Dodaj do ulubionych

rozwiodę się bo

06.06.08, 09:57
mój mąż chrapie a mnie powoli trafia szlag jasny
nie wysypiam się nie z powodu małego budzącego się dziecka tylko z
powodu starego świszcząco-grzmiącego chłopa

kładę się o tej samej porze co mały żeby szybko zasnąć przed męzem
no ale po nocnym karmieniu nijak już przyspać nie mogę a jak go
budzę żeby odwrócił się na bok to jest foch że go budzę

uncertain
Obserwuj wątek
    • semida Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:08
      Moja mama po 25 latach malżeństwa śpi przy moim chrapiącym tacie jak suseł.Natomiast mi ciężko zasną nawet jak jestem w drugim pokoju,tak głośno chrapie...
    • zebra51 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:17
      kruche_ciacho, współczuję. Też rozważałabym rozwód w takim wypadku.
      Jak mnie ktoś/coś wybudza ze snu, mam ochotę sięgnąć po drewnianą
      pałę i zdzielić nią delikwenta przez grzbiet.
      Więzi rodzinno-przyjacielskie nie graja wtedy roli.

      ...no wyjatkiem jest Tymix.
      • kruche_ciacho Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:22
        dzięki za zrozumienie bo mnie nosi od rana
        • joanna35 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:46
          No tak zawsze to łatwiej się rozwieść niż wynieść spać do drugiego
          pokojusmile
    • paris4 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:21
      nie znoszę chrapania. Szlag mnie trafia od razu. Często kończy się
      wywaleniem męża z sypialniwink On głównie chrapie po jakiejś
      zakrapianej imprezce tak normalnie na szczęście nie
    • inia33 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:23
      oj, współczuję, chrapanie to chyba jedyna rzecz, przy której nie
      potrafię spaćuncertain
      mój mąż na szczęście z tych całkiem niechrapiących, ale gdy
      zdarzało się spać w jednym pomieszczeniu z teściem lub szwagrem
      (remont mieszkania lub rejs żaglówką) to używałam stoperów, sprawdzały
      się aż za bardzo-własnego płaczącego dziecka nie słyszałam...
      no ale na codzień raczej odpada...
    • limonka_3 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:25
      śpijcie osobno
      np. nie na całym świecie ludzi po ślubie śpią w jednym lóżku/pokoju
      bardzo popularne jest spanie osobno w Niemczech
      i u nas w domu smile))))

      no i nie będzie rozwodu!!!!
    • morgen_stern Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:42
      A czy mąż nie ma czasem krzywej przegrody nosowej? Był u
      laryngologa? To częsta przyczyna chrapania, a mozna to rozwiązać
      prostym zabiegiem.
    • gaskama Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:47
      DRAMAT! Dziś spała u nas moja mama (niemąż na wyjeździe służbowym,
      ja wczoraj miałam imprezę do 23.00 i z młodym została babcia), która
      chrapie ... nie, tego nie da się opisać. Wróciłam wczoraj ledwo żywa
      z pracy i przez całą noc nie udało mi się usnąć nawet na 5 minut.
      Nawet za zamkniętymi drzwiami słyszałam to warczenie. Wyślij męża
      koniecznie do laryngologa!!! To może być - jak napisała morgen -
      krzywa przegroda nosowa. Może cierpieć na bezdech. Zrób z tym coś,
      bo rozwód murowany.
    • kruche_ciacho Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 10:58
      też go do lekarza wysyłam
      tylko że dla niego to nie problem co się przeklada na szybkość
      załatwienia tej wizyty ....
      • ibelin26 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 11:17
        My śpimy osobno.
    • beata7305 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 11:56
      Doskonale Cię rozumię. My śpimy w dwóch różnych pokojach. Zaraz po slubie nasluchalam się "dobrych" rad typu: " Osobne spanie = rychłe rozstanie". Jakoś do tej pory jesteśmy razem, juz 10 lat. Mamy dwóch synów. Osobne spanie w niczym nam nie przeszkadza.
      • zales239 Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 12:06
        Ja też dzisiaj drzemałam a nie spałam-mąż chrapał jak nie wiem co.
        Muszę go lekko z kolana potraktować hehe,żeby raczył zmienic pozycję-
        chrapie na wznak.Cholera mnie tłucze,a on ździwiony-o co chodzi?
        • szymama Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 12:28
          smile moj tez chrapie. Dzieki bogu pracuje na nocki, wiec tylko weekend
          mam przerabany.
          Moj malz chrapie kiedy spi na plecach, wiec jak juz daje tak czadu,
          ze nie wytrzymuje, to szturcham go i prosze, zeby sie na bok
          polozyl. Wtedy na prawde nie chrapie nic a nic. Moj m. ma krzywa
          przegrode nosowa, ale na zabieg nie pojdzie, bo jak twierdzi, to nic
          powaznego.
    • s.z-n Re: rozwiodę się bo 06.06.08, 12:46
      He, he. Kiedys nocowalam po weselu pokoj w pokoj z pewna babcia, ktora po
      toastach zapomniala wyjac sztuczne uzebienie, malo tego ,ze jej chrapanie a
      raczej parskanie zmusilo nas do wizyty w jej pokoju to jeszcze widok byl
      szokujacy, za luzna szczeka przy kazdym parskaniu sie wysuwala na wargi czemu na
      dodatek towarzyszylo plucie, no horror.
      Babke trzeba bylo obudzic.
      Wybierz sie z mezem do lekarza , moja corka miala np problemy z 3 migdalem.
      Powodzenia.
    • bozenna1979 Re: rozwiodę się bo 07.06.08, 20:37
      po slubie spalam w stoperach, teraz troche sie przyzwyczailam, zatylkam mu w nocy nos lub szturcham,to przestaje chrapac. hihi. ale i tak najgorsze jest....zgrzytanie zebami,na to nie mam radysad
    • selavi2 Re: rozwiodę się bo 08.06.08, 19:15
      Zawsze sie smialam, ze sie rozwiodlam, bo Ex chrapal.
      Ale do meritum.
      Otoz nasza corka, w zeszlym roku zostala zabrana przez Tatusia swego, na Mazury,
      na rejs we dwoje. I spanie w dwoje tez,na lodce.
      Dobrze, ze miala MP3 i ze sluchawkami i wlaczona muzyka musiala spac, zeby sie
      wyspac.
      Teraz bedziemy testowac, jakis spray ziolowy, reklamowany w Wysokich obcasach,
      DATONG sie nazywa i starcza ponoc na 50 dni.
      Zobaczymy czy podziala.
      Na wszelki wypadek MP3 tez bierze.
    • jdylag75 Re: rozwiodę się bo 08.06.08, 19:21
      Mój mąż poszedł na operację przegrody nosowej - jest dużo lepiej, a jak jednak
      chrapie to przenoszę się na kanapę. Też groziłam rozwodem, szybko się uwinął, w
      2 miesiące smile
    • aska90 Re: rozwiodę się bo 08.06.08, 19:50
      Znam ten ból. Ślubny ma krzywą przegrodę nosową, chrapie potężnie. Ale na mnie
      działa to jak kołysanka. Błyskawicznie zasypiam, kłopoty mam, kiedy wybywa w
      delegację i nie ma mnie co usypiać.
    • ik_ecc Re: rozwiodę się bo 08.06.08, 21:16
      Moj niestety zostal wywalony do innego pokoju z tego powodu. Dwa
      lata juz tak chyba. Uklada sie miedzy nami calkiem dobrze, seks jest
      jak najbardziej, tylko spimy osobno. Moze sie zbierze keidys do
      lekarza z tym pojsc, moze by sie dalo cos zrobic.

    • siasiunia1 Re: rozwiodę się bo 08.06.08, 22:12
      współczuje serdecznie. Ja bym nie wyrobiła. Szlag mnie trafia jak ktoś chrapie. I nawet słuchawek założyć nie możesz biedaku bo dziecko chcesz usłyszeć jak płacze...
      może rzeczywiście zesłać małża na kanapę w pokoju i powiedzieć że nie ma powrotu dopóki nei pójdzie do lekarza?
      • gabrysia5 hahahah 08.06.08, 22:49
        Mój tata chrapie okropnie.I któregoś wieczora moja mama go budzi i
        mówi: "W nie chrap tak", a tatko na to " a jak?". Rozbawił nas
        wtedy do łez. Ale tak na serio to chrapanie jest strasznie
        uciążliwe.Mąż koleżanki chrapie tak głośno,że słychać go przez
        zamknięte drzwi wejściowe do domu!!!! A gdy ja jestem u rodziców to
        też mam trudności z zaśnięciem.Pozdrawiam.
        • hancik5 Re: hahahah 09.06.08, 10:04
          A ja się zastanawiam, dlaczego głównie chrapią mężowie. Czy to tylko sprawa
          laryngologiczna ?
          Poważnie pytam
    • bea.bea Re: rozwiodę się bo 09.06.08, 10:14
      ha ha ha

      i jeszcze puszcza baki, je cebule, rozwala smierdzace skarpetki po domu...i sika
      na deske
      • ledzeppelin3 Re: rozwiodę się bo 09.06.08, 14:19
        Stoppery do uszu polecam
        Tez mam noworodka, śpi z nami, mężowskie chrapanie przez stoppery
        się nie przebije, a stękanie małej i owszem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka