Dodaj do ulubionych

Ale historia ...

27.02.08, 23:15
Dziewczyny, opowiem Wam niezla historie. Zupelnie nie na temat
forum, hm, ale moze mnie nie wykasuja.

Kiedy bylam smarkatym podlotkiem, chodzilam w Gdansku do ZAK-a do
kina. Spotykalo sie tam wiele 'alternatywnej' mlodziezy, pokazywano
na DKF-ie rozne niszowe filmy i tak dalej. Szczegolnie zapamietalam
jedna dziewczyna; bardzo charakterystyczna twarz i loki, oraz
specyficzne ubranie, podejrzewam, ze tworczosci wlasnej. Widywalam
ja w tym Zaku przez kilka lat - nie poznalam jej nigdy, ale znalam z
widzenia, bo wciaz sie tam z jakims towarzystwem przewijala.

Minelo 15 lat, ide do kina w Londynie. Narzeczony wybral kino
niszowe, idziemy piwnicami, plakaty filmow francuskich, bar. Wiesz,
mowie do niego, przypomina mi to Zaka, taki klub, do ktorego
chodzilam w liceum. Czekamy na film, a ja postanawiam isc do toalety.

A w toalecie spotykam ja - te same loki, ta sama - tylko troche
starsza - twarz, ten sam styl i wlasnej roboty dziwaczne ciuchy. Po
prostu mowe mi odebralo.
Obserwuj wątek
    • marghe_72 Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:17
      ale co w tym az tak dziwnego ? smile
      • croyance Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:18
        Na logike i rozum absolutnie nic, jest to dosc racjonalne nawet; bo
        gdzie mialaby sie podziewac ta kobieta w Londynie, jesli wlasnie nie
        w tym kinie? - ale emocjonalnie mnie przytkalo big_grin
        Ta sama sceneria, i aktorzy ci sami wink
        • gaja78 Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:20
          Świetne ! smile))))))
          • semida Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:23
            No czad jak chole..Nie widzę tu nic superuncertain
            • croyance Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:25
              Czad nie, ale metafizyka ...
              • semida Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:27
                No niech Ci będzie-zajrzałam z ciekawości,ale ciekawość uciekła-sorrysmile
        • marghe_72 Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:24
          croyance napisał:

          > Na logike i rozum absolutnie nic, jest to dosc racjonalne nawet;
          bo
          > gdzie mialaby sie podziewac ta kobieta w Londynie, jesli wlasnie
          nie
          > w tym kinie? - ale emocjonalnie mnie przytkalo big_grin
          > Ta sama sceneria, i aktorzy ci sami wink


          smile
    • olamad Re: Też chodziłam do Zaka.. 27.02.08, 23:51
      Ale do tego starego, w Gdańsku.. aż mi się łezka w oku zakręciła..
      ech, to były czasy..
      A historia faaajna smile
      • croyance Re: Też chodziłam do Zaka.. 28.02.08, 12:27
        No ... stary Zak to byla atmosfera ..big_grin
    • fajka7 Re: Ale historia ... 27.02.08, 23:54
      I co mowila?
      Bo chyba sie odezwalas, prawda?? smile Powiedz, ze zagadalas do niej,
      przeciez to niechybnie jakis znak! smile))
      • croyance Re: Ale historia ... 28.02.08, 10:36
        No wlasnie sie nie odezwalam, zatkalo mnie i nie wiedzialam, czy nie
        mam zwidow sad Potem sie otrzasnelam i chcialam zagadac, ale juz jej
        nie spotkalam. Oczywiscie ona mnie nie skojarzyla. Potem sie
        zastanawialam i wyszlo mi, ze to jest dosc logiczne, ale pierwsze
        wrazenie ... aaa. Glupia jestem, trzeba bylo cos powiedziec sad Ale
        jesli ona tam nalogowo przesiaduje, to moze sie jeszcze spotkamy.
        Ciekawe, bo zawsze chcialam te dziewczyne poznac.
    • morgen_stern Re: Ale historia ... 28.02.08, 09:27
      Fajna historia, jak w filmie. Przeszłyby mnie ciarki na bank.
      To na pewno jest jakiś znak. Pomyślmy... to może być na przykład
      symbol czegoś, co w tamtych czasach powinnaś była zrobić, albo co
      zepsułaś i teraz powraca do ciebie jako spersonalizowany wyrzut
      sumienia.. powinna jeszcze wymownie spojrzeć na ciebie w tym kiblu wink
      Może ma ktoś jeszcze jakieś inne teorie? wink
      • croyance Re: Ale historia ... 28.02.08, 10:40
        Mozliwe, mozliwe smile A swoja droga, czyz to nie piekne, ze ona mnie
        minela jak obca osobe, nie zdajac sobie sprawy, ze ja mam w glowie
        jej obraz sprzed tak wielu lat. To takie dziwne smile
      • mor_lena Re: Ale historia ... 28.02.08, 11:19
        Przyszedł mi na myśl motyw z Barcisiem, przewijającym się przez
        Dekalog Kieślowskiegowink

        Ja bym od tej chwili chodziła do niszowych kin w każdym mieście, w
        którym bym się znalazła - jak się laska wszędzie pojawi, to na bank
        jest Barcisiemwink)
        • croyance Re: Ale historia ... 28.02.08, 12:29
          big_grin ha ha!
          • morgen_stern Re: Ale historia ... 28.02.08, 12:31
            Nie ma co haha, bo z tego, co pamiętam, Barciś symbolizował śmierć...
            Brrrr
            • croyance Re: Ale historia ... 28.02.08, 12:33
              Ja mam jednak nadzieje, ze wyslany do mnie aniol smierci nie bedzie
              wygladal jak Barcis smile
            • mor_lena Re: Ale historia ... 28.02.08, 12:38
              A ja słyszałam wersję, że Barciś miał symbolizować sumienie czy coś
              w tym rodzaju...
    • pieskuba Re: Ale historia ... 28.02.08, 09:39
      piękne

      ja bym się przestraszyła (nie wiem czego)
      • owianka Re: Ale historia ... 28.02.08, 11:29
        Mnie też się podoba historia. Jest w niej coś...
    • sebaga Re: Ale historia ... 28.02.08, 11:43
      baardzo fajna historia. Z jednej strony szkoda, ze nie zagadalaś, z drugiej
      mogłoby to juz nie być takie "magiczne" smile

      I jaki powiew świezosci na emamie, brawo!! Wreszcie nie o teściowej, męzu i
      nadwadze!!
      • kuzynka_bietka Re: Ale historia ... 28.02.08, 12:53
        Pięknesmile

        Mnie raz koleżanka opowiadała, jak jechała przez wszystkie stany USA
        samochodem, sama. Zjeżdżała na noclegi wcześnie, koło 4-5 po
        południu, nocleg rezerwowała rano, żeby było w miarę pewnie i
        bezpiecznie. No i zjeżdża z hajłeju do motelu, adres się zgadza,
        wchodzi, cisza, nikogo w recepcji, stoliki nakryte, klucz w drzwiach
        dynda. Postała chwilę, zawołała halo, obeszła korytarz, zrobiło jej
        się dziwnie, wyszła na papierosa. Wraca po kwadransie a tam nadal
        pustka, klucz dynda jak dyndał i poczucie czyjejś dziwnej obecności,
        jak w filmie, w którym coś ma nastąpić. Opanowało ją dziwne uczucie,
        ale zebrała się do kupy, wsiadła w auto i poturlała się do
        następnego exitu. Wybrała wesoły skromny motelik prze drodze,
        huśtawki dla dzieci przed drzwiami, wchodzi, a tam cisza, do stołów
        ponakrywane i nikogo, i ta cisza nabrzmiała jak w horrorzesmile
        Ogarnęła ją panika, wsiadła w auto i machnęła kolejne 1000 km, spać
        poszła następnego dnia ranosmile
        • morgen_stern Re: Ale historia ... 28.02.08, 12:58
          Oooo, to też fajne... Mnie własnie takie rzeczy przerażają
          najbardziej..
          Pamiętam, kiedys czytałam książkę o trójkącie bermudzkim (ponoć
          trójkąt to rozdmuchana lipa, ale poczytać można hehe) i tam był
          opisany wypadek, jak statek natknął się na jakiś duży jacht, który
          sobie dryfował... wchodzą na pokład, a tam żywego ducha...
          Porozkładane rzeczy, widać, że dopiero co byli tam ludzie, nawet
          żarcie na talerzach było... i nikogo, oprócz kota przechadzającego
          się po pokładzie... jak doszłam do tego kota, to już płakałam ze
          strachu wink
          • eskalacja_patosu Re: Ale historia ... 28.02.08, 13:06
            HAHA, to ja miałam fazę po obejrzeniu filmu o trójkącie bermudzkim.
            W nocy spać potem nie mogłam. I do tej pory widzę przed oczami ten
            obraz: linia holownicza, która ciągnie się za statkiem a jej koniec
            jakby ucięty... Brrrrr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka