Dodaj do ulubionych

Dar czy przekleństwo?

15.04.08, 12:30
zdrowie.onet.pl/1481118,2039,0,1,,mloda_i_zdrowa_ale_rozwaza_mastektomie,profilaktyka.html


Co myslicie na ten temat? Czasami lepiej chyba nie wiedzieć...
Obserwuj wątek
    • kotbehemot6 Re: Dar czy przekleństwo? 15.04.08, 12:36
      Przede wszystkim radziołaby i jej i całej rodzine wizyte u psychiatry.Z
      ostatanich wiadomości i odkryć dr. Lubińskiego wynika,ze same geny to nie
      wszytsko. Guz wykryty w pore, jest całkowicie uleczalny. Mając świadomość,że
      mogę zachorować żyłabym całkowicie normalnie, moze częściej robiąc stosowne
      badania. Wykonanie profilaktycznej mastektomii-czyli susnięcia piersi uważam nza
      kretynizm do kwadratu.
      sama czekam na wyniki mojej mamy, która na dniach ma odebrać wynik BRCA-okaże
      sie czy jest nosicielka genu. Jeżeli tak, to sama tez zrobię takie badania. mama
      miała guza piersi , przeszła chemie i jest po mastektomii.
      • bea.bea Re: Dar czy przekleństwo? 15.04.08, 12:54
        to raczej normalne nie jest....

        mozna profilaktycznie pousowac wszystko, bo moze sie coś wylkuc....

        ale co ja mam zrobic, genetycznie mam duze szanse na wieńcówke...mam sobie
        tetnice usunąc..??smile

        ludzie nie maja chyba innych problemow...

        a co jesli mialaby sznse na raka muzgu....???
      • tosina Re: Dar czy przekleństwo? 15.04.08, 13:04
        O wlasnie w tym wypadku w 100%zgadzam sie z Toba.JEdnak wydaje mi
        sie ze ta dziewczyna do konca nie jest pewna ze chce tego
        usuniecia.Bo jak dla mnie szuka u matki potwierdzenia, akceptacji.

        Ale dobrze zrobilaby jej wizyta u psychologa.ONa nie radzi sobie z
        posiadana wiedza i tu tkwi problem.
        • kotbehemot6 Re: Dar czy przekleństwo? 15.04.08, 13:08
          Dla mnie to cała rodzina uczyniła z choroby cel życia....to jest chore a
          dziewczyna ma tak totalny mętlik w głowie i żyje w takim strachu przed
          czym...każdego z nas może dosięgnoąc choroba, wypadek wszystko-ale to nie powód
          by wyizolowac sie i życ jedynie przyszłą i niepewną chorobą czy wypadkiem.
          Powinna dziękować ze to ,ze ma wiedzę , która pozwala jej żyć w śwaidomości
          niebezpieczeństwa i w zwązku z tym moze temu przeciwdziałać...ale czy za pomocą
          mastektomii...??? mały guz, nawe złośliwy, nie wymaga mastektomii....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka