Dodaj do ulubionych

diakon stały

04.06.08, 07:52
moim zdaniem to ogromny krok naprzód i zmiana na lepsze. dużo
lepsze. zawsze wkurzali mnie księża udzielający nauk p/małżeńskich,
mówiący o związkach, o rozwiązywaniu problemów w małżeństwie. to tak
jakby instruktor pływania uczył stojąc na brzegu, bo sam nie umie
pływać, za to widzi jak inni pływają i dużo się naczytał, teorie ma
na 6 z plusem...

wyborcza.pl/1,75480,5264748.html
tylko 'co sąsiedzi powiedzą' i 'nowość jakaś, ja i tak chcę po
staremu', no i 'ksiądz to ksiądz, a nie jakies dziwactwa' -
wyksztalcona młoda kobieta... jakieś to smutne

"55-letnia Grażyna, torunianka na wczesnej emeryturze (wykształcenie
wyższe), jest sceptyczna: - Nie po to nalegam, żeby córka brała ślub
w kościele, żeby teraz udzielał go jakiś żonaty mężczyzna, a nie
ksiądz czy jeszcze lepiej biskup. Pani jest pewna, że to się liczy
wtedy jako ślub kościelny? A pogrzeb? Ja na pewno chcę, żeby chował
mnie ksiądz, a nie żaden diakon. Ludzie mogliby pomyśleć, że jakaś
samobójczyni, do której ksiądz nie chciał przyjść. "
Obserwuj wątek
    • beniusia79 Re: diakon stały 04.06.08, 08:00
      na Zachodzie diakon staly jest zjawiskiem normalnym i nikt sie temu
      nie dziwi i nie robi problemu. ale Polska, to Polska. wielu Polakow
      czegos takiego nie zrozumie. malo kto wie, ze taki diakon po
      smierci zony, moze zostac ksiedzem smiledo tej funkcji nie wybiera sie
      pierwszego lepszego pana, ale osobe, ktora juz wczesniej czyms sie
      wykazala i przeszla szereg "egzaminow". diakom staly to duzy krok
      do przodu wykonany przez Kosciol Katolicki. w Niemczech diakoni
      udzielaja juz od lat wielu sakramentow. kiedys widzialam nawet
      siostre zakonna rozdajaca komunie smile
    • gemmavera Re: diakon stały 04.06.08, 09:40
      prologica napisała:

      > "55-letnia Grażyna, torunianka na wczesnej emeryturze (wykształcenie
      > wyższe), jest sceptyczna: - Nie po to nalegam, żeby córka brała ślub
      > w kościele, żeby teraz udzielał go jakiś żonaty mężczyzna, a nie
      > ksiądz czy jeszcze lepiej biskup. Pani jest pewna, że to się liczy
      > wtedy jako ślub kościelny?

      Mnie zawsze dziwi to, jak ludzie dbają o oprawę zewnętrzną, czasem po prostu o
      pozory, a nie chce im się zagłębiać w sedno.
      Ta pani tak się martwi, żeby jej córka wzięła prawdziwy, kościelny ślub -
      szkoda, że nie pamięta, że sakramentu małżeństwa małżonkowie udzielają sobie
      sami. smile Ksiądz jest tylko kimś w rodzaju świadka - przedstawiciela kościoła.
      Więc co za różnica, biskup czy diakon.
      • abocijawiem Re: diakon stały 04.06.08, 12:13
        > Więc co za różnica, biskup czy diakon.

        Oj, wielka!!!! Jak to inaczej brzmi " A mojej Anusi to sam biskup Bziumbzinski
        slubu udzielal"wink
    • osa551 Re: diakon stały 04.06.08, 09:43
      > "55-letnia Grażyna, torunianka na wczesnej emeryturze (wykształcenie
      > wyższe), jest sceptyczna: - Nie po to nalegam, żeby córka brała ślub
      > w kościele, żeby teraz udzielał go jakiś żonaty mężczyzna, a nie
      > ksiądz czy jeszcze lepiej biskup. Pani jest pewna, że to się liczy
      > wtedy jako ślub kościelny? A pogrzeb? Ja na pewno chcę, żeby chował
      > mnie ksiądz, a nie żaden diakon. Ludzie mogliby pomyśleć, że jakaś
      > samobójczyni, do której ksiądz nie chciał przyjść. "

      Musi wymienić się jedno pokolenie i będzie po sprawie z takimi komentarzami.
      Czyli 25 lat i diakon będzie tak normalny dla ludzi jak kwiatek na rabacie.
    • zona_mi Re: diakon stały 04.06.08, 10:09
      > księża udzielający nauk p/małżeńskich, mówiący o związkach, o
      rozwiązywaniu problemów w małżeństwie. to tak jakby instruktor
      pływania uczył stojąc na brzegu, bo sam nie umie pływać, za to widzi
      jak inni pływają i dużo się naczytał, teorie ma na 6 z plusem...

      Bez przesady - równie dobrze mógłby wkurzać terapeuta rodzinny nie
      mający męża albo bezdzietny pediatra.
      Ale ogólnie podoba mi się pomysł z diakonem.
      • mma_ramotswe Re: diakon stały 04.06.08, 12:41
        Tak, ja też ciągle podkreśla, ze mój wspaniały ginekolo nigdy nie
        owulował, nie miesiączkował, nie był w ciąży ani nie rodził - a
        trudno o lepszego fachowca w w/w sprawachsmile
    • mma_ramotswe Re: diakon stały 04.06.08, 12:39
      Diakonia stała odnowiła sie po Soborze Watykańskim II - kupę lat
      temusmile)) jeszcze Ciebie na świecie nie było (powiem więcej: nawet
      mnie nie było). Żadna nowość
      • prologica Re: diakon stały 04.06.08, 12:41
        mma_ramotswe napisała:

        Ciebie na świecie nie było (powiem więcej: nawet
        > mnie nie było). Żadna nowość

        no jednak w polsce nowosc...
        • zebra51 Re: diakon stały 04.06.08, 13:08
          W naszej parafi już od dawna są diakoni.
          O śubach nie słyszałam, ale na mszach rozdają komunię.
          żaden szok smile
          • prologica no to co? klamia?? 04.06.08, 13:33
            zebra51 napisała:

            > W naszej parafi już od dawna są diakoni.
            > O śubach nie słyszałam, ale na mszach rozdają komunię.
            > żaden szok smile

            cytat z artykulu:

            "Będzie jednym z dwóch pierwszych diakonów stałych w Polsce. "

            • zebra51 Re: no to co? klamia?? 04.06.08, 13:42
              yyyy, mój bład. Już się podpytałam, to nie diakon stały.

              ale komunikanty rozdaje....
              • prologica Re: no to co? klamia?? 04.06.08, 13:45
                zebra51 napisała:

                >> ale komunikanty rozdaje....

                ale zony nie ma, a w tym wlasnie sek smile
                • zebra51 Re: no to co? klamia?? 04.06.08, 13:48
                  ha, no własnie jest zonaty i ma córkę!
                  smile)
                  • isma Re: no to co? klamia?? 04.06.08, 14:05
                    To nie jest diakon, tylko swiecki szafarz Komunii sw., a to co
                    innego. Takowy ma misje kanoniczna tylko do komunikowania, ale juz
                    nie np. do asystowania przy zawieraniu malzenstw albo gloszenia
                    kazan.
                  • jowita771 Re: no to co? klamia?? 04.06.08, 21:42
                    zebra51 napisała:

                    > ha, no własnie jest zonaty i ma córkę!
                    > smile)

                    Phi, nasz proboszcz też. Tzn nie jest żonaty, ale mieszka z panią i ma z nią
                    córkę, tylko, że córka z nimi nie mieszka, bo jest juz dorosła.
          • mma_ramotswe Re: diakon stały 04.06.08, 14:23
            zebra51 napisała:

            > W naszej parafi już od dawna są diakoni.
            > O śubach nie słyszałam, ale na mszach rozdają komunię.
            > żaden szok smile
            W mojej nie ma, ale w parafii obok też są. I to dłużej niż jasmile
    • szyszunia11 Re: diakon stały 04.06.08, 13:25
      Jestem przekonana, że księża dalej będą udzielać nauk przedmałżeńskiech, mówić o związkach i rozwiązywaniu problemówsmile
      mnie to nie wkurza z prostego powodu: np. byłam na kursie przedmałżeńskim - prowadzonym zresztą przeż świeckie małżeństwo i księdza - nawet zakonnika. Po pierwsze ksiądz był "z jajami", mówił bardzo sensownie i "do ludzi". Po drugie - on nie mówił - jak sam podkreślił - o małżeństwie z innego punktu widzenia niż ta para. Oni - z doświadczenia, życia codziennego, bardziej jako psychologowie, on mówił o związku i sakramencie z punktu wiedzenia teologii, co dla chrzescijanina niemniej ważne, odnosił to wszystko do Boga. Podział kompetencji był jasny. Nie przypisywał sobie doświadczeń i wiedzy której nie masmile choć pewnie w tej dziedzinie zdarzają się niechlubne wyjątki, jak zawszesad
      Jeszcze jedno - to nieprawda, że księża tak zupełnie nie mją doświadczenia - trzeba oddać sprawidliwość, że wielu z nich przed wstapieniem do seminarium ( a nie zawsze dzieje się to zaraz po szkole średniej) są w związkach. To też mężczyźni, też mają swoją seksualność! Ale to nie jest najistotniejsze jeśli chodzi o ich kompetencje.
      Co więcej - ksiądz nie musi sam przejść np. kłótni małżeńskiej by móc sprawę zobiektywizować, doradzić. Konflikty międzyludzkie i tak
      przezywa (tylko nie z żoną), a w konfesjonale tyle się nasłucha o ludzkich biedach i problemach, że doświadczenie nabędzie. Zresztą on ma za zadanie głownie przedstawiać sprawy ludzkie w świetle wiary.
      Nie trzeba tez uprwaić seksu, zeby móc powiedzieć jak Kościół patrzy na ludzką seksualność.
      Co do diakonatu - super. Jeżeli Kosciół się na to decyduje, to z pewnością ma powody, zresztą rola świeckich w K. rośnie znacząco od czasów soboru watykańskiego II. I to jest własnie spore dowartościowanie świeckich. Na pewno jego rola de facto będzie inna niż księdza i faktycznie może potrwać, zanim niektóre osoby (zwłaszcza starsze) uszanują autorytet biskupa w tej dziedzienie a więc i diakona stałego uznają. W sumie trudno się dziwić, sprawa jest delikatna, dotyczy "świętości" wszelakich gdzie ludzie są nauczeni latami, ze ma być tak i tak i to jest święte a jakby było inaczej to jest lipa. Np. gdy na mszy komunia jest rozdawana na stojąco procesyjnie to i tak nieraz są osoby które "muszą" klęknąć. Jakoś tam je rozumiem. Nie chcą niczemu uchybić choć są "bardziej papieskie niz sam papież"smile Nie oczekiwałabym, ze zaraz wszyscy radośnie zaakceptują diakonów stałychsad ale mam nadzieję, ze to się stanie jak najszybciejsmile
      ważne co było powiedziane w tym artykule: w Polcse obecnie księży jest sporo, więc to odpowiedni moment, bo nikt nie pomysli (choć znając życie, niejeden i tak pomyśli i nadinterpretujetongue_out) że to próba zastąpienia księży świeckimi lub zniesienia celibatu.
      pozdrawiam
      • isma Re: diakon stały 04.06.08, 14:09
        Szyszunia - jedna zasadnicza uwaga. Diakon staly NIE JEST swieckim,
        tylko duchownym. Kodeks prawa kanonicznego omawia diakonat staly w
        tyt. III ks. II, poswieconym duchownym.

        A tak stoi w katechizmie:

        Święcenia diakonów - "dla posługi"

        1569 "Na niższym szczeblu hierarchii stoją diakoni, na których
        nakłada się ręce <<nie dla kapłaństwa, lecz dla posługi>>" . Przy
        święceniach diakonatu tylko biskup wkłada ręce. Oznacza to, że
        diakon jest specjalnie związany z biskupem w zadaniach
        swojej "diakonii".

        1570 Diakoni uczestniczą w specjalny sposób w posłaniu i łasce
        Chrystusa. Sakrament święceń naznacza ich pieczęcią ("charakterem"),
        której nikt nie może usunąć. Upodabnia ich ona do Chrystusa, który
        stał się "diakonem", to znaczy sługą wszystkich 55 . Do diakonów
        należy między innymi asystowanie biskupowi i prezbiterom przy
        celebracji Boskich misteriów, szczególnie Eucharystii, jej
        udzielanie, asystowanie przy zawieraniu małżeństwa i błogosławienie
        go, głoszenie Ewangelii i przepowiadanie, prowadzenie pogrzebu i
        poświęcanie się różnym posługom miłości.

        1571 Od czasu Soboru Watykańskiego II Kościół łaciński przywrócił
        diakonat "jako właściwy i trwały stopień hierarchiczny" , podczas
        gdy Kościoły wschodnie zachowały go nieprzerwanie. Diakonat stały,
        który może być udzielany żonatym mężczyznom, stanowi znaczne
        wzbogacenie posłania Kościoła. Istotnie, jest czymś właściwym i
        pożytecznym, by mężczyźni, którzy pełnią w Kościele prawdziwie
        posługę diakona, czy to w życiu liturgicznym i duszpasterskim, czy
        to w pracy społecznej i charytatywnej, "byli umacniani przez obrzęd
        włożenia rąk przekazany tradycją apostolską i złączeni ściślej z
        ołtarzem, aby przez sakramentalną łaskę diakonatu mogli skuteczniej
        wykonywać swoją służbę" .
        • szyszunia11 Re: diakon stały 04.06.08, 14:29
          wiem, wiedziałam, ze ktoś zwróci mi uwagęsmile ale celowo napisałam w pewnym skrócie myślowym, bo to nie było istotą mojej wypowiedzismile
          przez dowartościowanie świeckich rozumiem fakt, że moga zostać diakonami stałymi, zwłaszcza osoby mające rodziny i tutaj być dopuszczeni do róznych posług własciwym księzom.
          • isma Re: diakon stały 04.06.08, 14:41
            No, zasadniczo swiecki tez moze zostac ksiedzem wink)). Bo ksieza nie
            sa od urodzenia duchownymi, tylko staja sie nimi dopiero po
            swieceniach, zas wczesniej naleza do stanu swieckiego jak obszyl ;-
            ))).

            Nie zgadzam sie z Toba, ze to jest "dowartosciowanie" swieckich.
            Diakon staly juz nie jest swieckim (i nim juz nie bedzie), bo jego
            posluga wynika ze swiecen przyjmowanych bez mozliwosci
            ich "zdjecia". To jest zupelnie inna para kaloszy, niz swiecka pani
            czytajaca lekcje w kosciele czy swiecki szafarz - oni sa wlasnie,
            jak mowisz "dopuszczani do poslugi". Diakon natomiast ma swoje
            specyficzne powolanie, a nie tylko funkcje.
            • szyszunia11 Re: diakon stały 04.06.08, 14:47
              oj isma. przeciez wiem, że księdzem zostaje świecki, ale raczej nie żonaty i dzieciaty, prawda? o dowartościowaniu napisałam w sensie pozytywnym , jako o pewnym "skutku ubocznym" - na pewno nie celu tego zjawiska.
              Mam wrażenie, że mamy podobne zdanie na omawiany temat - patrz całość mojej wypowiedzi, ale upatrzyłaś sobie jakiś szczegół coby podrążyć, w całokształcie dyskusji chyba niezbyt zasadniczysmile
              moze niezręcznie się wyraziłam, wybacz, ale wydaje mi się że nie mamy o co kruszyć kopiismile
              pozdrawiam
    • szyszunia11 Re: diakon stały 04.06.08, 13:57
      a tak ZUPEŁNIE abstrahując od księzy (bo to inna sytuacja moim zdaniem) to przemyslałam sprawę instruktora pływaniasmile gdyby rzeczywiście naoglądał się dużo z brzegu i teorię miał na 6+, to jestem przekonana, że mógłby z powodzeniem uczyc pływać. akurat chodząc na basen widzę widzę jak wygląda nauka pływania (uczą z brzegu oczywiście) i stąd ta refleksjasmile
      • prologica Re: diakon stały 04.06.08, 14:19
        szyszunia11 napisała:

        >akurat chodząc na basen widzę widzę jak wygląda nauka pływania
        (uczą z
        > brzegu oczywiście) i stąd ta refleksjasmile

        no wiesz, moja corke tez juz teraz uczy z brzegu, ale zaczynal w
        wodzie smile jakbym nie zobaczyla jak sam plywa w zyciu by mnie nikt
        nie namowil zebym sie uczyla u takiego plywac smile (abstrahujac bo
        plywac umiem smile)
        • szyszunia11 Re: diakon stały 04.06.08, 14:32
          po namyśle: ja pewnie tez nie chciałabym się u takiego uczyć, ale nie dlatego, ze nie nauczy (bo jestem pewna, że nauczyłby nie gorzej niż niejeden pływak-praktyk) ale datego, ze w razie czego jakby uczeń się zachłysnął to taki nauczyciel nie umiałby go uratowaćsmile
          ale już daleko odeszłam od tematu watkuwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka