Dodaj do ulubionych

3 dzieci i restauracja.

    • robbea1 Re: 3 dzieci i restauracja. 06.05.08, 12:12
      Ja bym nie wytrzymala i głośno skomentowała dziadowi że w domu
      została jeszcze trójak i jak chce to możesz je przyprowadzić smile)

      Nie przejmuj sie i zazdroszcze tej trójki smile)
      • igusiak Re: 3 dzieci i restauracja. 06.05.08, 13:42
        ja bym dziadka wyśmiała prosto w twarz uncertain
        • miruka Re: 3 dzieci i restauracja. 06.05.08, 13:46
          umarłam, powinnaś powiedzieć, tak, mamy troje ze sobą, a piątka
          jeszcze w domu została, oburzające jest, że on tak, z lektury
          wynika, kilka razy Was nagabywał, uważam, że obsługa powinna na to
          zareagować, obowiązkiem obsługi jest zapewnić Wam spokój,
          trójeczki gratuluję bardzo, sama rozważam kiedy z tym trzecim
          wystartować
    • anadien Re: 3 dzieci i restauracja. 06.05.08, 14:38
      Mnie tylko prezydenckie: "Spieprzaj dziadu" w takiej sytuacji ciśnie się na usta.
    • agni71 Re: 3 dzieci i restauracja. 07.05.08, 00:29
      A może dziadek sie tak dopytywał, bo niedosłyszy?

      Ja chyba jakaś nienormalna jestem, ale nie zauwazyłam spojrzeń
      pelnych politowania (no, w restauracjach jeszcze nie bywamy - ze
      wzgledu na obawę o utrate zdrowia psychicznego, mojego smile, raczej
      pewien podziw.... Chyba, że patrza z politowaniem, a ja sobie to
      inaczej interpretuję? tez mam trojkę, ale wszystkie małe jeszcze.
    • kalendarzowa_wiosna Re: 3 dzieci i restauracja. 07.05.08, 08:40
      Kiedyś latem zebrałam dzieciaki znajomych i pojechalismy nad rzekę.
      W sumie 7 dzieciaków w wieku 5-16 lat, w tym tylko jedno moje smile
      Dzieciaki się pluskały, ja siedziałam na brzegu i siłą rzeczy
      słuchałam rozmów na okolicznych kocykach. Poruszane problemy:
      - te dzieci to wszystkie jej?
      - ile musiała mieć lat, kiedy rodziła pierwsze?
      - ile musi kosztować utrzymanie takiej zgrai dzieciaków?
      - po co ludziom tyle dzieci?
      - jak długo wystarczają ubrania donaszane po starszych?
      - jak ona je wychowuje, że pozwala im zwracać się do siebie po
      imieniu? itd. itp.

      ubaw miałam po pachy smile

      Piękna, słoneczna niedziela, ptaszki ćwierkają, las za plecami,
      rzeczka sobie płynie, no raj... za dobrze? trzeba sobie znaleźć
      temat do wyrzucenia frustracji? porzucać trochę brudnym błotem dla
      równowagi? po co? - zwyczajnie, żeby się dowartościować.
      Tyle dzieci! jaka ona głupia! tak sobie zycie zmarnować! ja to co
      innego, ja jestem mądry, moje jedno dziecko ma lepiej, jest lepiej
      wychowane, w ogóle mam lepsze życie...

      Śmieszą mnie tacy ludzie, ale jeśli to im w jakiś sposób pomaga to
      niech sobie gadają. I tyle w tym temacie smile
      • maksimum Re: 3 dzieci i restauracja. 10.05.08, 22:03
        Dzieci to skarb i z biegiem lat jest to latwiej ocenic.
        Na dobra sprawe po nas zostana tylko nasze dzieci,bo majatek mozna
        szybko wydac lub stracic.
        A zostawiac po sobie tylko jedno dziecko ,to spore ryzyko,bo moze
        sie okazac,ze dzieciak nie jest dokladnie taki ,jakiego sobie
        wymarzylismy.
        • mamagapka do: maximum 11.05.08, 08:59
          a teraz to ty przesadzasz- dzieci nie maja byc takie jakie sobie
          wymarzyliśmy a ja na pewno nie zdecyduję się na kolejne na wypadek
          gdybym ' przypadkiem tym które mam się rozczarowała'. nie powinno
          się komentować stanu rodzinnego innych -NIEZALEŻNIE od ilości dzieci-
          0, 1 czy 15.
    • lineczkaa Re: 3 dzieci i restauracja. 10.05.08, 22:12
      mój kolega miał odwrotnie big_grin
      siedział ze swoimi dwiema parami bliźniąt i 4 dzieci jego dwóch sióstr (jedna 2
      i druga 2) na plaży. Panie podchodziły i odgarniając zalotnie włosy pytały czy
      to wszystkie jego. A że wiekowo pasowało to odpowiadał, że tak, wszystkie jego.
      No prawie się zakochiwały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka