczucie,więc może robic co chce.Było juz mnóstwo podobnych wątków i zawsze 80% uważa,że pani może,zona nie może zwrócić uwagi no a mąż....cóz nie rozerwie się smile))
        • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:51
          nie no oczywiscie lala moze wszystko, nawet gola dupe wypiac na meza a ten
          powinien byc wzorem cnoty...
          sory baby, ale o swoj interes trzeba dbac, to takie zwierzece instynkty smile
          i powiem wam z doswiadczenia ze widzialam akcje w stylu warszawsko praskim i ...
          byla ona na tyle skuteczna ze pani dala sobie spokoj, moze takim"trepom" ktore
          nie wiedza, ze to troche obciach narzucac sie zonatemu trzeba to poprostu
          lopatologicznie wylozyc, czasem recznie smile
          nie zebym popierala, ale takie babeczki moze tylko taka forme przekazu rozumieja smile
          • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:52
            > nie no oczywiscie lala moze wszystko, nawet gola dupe wypiac na
            meza a ten
            > powinien byc wzorem cnoty...

            no tak..tak samo zona, przed ktora obcy facet macha interesem wink
            • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:56
              rita, dla mnei taka sytuacja jest nei do pomyslenia, zebym sie do tego stopnia
              ponizala w awansach do jakiegos typa zonatego zbey do niego slac smsy o 2 w nocy
              i zapraszac go kurcze w urodziny bez zony - poprostu to jakis topwar z
              wyprzedarzy chyba ta kolezanka jest smile
              bo sorry jak nisko sie trzeba cenic aby tak glupia taktyke stosowac hehe
              • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:58
                no dla mnie tez....swoja droga heheh, chyba, ze facet lody kreci na
                boku.
                • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:00
                  rita75 napisała:

                  > swoja droga heheh, chyba, ze facet lody kreci na
                  > boku.

                  w to akurat rita nie wierze z opisu, jakby krecil to by sie kryl, tutaj wszystko
                  jest jasne, to ewidentnie biedny mis, ktoremu narzuca sie jakas babka a on
                  zwyczajnei nie wie jak ma jej powiedziec zeby spadala na bambus dlatego polecial
                  z tym do zony smile
                  • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:02
                    a moze glupka struga?
                    • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:09
                      nie wierze, malo jest tego typu facetow co sa sklonni do az takiej perfidii wink
                      • rita75 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:10
                        > nie wierze, malo jest tego typu facetow co sa sklonni do az takiej
                        perfidii wink

                        wierzaj mi, iż pozory moga mylic wink
                        • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:23
                          no jasne, ale chyba nieczesto widuje sie takie szachowe wrecz zagrania smile i
                          przewidywanie do kilkunastu mozliwosci ruchow w przod, faceci sa zbyt malo
                          skomplikowani na takie knucie smile
                          • triss_merigold6 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:26
                            Dokładnie. A zreszta jak gentelman chce spławic to spławi. Znany mi
                            pan zaczepiającej damie powiedział cyt.: "ch...a na smietniku nie
                            znalazłem, żebym w byle co pakował". Panią zatkało ale spłynęła.
                            • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:41
                              > "ch...a na smietniku nie
                              > znalazłem, żebym w byle co pakował".

                              o jezusie, mnie tez zatkalo, no ale skutecznosc zagrania byla wink
                              szkoda ze takie bezczelne agentki nie trafiaja zawsze na takich panow hehe warte
                              by bylo jedno drugiego wtedy wink
                              • triss_merigold6 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 21:13
                                Facet był wtedy singlem więc nikogo by nie zdradzał tylko po prostu
                                nie miał ochoty na namolną pannę.wink A grzecznych wymijających
                                spławien nie rozumiała kobieta.
                                • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 21:34
                                  > nie miał ochoty na namolną pannę.wink A grzecznych wymijających
                                  > spławien nie rozumiała kobieta.

                                  widocznie byla z tych co to normalnie "nie rozumia" smile)
                                  • triss_merigold6 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 21:43
                                    Taki barowy lachociąg.wink Głowa panience nie do myślenia służyła.
                                    Zasadniczo daleka jestem od uważania panów za bezmózgów myślących
                                    końcówką ale w sprzyjających okolicznościach i przy zastosowaniu
                                    odpowiedniej taktyki niemal każdego można uwieść. Wielu facetów
                                    pójdzie z laską do łózka, bo nie chcą dziewczynie przykrości robić,
                                    bo ona taka samotna, bo głupio im odmówić, bo jej narobili nadziei
                                    etc. Zresztą u kobiet jest identycznie vide historie o odgrzewanych
                                    nastoletnich miłościach z naszej klasy.
                                    Kiedyś uważałam, że to nie honor brutalnie pogonić inną panią, teraz
                                    honor mi zwisa głęboko a liczy się skuteczność ale mam nadzieję, że
                                    nie będę w takiej sytuacji.wink
                                    • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 22:07
                                      triss_merigold6 napisała:

                                      > Kiedyś uważałam, że to nie honor brutalnie pogonić inną panią, teraz
                                      > honor mi zwisa głęboko a liczy się skuteczność ale mam nadzieję, że
                                      > nie będę w takiej sytuacji.wink

                                      no bingo triss wink
                                      zgadzam sie w 100%, bo zwyczajnie wiem, ze sa modele ktore inaczej nie
                                      zrozumieja przeslania wink
          • triss_merigold6 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:55
            I tu się zgodzę. Czasem mało subtelny przekaz jest jedynym trafnym.
            • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:58
              tak jak napisalas, zaskakujace jest to jakie wspaniale efekty przynosi "reczne"
              wytlumaczenie pani gdzie jej miejsce, tez bylam w wielkim szoku smile
          • gryzelda71 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 19:58
            Elza,ale skoro tobie nie odpowiadałoby bycie z facetem co to do damy powie spier...to moze po takiej akcji(jak ty tak powiedsz do pani)odejdzie?smile)))
            • elza78 Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:06
              gryzi, ja bylam w takiej sytuacji i szczerze - stalam na wysokosci zadania i
              bylam ponad to i co?? smile
              i w ten sposob pozbylam sie faceta hehe
              mysle ze gdyby podobna sytuacja miala miejsce to tez nie mialabym odwagi taplac
              sie w gownie...
              nie nie powiedzialabym spier...
              chociaz trudno powiedziec smile probuje w tej chwili sobie to zwizualizowac smile)
              i wiesz co hehe smile
              tak dla jaj napisze zbey nikt zle nie zrozumial smile
              jakbym lale na ulicy spotkala, to wejscie w nogi, obalenie i duszenie zza plecow smile
              mysle ze maz bylby pod wrazeniem a lali by sie na jakis czas odechcialo ;P
              nie chc emi sie kontynuowac tej glupiej dyskusji zwyczajnei dalej - moim zdaniem
              ewidentnie pani trzeba conieco rozjasnic w pustej glowie w ktorej prawdopodobnie
              telepie sie mozdzek wielkosci orzeszka laskowego o takimz samym jak wyzej
              wymieniony pofaldowaniu powierzchni smile
    • xtra.vaganza Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 20:39
      No nie wiem, ja bym z tamta pania raczej nie "rozmawiala" cokolwiek
      by to mialo znaczyc. Moze ja dziwna jstem, ale uwazam ze nie ma co
      walczyc o faceta, ktory ma/mialby ochote przeleciec inna. Po co mi
      taki samobiezny penis bez mozgu? Niech idzie do niej, jak chce. A
      jak nie pojdzie, mimo ze tamta mu dupe nadstawi to 1:0 dla mnie.
      • shemsi1 elza zgadzam sie z tobą 10.02.08, 21:51
        a te sprawe powinien pani dajce wyjasnic delikatnie ów mąż.
        co za głupia pinda!! Juz na takie trafiałam w swoim zyciu!!

        exotic, dobrze ze dmuchasz na zimne, trzeba miec oczy i uszy szeroko otwarte.
        Rozegraj to z twoim M (nie zdradza cie, bo chowałby tel, wyłaczał dzwonek i miał
        wiecznie pusta skrzynke)
        ale te jego KOLEZANKE trzeba miec na oku uncertain
      • myelegans Re: Podejrzewam zdrade... 10.02.08, 21:56
        W zyciu nie walczylam o zadnego faceta, jak widzialam, ze "ma sie ku innej pani"
        to natychmiast milosc mi przechodzila. To sie widzi przed powaznymi decyzjami.
        JA to nawet na takie fale nie jestem nastrojona. Nie zagladam do jego, ani
        bylych telefonu, komputera, poczty, kieszeni, portfela itd. itp. Gdyby mu sie
        zdarzylo, otworzylabym drzwi i pozwolila odejsc, albo wykopala, nie znizylabym
        sie do konfrontacji z potencjalna kochanka....
      • gacusia1 Dokladnie tak n/t 10.02.08, 23:43

    • jowita771 Re: Podejrzewam zdrade... 11.02.08, 10:05
      nie miałam takiej sytuacji z mężem, ale mój mąż jest wyjątkowy i się nie
      spodziewam wyskoków. miałam kiedyś narzeczonego i podobny problem, z tym, że
      laska dzwoniła do mnie i opowiadała, że mój narzeczony ją kocha i nie jest z nią
      tylko dlatego, że nie potrafi mnie zostawić. umówiłam się z nią, jemu
      opowiedziałam całą sytuację. najzabawniejsze, że kojarzył ją z widzenia i nic
      poza tym. na spotkanie zabrałam go ze sobą i on jej powiedział, że nie wie, skąd
      ona wzięła, że jest nią zainteresowany i żeby sobie darowała i nie nękała jego
      narzeczonej więcej. panna stała i się rumieniła, aż mi się jej żal zrobiło.
    • tosina Re: Podejrzewam zdrade... 11.02.08, 10:22
      hm.. Podryw bardzo prymitywny. Tylko jakos nie wyobrazam sobie by
      inteligentny facet poszedl na taki hamski , prymitywny podryw.
      Przeciez wszystko rozbija sie o to by gonic a nie dopasc krolika.A
      jak krolik nam sie podaje jako potrawka to juz chyba nie ma sie na
      niego ochoty.
      Chyba bym sie nie zdecydowala na zaznaczanie swojego terenu ,
      poprzez telefon, badz spotkanie z kolezanka ale napewno w takiej
      sytuacji wymoglabym na mezu by cos z tym zrobil.

      Nie dziwie sie ze nei chce bys z nia rozmawiala bo po 1 mowi ci a ty
      powinnas wierzyc (wedlog niego)ze nic ich nie laczy a po 2 psuje to
      kontakty z kolezanka. Nie chce byc obiektem drwin i posmiewiska.

      Po przeczytaniu calego postu mam wrazenie ze Ty bardzo chce jej na
      fukac, tylko nie ona ci slubowala. No i w sumie to bym nie chciala
      by caly zaklad nabijal sie ze mnie ze herszta baba ze mnie ,ze
      trzymam meza kroltko a on to pantoflarz.

      A mial mozliwosc nie pozwolic Ci wyslas smsa?tylko teoretycznie tak.

      POzdrawiam
    • 18_lipcowa1 wysmialabym i to mocno 11.02.08, 15:56
      pania ktora chcialaby ze mna rozmawiac w sprawie swojego faceta, np,
      cos w stylu ze ma podejrzenia, albo zebym sie odczepila
      no wysmialabym strasznie
      • rita75 Re: wysmialabym i to mocno 11.02.08, 17:34
        > pania ktora chcialaby ze mna rozmawiac w sprawie swojego faceta,
        np,
        > cos w stylu ze ma podejrzenia, albo zebym sie odczepila
        > no wysmialabym strasznie

        taa, taka mamcia wydawalaby sie wysoce komiczna
    • fajka7 Re: Podejrzewam zdrade... 11.02.08, 19:16
      Mysle sobie, ze gdyby w nocy zadzwonil do mnie jakis kolega po
      fajki, a w urodziny zaprosil na flaszke, to byc moze
      zinterpretowalabym to jako tani podryw, ale bym calkowicie
      zignorowala, bo tu nie ma na co reagowac.
      Ale gdyby moj maz zaczal sie czepiac i jakies szopki z tego powodu
      odstawiac i jeszcze probowac ingerowac w moja znajomosc, robiac tym
      samym ze mnie idiotke, to bym sie dopiero wkur... na meza.
      A gdyby jeszcze z powodu takiego, ze oto ktos ma durne pomysly moj
      stary zaczal kwestionowac MOJA wiarygodnosc, to by w domu nastapil
      taki siwy dym, ze jeszcze wiele miesiecy pozniej bym mu nie darowala.
      Jestem bardzo wrazliwa na punkcie mojej uczciwosci.

      Tak wiec jestem za tym, aby kazdy sam zalatwial swoje sprawy jesli
      jest dorosly.
      Sama mysl o tym, ze mialabym walczyc o swojego faceta z inna mnie
      poniza. Nie interesuje mnie tego rodzaju rywalizacja miedzy
      kobietami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka