Dodaj do ulubionych

podrap mnie kochanie.....

16.02.08, 23:21
słyszałyście to kiedyś? mój ślubny uwielbia drapanie po plecach. mruczy i
przeciąga się jak kocur. pamiętam jak moja przyjaciółka siadała za swoim tatą
i zaczynała go drapać.nagle przestawała i kiedy on protestował, mówiła jaki ma
do niego interes-zawsze się zgadzał za chwilę dodatkowej przyjemności... czy
też tak macie?
Obserwuj wątek
    • demarta Re: podrap mnie kochanie..... 16.02.08, 23:29
      yyyy nie. i chyba mię to cieszy. to razi takim skojarzeniem o
      iskających się nawzajem małpach. i znam jeszcze jednego jegomościa,
      który w takich chwilach ocierał się plerami o framugę drzwi.
      obrzydliwy był jednak z natury i dobrze, że nie darzyliśmy się jakąś
      większą zarzyłością, bleeee! ot, znajomy z akademika smile
      • asiorzynka Re: podrap mnie kochanie..... 16.02.08, 23:39
        cos w tym drapaniu jest.Ja tam jednak wolę głasknie po
        plecach,smyranie po pupiesmile
        Ale znałam koleżankę,która lubiła jak się ją szczotką do włosów
        drapało po plecach.
        Każdy ma jakieś dewiacjetongue_out
        • gardeniaa Re: podrap mnie kochanie..... 16.02.08, 23:42
          nie mamy
          ale o masaż szyi często prosi
        • blekitna.mordka Re: podrap mnie kochanie..... 16.02.08, 23:49
          Ej, no, tylko nie dewiacje! czyżby coś ze mną było nie tak? ja za
          takie drapanie po plecach oddałabym wiele... Ogladamy telewizje
          9albo ja czytam książkę), mąż na łozku, ja usadawiam się na
          podłodze... i... moje błaganie "podrap mnie po plecach" no po prostu
          coś wspaniałego, nic się z tym nie równa!
          Ale może to rzeczywiście zboczenie (z dzieciństwa - pamietam jak
          miałam tak ze cztery, pięć latek i moja babcia przy usypianiu w
          dzień - drapała mnie po plecach).
          Ale wiecie - drapanie po plecach to nic - a co powiecie na mojego
          trzylatka? Przy usypianiu - mamo/tato podrap mnie W UCHU!!! To
          dopiero jest zboczenie! I - przysięgam!!! - nikt go tego nie uczył!
          Dwie minuty drapania ("mocno mamo!") i zasypia.
          • demarta Re: podrap mnie kochanie..... 16.02.08, 23:52
            moja babcia zawsze z błagalnym wzrokiem podawała mi grzebień do ręki
            i nastawiała głowę, aczkolwiek i tak mam to zaprogramowane w
            szufladce "bliżej niezgłebione zboczenia" wink)
            • blekitna.mordka Re: podrap mnie kochanie..... 16.02.08, 23:58
              Oj, tak - grzebieniem po głowie - to też jest cudowne!... Ale się
              rozmarzyłam... A wiesz, ze ja mam koleżankę (boć chyba przestanę
              zwać ją przyjaciółką) - to dobiero ZBOCZENICA, która nie cierpi jak
              ktoś jej się dotyka do włosów? Phi, nienormalna!
              • ibulka Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 00:14
                uwielbiam drapanie po plecach, ale nienawidzę kogoś drapać ;P
                czesać lubię, i jak ktoś mnie czesze również smile
                • gardeniaa Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 00:20
                  te wasze zboczenia to jeszcze nicsmile
                  miałam w szkole średniej taką kolezankę, która miała obsesję na punkcie
                  wyciskania wągrów- oczywiście nie sobie, bleee
              • setia Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 08:44
                blekitna.mordka napisała:
                A wiesz, ze ja mam koleżankę (boć chyba przestanę
                > zwać ją przyjaciółką) - to dobiero ZBOCZENICA, która nie cierpi jak
                > ktoś jej się dotyka do włosów?

                ja tak miałam i to jeszcze chyba do niedawna. w dzieciństwie dostawałam histerii
                gdy ktoś mnie próbował uczesać, śmiano się, że moje włosy są chyba unerwione.
                teraz mają to po mnie moje córki.
                a wszelkie drapania po plecach, głowie czy czymkolwiek innym nieodmiennie
                przywodzą mi na myśl zachowania zwierząt.

                • kali_pso Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 08:56
                  setia napisała:

                  w dzieciństwie dostawałam histeri
                  > i
                  > gdy ktoś mnie próbował uczesać, śmiano się, że moje włosy są
                  unerwione

                  Nadwrażliwość zwyczajna, żadne zboczeniewink
                  A teraz jak to odczuwasz?
    • kali_pso Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 08:58
      Mamy- często tak mówię do męża..doszło nawet do tego, że drapanie
      zastępuje mi kołysankęwink
    • corkaswejmamy Skrobanie 17.02.08, 09:33
      To okreslenie działa na mnie jak płachta na byka, a niestety słysze je niemal
      codziennie. To "Poskrob mnie" doprowadza mnie do szewskiej pasji, brrr. Miejscem
      skrobania są oczywiście plecy, szyja, ramiona, a jakże.
      • dlania Re: Skrobanie 17.02.08, 09:36
        Jako koszmar dzieciństwa wspominam dwie rytualne czynności: drapanie ojca po
        plecach i mycie ich. Nienawidziłam tego serdecznie i czułam się jak niewolnik.
        Męzowi moge kupic taka afrykańską skrobaczkę, jak mu sie takie zboczenie pojawi.
    • majmajka Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 09:39
      Nie mamy i nie zaluje jakos specjalniesmile. Poza tym my malo przyjemnosci ostatnio jakos sobie robimy, wiec drapanie po plecach byloby szczytem okazywania sobie uczucsmile.
      Moj maly synek(byl niemowlakiem) uwielbial gdy go glaskalam po wlosach i policzku szczotka do czesania niemowlat- od razu zasypial.
    • syriana Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 09:42
      ja tak mam
      przyjemność porównywana do nieśpiesznego seksu, jak dla mnie
    • tosina Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 09:58
      Oj tak i to w obie strony.Mnie to uspakaja ,ale i tez czasami
      rozbudza. Meza podobnie. Ogolnie lubimi sie dotykac.
    • cytrynka55 Re: podrap mnie kochanie..... 17.02.08, 18:22
      ja z moim mężem bardzo lubimy drapanie i masowaniesmile więc zazwyczaj
      jest tak, że masujemy się wzajemnie, aby żadne z nas nie
      bylo "poszkodowane" np ja mu plecy, on mi nogę (jak leżymy) i
      odwrotnie..a jak siedzimy to on mi plecy a ja mu stopy i zmiana..w
      ogóle to lubimy sie wzajemnie dotykac, wiec skoro lubimy to czemu
      nie mamy tego robic??smile a kto mówi, że to jakas dewiacja ten sie
      mylismile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka