Dodaj do ulubionych

7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies!

10.04.08, 08:54
W Koninie pitbull pogryzł wczoraj siedmiomiesięczne dziecko. Ofiara
w stanie krytycznym trafiła do poznańskiego szpitala, jest po
operacji i żyje.
Zdarzenie miało miejsce w mieszkaniu rodziców dziecka około godziny
18. W mieszkaniu znajdowała się matka z dzieckiem, nie wiadomo na
razie, czy matka pozostawiła dziecko bez opieki, sam na sam z psem.

- Z niewiadomej przyczyny pies zaatakował dziecko. Pogryzł dziecko
tak dotkliwie, że jego stan jest krytyczny. Pogotowie natychmiast
zabrało dziecko do szpitala - powiedział Andrzej Borowiak z
wielkopolskiej policji.

- Matka dziecka, która była w mieszkaniu w chwili zdarzenia, jest w
szoku - dodał Borowiak.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5105860.html
----

Nie lubię psów, często się ich boję, nie rozumiem, po co ludziom psy
z ras tzw. niebezpiecznych.
Wiadomo że nie każde pies+małe dziecko=tragedia, ale takie
wydarzenia szokują, prawda?
Obserwuj wątek
    • mustardseed Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:02
      Jak ja to widzę:
      No to mama dziecko załatwiła...
      I zapewne wszystkich zapewniała wkoło, że 'nie, mój piesek nie
      gryzie'...
      No pewnie, nie gryzie, do czasu aż ugryzie.
      Tragedia dla dziewczynki, dla mamy też oczywiście, ale nauczkę
      kobieta ma...
    • aguskin Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:04
      tez jestem w szoku,
      ale dobrze, ze nie pogryzł obcego dziecka, bo pewnie by tłumaczyli,
      ze sprowokowało pieska,
      małe dziecko + pies nie = sie tragedia, ale jesli + głupota...
    • michasia24 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:13
      też nie rozumiem po co ludziom psy niebezpiecznych ras, uwazam ze takie psy jak
      juz są to jedynie dla policji
    • przeciwcialo Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:16
      Mnie rece opadaja bo po raz kolejny musiałabym napisac że dziecko i
      pies to musi być przemyślane.
      Szkoda dziecka, w zasadzie szkoda tez psa. Nieodpowiedzialni ludzie
      nie powinni miec zwierzat. Dzieci zreszta tez.
      • moofka Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:18
        jakos dla owego psa nie jestem w stanie wykrzesac z siebie wspolczucia
        • lola211 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 11:19
          To jest zwierze i nie ma co od niego za duzo wymagac.Kieruje sie
          innstynktem i jest to zupelnie zrozumiale.
          Niezrozumiale jest natomiast (dla mnie) posiadanie psów takiego
          typu.Mieszkac z potencjalnym morderca? Bez sensu.
    • robbea1 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:22
      ech szkoda mi dziecka bo juz całe życie będzie miało przechlapane i
      to przez kogo - prze własnych rodziców sad(
      szok normalnie szok po raz kolejny i płacz nad głupota ludzką
    • chicarica Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 09:48
      Krótko mówiąc: uważam, że hodowla psów tzw. ras niebezpiecznych i ich mieszańców
      powinna być w Polsce zakazana.
      Jeżdżę sobie trochę po Europie i takie bydlęta hodują tylko Polacy i Ruscy.
      Jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, co dobrego może płynąć z hodowania takiego
      psa - jest mnóstwo ras przyjaznych, służących człowiekowi, po co hodować coś
      takiego? Ani to ładne, ani pożyteczne.
      • phantomka Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 10:08
        Ja jestem duza milosniczka psow, ale nigdy nie potrafilam wykrzesac
        z siebie sympatii dla tych ras typu amstaff, czy pitbull..brr, to
        nie pies. Wiem wiem, psa trzeba wychowac, bla bla...ale cos jest na
        rzeczy, skoro kilka juz panstw nakazalo masowa sterylizacje tych
        ras, w celu ich wyplenienia, bo za duzo mutacji powstalo na malym
        obszarze i te psy sa nie do okielznania.
        Rozmawialam kiedys z kynologiem, ktory mowil, ze zeby miec pewnosc,
        ze pies nie ma duzych mutacji genowych zwiazanych z laczeniem
        w "rodzinie" to nalezaloby conajmniej ze Stanow Zjednoczonych te psy
        sprowadzac.
      • lucyn3-3 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 10:08
        Ja mam psa już ponad 10 lat,mieszańca,nigdy nikogo nir zaatakował
        chociaż jest bardzo czuły na złe traktowanie ze strony obcych
        ludzi.Mam też dziecko i zawsze muszę mieć ich na oku,nie ufam do
        końca ani jednemu ani drugiemu.
      • pikum Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 10:13
        Już tyle było tragedii pt:pies i dziecko, a ludzie nadal nie widzą
        problemu.Jak widze mamuśke z wózkiem prowadzącą pittbula bądz jakieś
        inne bydle,to ciarki przechodzą mi po plecach.I zawsze tłumaczenie
        jest jedno:Bąbelek jest łagodny i nikogo nie ugryzie!!!hahaha.To
        mamy przykład jakie Bąbelki i inne psopochodne bestie są
        łagodne.Wrrrr........
        • cota Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 10:34
          Szkoda mi tego dziecka, jestem cały czas myślami, trzymam kciuki,
          modle się, życze jej, aby wyszła z tego szczęśliwe. Niestety takze
          nie rozumiem trzymania takich ras, po prostu bez sensu. Nie ma
          tłumaczenia - że Pikuś, czy Srajtuś nigdy nikogo nie ugryzł. W
          stosunku do zwierząt - zawsze, zawsze jest doza nieufności. Szkoda,
          dziecka..psa w ogóle. Trzymam kciuki za Maję. przesyłam jej fluidki
          zdrowia.
    • sir.vimes Zakaz 10.04.08, 10:35
      powinien jednak być zakaz hodowania groźnych ras...

      Nie nakaz tresury - bo ten można łatwo obejść, zresztą - niektóre szkółki pełne
      są niedocofów udajacych ekspertów (chodziłam na szkolenia z psami znajomych,
      różne kwiatki można zaobserwować...)

      A kretyni i tak nie szkolą, nie przestrzegają przepisów, puszczaja psy luzem,
      zostawiają z dziećmi....
      ludzi jednka nalezy chronić przed ich głupotą - bo to nie oni ponosza jej koszty
      tylko np. dzieci.
    • kotbehemot6 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 10:40
      Może sie wydac dyskusyjnym ale obserwuje od pewnego czasu właścicieli ras tw.
      niebezpeicznych i nasuwa mi sie jeden wniosek..przeważnie sa nimi osoby w jakiś
      sposób chcące sie dowartościować, z róznych przyczyn , najczęściej
      materialnych-"patrzcie stać mnie i jestem kimś"
      Włsćiciel takiego psa sam powinien miec określona osobowośc-taki pies to jak
      odbezpieczony granat-nie każdy umie bezpiecznie sie znim obchodzić.
      I znowu moge powiedziec jedno,ze większośc nieszcęść nie jest wynikiem przypadku
      tylko zwykłej głupoty, braku wyobraxni...wielka szkoda,ze przeważnie cirpią inni
      a najczęściej dzieci.
    • majmajka Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomyslne 10.04.08, 11:29
      Oczywiscie, psy groznych ras, tak samo jak bron powinny wymagac specjalnego pozwolenia.
      • sunneczko Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 12:02
        NIE MA groźnych ras, to ludzie są groźni przez swoją
        nieodpowiedzialność, niefrasobliwość i brak wyobraźni. Pies to nie
        zabawka - każdy wymaga ułożenia, odpowiedniego podejścia, warunków i
        z tego trzeba sobie zdawać sprawę.
        • kotbehemot6 Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 12:03
          W tym co piszesz jest duża doza prawdy, niemniej sa psy , które w wyniku złego
          ułożenia i nieodpowiedzialności właściciela mogą poczynić większe
          szkody.porównajmy źłe ułożónego chichuaua i pit bulla.
        • sir.vimes Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 12:13
          SĄ grożne rasy.
          Specjanie hodowane by być groźne (i nie mam na myśli treury tylko hodowlę).

          Takich psów nie powinni w żadnym wypadku posiadać przypadkowi ludzie. Zresztą,
          nie jestem przekonana o sensie hodowli takich zwierząt.


          • rita75 Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 12:17
            > Takich psów nie powinni w żadnym wypadku posiadać przypadkowi
            ludzie.

            -bo z psem, ktory ma predyspozycje, to jak z bronia- wystarcza
            nieodpowiednie rece i nieszzcescie gotowe.
        • lola211 Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 15:41
          > NIE MA groźnych ras

          Owszem- sa.To te, ktore maja sklonnosc do agresji, wlasnie jak
          pittbule.To rasy, ktore sa po prostu ryzykowne.
          • triss_merigold6 Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 15:45
            LUbię jak ktoś pisze o czymś o czym nie ma pojęcia. Pitbulle mają
            obniżony próg bólu i podniesiony agresji, bo zostały wyhodowane do
            walk ze zwierzętami. Na krew reagują jak piranie. Takiego psa nie da
            się spacyfikować, po ataku na człowieka nadaje się tylko do
            uśpienia.
        • triss_merigold6 Re: Chyba po raz pierwszy wszystkie sa jednomysln 10.04.08, 15:47
          Oczywiście, że są rasy dużo bardziej niebezpieczne niż inne.
          Porozmawiaj z trenerami i hodowcami zamiast wprowadzać w błąd.
    • ollik83 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 12:49
      A może wiecie, co trzeba zrobić,zeby policja miala na oku takie psy
      i ich właścicieli? u mnie na osiedlu jest wiele takich psów, hoduja
      je ludzie, których najprościej mozna określić elementem, każdy po
      jakimś wyroku. Psy chodzą bez kagańca, na razie nikogo nie ugryzły,
      ale...
    • semida Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 13:52
      Moi rodzice mają amstaffa.Trafił do Nich jako szczeniak jak moja córka miała mniej więcej 5 miesięcy(teraz ma 2.5).
      Często jeździmy do nich na weekendy i pies oraz Dziecko wychowywali się jakby razem.
      Córka bardzo dużo się z nim bawi,pies jest wobec niej bardzo cierpliwy,jednak ZAWSZE,ZAWSZE zabawy te są pod czujnym okiem kogoś z dorosłych.
      Pies nigdy nie okazał zniecierpliwienia,czasami tylko tak śmiesznie wzdycha jak młoda mu przeszkadza w drzemce.Nigdy na nią nie warknął,żadnych niepokojących objawów u niego nie ma.Mimo wszystko ZAWSZE gdy młoda bawi się z psem,obok stoi ktoś z dorosłych i pilnuje.Nie pozwalamy też młodej zbliżać się do jedzenia psa itp.
      Amstaff jest bardzo cierpliwy i ułożony,traktuje naszą jako kompana do zabaw,jednak NIGDY nie można ufać psu.
      Tak samo ją pilnujemy przy naszym małym kundelku.
      • olkaaaa Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 14:45
        jak bym miała sprawić sobie psa to chyba tylko yorka mało toto i karzywdy nie zrobi no tragedia i dziecko biedne gdzie to dziecko musiało być pewnie na podłodze raczkowało a psy tego nie lubią
      • mustardseed Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:03
        Semida,
        Pies rzuciła się na małą na oczach matki, czyli tak jakby
        pilnowała...
        Bo wyobraź sobie, że pies rzuca sie na dziecko na Twoich oczach,
        pies zdąży chwycic pogryźć wytarmosić dziecko, zanim ty dopadniesz i
        (nie wiem w jaki sposób to się robi) wyrwiesz dziecko ze szczęk
        rozjuszonego psa.
        I co wtedy? Powiesz, że przecież piesek pilnowany, nigdy nie skoczył
        na nikogo, a szkoda ogromna wyrzadzona w 3 sekundy.
        Mi to daje do myślenia... Ze niby 'nigdy nie ufać psu', 'zawsze
        pilnować', a do tragedii ZAWSZE może dojść, mimo pilnowania.
        Lepiej poprostu NIE MIEĆ takich psów.
        • kotbehemot6 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:11
          Właśnie mustard-masz racje. W zeszłym roky byłam świadkiem jak pies naszego
          sąsiada-z tych niebezpiecznych(pies nie sąsiad), sama łagodność i do tego
          kastrat , będąc na spacerze ze swoim panem, na smyczy, zaatakował ni z tego ni z
          owego przechodzącego obok jamnika....dwóch wielkch facetów leżało na tym psie i
          nie mgło rozewrzec mu szczęk..koniec końców póścił ale jamnik był w opłakanym
          stanie...nawet nie chce sobie wyobrażać co prze żyło to dziecko i ta w sumie
          biedna matka....po prostu nie miec takich psów.
        • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:19
          Dokładnie. Zgadzam sie z tym w 100%. Co z tego, że ja stoję i patrzę. Przecież
          wystarczy jedno kłapnięcie pyskiem takiego bydlęcia i dziecko nie będzie mieć
          pół twarzy. To są sekundy. Nawet nie zdążę zareagować. Nie mówiąc już o tym, że
          jak taki pies zaciśnie na czymś szczęki to spróbujcie mu je rozewrzeć.
        • semida Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:27
          W trakcie gdy mała bawi się z psem,nie tylko dorosli patrzą,ale są BARDZO blisko-tak jakby uczestniczą w zabawie.Poza tym może i lepiej nie mieć,ale jak już taki pies jest u Rodziców,to ja już na to nic nie poradzę.No i swoją drogą lubię tego psa.
          • triss_merigold6 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:31
            Współczuję. Psy takiej rasy mają niewielką inteligencję w porównaniu
            z innymi rasami, obniżony genetycznie próg bólu i w momencie
            złapania obiektu dostają szczękościsku. Można go do oporu walić po
            głowie i nie puści, lanie wodą też nie pomaga tylko wyłamanie
            szczęki.
            Lubię psy, mialam psy wiele lat ale do amstaffa czy pitbulla nie
            pozwoliłabym dziecku zbliżyć się na solidną odległość.
          • semida Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:32
            Hmm,no i wiem że argument że pies spokojny i że go lubię to nie jest argument.Jednak nie wierzę,że taki pies bez JAKIEGOKOLWIEK ostrzeżenia tak sobie nagle zaatakuje dziecko.Jest wychowywany bardzo spokojnie,nigdy nikt go nie uczył"Bierz" czy innych bzdur,nie był bity itp.
    • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:12
      Biedna dziewczynka.
      W życiu nie zdecydowałabym się na takiego psa a tym bardziej mając dzieci. I nie
      zgodzę się, że nie ma psów groźnych. Psy typu pitbull, amstaff to psy hodowane
      specjalnie do walk psów. Mają w genach agresję a siła ich szczęk jest olbrzymia.
      Widziałam na własne oczy pitbulla wiszącego na gałęzi, na której trzymał się
      siłą własnych szczęk.
      Mam suczkę goldenkę i nawet jej nie pozwalam bawić się z psami typu pitbull,
      amstaff, rotwajler, bo się o nią boję, a co dopiero moim dzieciom.
      Teściowa ma dobermana i na czas naszych wizyt jest zamykany w drugim pokoju, bo
      zarówno ja, mąż, jak i teściowa nie ufamy mu w 100% i po prostu się boimy. W
      życiu nie pozwoliłabym się bawić dzieciom z amstafem nawet jeśli byłby mojej
      mamy. Po prostu tak jak żadnemu zwierzęciu nie ufam w 100%, nawet własnej suce,
      to takim rasom nie ufam wcale. Nawet jakby właściciel nie wiem jak zapewniał, że
      jest łagodny. Można nazwać to jakąś schizą ale nie dopuszczę ich do moich dzieci
      i koniec.
      W lesie spotykam starszego pana z rotwajlerem. Pies biega luzem ale zawsze jak
      się zbliżamy pan bierze go na smycz i przechodzi bokiem,trzymając go na krótkiej
      smyczy z przeciwnej strony niż go mijamy. Mimo to zawsze przechodząc obok niego
      normalnie się boję, chłopców trzymam jak najdalej od niego a i tak mam jakieś
      wizję, że jak by chciał zaatakować to ten staruszek go nie da rady utrzymać.
      • malwisienia Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:17
        następnym razem proponuję zastrzelić staruszka i psa (pisze się
        rottweiler, ale to tak na marginesie), poczujesz się bezpieczniej
        • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:23
          Bardzo mądry i dowcipny komentarz.

          Chyba mam prawo się bać? Co nie znaczy, że zabraniam temu panu chodzić ze swoim
          psem po lesie. Pan jest bardzo miły, zawsze mówimy sobie dzień dobry, czasami
          coś zagada do mnie czy do dzieci. Ale mi i tak skóra cierpnie. Jedni boją się
          pająków a ja tego typu psów.

          A tak na marginesie to w lezie jest zakaz puszczania psów luzem. A rotwajler to
          chyba w ogóle powinien chodzić na smyczy i w kagańcu.
          • malwisienia Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:27
            coż za dramatyzm! rottweiler to nie tylko w kagańcu i na smyczy, ale
            jeszcze ze związanymi łapami powinien chodzić, żeby ci przypadkiem
            skóra nie ścierpła
            • triss_merigold6 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:29
              Rottweilera to rasa obronna a nie bojowa. Użytkowe psy dające się
              układać jak owczarki niemieckie. Niemniej przy nieodpowiednim
              traktowaniu potrafią być groźne.
              • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:36
                Wiem, że to nie są psy bojowe tak jak pitbull itp. Napisałam o tym psie, gdyż
                sam jego widok (masa, pysk, ogromne szczęki) przerażają mnie równie jak widok
                psów bojowych. Owczarek niemiecki jakoś tak strasznie nie wyglądasmile
                • triss_merigold6 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:43
                  Owczarek jest znacznie szybszy. Znacznie. Przy ataku na człowieka
                  owczarek często skacze od razu na klatkę piersiową i chwyta za
                  gardło. Policja nieprzypadkowo szkoli głównie owczarki.wink W pełni
                  Cię rozumiem, bo przed psami o ogromnej masie (poza berdardynami)
                  też czuję duży respakt.
            • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:32
              Ze związanymi łapami to by raczej nie dał rady chodzić nie uważasz?
              A wracając do smyczy i kagańca to w Polsce chyba jest takie prawo, że psy ras
              groźnych muszą być na smyczy i w kagańcu i dlatego o tym piszę a nie dlatego, że
              mi skóra cierpnie.
            • graue_zone Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:46
              Czekaj, a czego Ty się czepiasz? Że dziewczyna boi się tego psa? Że boi się o
              dzieci? MA prawo? Ma. Rottweiler to groźny pies i Twoje komentarze są nie tylko
              złośliwe ale i głupie, skoro tego nie rozumiesz. Ja też nie pozwalam moim
              dzieciom zbliżać się do obcych psów i wolę gdy są na smyczy.
              • malwisienia Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:54
                czepiam się, bo dramatyzuje i tyle; ze staruszka z rottweilerem
                robi potencjalnego bandytę; ja też się pająków boję ale w związku z
                tym nie zatłukuję każdego, którego spotykam na swojej drodze;
                to ludzie są niebezpieczni a nie zwierzęta
                • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 16:00
                  W żadnej z moich wypowiedzi nie zrobiłam ze staruszka bandyty. Wręcz przeciwnie
                  podkreślam, że jest b. sympatyczny. Spotykamy się codziennie i jest naprawdę
                  miły. Ja po prostu boję się jego psa i tyle. Niezależnie od staruszka.
                  Dodam jeszcze, że sytuacja wygląda zawsze tak, że najpierw idzie pies, za nim
                  kilka - kilkanaście metrów jego pan a my z naprzeciwka. Pan go woła do siebie,
                  pies przychodzi ale przez te kilka sekund, zanim zapnie psa też się obawiam, co
                  będzie jak pies go nie posłucha? Zdarzyła się też sytuacja, że spotkaliśmy się
                  na zakręcie, tzn. my i pies i zanim staruszek nas zauważył i zawołał psa byłam w
                  lekkiej panice. Tak mam i już. Nie przestanę się bać tego psa z powodu twoich
                  głupich komentarzy.
                  Aha ja też nie zabijam psów, podobnie jak ty pająków, tylko się ich boję (nie
                  wszystkich tylko tych dużych i groźnie wyglądających)
                • lila1974 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 16:37
                  malwisienia

                  Jeśli ktoś tutaj dramatyzuje to Ty!
                  Doszukujesz się treści, których w poście dziewczyna wcale nie
                  umieściła. Jakoś dla wszystkich jest jasne, ze sie dziewczyna
                  zwyczajnie BOI i TYLE - gdzieś Ty sie tego bandytyzmu doszukała?

                  Co za beznadziejne komentarze wstawiasz.
    • triss_merigold6 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 15:28
      Cóż, psy ras bojowych hodują głównie dresiarze i bandyci. Amstaff
      czy pitbull ma zerową wartość jako pies obronny czy towarzyszący
      poniewaz do czego innego został wygenerowany - do walk ze
      zwierzetami konkretnie.
      Dziecko nieszczęsliwe przez głupotę rodziców.
      BTW jest wymóg uzyskiwania pozwoleń na posiadanie psa rasy uznanej
      za niebezpieczną (jest lista) ale dotyczy to psów z rodowowem a 99%
      rozrodu odbywa się poza kontrolą Polskiego Związku Kynologicznego
      więc w świetle prawa są to kundle.
      • sunneczko Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 16:03
        triss_merigold6 napisała:


        > BTW jest wymóg uzyskiwania pozwoleń na posiadanie psa rasy uznanej
        > za niebezpieczną (jest lista) ale dotyczy to psów z rodowowem a
        99% rozrodu odbywa się poza kontrolą Polskiego Związku
        Kynologicznego
        > więc w świetle prawa są to kundle.

        Nie ma takiego wymogu, pomysl zdechl na etapie debaty publicznej, po
        rozsadnych glosach kynologów i innych znawców psów, którzy zgodnie
        twierdzili to, co wczesniej przytoczyłam: nie ma groźnych ras i
        wszystkie psy mogą byc niebezpieczne. To jak z trzonkiem od cepa i
        kijem bejsbolowym - tez mozna nim zabic, choc nie po to go produkują.
        Ps. mam psa z niby-listy (ma rodowod), nikt nie wymagal zadnego
        pozwolenia, normalna rejestracja.

        > Cóż, psy ras bojowych hodują głównie dresiarze i bandyci.
        taaaa... "Pijak i na pewno złodziej, bo każdy pijak to złodziej"smile)))

        Amstaff
        > czy pitbull ma zerową wartość jako pies obronny czy towarzyszący
        > poniewaz do czego innego został wygenerowany - do walk ze
        > zwierzetami konkretnie.

        Mam dwa psy, jeden "z listy" drugi to maly kundelek. Obu
        poswiecilismy bardzo duzo czasu na ulozenie poniewaz w domu sa
        dzieci. To byly mozlone, systematyczne cwiczenia trwające kilka
        miesiecy w rodzaju siadania na poslaniu psow, mieszania psom w
        miskach, zabierania zdobyczy z pyska, kolejnosc karmienia,
        wchodzenia do domu, cwiczenia karnosci i posluszenstwa, a we
        wszystkim bezwzgledna konsekwencja. Nie ma takiej opcji, zeby ktorys
        pies robil co chce czy nie wykonal polecenia. Przewodnikiem stada
        jest czlowiek, pies zna swoje miejsce. Mimo tego wszystkiego - psy
        na zewnatrz chodza w kagancach i nie przekonuje kazdego przechodnia,
        ze piesek nie gryzie, bo zdaje sobie sprawe, ze nie kady musi kochac
        moje psiury, nie pozwalam by podchodzily do ludzi i zawsze je
        przywoluje do nogi. Dzieci maja nieograniczony kontakt ze sforą, jak
        się żrą to w obrebie swojego gatunkusmile

        Mowicie groźny, trudniej zapanowac nad amstafem niz nad jamnikiem.
        Uprzejmie sie nie zgodze, jak pies jest psychol i skoczy do aorty to
        nie zdazysz mrugnac powieka, a co dopiero zareagowac. A jamnikowi
        jest łatwiej i szybciej wykona taki manewr niz amstaff, promis.

        Ku przemysleniom zostawiam i pozdrawiam,
        sunneczko
        • indra2 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 16:27
          A nie jest jednak tak, że do aorty to rzuci się pies bojowy, bo to ma w genach i
          wiek gdzie celować, by zabić a jamnik to raczej poszarpie za spodnie,
          ewentualnie ugryzie w łydkę?
          Z tego względu jednak wolałabym być zaatakowana przez jamnika niż amstaffa na
          przykład.
          • owianka Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 16:36
            Podobno problem z zakazywaniem czy innymi utrudnieniami w hodowli groźnych ras
            jest w tym, że większość tych psów nie ma rodowodów, czyli formalnie nie są one
            rasowe. Bo pies bez rodowodu to według prawa tylko pies podobny do danej rasy. I
            w tym momencie można takiemu "hodowcy"... No.
        • gocha80 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 16:51
          Hmm, ja tam na psach się zbytnio nie znam, ale swoją droga nie słyszałam o
          zagryzieniu kogoś przez jamnika, yorka czy goldena.
          • majenkir Re: 10.04.08, 17:31
            gocha80 napisała:
            > Hmm, ja tam na psach się zbytnio nie znam, ale swoją droga nie
            słyszałam o
            > zagryzieniu kogoś przez jamnika, yorka czy goldena.

            Pomeranian zagryzl dziecko...
            archives.cnn.com/2000/US/10/09/pomeranian.kills.ap/
            Psu kazdej rasy moze sie zdarzyc zaatakowac czlowieka. Problem w
            tym, ze "psy z listy" sa bardziej medialne wink.
            • lola211 Re: 14.04.08, 16:08
              >ze "psy z listy" sa bardziej medialne

              Nie o to chodzi.Przypadkow tragedii z udzialem malych psow jest
              marginalna ilosc.Trzeba naprawde niesamowitego zbiegu okolicznosci,
              by maly pies zagryzl ofiare.
              Gros przypadkow dotyczy tych jak to nazwalas "medialnych"- one sa w
              stanie zabic nie tylko niemowlaka.
        • iwoniaw taaaaaaaaaaa... 10.04.08, 17:06
          > Mowicie groźny, trudniej zapanowac nad amstafem niz nad jamnikiem.
          > Uprzejmie sie nie zgodze, jak pies jest psychol i skoczy do aorty to
          > nie zdazysz mrugnac powieka, a co dopiero zareagowac. A jamnikowi
          > jest łatwiej i szybciej wykona taki manewr niz amstaff, promis.

          Tak, tak, już widzę tego skocznego jamnika na półtora metra nad ziemią... Wyrywa
          się też ze smyczy z siłą porównywalną do amstaffa, jasne.
        • gryzelda71 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 19:52
          sunneczko napisała:
          jak pies jest psychol i skoczy do aorty to
          > nie zdazysz mrugnac powieka, a co dopiero zareagowac. A jamnikowi
          > jest łatwiej i szybciej wykona taki manewr niz amstaff,

          Już większej bzdury nie mogłaś napisać.
        • elza78 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 20:30
          do tej aorty to by musial dlugo sie dogryzac ten jamnik big_grin
          • limonka_3 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 11.04.08, 17:45
            Przykład. Gdy pies w walce kładzie się na plecach, to znak że się
            poddaje. Wtedy owczarek, wyżeł lub inna "normalna" rasa daje spokój.
            U "normalnych" psów rzadko dochodzi do rozlewu krwi. Natomiast
            amstafy i pitbulle są rasami wyhodowanymi do walk na śmierć i życie.
            Dlatego gdy inny pies się poddaje, dla pitbulla nie ma tematu i
            zagryza na śmierć. To jest zachowanie zgodne z zapisem w
            genach.......
        • lola211 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 11.04.08, 13:19
          To ja poprosze o przyklad z zycia wziety, kiedy to jamnik
          poszatkowal dziecko, wgryzl sie w aorte czy poczynil inne
          spustoszenia w ludzkim organizmie- smiertelnie niebezpieczne.Czy
          inny york.
          Tak sie sklada, ze przy kazdym doniesieniu prasowym w przypadku
          takich tragedii chodzi o rottki, pitbule i tego typu psy.
          Czy to naprawde nie daje do myslenia?
        • ellylilli Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 14.04.08, 09:25
          Każdemu psu bez względu na rasę dosć trudno dostać się do aorty-
          musiałby rozgryźć klatkę piersiową
    • starczynowska Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 18:26
      Nie wiem skąd u ludzi bierze się taki brak wyobraźni. Mam znajomą, która ma
      amstafa. Gdy jej synek w wieku dziesięcu miesięcy przemieszczał się (na oczach
      matki) w chodziku pies doskoczył do dziecka lekko je raniąc w buzię. Wyobraźcie
      sobie, że ta znajoma nie pozbyła się psa nadal go trzyma w domu. Odseperowała
      psa tylko na dwa tygodnie do swojej matki, ale ponieważ ona nie chciała się nim
      dużej zajmować pies wrócił do domu. Znajoma nie da sobie przetłumaczyć, tak
      zaślepiona jest miłością do psa, że naraża swoje dziecko!! Mnie to się w głowie
      nie mieści i opadają mi ręce gdy słyszę "mój piesek jest łagodny, wychowany w
      miłości, on się tylko tego chodzika wystraszył i dlatego doskoczył do dziecka"
      • guderianka Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 20:25
        Boję się każdego psa od czasu, gdy mąż został pogryziony przez
        takowe zwierze. A do twarzy skoczył mu dalmatynczyk. Zostało na
        szczęście kilka blizn, zęby nie uszkodziły oka-zsuneły się na kość
        jarzmową i łuk brwiowy. Wszystko w domu znajomych, na oczach dzieci.
        Córka jak ma zły sen to zawsze jest w nim pies sad
        • sunneczko Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 20:56
          ...a dalmatyńczyk to pies "dla dzieci stworzony" i rasa łagodna
          przecież.

          Gryzeldo: poobserwuj ruch obu tych raz, zanim powiesz bzdura.
          Zgaduję, ze masz małe doświadczenie z psami i razczej zadnego nie
          posiadasz.

          Klikanaście lat miałam psa (kundel wys. ok. 30-35 cm), lagodny dla
          ludzi ale strasznie nie lubił bokserów (psów takich). Atakował je z
          punktu i nie było siły, zeby odpuścił. Najwieksza strata jaka
          odniosl w tych bitwach, to była utrata.. zebów, które im zostawiał w
          ciele i to gdy był juz starszy i te zeby słabsze mial. Normalnie
          wracal tylko mocno obśliniony. Pies z taką masa jak bokser nie mial
          szans przy moim malym ale umiesnionym i zwinnym - co z tego, ze
          nieporownywalna siła, jak kiepska zwrotność.

          A co powiecie na taki obrazek: moj pies "groźny i morderca z listy
          gania sobie po ogrodzie. Furtka nieotwieralna od zewnatrz ale
          przekladajac palce miedzy szczeblami mozna ja otworzyc. Gdy
          przychodzi ktos obcy pies jest zamykany w kojcu. Na furtce tablica
          jak wół: uwaga! zły pies!!! A pani z gazowni niefrasobliwie
          przeklada dlon przez te szczeble i otwiera furteczke..
          Albo: mieszam ja sobie kogiel mogiel, odwracam sie, zerkam w okno a
          tu dzieciatko, na oko dwuletnie, glaszcze sobie mojego misia. Pies
          nie wystawi nawet pol nosa za ogrodzenie, bo tak to ogrodzenie
          zostalo wymyslone, zeby nie mogl, za to dziecko z powodzeniem
          raczunie przeklada i glaszcze psiura po pysku. Zamarlam, wybieglam z
          domu, zamknelam psa do kojca i dopiero wtedy zobaczylam nadchodzaca
          mamusie dzieciatka. Pomijam fakt, ze dziecko trzy razy moglo wpasc
          pod samochod (obok jest ulica po ktorej jezdza wariaci). I co
          powiecie na to? Pies mial swiete prawo odgryzc te slodka lapke i nie
          moglabym go za to nawet skarcic, bo jego rola jest pilnowac swojego
          terenu. Ale te mamusie to bym chetnie poslala na tresure. I dala ja
          na liste ras niebezpiecznych, zaraz za pitbullem.
          • guderianka Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 21:03
            Zwierzę to zwierzę
            Dodatkowo groźne gdy ma nieodpowiednich właścicieli
            • elza78 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 21:08
              dokladnie pies jest takim samym debilem jak jego wlasciciel
          • elza78 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 21:07
            > Pies z taką masa jak bokser nie mial
            > szans przy moim malym ale umiesnionym i zwinnym - co z tego, ze
            > nieporownywalna siła, jak kiepska zwrotność.

            ale sunneczko wszystko pieknie, tyle ze czlowiek to nie jest sparingpartner dla
            psa, mnie nie interesuje czy pogryzie mnie zwrotny pinczerek czy odgryzie mi
            glowe pitbul tak czy inaczej bede poszkodowana bo ja nie mam zamiaru sie z psem
            gryzc i to od tego trzeba zaczac smile
            z reszta o czym rozmowa, o psie ktory ma scisku w szczece trzy tony i ty
            probujesz wszystkim udowodnic ze to niegrozny baranek...
            • sunneczko Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 21:19

              elza78 napisała:
              > z reszta o czym rozmowa, o psie ktory ma scisku w szczece trzy
              tony i ty> probujesz wszystkim udowodnic ze to niegrozny baranek...


              Nic podobnego, probuje powiedziec, ze "scisk w szczece" nie ma
              najmniejszego znaczenia na linii 7 m-czne dziecko - pies. To mniej
              wiecej tak, jakby upadek z osmegoego pietra byl mniej grozny, niz z
              szesnastego. Dzieci trzeba pilnowac, psy wychowywac bo nie
              wystarcza "otoczyc miloscia" jak to ktos z przedmowcow napisal, a do
              tego wszystkiego zachowac rozsadek i nie powielac bzdur z magla.
              Howk.
              • elza78 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 21:23
                zwierze to tylko zwierze w koncu...
                • guderianka Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 11.04.08, 10:40
                  Zauważam jeszcze jedną prawidłowość
                  Często w domu pojawia się pierwszy pies-jest hołubiony,
                  rozpieszczany,traktowany jak dziecko. Gdy pojawia się dziecko-pies
                  zaczyna się zachowywać jak zazdrosne starsze rodzeństwo. I nie ma tu
                  nic do rzeczy ani wychowanie anie geny. Pies jest zły że zszedl na
                  dalszy plan, czuje się odtrącony a to wszystko przez to małe
                  wrzeszczące dziecko...Dalszy scenariusz zazwyczaj bywa taki sam..
    • elza78 nie moge czytac takich rzeczy 10.04.08, 20:27
      zastanawia mnie po cholere ludzie hoduja takie bydlaki...
      te psy nie sa normalne i nikt mi nie powie, jakos nigdzie nie ma ze np jamnik
      zagryzl dziecko albo pudel...
      • semida Re: nie moge czytac takich rzeczy 10.04.08, 21:10
        Sa psy i psy,tak samo jak są ludzie i ludzie.
        Nie każdy pittbul czy amstaff zaatakuje,tak samo jak nie każdy bokser leje wszystko co popadnie...
    • rita75 czym zaowocowalo wpisanie pit bull w wyszukiwarke. 10.04.08, 20:29
      images.google.pl/images?gbv=2&hl=pl&q=pit+bull
      • semida A czym zaowocowało amstaff:) 10.04.08, 21:07

        • semida Re: A czym zaowocowało amstaff:) 10.04.08, 21:07
          images.google.com/images?q=amstaff&hl=pl&client=opera&rls=pl&hs=fSh&um=1&ie=UTF-8&sa=X&oi=images&ct=title
    • gacusia1 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 21:12
      W Kanadzie taki pies NATYCHMIAST!!! zostalby uspiony obojetnie czy
      wlasciciele zgodziliby sie czy tez nie.Do tego jeszcze wlasciciele-
      rodzice zostaliby oskarzeni o trzymanie w domu psa zagrazajacego
      czlowiekowi.
    • wronka30 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 10.04.08, 22:40
      Gdyby mi pies pogryzl dziecko, roznioslabym wlascicieli wlasnymi
      rekoma. Zgadzam sie, ze tylko elementy, margines spoleczny posiada
      pitbule/amstaffy. Mieszkam na szczescie w Holandii, tu nie ma
      groznych psow, aczkolwiek uzywam zawsze zasade ograniczonego
      zaufania nawet do chihuahua.
      Bardzo mi szkoda dzieciatka, dlaczego to ono musialo poniesc
      konsekwencje glupoty swoich rodzicow??!!!
      • blueluna Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 13.04.08, 08:25
        >Zgadzam sie, ze tylko elementy, margines spoleczny posiada
        > pitbule/amstaffy.

        Glupoty gadasz wink
        Wymieniona przez Ciebie czesc spoleczenstwa posiada zwykle mieszance
        tych ras, zwykle mniej lub bardziej skundlone, tyle majace wspolnego
        z psami rasowymi co zblizony wyglad i nic ponadto.
        W dodatku sa to psy z przypadkowych kryc, laczone sa psy agresywne,
        tchorzliwe - nikt tego nie kontroluje.
        Nijak ma sie to do porzadnej hodowli, gdzie psy agresywne czy
        tchorzliwe wlasnie sa z miejsca eliminowane, nie dopuszczane do
        rozrodu.
        Psy bojowe maja owszem - sklonnosc do agresji wieksza niz inne rasy -
        ale jest to agresja skierowana w kierunku innych psow.
        Przez dziesiatki lat, podczas tworzenia tych ras, byly eliminowane z
        hodowli psy wykazujace agresje w stosunku do czlowieka.
        Tyle ze dotyczy to psow obecnie rasowych, z rodowodem, kupowanych w
        dobrych, sprawdzonych hodowlach.
        A nie kupionych na targu od jakiegos zula czy miesniaka.

        Jak sie doda do tego znajomosc psiej psychiki i szacunek dla psa
        (zrozumienie ze potrzebuje swojego spokojnego miejsca, ze pewne
        rzeczy bardzo go draznia, ze pojawienie sie dziecka to dla niego
        ogromny szok) - nie powinno byc problemow.

        Co jakis czas opinia publiczna wstrzasnie informacja ze pies pogryzl
        dziecko.
        Ale nie mysli sie o tych tysiacach domow gdzie dzieciaki wychowuja
        sie z psami i nic im sie nie dzieje - poza posiadaniem futrzastego
        przyjaciela i towarzysza zabaw.
        Tak jak zdarzaja sie psy ktore krzywdza dzieci, tak samo zdarzaja
        sie ludzie ktorzy to robia.
        Nie mozna demonizowac psow jako calosci bo gdzies jakis dziecko
        pogryzl. Cos sie musialo stac ze do tego doszlo.
    • karolina10000 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 11.04.08, 10:36
      A mnie zastanawia, dlaczego to bydlę jest "pod obserwacją",a nie od
      razu uśpione...
      I co dalej??schronisko??i kolejne pogryzienia/zagryzienia.
      Ręce opadają.
      Na miejscu matki tej dziewczynki własnoręcznie usunęłabym psa ze
      społeczeństwa.
      • bea.bea Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 11.04.08, 11:34
        brak pomyślunku u ludzi jest załamujacy...

        nie chce pisac rzeczy oczywistych..pies to pies...i zeby ma kazdy...i nigdy nie
        wiadomo kied chocby w latrelku obudzi sie bestia...
        a juz w takim bydlaku to bestia jest zawsze..i tym bardziej trzeba myslec...

        no ale...jak widac...

        brak przewidywania to jedno...a głupota to drugie...widzialam ostatnio z okna
        jak facet z 8 letnia dziewczynka i szczeniakiem wielkosci cielaka mieli zabawe
        szczujac onego na kota...który nieborak znalazl jedyne łyse drzewo w okolicy..i
        sziedział na nim zestresowany jak mniemam...

        te bierz go...to ne było smieszne.....
        nie wiem czy facet uczac psa agresji , nie myslał o swojej slicznej córce
        stojacej obok....kiedys to moze nie byc kot....
        • bozenka12 Re: 7miesięczne dziecko w stanie krytyczny - pies 13.04.08, 17:22
          Mialam suczke rasy mieszanej amstaff- pit. Nie kupilam jej, bo
          zawsze balam sie ras agresywnych. Przyblakala sie. Probowalam jej
          znalezc inny dom, nikt nie chcial "bydlecia" jak tu te psy
          nazywacie. Zostala z nami. Byla naszym i dzieci przyjacielem na
          dobre i zle. Nigdy nie wykazala agresji. Maialm tez inne psy, labka
          i rartlerka. Wszystkie sie super razem bawily. Baralam je do parku
          dla psow. Moj ratlerek, mala cholerka mial zapedy do gryzienie
          nieznajomych psiakw, w rezultacie przestal chodzic do parku, a moj
          psiak agresywny....zero agresji, super sie bawila z innymi psami. I
          to na zawsze w razie jakiegs warkniecia pierwsza kladla sie na
          ziemie, poddajac sie. Odeszla od nas niedawno. Tragiczny wypadeksad((
          Zawsze mialam psy, przewinelo sie w moim zyciu ich wiele. Ona byla
          specjalna, najbardziej kochajacy , wierny psiak jakiego mialamsad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka