17.02.08, 21:17
Wiem, że to może nie do końca odpowiednie miejsce na pisanie o takich
rzeczach, ale za bardzo nie wiem, gdzie mogłabym o tym napisać.
Ze swoim facetem po porodzie kochałam sie raz kilka dni temu. Podczas sexu nie
miewam orgazmu, osiągam go tylko podczas seksu oralnego. Mój facet jednak nie
"odwdzięczył mi się". Poza tym jednym razem zdarzało nam sie porobic inne
rzeczy, zawsze jednak prowadziło to tylko do zaspokojenia jego potrzeb. Dziś
rozmawiałam z moim lubym na ten temat i w końcu powiedział mi prawdę. Poza
tym, że jest zmęczony pracą musi po prostu odzwyczaić sie od najprostszej
formy zaspokajania (masturbacja + filmik porno) i wtedy niezaspokojony
przyjdzie do mnie. Zrobiło mi sie strasznie przykro, ale on sie zirytował, że
nie doceniam jego szczerości. Stwierdził, że jestem dziwna. Dlatego piszę-
pytam Was: czy jestem dziwna, że mnie zraniło to wyznanie?
Może jestem przewrażliwiona na swoim punkcie..może to już nie te czasy...
Obserwuj wątek
    • mateoeasy Re: SEX 17.02.08, 21:25
      mozesz to napisac troche logiczniej,bo nie bardzo wiem o co ci
      chodzi.mozesz zawsze pogadac o tym na etata
      • mama_tymcia Re: SEX 17.02.08, 21:38
        Moja rozmowa z facetem miała miejsce kilka minut temu i może dlatego tak
        nieposkładanie piszę. Logiczniej: mój facet mnie nie zaspokaja, choć po swoje
        zaspokojenie do mnie przychodzi. Nasz powrót do życia seksualnego wygladał tak,
        że zaczął po to zaspokojenie przychodzić do mnie, ale potem szedł spać,
        pozostawiając mnie samą sobie. Zapytany o przyczynę tłumaczy mi, że przez
        ostatni czas, z racji gojenia sie moich ran po nacięciu krocza po porodzie,
        przyzwyczaił sie do zaspokajania poprzez masturbację przy filmikach porno.Robi
        to nadal, bo tak jest najprościej i dlatego nie do końca ma ochotę na coś więcej
        ze mną. To wytłumaczenie sprawiło mi przykrość, ale on stwierdził, że jestem
        dziwna nie doceniając jego szczerości. A ja może i szczerość doceniam, ale czuje
        się z tym wytłumaczeniem beznadziejnie jako kobieta.Czy jestem przewrażliwiona
        na swoim punkcie?
    • kali_pso Re: SEX 17.02.08, 21:29
      Nie rozumiem- najpierw piszesz, że uprawiacie seks i jedynym
      problemem jest to, że pan nie odwzajemnia starań.
      Później, ze sie masturbuje i jest juz zaspokojony, kiedy idzie do
      łózka- no ale to zaspokojenie popornosowe nie przeszkadza mu
      osiagnąć samemu orgazmu, a jedynie jest barierą w sprawianiu
      przyjemności Tobie. Ktos cos kręci?winkP
      • jodi20l Re: SEX 17.02.08, 21:59
        kali-pso czytaj uwazniej, pisala ze kochali sie raz!! wg mnie z toba
        wszystko ok z facetam jest problem. u mnie po porodzie wcale nie
        bylo lepiej. on tlumaczyl to tym ze ma jakas blokade. pienilam sie
        na zdjecia golych lasek ktore walaly sie wczeniej i nie dlatego ze
        bylam jakos niesamowicie zazdrosna tylko dlatego ze mnie w ogole nie
        chcial a je jakos ogladal i tej dziwnej blokady nie mial. no ale to
        juz przeszlosc smile) odblokowalo sie i jest lepiej niz bylo
        kiedykolwiek wczesniej. teraz zdarza mu sie ogladac jakies zdjecia
        czy filmy, ale to nie wkurza bo widzi tez mnie i kocha sie ze mna .
    • asik_piotrusia Re: SEX 18.02.08, 22:27
      witaj..mój mąż też tylko myśli o tym,żeby jemu było dobrze.. on musi
      skończyć, a ja...?leżę rozdarta..po porodzie ochota na sex u mnie
      zmalała.ogło by to dla mnie nie istnieć.Nie wiem czy to może
      przyczynić się do rozpadu małżeństwa..jak myślisz? między nami od
      jakiegos czasu iskrzy konkretnie.. dobrej nocy
      • beniusia79 Re: SEX 19.02.08, 07:44
        nie wiem jak bylo u was przed porodem? sex po porodzie i relacje z
        partnerem zmieniaja sie kotko po porodzie. u nas to bylo tak, ze ja
        nie chcialam by maz mnie dotykal. wogole jakos tak denerwowal mnie
        i wogole, choc bardzo sie staral. kolo roku po porodzie wszystko
        wrocilo do normy. moze twoj maz przezywa jeszcze porod? moze
        rzeczywiscie nie chce zrobic ci krzywdy. byl z toba przy porodzie?
        pogadaj z nim jeszcze raz. te pierwsze dni-miesiace po porodzie sa
        naprawde bardzo trudne dla zwiazku....
        • paniwaz Re: SEX 19.02.08, 09:28
          Jestem zdania, że w sypialni powinna panować pełna komuna - wszystkim należy się
          to samo i w takiej samej ilości. Nieważne jakich sposobów potrzeba, żeby
          osiągnąć satysfakcję z aktu, ale liczy się fakt zaangażowania obojga partnerów.
          Dzisiaj wiem, że nie jest istotne, czy od porodu minęło 4 miesiące czy 10, bo
          czas po całkowitym zagojeniu ran już można wykorzystać z przyjemnością dla
          siebie, jeżeli oczywiście obie strony tego pragną, pomimo, iż kobieta odczuwa
          jeszcze milion dolegliwości poporodowych.
          Wydaje mi się, że autorka wątku ma problem ze sobą - nie potrafi powiedzieć
          mężowi czego pragnie. Ponadto jeżeli on regularnie dąży do zaspokojenia
          wyłącznie siebie, a ona biernie mu się poddaje to skąd on ma wiedzieć, że ona
          jest już gotowa do wspołżycia? Czemu nie powiesz "dość egoizmu w sypialni,
          najpierw ja potem Ty"? Nie ma nic lepszego, niż mężczyzna w łóżku, który ma
          świadomość, że za swój wysiłek zostanie wynagrodzony! Powinnaś zawsze jako
          pierwsza domagać się pieszczot bo wiadomym jest, że jeżeli zakończą się orgazmem
          to nie odwrócisz się na drugi bok i w sekundę zaśniesz jak statystyczny facet a
          będziesz w dalszym ciągu gotowa do kontynuacji przyjemności. Ale jeżeli
          wybieracie kolejność odwrotną, to ani prośba ani groźbą nic nie wskórasz, bo
          mężczyzna po orgaźmie to mężczyzna bezużyteczny. Jeżeli natychmiast nie zrobisz
          kroku w kierunku wyegzekwowania swoich orgazmów, to niebawem dołączysz do grupy
          sfrustrowanych życiem ryczących czterdziestek. Na własną prośbę! Pani Wąż
          • mama_tymcia Re: SEX 19.02.08, 17:03
            Napisałam przecież, że z nim rozmawiałam. Powiedziałam Mu, czego mi brakuje, ale
            nie od razu, tylko po kilku takich sytuacjach, kiedy pozostawił mnie sama sobie
            ( czułam sie głupio mówiąc o tym- nie z pruderii, czy czego w w tym stylu, tylko
            dlatego, że wydawało mi się to oczywiste). I okazało się, że chłop, to tylko
            (ażsmile)chłop. Podczas ciągu dalszego naszej rozmowy, czyli następnego dnia (czyli
            wczoraj) okazało się, że potrzebował faktycznie pełnego przyzwolenia. [Ja
            myślałam, że jak mam ochotę na cokolwiek związanego z seksem, to oczywiste jest,
            że mam ochotę na wszystko.] A jak dostał, to nie omieszkał skorzystać już w
            pełni. Dziś czuję sie wyśmieniciebig_grin
            • paniwaz Re: SEX 19.02.08, 17:24
              I o to właśnie chodziło! Łóżko ma łączyć a nie dzielić! Życzę więcej takich
              gorących nocy jak ostatniasmile Pani Wąż

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka