Dodaj do ulubionych

Apel do kierowców mam

22.02.08, 10:25
(czy tam kierowczyń wink
Kochani! nie zjeżdżajcie na pobocza w celu :...nie wiem jak to nazwać...
ustąpienia kierowcy szybciej jadącemu,
pomocy w/w na złapanie dodatkowych punktów za wyprzedzanie na trzeciego
pozbyciu się gościa z tyłka ...wink)
I mówię to ja - kierowca co zwykle wyprzedza!
Sytuacje stają się groźne, mały cinkłeczento wink cały się zmieścił na poboczu
żeby mnie puścić...nie baczył, że pieszy tam idący już nie mógł swobodnie iść!
a mnie i tak to nie przekonało, żeby przejechać podwójną ciągłą... naprawdę!
ja i inni szybciej jeżdżący tą chwilę potrzebną do legalnego wyprzedzenia
wytrzymamy wink)
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:09
      To może szlachetna kierowczynio zachowaj odstęp,a nie siedzisz na zderzakusmile)))
      • sylwiawkk Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:18
        a ja wolałabym aby kierowcy bardziej ostrożnie jeździli tam gdzie są
        dzieci
        dzisiaj o mało nie straciłam swojej córki
        wyszłysmy z domu do szkoły ja pcham wózek a ona z boku silny wiatr
        wydmuchał z pod wózka jakoś kartke co wczoraj namalowała i gdybym
        jej nie złapała i nie krzyknęła to bym ją z pod kół wyciągała
        boże jakie to życie kruche chowasz dziecko 5 lat a jedna sekunda i
        już by jej nie było
        dobrze że ja z tych przewidujących matek i wiedziałam że ona poleci
        za tą kartką i w pore ja złapałam
      • joanna515 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:28
        ha ha tak myślałam, że zaraz się okaże że siadam ludziom na zderzaki wink)) nie
        nie, wystarczy tylko , że się nagle pojawiam a już pierzchają wink) zawsze
        zachowuję odpowiednia odległość.
      • jowita771 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 22:20
        jak mi siedzi ktos na zderzaku, to muskam hamulec. zawsze działa.
    • owianka Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:19
      KOchana, o nas (ustępujących) się nie martw. My jeździmy ostrożnie.

      Zawsze ustępuję drogi prującym setką ulicą Patriotów w W-wie. Bynajmniej nie robię tego po to, żeby ułatwić im/sobie życie. Uważam, że gdy to robię, chronię przed czołowym zderzeniem kierowcę jadącego z przeciwka. Inaczej prujący wyprzedza na pałę, nie patrząc, prosto pod koła jadących z przeciwka, zmuszając ich do hamowania i innych nieciekawych manewrów.

      Ustępuję tak już kilka lat, i wciąż nie rozumiem, czemu tylko RAZ widziałam tam policję z radare.
      • joanna515 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:26
        Oj! kiedy właśnie ja o takich jak Ty się martwię najbardziej! toć jak go nie
        puścisz to nie pojedzie na trzeciego! a tak sama niejako go podpuszczasz i przez
        Ciebie może tamten z naprzeciwka( np nie zauważy) się wpakować na pirata...
        • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:30
          joanna515 napisała:

          > Oj! kiedy właśnie ja o takich jak Ty się martwię najbardziej! toć jak go nie
          > puścisz to nie pojedzie na trzeciego! a tak sama niejako go podpuszczasz i prze
          > z
          > Ciebie może tamten z naprzeciwka( np nie zauważy) się wpakować na pirata...


          Nie przez osobę zjeżdzająca tylko przez własna głupotę.
          Takich bzdur dawno nie czytałam.
        • owianka Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 11:41
          O rany, jakim ja jestem niebezpiecznym kierowcą... Takim jak ja to trzeba by prawa jazdy odbierać... Albo w ogóle nie dać...
        • tora99 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 04:48

          zabawnie irytujaca jestes tym zrzucaniem odpowiedzialnosci za wlasna
          glupote wyprzedzania na trzeciego na innych...
          szukasz usprawiedliwienia ?
      • kali_pso Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 12:36

        > Ustępuję tak już kilka lat, i wciąż nie rozumiem, czemu tylko RAZ
        widziałam ta
        > m policję z radare.

        To pewnie wtedy, kiedy dostałam tam mandatwinkPPPPPP
    • koralik12 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 12:25
      Ja właśnie z tego powody nie lubię jeździć hondą acord teściowej. Bo ja jeżdżę raczej umiarkowanie szybko a to auto teściowej ma taki agresywny wygląd że wszyscy zjeżdżają z drogi. Spodziewają się że jak jedzie super samochód to na pewno musi wszystkich wyprzedzać. I z drugiej strony jak ktoś Ci zjeżdża na pobocze i jedzie tym poboczem i jedzie czekając aż się go wyprzedzi to w końcu się go wyprzedza w lekkim wkurzeniu bo wcale sie tego nie zamierzało.
      Kiedyś teściowa jechała trochę za szybko i jak zatrzymała ja policja to tłumaczyła się ze wszyscy jej zjeżdżają z drogi i to przez to. I nie dostała mandatu big_grin
    • kali_pso Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 12:41
      Nie rozumiem- dlaczego mam nie zjechać, jesli widzę, że ktoś chce
      mnie wyprzedzać?

      Przy okazji- pozdrawiam pewna damę, która kilka dni temu na jednym
      ze skrzyzowań w Warszawie, bez kierunku, postanowiła zmienić pas i
      zajechała mi drogę. Tylko swojej błyskawicznej reakcji zawdzieczam,
      że nie staranowała mnie dwa razy większym samochodem od mojej małej
      renóweczkiwinkP Tacy są dopiero niebezpieczniwink
      • lipa303 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 13:44
        No dziewczyny, zazdroszczę, że po takich cywilizowanych drogach
        jeździcie. Bo ja zjeżdżających niemal nie spotykam. Sama zjeżdżam,
        bo jeśli ktoś mi siedzi na tyłku i wyraźnie sygnalizuje
        kierunkowskazem, że chce wyprzedzić, to po co mam człowiekowi życie
        utrudniać, jak się wkurzy po 10 km takiej jazdy na zderzaku to
        dopiero może głupot narobić.
        Możecie mnie zlinczować ale wkurzają mnie święte krowy na naszych
        drogach. Bezpiecznie to znaczy z głową.
        • sionasble Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 19:00
          Bo ja zjeżdżających niemal nie spotykam. Sama zjeżdżam,
          > bo jeśli ktoś mi siedzi na tyłku i wyraźnie sygnalizuje
          > kierunkowskazem, że chce wyprzedzić, to po co mam człowiekowi życie
          > utrudniać, jak się wkurzy po 10 km takiej jazdy na zderzaku to
          > dopiero może głupot narobić.

          a tam sobie tym poboczem idzie trojka nieoświetlonych piątoklasistów ...........
          • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 19:14
            Jak nie widzi się kto idzie,albo jedzie poboczem nie zjeżdza się.
            Przy kazdym manewrze nalezałoby pomysleć.
            • sionasble Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 19:43
              gryzelda71 napisała:

              > Jak nie widzi się kto idzie,albo jedzie poboczem nie zjeżdza się.
              > Przy kazdym manewrze nalezałoby pomysleć.

              gorzej jak się nie widzi, że ktoś jednak idzie

              a tak poza tym to dlaczego używanie w mieście chodników do jazdy samochodem
              wywołuje takie oburzenie ???? toć to miejski odpowiednik wiejskiego pobocza.
              • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:55
                No jak sie nie widzi,to się nie zjeżdza.Jakie to proste.I nie pisz,ze nie można ocenic sytuacji.
                • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 09:10
                  oj kochana mylisz się bardzo głęboko !!!!!

                  w tym wypadku przeprowadzasz weryfikację negatywną - co za tym idzie masz
                  relatywnie duże szanse popełnienia błedu. wytłumaczę ci to tak:

                  - w weryfikacji pozytywnej jak coś zobaczysz to znaczy, że tam jest (poza
                  skrajnymi wypadkami typu choroby wzroku, psychiczne, urojenia) - więc szansa
                  popełnienia błędu jest raczej nieduża, a nawet jesli go popełniasz po prostu nie
                  podejmujesz akcji

                  - w weryfikacji negatywnej albo czegoś nie ma albo ty tego nie widzisz - CO
                  ZAWSZE SKUTKUJE TAKĄ SAMĄ REAKCJĄ - efekt jest taki,
                  możesz wydzwonić w coś co tam jest tylko tego nie widzisz

                  nie zastanawia cię dlaczego sygnalizacja świetlna opiera się na weryfikacji
                  pozytywnej ??? przecież wystarczyłoby jedno światło - pali się stoisz, nie pali
                  się jedziesz
                  • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 09:14
                    Niesamowite.....
                    • sionasble ale prawdziwe 23.02.08, 09:20
                      kiedyś czytałem o odstekach popełnianych błędów w zależności od sposobu
                      weryfikacji i prezentacji danych (jakiś podręcznik akademicki na studiach) -
                      byłem zaskoczony w optymalnym wypadku było to jakieś kilka procent w najgorszym
                      koło 50
                      • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:24

                        Az dziwne,ze zjezdzając nie skasowałam jeszcze nikogo.
                        • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:32
                          cóż - módl się, żeby ten pierwszy raz nigdy nie nastąpił
                          • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:34
                            Zamiast modlić się będe oceniac zaistniałą sytuacje
                            • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:37
                              tego się po tobie nie spodziewałem - oceniaj, oceniaj do pierwszego błędu, potem
                              żałuj- pal licho jak będzie to tylko kejter zza drzewa....

                              nie prościej przestrzegać przepisy ?????
                              • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:39
                                Lepiej.Dlatego nie jeżdzę poboczem,a tylko czasem dla własnego i innych bezpieczeństwa na nie zjeżdzam.
                                • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:43
                                  nie chcę być złym prorokiem - kiedyś się zdziwisz skąd może pojawić się pijak,
                                  dziecko, pies ( wybierz co chcesz)
                                  • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:46
                                    Masz rację nie baw się w proroka.
                                    A tak na marginesie taki pijak,pies,dziecko(wybierz co chcesz)moze wytoczyć się poza pobocze.Aj,straszne ale tez się zdarza.Jestes na to przygotowany?
                                    • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:55
                                      TAK - MAM O CAŁĄ SZEROKOŚĆ POBOCZA WIĘCEJ CZASU NA REAKCJĘ NIŻ TY

                                      masz w domu jakiś aktualny kodeks z komentarzem ???? a kiedy ostatnio go
                                      czytałaś ??? może warto ????

                                      jak nie masz pofiluj - do rzepy bądź żyda dają tak raz na 1/2 roku za darmo
                                      • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 09:57
                                        Z łaski swojej pohamuj emocje.
                                        Ciesze się,ze jestes taki przepisowy,tak trzymaj.
                                        • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 10:15
                                          moje emocje sa pochamowane smile

                                          przepisowy jestem średnio - wiem natomiast kiedy je łamię a kiedy nie
                                          • lipa303 Chyba pohamowane 23.02.08, 10:32
                                            Od słowa hamować smile
                                            • sionasble Re: Chyba pohamowane 23.02.08, 10:40
                                              oczywiście - mea maxima
                                          • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 10:36
                                            Caps na co innego wskazuje.
                                            Tez wiem kiedy je łamie a kiedy nie.Dalsze uwagi?
                                            • bea.bea Re: ale prawdziwe 23.02.08, 10:53
                                              fajnie by bylo jakby wszystko bylo takie idealne na drodze.....

                                              z moich obserwacji i doswiadczeń wynika...o ironio losy, ze na drogach niestety
                                              wiecej ginie tych myslących, tych przestrzegajacych przepisów...

                                              i niestety sa przypadki kiedy nie jesteśmy w stanie mimo wlaczonego w myśleniu
                                              turbodoladowania nic ...nic zrobic...
                                              i wtedy tylko slepy los decyduje o tym ,czy sie uda czy nie...i zadne pozytywne
                                              postrzeganie nie ma z tym nic wspólnego...

                                              z mojego zycia...droga pusta zakret z krzakami..i co ...chłopak scinajacy
                                              zakręt...pobocze nie pomogło...czołówka...jeden trup...u nas prawidlowo jadacych
                                              ludzi....

                                              dwa...kolumna samochodów....moze z 10...jadacych wolno w deszczu z zachowaniem
                                              odleglości....nagle z naprzeciwka wyskakuje zza ciezarówki koleś ...nie wiem jak
                                              chcial wyprzedzac majac ok 10m miedzy samochodami...
                                              facet mial szczęście ...nie bylo pobocza byl rów...inni kierowcy pomogli mu sie
                                              wygrzebac...małolat odjechał...

                                              itd ..itd....i ta kobieta w środe ...jadaca w sam srodek duzej grupy pieszych.....
                                              zycze wszystkim spotykania na drogach tylko myslących....ale tych drógich jest
                                              chyba tyle samo....

                                              choc czasem ich usprawiedliwiam ...dlaczego...bo nie myslalam ,gdy wymuszłam
                                              pierwszeństwo na samochodach jadąc z nieprzytomnym dzieckiem do szpitala..


                                              • bea.bea Re: ale prawdziwe 23.02.08, 10:58
                                                apropo..niech zredukuje i wyprzedza..smile

                                                widzialam takich paru którym nie zjechali ci przed nimi...redukowali i
                                                owszem...tylko uciekac na pobocze musieli ci z naprzeciwka...w końcu komus życie
                                                jest mile...
                                            • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 11:23
                                              > Caps na co innego wskazuje

                                              nie - on miał ci po wcisnąć w oczy


                                              >Dalsze uwagi?

                                              wszystko z sensem już napisałem - niezależnie jak ci będę to tłumaczył i tak
                                              znajdziesz kontrargument - nie ważne czy będzie on sensowny czy nie

                                              spróbuj się otworzyć i przemyśleć to co napisałem wcześniej.
                                              • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 11:36
                                                Jesli uwazasz ze z sensem......
                                                • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 11:57
                                                  > Jesli uwazasz ze z sensem......

                                                  ja nie uważam - ja to WIEM - za to ty musisz przemyśleć smile
                                                  • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 13:36
                                                    Pozwolisz,ze będe jeżdziła tak jak do tej pory.
                                                  • sionasble Re: ale prawdziwe 23.02.08, 13:44
                                                    więc jednak nie chcesz sobie przemyśleć sad

                                                    trudno
                                                  • gryzelda71 Re: ale prawdziwe 23.02.08, 13:50
                                                    Nie musze.
          • lipa303 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 09:07
            Miałam na myśli drogę krajową, obszar niezabudowany i dobre warunki
            drogowe, a nie ciemną noc we wsi. Napisałam, że trzeba myśleć przede
            wszystkim.
        • joanna515 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:16
          No dziewczyny, zazdroszczę, że po takich cywilizowanych drogach
          > jeździcie.

          Nie wiem jak Ci to powiedzieć, żeby nie było efektu jak obuchem w głowę...takie
          zachowanie to nie cywilizacja a głupota!
          Myślałam że mój apel( patrz post pierwszy) był dość obrazowy, że facet mi
          zjechał, nie zauważył pieszego, ja miałam podwójną ciąłgą i tak nie wyprzedziłam
          a on stworzył niebezpieczną sytuacje na drodze! i to jest cywilizacja dla Ciebie???
          • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:57
            Coś w twojej jeżdzie powoduje,ze ludze czmychaja z jezdni prawda?
            No i nawet jak zjedzie to NIE MUSISZ WYPRZEDZAC,czy mylę się?
            • koralik12 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 12:04
              Niekoniecznie coś w jej jeździe musi to powodować. Jak się ma super samochód, to
              chociaż jedzie wolno to i tak wszyscy zjeżdżają.
              • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 13:23
                Jak jedziesz wono super samochodem to nik nie musi zjeżdzac ....
                • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 13:46
                  i co z tego, ze nie musi - skoro zjeżdża ?????
                  • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 13:49
                    No napisz,jak zjade z drogi to ty MUSISZ?Musisz wyprzedzić?
                    • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 13:55
                      nie i nie wyprzedzam
                      • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 13:59
                        Bez sensy ta pisanina.Miłego weekendu
                        • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 14:01
                          dlaczego bez sensu ??? bo nie jestem wariat i nie walę na trzeciego ???? dziwne
                          masz poczucie sensu dzisiaj.
                          • gryzelda71 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 14:06
                            Niech i tak będzie.
      • sionasble Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 18:54
        kali_pso napisała:

        > Nie rozumiem- dlaczego mam nie zjechać, jesli widzę, że ktoś chce
        > mnie wyprzedzać?

        bo:
        po 1. - pobocze służy do ruchu pojazdów wolnobieżnych, jednośladów i pieszego
        oraz do postoju i zatrzymywania się, a ty masz się poruszać pasem ruchu
        specjalnie dla ciebie wyznaczonym
        po 2. - jak ktoś cię chce wyprzedzić to musi poczekać, aż będzie miał
        odpowiednie warunki na drodze do tego manewru
        • jowita771 Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 22:25
          podpisuję sie pod sionasble.
        • kali_pso Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:33
          Pozwól, że będę sama oceniać, czy mój manwer zjechania na pobocze
          jest zagrożeniem dla kogokolwiek czy też nie.
          • sionasble nie bądź śmieszna 23.02.08, 09:16
            wybacz typowa mentalność kalego
            przepisy, które ty łamiesz nie są istotne, te które łamią inni są

            autorzy kodeksu już za ciebie ocenili czy pewne manewry są czy nie są
            bezpieczne. nie wierzysz - następnym razem puść tą gadkę gliniarzowi, który cię
            zatrzyma.
            • kali_pso Re: nie bądź śmieszna 23.02.08, 09:30
              Czasami TRZEBA podjąć tę decyzje o zjechaniu na pobocze i kierować
              się własnym osądem i oceną bieżącej sytuacji.
              • sionasble Re: nie bądź śmieszna 23.02.08, 09:34
                nie wyjeżdżaj mi tu z " czasem trzeba" bo nie to jest powodem dyskusji. pewnie -
                jak ci wariat wali z przeciwka na czołówkę to się trzeba ratować - ale naprawdę
                rozważania tego topicu nie dotyczą tego przypadku
                • kali_pso Re: nie bądź śmieszna 23.02.08, 09:40
                  Nie tylko- jak widze, że mam z tyłu uczepionego kierowcę, który od
                  jakiegoś czasu pręży się do wyprzedzania, a pobocze jest puste- tez
                  zjeżdżam. Oceniam sytuację i wychodzi mi, że bezpieczniej będzie jak
                  go puszczę.
                  • gryzelda71 Re: nie bądź śmieszna 23.02.08, 09:43
                    Dokładnie.
                  • sionasble Re: nie bądź śmieszna 23.02.08, 09:46
                    a ja ci mówię, że nie - zwłaszcza dla dzieci z sąsiedniej wioski, które wracają
                    właśnie ze szkoły poboczem i robią różne dziwne rzeczy

                    a kolo jak taki mocny to niech zredukuje i wyprzedza
    • tosina Re: Apel do kierowców mam 22.02.08, 13:37
      No tok rozumowania imbecyla.I na dodatek to nie ty łamiac przepisy
      jestes winna tylko Ci ktorzy Ustepuja?Analogicznie winna zona ,ktora
      pozwala sie bic mezowi.
      • joanna515 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:21
        hmm ja nie wyprzedzam na trzeciego a i tak ciągle mi ktoś "pozwala" stąd też
        apel, żeby tego nie robić, bo w moim przypadku nie ma po co, a w innych ...żeby
        nie ułatwiać takiego manewru. Jeśli z naprzeciwka nic nie jedzie to bez sensu
        zjeżdżać na pobocze prawda? bo i tak jest miejsce...zjeżdżacie, żeby się ktoś
        zmieścił razem z tym z naprzeciwka czyż nie? czyli ułatwiacie ! to trochę jak
        współudział, powiedzmy jak stanie na czatach jak rabują bank wink
        • kali_pso Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 09:02
          zjeżdżacie, żeby się ktoś
          > zmieścił razem z tym z naprzeciwka czyż nie? czyli ułatwiacie !
          to trochę jak
          > współudział, powiedzmy jak stanie na czatach jak rabują bank wink

          Co za teoriawinkP
          Zgłoś się z nią do karnistów, może będą zainteresowani.....
      • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 09:31
        > No tok rozumowania imbecyla

        może jednak nie koniecznie


        I na dodatek to nie ty łamiac przepisy
        > jestes winna tylko Ci ktorzy Ustepuja?

        a kto ci powiedział, że ci co ustępują nie łamią przepisów ????


        Analogicznie winna zona ,ktora
        > pozwala sie bic mezowi.

        nie widze żadnej analogii
    • denay I to ma być śmieszne?? 23.02.08, 00:07

    • bea.bea Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:21
      o jak cie ci piesi martwią...
      puki co w polsce nie ma jeszcze współwinnego...wiec nie musisz sie martwić, i
      szukac winnych wlasnejbrawury i głupoty...
      bo pomyśl tylko seicento ma od klapy do fotelika dziecko jakieś 50 cm wolnej
      przestrzeni...
      i moze powiesz mi co sie dzieje gdy ty siedzac mu na ogonie, a owy pieszy
      wylezie na jezdnie ,,,a owa mama bedziemusiala zachamowac..a ty swietny kierowca
      nie dasz rady jej szybko wyprzedzic...

      jak tam wyobraźnia...

      jak masz słaba to wyobrax sobie wlasna maske wbita w plecy dziecka...dziecko w
      plecach matki...a całośc gdzies w komorze silnika....

      jak masz problem to przysle ci zdjecia...
      • joanna515 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:25
        po pierwsze ja nie siadam na ogonie( już to pisałam)
        po drugie: to ja mam się martwić za idiotkę, która jedzie na poboczem- miejscem
        nie do jazdy!!! że nie zdąży zahamować jak jej wyjdzie pieszy??? oszalałaś???
        To chyba ja wykazuję się tu właśnie wyobraźnią jako nieliczna...
        • bea.bea Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 08:35
          jak tak strasznie sie martwisz...to może zacznij pracować w drogówce....

          jezdze 14 lat i robie ok 1500 km miesiecznie...i do glowy by mie przyszło takich
          bzdur pisać...sytuacje na drodze sa różne, a motywacje kierujacych i ich
          doswiadczenia tez...wiec nie wiesz dlaczego kobieta zjeżdza na pobocze...moze
          ktos a edys staranowal...

          mnie tez nie dalej niz w środe uratowała kolezanka zycie na przejsciu dla
          pieszych...gdzie pewna kobieta "włanczajac wycieraczki" wjechała w
          przechodniów...i nawet nie przyhamowala....dobrze ze było gdzie uciekac....

          ale w zwiazku z tym nie pisze durnych apeli...
          • anulka.p Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 09:23
            Apel wcale nie jest durny.
            Slyszałam kiedys jak identyczny wystosował niejaki Krzysztof
            Hołowczyc, ktory chyba zna się trochę na jeżdzeniu, czyż nie>
            Takie zjeżdżanie jest bardzo niebezpieczne, z wielu przyczyn, które
            to już wymieniono.
            Polska specyfika, co oczywiście zwiazane z naszymi drogami.
            • bea.bea Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 10:33
              a wiesz dlaczego ludzie zjezdzaja......i dlaczego dzieje sie to szczególnie w
              polsce....

              bo wiecej jest tych jezdzacych na trzeciego...siedzacych ci na
              ogonie...wyprzedzajscych na czołówke...
              i tych którzy to zjerzdzanie wymuszaja...

              wiec nie wiem czemu apelowac do tych...którym to zjezdzanie nie jeden raz
              uratowało życie....

              gorzej jest jak nie masz gdzie zjechac...wtedy nalezy sie modlic by na poboczu
              był rów...bo masz szanse przezyc...gorzej jak masz drzewa....

              a jak musisz zjechac...i do ego wizisz pieszych....to dopiero jest wybór....
              moje zycie, czy ich życie ...masz na to 0,5 sekundy....życze szerokiej drogi...
              • anulka.p Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 10:44
                Bea, nie dramamtyzuj. Autorce chodziło o najnormalniejsze w świecie
                zjeżdżanie, nie w sytuacji zagrożenia, ale normalne "ustępowanie",
                któe setki razy obserwowałąm. Nikt nie wymuszał, nie naciskał, a
                jednak kierowcy niektorzy zjeżdżali na pobocze, ba nieraz
                widziałam,jak w ogole nim jechali dłuższy czas - horror.
                To jest zwiazane z wąskimi, jednopasmowymi drogami w naszym kraju,
                ale wcale nie jest to dobre rozwiazanie.
                • bea.bea Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 10:54
                  nie dramatyzuje...ja po prostu 60 % dnia swojej pracy spedzałam za kierownica...
                  • bea.bea Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 11:05
                    nezależnie od tego co mysle o niektórych przepisach...tez czasem je łamie...
                    tez czasem zjeżdzam...a czasem nie....

                    czasem ..bo nie chce mięc idioty na ogonie...czasem bo wiem,że i tak mnie łyknie
                    i bedzie musiał mu zjechac ten z naprzeciwka.....

                    zasade mam jedna ktorej nie łamie...po zmroku nie zjeżdzam nigdy.
                  • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 11:15
                    to krótki masz ten dzień pracy

                    ja spędzam ok 2h za kierownicą dziennie a miesięczny przebieg mam ok 2500 - 3000 km
                    • sionasble Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 11:16
                      nie licząc oczywiście podróży prywatnych
                      • bea.bea Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 12:44
                        myslę,ze nie o licytowanie kto wiecej jeździ tu chodzi, ty jeździsz 2000 ja
                        jezdze mniej....
                        ale myslę, ze i ty i ja wiemy o czym piszemy....

                        i ty i ja wisz, że na drodze to troche jak w rosyjskiej ruletce jest...smile

                        oczywiscie masz duze sznse przejechac cało samemu przepisów przestrzegając...ale
                        nie wierze, ze nie klołeś, nie uciekales...i nie wiem co jeszcze ...przed
                        blondynkami...typowymi babami za kierownica.smile...dziadkami w kapeluszach...i
                        innymi handlowcami...i kolegami tirowcami..smile

                        jesli nigdy nie miales żadnej stresujacej sytuacji, po której zjechałes na
                        stacje by ochlonąc...to zazdroszcze ci..smile

                        i nie wierze, ze sam nigdy ztrucla nie walnołes...

                        nie ma ideałów....

                        pozdrawiam..
    • redmiss Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 13:53
      zjeżdżanie jest tak samo głupie, jak puszczanie łaskawie z
      podporządkowanej, albo wiele innych dziwnych, niezgodnych z
      przepisami zachowań "kierowców"... stwarzają tylko niebezpieczne
      sytuacje i przewidywalność zachowania innego kierowcy automatycznie
      spada - uruchamia się cały mechanizm dziwnych zachowań ze wszystkich
      stron.

      nigdy nie zjezdzam na żadne pobocza (chyba żeby skorzystać z
      telefonu, ale wtedy się zatrzymuję). jedyna ochrona jaką stosuję,
      gdy jakiś tępak próbuje mnie wyprzedzić (bo ciężko mają z reguły ;P)
      to jest przyhamowanie, żeby się debil wyrobił....
      • kali_pso Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 14:02
        redmiss napisała:

        > zjeżdżanie jest tak samo głupie, jak puszczanie łaskawie z
        > podporządkowanej,

        No cóż..zapraszam Cię do wyjechania na główna ulicę z mojej,
        podporządkowanej. Bez owej, jak to nazywasz łaskawości, innych
        kierowców, kolejka samochodów w godzinach porannych liczyłaby pewnie
        kilometr. Bo nie muszę dodawać, że ta główną samochody jadą jeden za
        drugim, ronda brak, a aut przybywa, bo okolica stale się rozbudowuje?
        To nie jest głupota, to jest ich dobra wola i zrozumienie stanu
        rzeczy.
        A że w takiej sytuacji trzeba zachowac szczególna ostrozność i
        umiarkowane zaufanie? A kiedy nie trzeba?wink
    • nataliam2 Re: Apel do kierowców mam 23.02.08, 18:47
      O mnie się nie martw. Dla mnie to oczywiste, że zjeżdżam na pobocze kiedy
      upewniam się, że nikt z niego nie korzysta. Poza tym jak ktoś długo siedzi ni na
      ogonie to po prostu wciskam hamulec na maksa "najwyżej dostanę odszkodowanie" a
      ktoś się może czegoś nauczy.
      Mnie najbardziej irytują "jak ktoś tu już nazwał" święte krowy, które jadą dobie
      50 na drodze szybkiego ruchu. Pewnie nie wiedzą, że za zbyt powolną jazdę, też
      można dostać mandat (moja mama dostała).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka