lucerka
29.05.08, 13:20
Mieszkam w Niemczech. Slyszalam tu o uprzedzeniach wobec Polakow i nawet
kiedys mialam kompleksy z powodu swojej polskosci. Teraz przeminelo z wiatrem
(mowie o kompleksach) i mimo tego ze nigdy nie bylam i nie jestem patriotka,
ucze dziecko jezyka polskiego po to, zeby umialo sie porozumiec z reszta rodziny.
Mowie do syna tylko i wylacznie po polsku, otwarcie, bez sciszania glosu.
Niejednokrotnie ludzie na ulicy pytaja sie mnie, coz to jest za jezyk.
Odpowiadam: jestem Polka. Na co ci przemili Niemcy odpowiadaja: ....nic nie
szkodzi.... i klepia mnie po ramieniu dobrotliwie... Hm...jak to milo, ze nic
nie szkodzi, prawda?