Dodaj do ulubionych

Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżuterii

    • maminette80 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 09:14
      Mój Krzyś ma dopiero 19 tygodni i jeszcze mieszka w brzuszku. Jest
      największym szczęściem, jakie mnie w życiu spotkało. Wczoraj
      mieliśmy kolejną wizytę u pana doktora, dowiedzieliśmy się, że
      samych dobrych rzeczy, co nas bardzo uspokoiło, bo Krzyś ostatnio
      troszkę narozrabiał, spędziliśmy 3 dni w szpitalu i martwiłam się
      czy wszystko jest na pewno w porządku. Wieczorem, po kolacji u moich
      rodziców, Krzyś po raz pierwszy zaczął się tak wyraźnie wiercić w
      brzuszku, że nie dało się nie zauważyć, że to właśnie On chciał w
      tym dniu dać o sobie znać. To był najwspanialszy prezent jaki mogłam
      sobie wyobrazić. Siedziałam ze łzami w oczach głaszcząc brzuszek i
      nie mogąc się nadziwić, że tak nieprawdopodobny cud mnie spotyka.
      Mam 28 lat i jedyną rzeczą, której w życiu żałuje, to ta, że na
      Krzysia zdecydowaliśmy się dopiero teraz, a przecież mógł z nami być
      już od dawna. Z utęsknieniem czekam na jego kolejne gesty, ruchy i
      na Niego samego.
    • forma-listka Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 09:15
      Jestem matką już od 36 lat. Mam wspaniałą córkę, piękną, rozważną i
      romantyczną, oraz 30-letniego syna, przystojnego, zdolnego,
      wykształconego mężczyznę.Oboje są nauczycielami z powołania (mam
      nadzieję, a ja mam wielką satysfakcję, że udało mi się, pomimo
      wszelkich trudności dać im wykształcenie i wpoić zasady takie jak:
      uczciwość, sumienność, pracowitość, prawdomówność. Pracowaliśmy
      wspólnie z mężem całe życie głównie po to,żeby dobrze wychować nasze
      dzieci, które założyły już własne rodziny. Każdego roku na Dzień
      Matki otrzymuję prezenty od moich dzieci, albo tylko życzenia, ale
      zawsze o tym dniu pamiętają. A najcudowniejszy prezent? Jest
      słoneczne majowe popołudnie, odpoczywam po męczącym dniu przy
      lekturze w ogrodzie, pachną bzy, śpiewają skowronki, jest spokojnie
      i cicho. Nagle podchodzi do mnie moja córka i mówi "mamo zostaniesz
      babcią". I to właśnie byłby dla mnie najcudowniejszy prezent na
      Dzień Matki, żeby nareszcie moja córka została matką. Ale to na
      razie ciągle jeszcze tylko marzenie, które mam nadzieję,że kiedyś
      się spełni - tego życzę najbardziej na świecie sobie i mojej córce.
    • ula401 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 09:57
      Najpiękniejszym prezentem, jaki dostałam na Dzień Mamy, była reakcja
      mojego 13-letniego wówczas syna na wiadomość o tym, że zostanie
      starszym bratem. Ze względu na dość dużą różnicę wieku i fakt, że
      siłą rzeczy wychowywany był do tej pory jak jedynak, stanowiąc oczko
      w głowie całej rodziny, obawialiśmy się jego reakcji. Postanowiliśmy
      z mężem przekazać mu tę wiadomość właśnie w tym szczególnym dla mnie
      dniu i w dodatku w nietypowej formie, na karteczce napisałam:
      braciszek lub siostrzyczka??? i zapakowałam w formie prezentu.
      Po przeczytaniu zaniemówił na chwilę, a potem usłyszałam
      najpiękniejsze na świecie słowa: NARESZCIE NIE BĘDĘ SAM. Te słowa,
      takie proste, a jednocześnie wyrażające tyle uczuć, są widoczne do
      dzisiaj w każdym geście, tego już praktycznie mężczyzny (17 lat),
      skierowanym do naszej małej, ukochanej istotki, upragnionego jak się
      okazało braciszka.
      Teraz na Dzień Mamy dostaje zawsze dwa najsłodsze buziaczki na
      świecie.
      • teresa57-2 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 23:44
        Najpiekniejszy dzien matki przezylam wczoraj poniewaz moja starsza corcia w dniu
        tym zostala sama mama a mnie obdarowala wnuczkiem jest to tym bardziej
        szczegolny prezent poniewaz jest to pierworodny wnuczek wiec radosc
        niesamowita.Malo tego szczescia moje dwie mlodsze corki blizniaczki tez
        postaraly sie o wyjatkowy prezent nie chodzi tu o wartosc prezentu tylko w jaki
        sposob go zdobyly.Wiec kruciutko opisze. W internecie byl konkurs aby stworzyc z
        poszczegolnych warzyw piekny kosz z okazji dnia matki a w nagrode mama otrzyma
        piekny bukiet kwiatow no i dziewczynkom sie udalo i kiedy wczoraj przyszlam z
        pracy tryskajaca ze szczescia ze zostalam babcia w tak szczegolnym dniu to w
        domu czekal na mnie przecudowny bukiet roz od moich kochanych corek z
        przepieknymi zyczeniami.Kocham je za to i jestem z nich dumna.
    • julka1-1 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 10:13
      Moje dziecko jest jeszcze malutkie (9 miesięcy) więc nie dostałam żadnej laurki
      na Dzień Matki.Jednak najwspanialszym dla mnie prezentem jest moja dzidzia i
      fakt że jestem matką i że kiedyś (może za rok) w tym dniu dostanę ręcznie
      namalowaną laurkę i mała dziecina powie do mnie że mnie kocha .Nie ma nic
      piękniejszego niż bycie matką tym bardziej jeżeli się wie co znaczy strata dziecka.
      Dostałam wspaniały prezent i tym prezentem jest moje dziecko.
    • mama-ola Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 10:14
      Mój synek ma na imię Antoś, dwa tygodnie temu skończył trzy latka. W
      sobotę, parę dni przed prawdziwym Dniem Matki, spędzaliśmy wieczór u
      mojej mamy. Przedtem wytłumaczyliśmy synkowi, że jest Dzień Matki,
      dlatego idziemy do babci, bo to jest moja mama, mam dla niej kwiatki
      i prezent i złożę jej życzenia.

      Wieczorem oglądaliśmy koncert z piosenkami na Dzień Matki ("Jak oni
      śpiewają" w Polsacie), komentowaliśmy te piosenki, moja mama
      wzruszyła się występem Olgi Bończyk ("Cudownych rodziców mam...").
      Dzieckiem mało się przejmowaliśmy - ot, bawił się klockami na
      podłodze, od czasu do czasu proponowaliśmy mu coś do jedzenia lub
      picia, przytulaliśmy i odsyłaliśmy znów na dywan.

      Późnym wieczorem wróciliśmy wreszcie do domu, padliśmy z mężem w
      fotele, popatrzyliśmy z wyrzutami sumienia na dziecko (tak strasznie
      późno, a on niewykąpany, właściwie bez kolacji, zmęczony), a mały
      stanął na środku pokoju i powiedział:
      - Ja wam też zaśpiewam. Kochani rodzice, kooocham waaas!
      (tekst, melodia i aranżacja oryginalne)

      Następnego dnia wieczorem, w niedzielę, gdy czytałam synkowi do
      poduszki, ten podniósł się, przytulił do mojego ramienia i
      powiedział:
      - Bardzo cię kocham, mamusiu.

      A wszystko te szczęśliwe chwile były mi dane, zanim nadszedł 26
      maja... A gdy już nadszedł, synek dał mi kwiatki, trzy śliczne
      różyczki, i powiedział:
      - Mamo, mamo, cóż Ci dam, tylko... serce... tylko? serce? W kwiatku
      mam. Nie pamiętam. Kocham cię, mamusiu. Aha, żyj sto lat!

      Czuję się taka szczęśliwa jako mama.
    • ji26 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 10:14
      Moja córeczka zrobiła mi własnoręcznie wisiorek i bransoletkę z kamyczków,
      koralików i drucika. Nie ma piękniejszych!
    • magda762 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 11:01
      Mój synuś ma 2 latka i 7 m-cy, tak więc "Dzień Matki" obchodziłam po
      raz drugismile W tym roku synuś ofiarował mi bukiecik stokrotek i
      swoim słodkim głosikiem powiedział: "Mama maś", później uśmiech od
      ucha do ucha.
      Pomimo, że miałam wtedy ciężki dzień to wszystkie troski zniknęły
      jak za dotknięciem czarodziejskiej różczki.
      Bukiecik kupiła oczywiście babcia, ale ... to kolejny prezent,
      pamiętała o tym moja teściowasmile
    • kk1970 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 12:49
      Mimo, że iskierki miłosci od syna mam częsciej w roku to i tak
      czekam na ten dzień. Cieszę się z każdego gestu bo wiem,że jest
      szczery i radosny.
      Choć w tym roku wyjazd na zieloną szkołę zbiegł się z moim świętem
      to i tak mój dziwięciolatek pamiętał o mnie.
      W skrzynce pocztowej znalazłam zaadresowana kopertę z dopiskiem :
      ważne doręczyć na 26.V .
      W niej ręcznie wykonana laurka z otwieranym okienkiem, a w nim
      oczywiście serduszko dla mamy i wyklejone kolorowe kwiatuszki.
      Ktoś mógłby zarzucić,że niezdarnie wykonana to przecież dla mnie
      jest to nieoceniony prezent tyle włożonej samodzielnej pracy
      przypięczetowanej śladami paluszków na wydzierance. A gdy pod
      dziecięcymi życzeniami widnieją słowa : Dla najlepszej mamy na
      świecie ..... to same łzy płyną.....
      Dla wszystkich mam życzenia jak najwięcej takich gestów na codzień.
    • g.kepa Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 12:51
      Wczoraj moje małe brzące w wieku 4,5 i 2 lat zrobiły mi wielką
      niespodziankę z okazji Dnia Matki. Chłopcy wiedzą, że wracam z
      pracy ok godziny 17-tej i zawsze otwieram drzwi z klucza, więc
      wcześniej zamknęli od środka drzwi na zasuwę, tak żebym nie mogła
      ich otworzyć. Kiedy chciałam wejść do mieszkania nie mogłam ich
      otworzyć, bo działała blokada drzwi. Usłyszałam tylko śmiech
      dzieci. Po chwili drzwi otworzyły się a w nich moje skarbki z
      laurką i farbkami. Oboje rzucili mi się na szyję i mocno
      wyściskali, a starszy syn złożył mi życzenia.
      Wszystkim mamą życzę takich synów
      • aga_lub_marcin Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 13:25
        W tym roku już po raz drugi świętuję 26 maja.
        A moj Akselek,ma dopiero 15 miesięcy.
        W zeszłym roku, tata dał synkowi do ręki torebkę z prezentem dla
        mnie- ślicznymi śpioszkami z napisem " synek mamy" smile
        W tym roku zaplanował sobie że wieczorem jak bedzie wracal z pracy
        kupi bukiecik kwiatków i da małemu żeby wreczył mamusi.

        Ale mój synek zaskoczył mnie wczesniejsmile
        W dzień krzątałam się po domu, a młodzian bawił się w poblizu
        mnie.Sprzątając wyrzuciłam min zwiędły bukiet bzu do kosza na
        śmieci,potem wzięłam się za przecieranie szafek z kurzu. Jadę ścierą
        po blacie i nawijam do Akselka non stop." synu, dzisiaj, dzien mamy,
        i gdzie masz kwiatki dla mamusi co??,no gdzie?? hę? " Mowilam to tak
        trochę mimochodem,z lekko udawaną złością, aby gadać... I nagle mój
        syn zastępuje mi drogę tak że musiałabym go minąć gdybym chciała iść
        dalej i podaje mi cos wyciągając rączkę z czarującym uśmiechem.To
        był listek z gałęzi bzu, który musiał upaść jak wyrzucałam kwiaty do
        kosza- listek porwany był na małe kawałeczki i spoczywał na małej
        rączce mojego mądrali a on z szelmowskim uśmiechem wręczał mi
        pojedyńczo te strzępki.Stwierdziłam, że pewno z okazji dnia matkismile
        Mocne to było. Wieczorem dostałam jeszcze bukiecik
        ślicznych,drobnych różyczek. Ale to był tylko dodatek od taty, który
        chcial zadbać o moje samopoczucie,prawdziwy prezent Akselus sam mi
        podarowałsmile

        Pozdrawiam wszystkie mamusie,
    • mewa56 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 13:19
      Moim najlepszym prezentem był prezent od mojej córki Izy która ma 18
      lat. Przyznam że jej okres dojrzewania był dla mnie trudny. W dzień
      matki powiedziała mi słowa których nie zapomnę do końca
      życia"Mamusiu wiesz że cię kocham.Przepraszam Cię za to wszystko
      czym cię uraziłam i skrzywdziłam. Dziekuję Ci że jako jedyna mnie
      zrozumiałaś i nie ignorowałaś mojego zdania"Następniee dała mi ramkę
      która zrobiła włanoręcznie z naszym zdjęciem w środku.Wtedy
      zrozumiałam że wszystkie jej wybryki które znosiłam były potrzebne
      abysmy zblizyły się do siebie i, że ona doceniła moje starania.
      Bardzo sie wtedy wzuszyłam, bo wczesniej nie wiedziałam co ona o
      mnie myśli.Było to dla mnie niezwykłe przeżycie.
    • bamboszaga Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 13:49
      26 maja 2008 to był dla mnie niezwykły dzień! Mój pierwszy Dzień
      Matki! 16 kwietnia zostałam mamą małego Kacperka!
      Tata oczywiście stanął na wyskosci zadania i kupił Mi piekny bukiet
      kwiatów! A jaki prezent może dac pieciotygodniowe niemowlę?
      Mały od kilkunastu dni męczył się z powodu bólu brzuszka i na
      dodatek nie mógł się wypróżnic. Jaka była moja radośc w trakcie
      porannego przewijania gdy w pieluszce zobaczyłam wielką kupkę!
      Lepszego prezentu nie mogłam sobie wymarzyc!
    • plisiasz Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 13:52
      Dla mnie wyjątkowym Dniem Matki był ten wczorajszy. Moja córka ma 10
      miesięcy i to był mój pierwszy prawdziwy Dzień Matki. Kiedy
      obudziłam się wczoraj moja córeczka stała przy łóżeczku i
      niecierpliwie patrzyła w moją stronę. Kiedy spojrzałam na Nią
      pięknie się uśmiechnęła i jakie było moje zaskoczenie kiedy
      zauważyłam leżące w łóżeczku pudełko ptasiego mleczka... Było nieco
      pogniecione, ponieważ moja córka uwielbia stawać na wszystkim na
      czym się da i obawiałam się o zawartość, ale czekoladki całkiem
      nieżle się zachowały. A smakowały wspaniale, jak żadne słodycze na
      świecie...
    • mika324 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 13:53
      Po raz pierwszy obchodzę ten dzień, dlatego dla mnie to niezapomniana
      chwila.Moje blizniaki Lena i Alek urodziły się w ub. roku 16 pażdziernika i ich
      istnienie to prawdziwy cud.
      I pewnie następne takie dni przyniosą mi jeszcze wiele wzruszeń i szczęliwych
      momentów, ale to że są przy mnie zdrowe i uśmiechnięte to największy prezent na
      świecie i największy mój sukces.
      pozdrawiam
    • miluchna2 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 14:28
      To jest moj pierwszy Dzień Matki. malutki ma nie całe 5 miesiecy.
      Obudziłam sie rano zobaczyłam przepiekny usmiech na twarzy, bo
      trzeba przyznac ze zawsze budzi sie z placzem.A obok niego lezał
      przepiekny parasol jego długosci. czyli nie duzy mieszczacy sie do
      mojej torebki.A na koniec dnia malutki ucałował mnie serdecznie w
      policzek. Nie mogłam sobie lepszego prezentu wymarzyc jak ten
      usmiech z samego rana z parasolem. Na pewno nigdy go nie zapomne.
    • maargolcia Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 14:32
      Mój synek ma 19 miesięcy i jest, jak na ten wiek przystało,
      prawdziwym odkrywcą. W Dniu Matki podarował mi... wielkiego,
      upaćkanego ślimaka. Minę miał taką, jakby znalazł najwspanialszy
      skarb na świecie (ma rogi! chowa się w muszelce! umie sie ruszać!) a
      ja byłam bardzo wzruszona, że właśnie mi postanowił podarować taki
      cudowny okaz.
    • iluss Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 16:22
      Najpiękniejszy prezent od mojego dzieciątka to chwila szczerego wzruszenia i łez szczęścia.. Nigdy wcześnie nie myślałam, że łzy mogą mieć słodki smak.. To właśnie tego dnia, w Dzień Matki, w moje święto, moja córcia po raz pierwszy powiedziała MAMA... Do tej pory to były pojedyncze sylaby ba ba ma ma ma..A tego dnia spojrzała swoimi małymi ślicznymi oczkami i z miłością powiedziała MAMA, po czym zaczęła się głośno radośnie śmiać.. To był najpiękniejszy prezent w moim życiu...
    • zofi-a22 Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 16:59
      To był wyjątkowy i niezapomniany dzień.

      W tym dniu obchodziłam spóźnione imieniny . Dom pełen gości, zabawa na całego, a do domu wkracza przedstawiciel kwiaciarni z ogromnym koszem kwiatów z życzeniami na Dzień Matki od syna będącego za granicą. Za serce ścisnęło wszystkich gości,u wszystkich oczy pełne łez, a u mnie ogromna radość i wzruszenie.
      To nie jest częste, by syn, kawaler, będący daleko pamiętał w tym dniu o swojej matce.
    • isatusia Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 17:58
      Dzień Matki to dla wyjątkowe święto , szczegónie dlatego ,że w tym
      dniu dostałam najpiękniejszy i najważnieszy prezent -CÓRKĘ- bo
      właśnie 26 maja przyszła na świat( po wielu mękach)-Marysia. Była to
      jej pierwsza niespodzianka , ponieważ termin był przewidziany na dwa
      tygodnie póżniej.Cóż tu dodać więcej.... żadna laurka , ani kwiat
      nie może byc lepszym prezentem.
    • cohenna Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 18:26
      Pierwszy dzień mamy pamiętny był
      Choć trochę inaczej mi się śnił
      I choć cały ten czas w pracy byłam
      To po powrocie z niej sobie zasłużyłam
      Na dużą odrobinę mocnego przytulania
      Troszkę pieszczot i troszkę kochania
      Od moja córeczka która jest jeszcze malutka
      Lecz za to zawsze radosna i wesolutka
      I choć jeszcze tak mało słówek mówi
      I często w niech literki przestawia i gubi
      To wiem że ona bardzo bardzo mnie kocha
      A gdy mnie nie ma to ze smutku szlocha
      Lecz uśmiech na jej twarzy się wnet zjawi
      Gdy mama się we drzwiach już pojawi
      A wtedy podbiega i mocno się przytula
      Bo oto wróciła jej jedynej w świecie matula
      To są te właśnie bezcenne chwile
      Które kiedyś wspomina się tak mile
      Wieczorem gdy siądę przy łóżeczku jej chwilę
      I patrzę na spokojnie tak śpiącą moją dziecinę
      To głaskam ją i szepczę czule do ucha
      Że kocham tego łobuziastego mojego malucha
      A to że się nasza córeczka urodziła
      To bardzo pamiętna chwila dla nas była
      I odtąd co dzień chwile pamiętne mamy
      Bo co dzień też się przyglądamy
      Jak rośnie nam nasza śliczna dziewczyna
      Codziennie dzień z uśmiechem zaczyna
      Co dzień jakieś nowe słowa mówi
      Choć literki w nich przestawia i gubi
      Każdy dzień z nią nawet zwykły
      Staje się zaczarowany i całkiem niezwykły

      Nasz pierwszy dzień mamy spędziłam oddzielnie. Kiedy rano wychodziłam do pracy
      na siódmą to Amelka jeszcze spała. Za to kiedy wróciłam od razu podbiegła do
      mnie wołając mama smile Bardzo mocno się przytuliła. Potem się bawiłyśmy. A jak
      malutka woła baj baj i patrzy na półeczkę z bajkami to bierzemy sie za jakąś do
      czytania. Wtedy mama siada po turecku, córeczka jej na nogi i tak siedzi
      przytulona i słucha bajeczki. Kąpiel z kaczuszkami, kaszka, i przytulanie smile Tak
      właśnie miną ten dzień. Nie było w nim żadnych prezentów od mojej córki, poza
      jednym. Tym że ona jest, a to jest prezent każdego dnia. I on jest
      najważniejszy. Bo tak jak napisałam: Każdy dzień z nią nawet zwykły
      Staje się zaczarowany i całkiem niezwykły smile
    • antomi Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 18:41
      Najpiękniejszy prezent z okazji Dnia Matki dostałam ubiegłego roku
      od synka Mikołaja. Był to spóźniony prezent gdyż nie było mnie w
      domu 2 miesiące i dopiero w czerwcu mogłam zobaczyć się z synkiem.
      Po powrocie cały dzień wypytywał mnie o to co bym chciała dostać z
      okazji tego święta. Pomyślałam chwilę i powiedziałam: "Chciałabym
      aby zawsze świeciło nam słoneczko".
      I.... mój kochany synek z malutką pomocą tatusia ułożył w ogrodzie
      piękne słońce z kwiatów. Wzruszyłam się do końca gdy
      powiedział: "Teraz już zawsze będzie nam świecić".
      Oto moje dwa słoneczka:
      img135.imageshack.us/my.php?image=p6230093hu7.jpg
    • basia_bed Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 19:18
      W tym roku obchodziłam swój pierwszy dzień Mamy. Moja córeczka ma
      dopiero 3 miesiące i wiele ludzi pewnie pomyślałoby że nie mogła mi
      zrobić niespodzianki, gdyż jest jeszcze na to zbyt mała - ale jest
      wręcz przeciwnie. Najpiękniejszym prezentem dla mamy jest po prostu
      obecności dziecka, świadomości że jest taka maleńka istotka, która
      kocha nas mimo wszystko, kocha bezgranicznie i właśnie ta miłość
      wyrażona uśmiechem, wtuleniem się w ciało mamy jest najpiękniejszym
      prezentem. Świadomość że jesteśmy dla kogoś całym światem - to
      właśnie dała mi moja córeczka - poczucie że jestem dla niej ważna,
      że mnie potrzebuje i przedewszystkim że mnie naprawdę kocha mimo że
      jeszcze nie potrafi tego powiedzieć. Pozdrawiam wszystkie mamusie
      i dzieci, które sprawiają, że stajemy się lepszymi ludźmi.
    • mammmma Re: Konkurs na Dzień Matki - pierwszy uśmiech 27.05.08, 20:41
      Los szykuje nam rozmaite niespodzianki, jedne są bardzo miłe, drugie zostawiają
      w człowieku gdzieś głęboko maleńkie zadry, które dają o sobie znać w najmniej
      oczekiwanym momencie. Moje życie nie zawsze było usłane różami, ale nie było
      również pasmem nieszczęść, ot normalne życie kobiety klasy średniej. Ukochany
      mąż, praca, dom, pocieszne zwierzaki i od czasu do czasu relaksacyjne wypady
      wypełniały do tej pory moje życie całkowicie, ale po pewnym czasie, poczułam
      dużą pustkę. Przyszedł w końcu czas, kiedy obudził się we mnie instynkt
      macierzyński, coś na co czeka prawie każda kobieta z utęsknieniem. Z zapałem i
      wielką przyjemnością zaczęliśmy pracować nad małym, słodkim brzdącem, niestety
      nasze emocje szybko zostały ostudzone niewyobrażalnie bolesną wiadomością. Po
      serii badań okazało się, że dziecko poczęte naturalną drogą nie jest nam dane.
      Czy to wina moja czy mojego męża to już nie gra roli, nie zadaje sobie również
      pytania dlaczego my, po prostu się stało. Długie, męczące leczenie nie
      przyniosło skutków, ale nie zostały przed nami zamknięte ostatnie drzwi. Nadal
      mogliśmy dać naszą miłość jakiejś kochanej kruszynce pozostawionej przez
      rodziców, którzy mieli przecież być dla niej przystanią, dobrem i oparciem.
      Rozpoczął się kolejny długi proces adopcyjny, który miałam nadzieję zakończy się
      szczęśliwie. W chwili obecnej nie wiem co było bardziej wyczerpujące, badania i
      leczenie czy tony papierów, godziny w kolejkach, stres, czyli ogólnie mówiąc
      adopcyjna biurokracja. Początek listopada zeszłego roku był przełomowy, nawzajem
      się wspierając dobrnęliśmy do etapu w którym byliśmy niemal pewni, że powolne
      urządzanie pokoiku dla dziecka miało sens. Za rok w tym samym miesiącu mieliśmy
      stać się RODZICAMI. Zaczęło się, wszystko to co robiliśmy do tej pory, aby
      poznać dziecko, jego zachowania, jak się nim opiekować i pomagać w życiu nabrało
      ostrego pędu. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak intensywnie chłonęłam wiedzę, a w
      dodatku dawało mi to tyle przyjemności. W połowie marca odbyła się rozprawa
      sądowa, po której miało być ich chyba jeszcze kilka, co w efekcie uczyniłoby nas
      pełnoprawnymi rodzicami małego Kacperka, dziecka które nie miało szansy zobaczyć
      swojej biologicznej mamy na własne oczy. 26 marca rozpierała mnie od rana
      pozytywna energia, wiedziałam, że za rok w ten dzień będzie właśnie moje
      święto, kiedy nagle zapukał ktoś do drzwi. Męża nie było, a ja nie spodziewając
      się żadnej wizyty zdziwiona pobiegłam sprawdzić. Kiedy spytałam kto to, okazało
      się, że Tomek, mój luby O ironio losu, zapomniał kluczy. Kiedy otworzyłam drzwi
      stał się cud, na rękach mojej drugiej połówki siedział Kacper. To co wtedy
      czułam jest nie do opisania, tylu uczuć na raz nigdy nie miałam przyjemności
      zaznać. Stało się, po długiej drodze, usłanej kamieniami, dołami i górami
      zostaliśmy rodzicami. Najszczęśliwszy dzień w moim życiu, w dzień matki zostałam
      nią naprawdę i dostałam od MOJEGO DZIECKA pierwszy uśmiech. Wiem, że na słowa
      kocham cię mamo będę musiała troszkę poczekać, ale widząc teraz jak mój cud bawi
      się swoimi paluszkami myśląc – co to wiem, że będzie to kolejny krok tym razem
      na drodze może i czasami ciężkiej, ale cały czas pachnącej miłością i
      niezmiernym szczęściem. Może moja historia wydawać się długa i dla niektórych
      nudna, ale nie zdajecie sobie sprawy ile radości sprawiło mi podzielenie się z
      wami tą nowiną. Teraz naszej trójce nie straszne żadne przeszkody. Nasza
      fantastyczna trójkasmile
    • m1213 Wyjątkowy dzień, wyjątkowy prezent! 27.05.08, 20:59
      Doskonale pamiętam Dzień Matki kiedy moje dwa brzdące zrobiły mi niepowtarzalny
      prezent. Piszę brzdące, bo oboje mieli wtedy zaledwie (chłopak i dziewczynka) 8
      lat! A niepowtarzalny był dlatego ponieważ już w wieku 8 lat znudziło im się
      robienie różnego typu laurek więc postanowili… jeszcze chwilę cierpliwości zaraz
      wszystko opiszę! Jak to w dzień matki budzę się aby przygotować dzieciom
      śniadanie (byli wtedy lekko przeziębione, więc przez cały czas siedziały w
      domu). Ku mojemu zaskoczeniu w kuchnia wiedzę moje dzieci ze szmatami w ręce i
      myjącymi podłogę i meble… Pomyślałam, wszystko fajnie pięknie, a wy już zdrowe?
      Okazało się, że dzieci czują się doskonale… ponieważ zdążyli wysprzątać
      łazienkę, duży pokój i przedpokój! Szkoda, że o swoim pokoju zapomnieli ale to
      przecież należy do ich obowiązku nie było by takiej siły rażenia na Mamie wink
      Nawet wyręczyli mnie w nakarmieniu naszego Kanarka, bo ten już był nakarmiony i
      wisiał sobie na balkonie jak to w słoneczne dni przystało. Ale tu niestety nie
      było tak kolorowo. Przyszedł większy wiatr i kanarek… runął na ziemię z całą
      klatką. Huk był potężny, na szczęście kanarkowi nic się nie stało. A to wszystko
      dlatego, że Kanarek był niestabilnie powieszony na haku… Czułam w powietrzu, że
      coś jest nie tak i miałam rację – dzieci nie mają prawa wyręczać we wszystkim
      dorosłych. Mąż wrócił z pracy i wysłał mnie od razu do fryzjera. Pod pozorem, że
      mam dla niego ładnie wyglądać w najbliższych dniach (bo w weekend mieliśmy iść
      na imprezę). Pomyślałam… dla wyluzowania atmosfery, czemu nie? I udałam się do
      salonu fryzjerskiego. Po ponad godzinie wracam do domu i przeżyłam kolejny szok!
      Dzieci uśmiechnięte wołają mnie do stołu a tam bardzo uroczyście przygotowana
      kolacja! Mąż jeszcze tylko kończył coś przyrządzać i jednocześnie zapraszam do
      stołu. Więc przebrałam się i od razu usiadłam do wspólnej, rodzinnej
      obiadokolacji (była już 18 godzina). Jak się potem okazało to dzieci wspólnie z
      mężem przygotowały te wspaniałe danie, o dziwo było pyszne! (maż rzadko gotuje i
      raczej nie znałam jego zdolności kulinarnych), a co najważniejsze… dzieci się
      nie pokaleczyły smile Wyjątkowy dzień, wyjątkowy prezent!
    • assdra Prezent od mojego .... 27.05.08, 21:06
      ... 20-miesięcznego Szymusia był wyjątkowy i na pewno płynący z
      głębi jego kochanego serduszka. Otóż własnoręcznie, niebieskim
      długopisem namalował pięknie abstrakcyjny obraz na naszej
      bladożółtej kanapie wink. Zapewne chciał mi zrobić niespodziankę, bo
      dokładnie zakrył swoje dzieło poduszkami. Kiedy je odkryłam,
      zapytałam "co to jest?", a On mi na to, wzruszając ramionkami "to to
      je", rozbrajająco się roześmiał i przesłał serię buziaczków ;o)

      Dodatkowo, kiedy odbierałam Go ze żłobka, dostałam laurkę. Wprawdzie
      nie była wykonana przez Szymona, ale zachowam ją, jako pierwszą,
      którą otrzymałam w życiu na dzień matki.

      UWIELBIAM BYĆ MAMĄ i tak naprawdę, każda chwila, którą mogę spędzić
      razem z synkiem, jest dla mnie najwspanialszym prezentem ;o)
    • arzana Re: Konkurs na Dzień Matki - wygraj zestaw biżute 27.05.08, 21:17
      Moja córeczka Karolinka ma prawie 11 miesięcy. Rano zaraz po
      obudzeniu podeszła do mnie na czworaczka i dała mi słodkiego buziaka.
      Póżniej jadła swoje ulubione ciasteczko i podzieliła się nim ze
      mną.Na spacerku dostała kwiatuszka od taty,którego mnie podarowała.
      Fajnie jest być mamą jak się ma takie fantastyczne dziecko

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka