Dodaj do ulubionych

suknię ślubną sprzedałyście

12.02.08, 10:03
czy zostawiłyście sobie na pamiątkę?

ja za namową męża zostawiłam
co któryś rok przy wielkim sprzątaniu, otwieram to wielkie pudło z suknią z
łezką w oku
i wierzyć aż się nie chce, że miało się kiedyś te 68cm w pasiesmile
nie żebym gruba teraz była, ale o 10 mam niestety więcej
Obserwuj wątek
    • morgen_stern Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:06
      Ja miałam cywila, więc została mi ładna sukienka i jak się nadarzy
      okazja, to na pewno gdzieś w niej wyskoczę.
      Pozytyw ślubu cywilnego wink
    • dlania Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:06
      Ojej, a ja nie mam pojęcia, ile mam i miałam kiedyś w pasie. Chyba nigdy sie nie
      mierzyłam.
      A sukienkę miałam pozyczoną, ale jako antychomik nie zdzierżyłabym kurzącego sie
      kłębu taft i falbanek w swojej szafiewink
    • kali_pso Niestety, nie... 12.02.08, 10:08
      ..i gdyby ktoś znał jakiś komis w W-wie, gdzie mozna to cudo
      zostawić, to pieknie proszę o namiarywinkP

      Mnie moja suknia tez rozrzewnia- dzisiaj dwa razy bym sie w nią
      zmieściławink
      • elske A moja sukienka... 12.02.08, 10:15
        ...spakowana w walizke,stoi w szafie.Co jakis czas ja wysciagam.Swoja sukienke
        szylam sama.Gorest zakladalam jeszcze kilka razy ,na impreze.
    • hrabina_murzyna Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:14
      A gdzie tam, jakoś wzięcia nie miała. Każdy się pozachwycał i tyle.
      Oddałam ją ciotce a ona komuś tam. Sentymentu do własnego ślubu
      ostatnio nie mam, do męża zresztą też nie. Łapię się na tym, że
      będąc na zakupach lubię oglądać kiecki, ale takie do ślubu
      cywilnego. Kto wie? może,może ....
    • reteczu Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:18
      Miałam wypożyczoną.
      Siostra próbowała sprzedać,ale nie udało się.Kiecka się przydała do
      przedstawienia "Kopciuszek".Koleżanka w szkole wystawiała tę bajkę,
      nie miała sukni na bal dla Kopciuszka, a w wypożyczalni teatralnej
      nie było żadnej sensownej, więc wzięła kieckę ślubną mojej siostry.
    • mor_lena Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:42
      Sprzedałam nieomalże już na ślubiesmile Wpadła w oko siostrze
      świadkowej, która planowała ślub parę miesięcy później, i na moim
      weselu dobiłyśmy targusmile
      • miedzymorze Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:46
        Prawdziwa kobieta biznesu wink

        pozdr,
        mi
        • mor_lena Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:50
          wink) Inicjatywa wyszła od strony kupującej. Ja się w ogóle nie
          zastanawiałam, co potem zrobię z suknią, a już handlowanie na
          własnym weselu przez myśl mi nie przeszło. Teraz myślę, że mogłam
          urządzić licytację wink
    • loola_kr nie... 12.02.08, 10:43
      lezy zapakowana w szfie.
      Czasem ją wyciagam... dalej mi sie podoba...
      kiedyś pokażę córce (jak będzie chciała oglądać) smile
    • jkk74 Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 10:49
      Nie sprzedałam, bo uległa w trakcie zabawy uszkodzeniom. Leży zapakowana w
      pudełko na strychu u teściowej.
      Nie mam jakichś sentymentów związanych z sukienką, ładna była ale to tylko
      sukienka.
      Gdyby była w dobrym stanie sprzedałabym bez żalu.
      Co do rozmiaru - schudłam do ślubu sporo (16 kg w 2,5 mca). Potem znów
      przytyłam. Teraz sukienka byłaby za luźna, niewiele ale jednak.
      • nullik Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 12:55
        Nie sprzedałam. Jest bordowa. Kiedyś ją przerobię, skrócę, zwężę i
        pójdę może w niej na jaki bal... smile
    • spacey1 Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 14:00
      Chyba przebiję koleżankę, która sprzedała swoją suknię na swoim ślubie.
      Ja od razu po tym, jak ją kupiłam zadzwoniłam do koleżanki, która miała mieć
      ślub dwa tygodnie po mnie. Wiedziałam, że nie miała kasy. Pokazałam jej swoją
      suknię i od razu sie dogadałyśmy.
      Nazajutrz po moim ślubie wyjeżdżaliśmy do Paryża, więc koleżanka z narzeczonym
      przyjechała do nas z samego rana po suknię. Przeprosiłam ją, że w tej sytuacji
      nie zdążę sukni sama zanieść do prania, poprosiłam, bay zrobiła to sama, a w
      bonusie dostała ode mnie welon i stroik na głowę.
      Wracam ci ja z Paryża, idę na jej ślub, pytam, czy dużo zapłaciła za pralnię, a
      ona ... że nie oddała wcale. I poszła do ślubu w sukni umazanej moim fluidem od
      środka i w ogóle przybrudzonej.
    • lady_sphinx Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 17:14
      Sprzedałam. Jakieś 3 miesiące po ślubie. W sumie za połowę wartości nowej sukni. Nie miałabym ochoty ani serca trzymać w szafie i patrzec jak niszczeje.

    • smx Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 17:39
      Sprzedałam w trzy miesiące po ślubie...na allegro.Kupiłam za 1400 a sprzedałam
      za 750.Pani osobiscie po nia przyjechala z drugiego konca Polski. Nie załuje ze
      sprzedałam,wystarcza mi piekne zdjecia i mysl ze to ja pierwsza z niej korzystałam.
    • zuzanka79 Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 17:57
      Ja sprzedałam i jeszcze na niej zarobiłam, a było to tak.
      Za sukienkę ponad pięć lat temu ( w jednym z opolskich salonów)
      zapłaciłam jakieś 1600 zł - niby nic - ręcznie haftowany srebrną
      nitką gorset i satynowa spódnica.Śliczna była. Po weselu poprosiłam
      ciocię, by zabrała suknie i oddała mi ją do komisu w Niemczech.
      Ciocia się zgodziła, ale suknię sprzedała sama ( bez pośredników)za
      700 euro. Biorąc pod uwagę fakt, że 1 euro kosztowało wtedy ponad 4
      zł, zarobiłam na tej sukience nieźle.
    • jollyvonne Re: suknię ślubną zostawilam 12.02.08, 20:11
      Bynajmniej nie z sentymentu, ale nigdy nie sprzedawalam ubran, a jedynie
      oddawalam, jak sie okazywalo ze komus sie podoba bardziej niz mi smile
      Miejsca zajmuje bardzo malo, mniej wiecej tyle co niewielka torebka (jak na
      bal). Nie wykluczam ze jeszcze zostanie kiedys uzyta smile
    • aga85.live Re: suknię ślubną sprzedałyście 12.02.08, 21:58
      ja tez nie sprzedalam, to taka pamiątka, słyszalam że jak sie
      sprzedaje suknie slubną to sprzedaje sie sczeście.....takie kolejny
      ślubny zobobon
    • wieczna-gosia nawet nie kuppilam :) 13.02.08, 01:26

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka