nulka83 19.03.08, 11:09 Nie mamy z mężem własnego mieszkania, wynajmujemy, nie stać nas na kredyt na mieszkanie, zaczyna mnie to trochę przerażać,czy wy wszystkie macie swoje mieszkania, domy ? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tyssia Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 11:29 My też nie mamy niestety:///// Odpowiedz Link Zgłoś
wobbler Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 11:33 Ja akurat mam mieszkanie,nie wiem jak inne dziewczyny. Ale to rzeczywiście problem...Złożyliście wniosek o przydział mieszkania? Albo może na jakiś spadek możecie liczyć? Bo tak nie może trwać w nieskończoność...Gdzie na stare lata się podziejecie?Z emerytury-jeżeli jeszcze w ogóle coś takiego będzie-nie dacie rady nic wynająć... A dzieci?.. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 11:42 Wynajmujemy. Nie narzekam. Na razie widmo kredytu na całe życie mnie odstrasza. Zwłaszcza ze kredyty są coraz droższe. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 11:47 tak mamy dom. kropkacom napisała: > Wynajmujemy. Nie narzekam. Na razie widmo kredytu na całe życie mnie odstrasza. > Zwłaszcza ze kredyty są coraz droższe. mi kredyt potaniał. własnie dostałam obnizkę % a i frank stoi niziutko, duzo, dużo nizej niż kiedy braliśmy 3 lata temu. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 11:57 Teraz chyba trudniej wziąć kredyt w frankach. Odpowiedz Link Zgłoś
dirgone Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:24 Dlaczego trudniej? Ja właśnie miesiąc temu dostałam we frankach bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:40 Mamy, wzięliśmy kredyt we frankach. Kredyt jest ubezpieczony, a mnie bardziej przerażałaby wizja ciągłego wynajmowania mieszkania niż kredytu. A może rozejrzyj się, może udałoby się Wam jednak wziąć kredyt? Odpowiedz Link Zgłoś
demarta Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 14:22 a czym się różni widmo kredytu od widma płacenia za wynajem? koszty podobne. tylko w pierwszym przypadku płacisz na swoje własne, które po dłuuuugich latach będzie twoją własnością, a wynajmując dajesz zarobić komuś, kto w przeciągu miesiąca? trzech? jest w stanie wyrzucić cię z mieszkania. jak dla mnie pierwsze widmo jest jakby lepsze od drugiego ale to oczywiście tylko i wyłącznie moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 15:12 zgadzam sie z tobą, tylko, że my nie dostaniemy kredytu na 350 tys, co najwyżej na 200 tys a za tyle nie kupimy mieszkania we Wrocławiu Odpowiedz Link Zgłoś
arioso1 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 15:20 ja kiedyś sie po najetych mieszkaniach włóczyłam złozyłam wniosek o mieszkanie-i wtedy kiedy nie miałam dokąd pójść mieszkania nie dali- po 7 latach-mamy mieszkanie w zielonej górze-mieszkaja tam jeszcze rodzice męza ale jest zapisane na nas-drugie dostałam z urzędu i jeszcze domek męża pod krakowem -które wynajmujemy-ale to tak jest ze jak potrzeba to nie było jak nie potrzeba to hurtem. po pierwsze jezeli płacisz za wynajem 800zł to lepiej dołozyć 200 i mieć swoje-bo co bedziesz 35lat wynajmowac? a pomyslałaś kto wynajmie mieszkanie dwojgu 70latkom?.nie wiem jaki czynsz placicie ale w krakowie mój znajomy wynajmowała za 1200 3 pokojowe teraz wzioł na raty w getin banku na oświadczenie na 40 lat-pod zastaw hipoeczny tegoz mieszkania- spłaca po 1100zł miesięcznie 2 pokojowe- więc na jedno mu wyszło. banki teraz nie potrzebują zaświadczeń -jeżeli nie jesteście w bik big to bez problemu oświadczacie zarobki-nikt tego nie soprawdza- znajomu oficjalnie zarabia 700zł nie oficjalnie jeszcze 2000-w banku mu doradzili zeby oświadczył że ma dochód 2500zł-z pocałowaniem w tyłek dali mu kredyt na nowe mieszkanie. Odpowiedz Link Zgłoś
bea116 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 17:04 banki w dalszym ciągu sprawdzają zarobki, jeśli natomiast dają na oświadczenie to zwykle na dużo mniej korzystnych warunkach (np. większe oprocentowanie)bo wiąże się to dla banku z większym ryzykiem Odpowiedz Link Zgłoś
bea116 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 17:05 no i takich banków (na oświadczenie) niestety nie jest wiele Odpowiedz Link Zgłoś
arioso1 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 21:36 bea116 napisała: > no i takich banków (na oświadczenie) niestety nie jest wiele -WYMIENIĘ TYLKO KILKA-nordea, lukas bank, pol bank, getin bank, santander cconsummer bank, dominet bank,ge money bank i jeszze przynajmniej moge 15 wypisac Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia1976 Re: brak własnego mieszkania :( 20.03.08, 09:53 Akurat pracuje w branży. Na oświadczenie ale tylko dla stałych klientów i napewno nie 300000. Odpowiedz Link Zgłoś
jusytka Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 11:59 Ja akurat mam, ale z całą pewnością nie wszyscy mają swoje domy/mieszkania, a jeśli mają to tez nie zawsze musieli za nie zapłacić. Teraz dużo łatwiej otrzymać kredyt, ale ceny mieszkań/domów stały się niebotyczne, kiedyś było łatwiej. Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:08 No właśnie, tu nie chodzi o kredyt, bo faktycznie duży teraz wybór, ale ceny mieszkań są koszmarne, za dwupokojowe mieszkanie we Wrocławiu w starym budownictwie trzeba zapłacić około 350 tys., a dopóki ja siedzie z córcią w domu to nie dostaniemy takiego kredytu, mimo, że mąż jak na Wrocław dobrze zarabia. Problem tylko w tym, że nie mam co zrobić z córcią Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:53 Nie tylko ty musisz brac kredyt z mężem, współkredytowbiorcą moze byc inna osoba-ojciec , ciocia))) Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:59 taaa, na pewno by się ktoś chętny znalazł niestety, nie ma nikogo takiego, mamy oboje z mężem takich rodziców, którzy uważają, że na opłaceniu pierwszego roku studiów się kończy, a potem sobie radź człowieku sam Odpowiedz Link Zgłoś
margo_kozak Re: brak własnego mieszkania :( 20.03.08, 14:29 nulka83 napisala No właśnie, tu nie chodzi o kredyt, bo faktycznie duży teraz wybór, ale ceny mieszkań są koszmarne, za dwupokojowe mieszkanie we Wrocławiu w starym budownictwie trzeba zapłacić około 350 tys., a dopóki ja siedzie z córcią w domu to nie dostaniemy takiego kredytu, mimo że mąż jak na Wrocław dobrze zarabia. > Problem tylko w tym, że nie mam co zrobić z córcią dla corki niania a ty mozesz isc do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:48 A ile płacicie za wynajem?? Bo może tak sie zdarzyc iż to co płacicie za wynajem, jest zbliżone do wysokości raty kredytowej????. Może zajrzyjcie do jakiegos biura nieruchomości,niech wam określą jaką macie zdolnośc kredytową i wtedy moze cos znajdziecie na rynku wtórnym....takie usługi sa świadczine w burach nieruchomości i innych biuracj świadczących usługi pośrednictwa kredytowego Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:51 nie da rady, sprawdzalismy, mąż musiałby więcej zarabiac, albo ja do pracy, tylko co z córcią? Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 12:55 Spójrz mój post wyżej. Nie ma możliwości aby wziąc jeszce jednego współkredytobiorcę?????? Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 13:00 nulka83 napisała: > tylko co z córcią? niania, żłobek/ przedszkole? Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 13:02 Niania 1,5 tyś, tyle to ja nie zarobie jako pedagog, żłobki przepełnione, jesteśmy na końcu listy rezerwowej Odpowiedz Link Zgłoś
kalokabb Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 13:00 Mieszkam z mężem w jego rodzinnym domu, czyli z teściową (jest po rozwodzie). Tez nie jestem z tego powodu szczęsliwa, bo ciągle sa jakies problemy z kasą. Np. parę dni temu kupiła ze swoim przyjacielem kosiarkę i chce żebyśmy dołożyli połowę, ale nie uprzedzili nas,że chcą ją kupić, jaką kiedy itp. Mój mąz się zdenerwował, bo mamy remont i wcale nam się uśmiecha dokładać, mamy dość wydadków. Tak jest za każdym razem, najpierw coś kupuje, a potem chce kase... Wolałabym mieszkać sama z mężem, wolę spłącać kredyt do konca życia niż wiecznie się denerwować na teściową... Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 13:54 cóz z tego, że nie macie wlasnego mieszkania? Gdybym nie miala, zdecydowanie wolałabym wynająć, niz kupowac na kredyt i to w czasie górki. Rata kredytu jest wyższa niż czynsz wynajmowanego, dodaj jeszcze ogromną kwotę na wyposażenie. A, i jeszcze z dzisiejszego artykułu "Przez rok oprocentowanie przeciętnego kredytu hipotecznego w rodzimej walucie wzrosło z 5,3 do 6,8 proc., a średnia rata poszła w górę o 100 zł dla każdych pożyczonych 100 tys. zł." Odpowiedz Link Zgłoś
kotbehemot6 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 14:34 Nie zgodze się z Tobą. Pieniadze za wynajem sapieniedzmi,które płacisz komus do kieszeni-perspektywicznie nic z tego nie masz. Biorąc kredyt , spłacasz własne mieszkanie. Własne nie cudze. Równiez raty kredytu sa rózne w zależności od wielkości i długości spłaty, niejednokrotnie sa bardzo zbliżone za wynajem. W cvhwili obecnej za wynajem mieszkania 3-pokojowego zapłacisz ok 1500zeta+opłaty. Nie sadzisz,ze lepiej płacić rate za własne mieszkanie????? Odpowiedz Link Zgłoś
roksanaa22 Re: brak własnego mieszkania :( 20.03.08, 11:43 Nie mamy ani mieszkania ani zdolności kredytowej Obecnie wynajmujemy i jesteśmy na drugim miejscu listy mieszkaniowej w Urzedzie Miasta.Także może niedługo dostaniemy własne Odpowiedz Link Zgłoś
mrowkojad2 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 14:25 My mamy mieszkanie na kredyt. Spłacamy od trzech lat i uważam, że było to najlepsze rozwiązanie, bo rata kredytu wynosi ok 700-750 zł, a obecnie z to nie wynajmie sie nawet kawalerki w Warszawie. Kredyt we frankach, obecnie frank jest tani. W czasie, gdy kupowaliśmy mieszkania były o wiele tańsze, poza tym mielismy 20% wkładu własnego. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 15:22 trzy lata temu ceny mieszkan w warszawie byly inne, teraz powariowaly, wynajem? place jedna trzecia tego co bym musiala placic w ratach, zeby placic taka rate jak wynajmuje mieszkanie musialabym wziac kredyt chyba na 70 lat Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 15:38 > Nie mamy z mężem własnego mieszkania, wynajmujemy, nie stać nas na kredyt na > mieszkanie, zaczyna mnie to trochę przerażać Ale czemu przerażać? Wynajem i tak jest lepszy od gnieżdżenia się na kupie, bo niezwykle rzadko zdarza się, żeby z tej, excuses le mot, kupy wynikło coś oprócz animozji, pretensji i wątpliwości. Jeśli w tej chwili nie dostaniecie kredytu, ale finansowo dajecie radę, nie jest najgorzej. Kiedy dziecko będzie mogło iść do przedszkola (i znajdzie się dla niego miejsce), Ty będziesz mogła iść do pracy i łatwiej będzie o kredyt. Mimo wszystko jednak lepiej spłacać kredyt, niż pakować w wynajem - kwoty porównywalne, a korzyść jednak większa. A na razie nie pozostaje nic innego jak zacisnąć zęby i przetrzymać. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Nulka, je też nie mam :(((((((((( 19.03.08, 16:31 I tu na forum uznano mnie z tego powodu za gorszą i niezaradną. Pracuję od 7 lat. Wczesniej studiowałam. Robię co w mojej mocy, by zapewnić dzieciom byt. Niestety trafiłam na męża artystę... który uważa, że nie może nic innego robić poza malowaniem obrazów. I ledwo ciągnie. A tak swoją drogą, to ciekawe ilu mamom z tego forum udało się dorobić własnego lokum bez pomocy męża czy innych osób. Wiem, że są takie i tym gratuluję i szczerze podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
lolinka2 Re: Nulka, je też nie mam :(((((((((( 20.03.08, 10:10 zebra, miód na moje serce lejesz.... naprawdę mmmmmmmmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
przeciwcialo Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 17:06 Kredyt na własne mieszkanie wzielismy jak byłam w trzeciej ciązy. Z iloscia dzieci rosły dochody. Dzieci mobilizuja bardzo. Odpowiedz Link Zgłoś
fajka7 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 17:43 Kupcie kawalerke na obrzezach na poczatek, a maz niech szuka lepszej pracy. Za 1,5 roku dziecko moze isc do przedszkola, a Ty postarac sie o wlasne dochody. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 18:43 Po co kupować kawalerkę? Odpowiedz Link Zgłoś
moninia2000 Re: brak własnego mieszkania :( 19.03.08, 18:52 Nie, nie mamy i wcale sie tym nie martwimy. Kiedy marzylo nam sie mieszkanie wlasne, a wlasciwie bardziej dom, ale wyroslismy z tego, im mniej tym lepiej Dla nas, ale specyficzni jestemy Najwazniejsze, ze szczesliwi! Odpowiedz Link Zgłoś
michalina4 Re: brak własnego mieszkania :( 20.03.08, 09:48 Nulka, dajcie sobie spokój z Wrocławiem. Mam rodzinę w Środzie Śląskiej, to przecież kilkanaście minut od Wrocławia - fajne miasteczko, za 200 tys. kupisz mieszkanie bez problemu. Co wy z tymi wielkimi miastami, na moim terenie nikt rozsądny nie pomyśli o kupnie lokum w Katowicach, mając do wyboru tyle pobliskich miast, gdzie ceny są duuużo niższe. Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: brak własnego mieszkania :( 20.03.08, 11:54 Jasne, masz racje, tylko, że znowu dojazdy do Wrocławia do pracy też kosztują, no i przebić sie przez Wrocław to godzina,a mąż i tak czasem po 10-11 godzin pracuje, ogólnie rzecz biorąc każde rozwiązanie jest złe i pozostaje nam tylko grać w totkapozdr i dzięki za wszystkie odpowiedzi Odpowiedz Link Zgłoś
zebra51 Nulka 20.03.08, 12:01 ja też dojeżdżam do pracy do Wrocławia. Mieszkam kilkadzieścia km od Wro, i codziennie podróż autostradą (na szczęście). W moim przypadku podróż zabiera mi o wiele mniej czasu niz kolegom z Wro, którzy, zeby przebic sie przez Grunwald traca codziennie po godzinie w jedną stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia33 Re: Nulka 20.03.08, 12:31 Nulka, też mieszkam we Wrocławiu. Niani płacę 850 zł miesięcznie. Mieszkamy na Zakrzowie, ratę kredytu za DOM płacimy w kwocie, jaką płacilibyśmy za wynajem chyba obecnie kawalerki (w okolicach roku 1999/2001 wynajmowałam z koleżanką 2-pokojowe mieszkanie w Śródmieściu za 1600 zł miesięcznie, a teraz płacimy z mężem jakieś 1200 zł kredytu -we frankach oczywiście). Więc ja bym na Twoim miejscu jednak to przemyślała... Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: Nulka 20.03.08, 13:32 My na starym mieście mieszkamy, mąż ma 5 przystanków tramwajem do pracy, więc bliziutko, za wynajem dwupokojowego mieszkania płacimy tylko 1200 plus liczniki, a jak szukałam niani to panie życzyły sobie od 1200 do 1500zł chcę iść do pracy wtedy kredyt dostaniemy bez problemu, tylko żeby sie do żłobka dostać pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
joasia33 Re: Nulka 20.03.08, 14:14 1200 do 1500??? Ale to, rozumiem, na umowę o pracę? Albo jakąś straszną liczbę godzin dziennie. Albo ja miałam takie szczęście...Hm. No, ale widzisz, za wynajem 2-pokojowego płacicie tyle, co my za domek 130 m2. Zatem życzę Ci powodzenia w zapisaniu maluszka do żłobka, znalezienia pracy i dostania dobrego kredytu, bo po co masz komuś nabijać kabzę)) Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
nulka83 Re: Nulka 20.03.08, 14:18 Nie na umowę i za 9 godzin dziennie Chyba miałaś szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
megurka Re: Nulka 20.03.08, 14:28 Ja za nianię płacę 900 zł miesięcznie w Krakowie, za 10 godzin dziennie! 1500 to jakas baardzo wygórowana stawka Odpowiedz Link Zgłoś
vernalis1 Re: Nulka 20.03.08, 15:08 czy aby nie szukasz dziury w całym ? jak jestem w stanie zrozumieć problem z córką - żłobek/niania - tak nie rozumiem dlaczego tworzysz problem z miejsca zamieszkania? bo mąz pracuje we Wrocławiu, czy żeby wpis w dowodzie ładniej wyglądał? bo o tym, że jestes wygodna to staram się nie myslec Pomysl na powaznie o lokum na obrzeżach - ceny znacznie niższe, niańka tańsza, więc może byc tak,że kupicie M. wynajmniecie nianię za rozsądna cene i jeszce spokojnie do pracy wrócisz a cala impreza będzie kosztowala was wilee więcej niż teraz na wynajem dajesz. Odpowiedz Link Zgłoś