morgen_stern 22.02.08, 10:16 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4952497.html Do wierzących - nie miałybyście nic przeciwko żonatemu księdzu? Zmieniłoby się wasze podejście do niego / nich? Heh, to by była niezła rewolucja Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mustardseed Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 10:20 Ja nie mam nic przeciwko temu. Ksiądz też chłop, nie? Tylko mysle sobie, że oni sami się na to nie zgodzą (jako grupa), bo wtedy wszyscy księża homoseksualiści byliby 'odsłonięci'. A tak, siedzą sobie cichutko, nikt sie ich nie czepia że żony nie mają... Odpowiedz Link Zgłoś
zonka77 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 10:32 U nas pastor jest żonaty i mogę śmiało powiedzieć że to bardzo dobre rozwiązanie Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 20:58 pewnie, że dobre. nie przekonuje mnie ksiądz, który poucza, jak żyć z małżonkiem i jak wychowywać dzieci, a zna to tylko z teorii (choć część na pewno ma i praktykę). i nie przekonuje mnie ich koronny argument w tej sprawie - że lekarz nie musi chorować na każdą chorobę, którą leczy. Odpowiedz Link Zgłoś
sasznika Re: Żonaty ksiądz? 24.02.08, 13:57 jestem za , u nas ksiądz mieszka w bloku, a nie na plebanii i również nie widzę przeszkód by miał zonę i dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 10:39 Jedna z teorii dlaczego księża nie mogą być żonaci mówi, że to z powodu ewentualnego dziedziczenia i zabezpieczenia finansowego wdów i dzieci po śmierci księdza. Sądzę, że to by zbyt wiele namieszało w majątku kościoła, aby sie na to zgodzono Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 10:43 To nie jedna z teorii, ale rzeczywisty powód wprowadzenia celibatu. Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 14:34 Dokladnie, zgadzam sie. Pozatym cos z datkami "na kościół" a na rodzine księdza trzeba by bylo to jakos uregulowac. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 10:46 Może niektórzy dzięki temu staliby się bardziej ludzcy. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 10:54 Podyskutowac mozna, czemu nie. Tyle ze z ta wiescia z Brazylii to nie calkiem prawda )): Brazylia: duchowni chcą być lepszymi księżmi Na potrzebę osobistego i duszpasterskiego nawrócenia oraz określenia tożsamości kapłanów wskazano w dokumencie opublikowanym na zakończenie 12. krajowego zebrania przedstawicieli brazylijskiego duchowieństwa. Przebiegało ono pod hasłem „Prezbiterzy – uczniowie i misjonarze Jezusa Chrystusa w Ameryce Łacińskiej”. W spotkaniu uczestniczyło 451 osób, w tym dziewięciu biskupów, 411 księży i 31 zaproszonych gości. Do księży posługujących w Brazylii skierowali oni specjalne przesłanie. Wbrew doniesieniom niektórych mediów, nie znalazły się w nim postulaty rewizji obowiązku celibatu dla duchownych, większej „demokratyzacji” procesu mianowania biskupów ani udzielania sakramentów osobom rozwiedzionym, które żyją w nowych związkach. Autorzy listu, odwołując się do ubiegłorocznej Konferencji Generalnej Episkopatu Ameryki Łacińskiej i Karaibów, potwierdzającej drogę Kościoła wyznaczoną przez Sobór Watykański II i Konferencje w Medellin i Puebla, zapytują o znaczenie bycia uczniami i misjonarzami. „W tym kontekście – czytamy w liście – uznajemy potrzebę nawrócenia osobistego i duszpasterskiego, aby ono nam umożliwiło bycie uczniami, prorokami, misjonarzami”. Sygnatariusze listu wyrażają zatroskanie o stałą formację miejscowych księży. „Istnieje potrzeba lepszego zdefiniowania zarysu i oblicza naszego Kościoła, aby lepiej określić tożsamość kapłańską. Pojawia się zatroskanie o właściwe przygotowanie księży do posługi w wielkich centrach miejskich, dzielnicach nędzy, grupach o różnorodnej duchowości”. W dalszej części listu autorzy podkreślają, że spotkanie w Itaici było „czasem uprzywilejowanym do poszukiwania naszej tożsamości i pragnieniem lepszego zrozumienia naszej misji we współczesnym świecie”. Nawiązując do wskazań płynących z Dokumentu z Aparecidy, autorzy stwierdzają: „Czujemy się wezwani, abyśmy byli coraz bardziej uczniami i misjonarzami. Dlatego apelujemy do wszystkich braci w kapłaństwie, abyśmy z odwagą, zapałem i nieustraszenie przeżywali naszą posługę prezbiterów”. www.vaticanradio.org/pol/Articolo.asp?c=188185 Odpowiedz Link Zgłoś
malgra Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 11:04 o tych co nauczają na podstawie Biblii nawet tam jest napisane ,,mąż jednej żony''.Więc zawsze mnie dziwiło,że księża żon mieś nie mogą. Odpowiedz Link Zgłoś
michasia24 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 11:34 ciekawe czy zakonnica tez by mogla? bo jak tak to chyba bym została zawsze to jakas kasa jest... Odpowiedz Link Zgłoś
weronikarb Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 14:35 Zakonnica nie , tak jak zakonnik tez nie jak pisza w artykule Odpowiedz Link Zgłoś
elag3 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 11:47 A niech maja żony! Ale wątpię zeby to przeszło - oficjalne, legalne rodziny musialyby przecież dziedziczyć po księdzu a tak wszystko zostaje w kościele. Odpowiedz Link Zgłoś
morgen_stern Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 11:53 Myślę, że u protestantów została ta kwestia jakoś rozwiązana, ktoś się orientuje? Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 13:46 duchowni protestanccy mają zdaje się regularną pensję wypłacaną, razem z dodatkiem na niepracującą (z racji możliwości zmiany miejsca pracy) żonę, więc od tej strony to po prostu normalny zawód i nie ma tych wszystkich problemów z dziedziczeniem nie wierzę by taka rewolucja za naszego życia w KK się odbyła wymagałoby to zmian ogromnych w przepisach, zwyczajach, świadomości wiernych, no i wiązałoby się z mocnym zachwianiem chyba dotychczasowej pozycji Kościoła jako instytucji niejako ponad innymi stojącymi (a za taki chyba uchodzi, a przynajmniej tak jest postrzegany KK w naszej części świata) Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 12:55 jestem jak najbardziej za. Przysłużyłoby sie Kościołowi i wiernym. Co do majatku ,to hmm przeciez księża dostaja pensję, którą mogą dowolnie rozporzadzac.Teoretycznie to i nan giełdzie moga grac i sie mocno wzbogadzić Tak więc i testament też moga spisać, więc teoretycznie po ksiedzu może dzidziczyć ktokolwiek ,chocby brat, siostra czy tez szkolna miłośc). Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 13:20 Ja jestem za a jezeli kościół boi się o majątek, proponuje model prawosławny. To z wikipedii W kościołach prawosławnych W Cerkwi prawosławnej i Kościołach wschodnich celibat obowiązuje biskupów, gdyż tradycyjnie są oni wybierani spośród mnichów. Nie jest on wymagany od kapłanów i diakonów. Jednak w przypadku, gdyby przed przyjęciem święceń się nie ożenili również i ich obowiązuje życie w celibacie. Jeżeli zaś chcą się ożenić, muszą to zrobić przed przyjęciem święceń diakonatu (święcenia wyższe), lub, w niektórych Kościołach, subdiakonatu (święcenia niższe). Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 13:59 Mnie slubu udzielal zonaty ksiadz, ktory wystapil z kosciola, ale przeciez swiecenia mial, wiec ksiedzem nadal byl. Koscioly protestanckie prowadzi sie jak instytucje swiadczace uslugi. wierni zapisuja sie do kosciola, przznaczaja 10% swoich dochodow na kosciol, ksiadz i administracja maja wyplacane pensje, rozliczaja sie, placa podatki (chyba), ksieza po skonczeniu pracy ida do swoich rodzin. Zdrowe. Tam jakos nie slyszy sie o sex skandalach, tak samo w synagogach. Odpowiedz Link Zgłoś
isma hmmmm... 22.02.08, 15:01 To to chyba nie bylo w Kosciele katolickim )). Bo w KK slubu dzielaja sobie nawzajem malzonkowie ;-O, a ksiadz potwierdza fakt wyrazenia przez nich zgody malzenskiej w imieniu Kosciola. W zwiazku z czym dosyc nielogiczne byloby, aby w imieniu kosciola potwierdzal cokolwiek ktos, kto zen wystapil. A formalnie rzecz biorac, ksiadz, ktory nawet tylko usilowal zawrzec slub, jest ponadto suspendowany, czyli nie moze waznie wykonywac zadnych czynnosci wynikajacych z przyjetych swiecen (choc samych swiecen, oczywiscie, nie "traci"): Kan. 1394 § 1. Przy zachowaniu przepisu kan. 194, § 1, n. 3, duchowny usiłujący zawrzeć małżeństwo, choćby tylko cywilne, podlega suspensie wiążącej mocą samego prawa. Kan. 1333 - § 1. Suspensa, która może być stosowana jedynie do duchownych, zabrania: 1° wszystkich lub tylko niektórych aktów władzy święceń; 2° wszystkich lub tylko niektórych aktów władzy rządzenia; 3° wykonywania wszystkich lub niektórych uprawnień lub zadań związanych z urzędem. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: hmmmm... 22.02.08, 16:56 Nie bralam slubu w Polsce, ani w kosciele, tylko w ogrodzie. Ksiadz ten mial miejscowe uprawnienia do zawierania slubow, w zadnej ksiedze parafialnej nie widnieje, mszy tez nie bylo. Byla za to bardzo ladna ceremonia o duchowej wymowie. Ksiadz w koloratce i ze stula. To odzwierciedla moje osobiste poglady o zniesieniu celibatu. NIe zaprzeczysz, ze ksiadz po uzyskaniu swiecen jest nadal ksiadzem i moze udzielac sakramentow. Poza tym robi tyle dobrego dla miejscowej spolecznosci, wyklada na uniwersytecie, zrobil duzo dla stanu w sprawie wychowania seksualnego, adoptowal z zona (byla zakonnica) kilkoro wietnamskich i dzieci z gett, ze jest dla mnie o wiele wiekszym pozytywnym modelem, od tych na plebaniach... Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: hmmmm... 22.02.08, 17:44 Bardzo sie ciesze. Mozna tez w zoo albo w samolocie. Moze celebrowac facet w pioropuszu albo kobieta w koloratce. Autorytety tez rozne ludzie maja, fakt. Ale my, zdaje sie, rozmawiamy o ksiezach katolickich (ktorzy zreszta, przynajmniej w Brazylii, na razie sie do znoszenia celibatu wcale nie wyrywaja...). Katolicki ksiadz bedac suspendowanym sakramentow co do zasady udzielac nie moze. No, chyba ze w niebezpieczenstwie smierci )). Odpowiedz Link Zgłoś
ania.sobota1 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 15:06 Jak najbardziej za,myślę,że byłaby to nareszcie zdrowa sytuacja. Wtedy KK byłby bliżej wiernych i ich problemów. Odpowiedz Link Zgłoś
denea Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 15:34 Heh, tak się napisałam, że aż mnie wywaliło z foruma Więc w skrócie: osobiście jestem jak najbardziej za zniesieniem celibatu, bo uważam to za wyjątkowo ohydną moralnie i powodującą wiele zła ściemę. Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 18:00 prydalyby sie ksiezom zony przynajmniej pilnowalyby, zeby do kochanek jeden z drugim nie lazil. A tak robia co chca bez konsekwencji. Odpowiedz Link Zgłoś
croyance Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 18:21 Hey Fajny temat Uwazam, ze powinny byc dwie kategorie: zakonnicy, mnisi - zycie stricte duchowe, metafizyka, pustelnia, nedytacja etc. - celibat ksiadz - posluga duszpasterska wsrod 'owieczek; - moze sie zenic Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 18:52 Dopuszczenie do malzenstw ksiezy rowniez podniosloby liczbe powolan, ktore w tej chwili maleja z roku na rok, wiecej klerykow konczyloby seminaria i zyskalo swiecenia. W niektorych panstwach sytuacja jest tragiczna, koscioly sa zamykane, albo jest jeden ksiadz na parafii, nie ma kto udzielac sakrametow, chodzic do chorych itd. U mojej tesciowej w 8-tysiecznej parafii jest... jeden ksiadz i 2 zakonnice, wiec gdyby nie ogromne zaangazowanie wiernych, ten kosciol juz dawno zostalby zamkniety. Zniesienie celibatu odzyskaloby wlasnie zonatych ksiezy, ktorych w samych Stanach jest 100 000, i wielu z nich bardzo chetnie wrociloby do wykonywania poslug kaplanskich. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Kobiety do kaplanstwa 22.02.08, 18:56 no wlasnie, a co z dopuszczeniem kobiet do kaplanstwa? Dlaczegoz to one nie moga dostapic przywileju udzielania sakramentow i bycia jednoczesnie zonami i matkami. same powiedzcie, czy nie chetniej poszlybyscie do takiej kobiety do spowiedzi zamiast do faceta, ktor cale zycie mieszkal w instytucji, nigdy nie musial nawet sobie obiadu ugotowac, ani koszuli uprac, ani nie musial dzielic trosk dnia codziennego typu "kto odbierze dzieci z przedszkola?" Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: Kobiety do kaplanstwa 22.02.08, 20:13 wśród znajomych mam kilku księzy.są to osoby bardzo zapracowane.osobiście nie wyobrażam sobie żadnego z nich jako męża - to świetni ludzie,ale która kobieta zniosłaby takiego gościa co to w porywach ma tel włączony może przez godzinę dziennie? w domu przy takim obłożeniu obowiązkami raczej nie tknęliby palcem niczego.a dzieci czas dla dzieci? może inni księża pracują mniej ,są dalej od ludzi - nie mam pojęcia.pisze o tych 5 panach. chyba,że automatycznie zamiast 3 księży w parafi-a tak jest w mojej niewielkiej-byłoby ich razy 6 ? 8 ? czy w naszej mentalności nie powstałby bunt "jak to mam utrzymywać żonę i dzieci księdza?" - rewlucja mentalna.jakkolwiek słyszy się o dziechach ksieży to jednak raczej jest to marginalne zjawisko. Odpowiedz Link Zgłoś
atra1 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 20:02 jestem za dałoby to Kościołowi ludzką twarz, no i przywróciło pierwotne zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
jowita771 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 20:56 jeszcze jakis czas nie wypali ten pomysł. jak sobie wyobrażacie, że ksiądz wydawałby pieniądze na utrzymanie dzieci, ich nauke np? a jakby się chciały usamodzielnić, to nie miałby im ochoty kupić mieszkania? wątpię, czy Watykan pozwoli sobie na cos takiego. Kościół jako instytucja zbiedniałby za bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
myelegans Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 21:15 Ksiadz dostawalby pensje, z ktorej musialby placic podatki i sie rozliczac, a co juz z tymi pieniedzmi robi, czy wydaje na utrzymanie rodziny czy na siebie to bylaby jego sprawa. Swiadczy uslugi, dostaje za to pensje. A to, ze duzo pracuja? halllloo, ile tutaj jest mam skarzacych sie, ze mezowie pracuja do 20 codziennie, albo na zmiany, albo ze musza duzo podrozowac. To powinna byc praca jak np. praca lekarza. Wierni zapisani do parafii przeznaczaja np. 10% dochodow na rzecz tejze. Pieniedzmi zarzadza parafia, wyplaca ksiezom pensje, utrzymuje parafie itd. Czy teraz parafie sa w jakikolwiek sposob rozliczane? Ktos za to placi podatki? CZy do wiadomosci wiernych jest podawane, ile parafia zarobila, ile miala wydatkow, ile zaoszczedzila, ile zainwestowala, ile wyslala na rzecz KUL-u, a ile do kurii? Zonaty ksiadz to nie nowosc, wystarczy popatrzec na protestantow, czy inne koscioly np. judaistyczne czy islamu. Nie wiem jak jest w buddyzmie, ale oni sa chyba jak zakonnicy, wiec zyja w komunie. Odpowiedz Link Zgłoś
mijaczek Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 21:22 chyba bym ich bardziej nawet lubila...byliby bardziej ludzcy...zrozumiali dla problemow rodzinnych, w koncu wiedzieliby o czym gadaja... wzrosl by ich autorytet... Odpowiedz Link Zgłoś
gacusia1 Re: Żonaty ksiądz? 22.02.08, 21:25 ich kazania dotyczace wychowania dzieci,sexu itp... stalyby sie bardziej wiarygodne Odpowiedz Link Zgłoś
shemsi1 ale u nas jest zawisc 22.02.08, 21:32 jakby sobie jego zonka nowa kiecke kupiła to raszple by na tace przestawały dawac. a z drugiej strony, kto takie rodziny by trzymał?? kuria?? a z czego zyje kuria??? a osobiscie nie mam nic przeciw. tylko głos rozsadku sie mi odezwał jakby to w praniu wygladalo Odpowiedz Link Zgłoś
annakate Re: ale u nas jest zawisc 23.02.08, 00:20 A kto utrzymuje gospodynie na parafiach? z czego żyją księża? Przecie jak żonaty to nie jadłby dwa razy więcej? Poza tym przecież nie mówi się o obowiązku posiadania Zony, tylko o możliwości. Jak który chciałby się poświęcić parafianom całkowicie - bardzo proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
zapracowana6 Re: ale u nas jest zawisc 23.02.08, 09:44 Też uważam,że niestety, największym problemem dla ludzi byłoby to, w jakich kieckach chodzi, ile razy była u kosmetyzki ,albo jakim autem jeżdzi żona księdza. I chociażby sama dobrze zarabiała, dokładając do całego "interesu", zawsze pojawiałyby się komentarze;"przecież to za nasze". Nie chciałabym być żoną księdza. Odpowiedz Link Zgłoś
marina2 Re: ale u nas jest zawisc 23.02.08, 13:08 księza ,parafie płacą podatki,płacą zusy-raz do roku jest ogłaszany raport statystyczny p[arafii w tym szczegółowe info ekonomiczne parafii.np. ile pieniędzy odprowadza dana parafia do kurii w skali roku. Odpowiedz Link Zgłoś
annakate Re: ale u nas jest zawisc 23.02.08, 13:18 Ja uważam, że od strony finansowej dla wiernych nic by się nie zmieniło. Nieżonatych księży tez sie utrzymuje i osoby, które prowadza ich gospodarstwa - piorą, gotują, dbają o szaty liturgiczne. Przecież nie robią tego darmo. Cóż by szkodziło, żeby w zamian za pewne środki na utrzymanie robiła to żona księdza? Zawiść ludzka i komentarze były i będą, ale chyba prędzej by ludzie znieśli i zrozumieli, gdyby ksiądz wydawał na żonę i własne dzieci niż na luksusowy samochód czy pajacowate mundury i ordery jak pewien duchowny z wybrzeża. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: ale u nas jest zawisc 23.02.08, 13:44 w Niemczech wierzacy placa podatki na kosciol i z tego utzrymuja sie koscioly- osobiscie uwazam, ze szukamy problemu tam gdzie go nie ma, albo tam gdzie jest on latwy do rozwiazania. Odpowiedz Link Zgłoś
kali_pso Re: Żonaty ksiądz? 23.02.08, 13:38 Nie miałabym. Jednak czy moje podejście by się zmieniło? Rzecz względna- od żonatego księdza o mentalności Cymańskiego, Giertycha czy Marka Jurka wolałabym sie trzymać z daleka Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Żonaty ksiądz? 23.02.08, 13:42 wydaje mi sie ze sila czlowieka w duzej mierze tkwi we wspolnocie. I o ile rozumiem zakonnikow, ktorzy nie maja zony i dzieci, ale de facto maja rodzine- wspolnote zakonna, maja gdzie szukac wsparcia, rozwiewac watpliwosci itd, to wydaje mi sie ze ksiadz rzucany po parawiach czegos takiego nie ma. I oczywiscie sa jednostki charyzmatyczne, ktore umieja sobie stworzyc "rodzine" w osobach parafian i naprawde robic cudowna robote, to wiekszosc tego nie potrafi i konczy ajkbo jako mydlki, albo jako autokraci w mercach, ktorzy se wyobrazaja niewiadomo co. I w kosciele prawoslawnym i w protestanckich zona popa czy pastora tradycyjnie ma dosc duze znaczenie i jako organizatorka zycia wspolnoty i jako powierniczka i podpora duchownego. Przynajmniej tak mi sie kojarzy z filmow i literatury a takze z tych strzepkow religioznawstwa, ktore liznelam Tak, zdecydowanie uwazam, ze celibat powinien byc zniesiony- bowiem sa ludzie z misja, ktorzy bez rodziny funkcjonuja, ktorych pasja czy mosja nawet nie sprzyjaja zakladaniu rodziny i dbaniu o nia. Ale masa ludzka szuka spelnienia w milosci dzieciach i rodzinie i pozbawiona tego zamienia sie w niedopchniete stare panny i zdziwaczalych starych kawalerow, niezaleznie od tego czy sa w duchownym czy swieckim stanie. Odpowiedz Link Zgłoś