Dodaj do ulubionych

Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie

19.06.08, 08:20
Pewnie jestem okropna zona, ale nie umiem sobie z tym poradzic. Mamy
2 miesieczne malenstwo, a moj mąż dostal awans, ktory wiąze sie ze
szkoleniem tygodniowym na Krecie, na ktore jedzie oczywiscie wiecej
osob.Szkolenie ma byc dopiero na poczatku wrzesnia, ale ja
kategorycznie zabroniłam mu. na sama mysl chce mi sie ryczec i az
sie trzese. Nie chodzi mi o to ze moglby mnie zdradzic czy cos, bo
po to nie trzeba jechac na Krete, ale sam fakt ze mialby jechac
sobie na Krete a ja mam siedziec w domu to szlak mnie trafia, tym
bardziej ze mielismy skrocic moj urlop macierzynski zeby on wzial 4
tyg, teraz on juz nie chce i sie nie zgadza. Poza tym wie ze
strasznie tam chcialam jechac. Jestem okropnie zazdrosna
Druga kwestia to lot samolotem, jak sobie pomysle ze ma leciec
samolotem to dostaje histerii, jest to chyba zwiazane z tym, ze jak
kiedys lecialam to prawie sie rozbil samolot, bylo to kilka lat temu.
Boje sie ze cos mu sie stanie i zostane sama z dzidziusiem, no i jak
sobie pomysle ze bedzie tam imprezowal to wogole... Co prawda wiem z
zeszlorocznego szkolenia od jego kolegow, ktorzy opowiadali jak bylo
zanim moj maz nawet mogl myslec o awansie ze szkolenie jest od rana
do wieczora i szlak ich trafial ze tam sa i nie moga skorzystac, no
ale wieczorem jakies imprezy to pewnie i byly.
Codziennie placze przez to i sie nie odzywamy od 2 tyg, nawet go
strasze ze jak sam tego nie zalatwi to ja zadzwonie do jego szefa.
A poza tym to on zawsze kapie dziecko, ma swoje obowiązki, wiem ze
to tylko tydzien ale boje sie ze sobie nie poradze.
Obserwuj wątek
    • draugdur Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:30
      Wez Persen i zycz mezowi udanego wyjazdu. Jak nie pomoze persen to sie walnij
      mlotkiem w leb albo co...pomyslalby ze dorosla baba...
      • iziak80 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:32
        poległam smile))))))
        Musze zapytać małża, czy ja też kiedyś taka byłam... Pewnie tak, gdy miałam 18
        lat tongue_out
      • petto Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 14:56
        draugdur napisała:

        > Wez Persen i zycz mezowi udanego wyjazdu. Jak nie pomoze persen to sie walnij
        > mlotkiem w leb albo co...pomyslalby ze dorosla baba...

        draugdur to ty wez sie puknij w lepetyne. Rozumiem dziewczyne.
        • deela Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 19:08
          > draugdur to ty wez sie puknij w lepetyne. Rozumiem dziewczyne.
          a ja nie rozumiem
          dla mnie to zwykla histeryczka
    • niya Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:36
      może już czas dorosnąć? nie rycz tylko porozmawiaj z mężem, jeśli to jest tylko
      tydzień i ma mu pomóc w firmie to powinien tam jechać, jeśli jest to to
      szkolenie, które mu się na niewiele zda to powinien zostać w domu skoro tak
      bardzo nie chcesz aby jechał. Z drugiej strony gdyby to tobie się trafiło
      szkolenie na Krecie a on nie pozwalałby ci jechać to wysmarowałabyś posta
      jakiego masz wrednego męża. Nombrilek macie jeszcze na to 3 miesiące, Ty
      ochłoniesz, przyzwyczaisz sie do tej myśli i sama zobaczysz jak histerycznie
      teraz zareagowałaś. Pod żadnym pozorem nie dzwoń do jego szefa bo się ośmieszysz
      tylko i męża przy okazji. Macie małe dziecko, jesteście dorosłymi ludźmi,
      zachowuj się jak dorosła osoba, to nie jest jego kaprys że chce się wyjechać
      zabawić tylko zarządzenie z firmy, a że przy okazji na pięknej Krecie? niech
      odpocznie, żałujesz mężowi przyjemności?
      • agatha61 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 20.06.08, 16:12
        A ja pracuje w takiej branzy ze kilka wyjazdow tygodniowych w roku:
        Egipt, Turcja, majorka itd i czy moj maz tez ma takiego swira
        dostac???? juz dawno rozstalibysmy sie chyba.
    • net79 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:37
      czyli wymagasz, aby odrzucił awans??
      dlaczego miałabyś sobie nie poradzić tydzień z 4- ro miesięcznym dzieckiem??
      Panikujesz kochana bez sensu i fosząc się o takie sprawy sama robisz sobie
      szkodę... jak możesz nie odzywać się za to, że ktoś wysłał go w delegacje????
      Dla mnie niepojęte... zawsze możecie odłożyć kasę i możesz jechać też z
      dzieckiem, zakwaterować się nieopodal, ale wtedy dopiero szlag cię trafi, że
      tyle wywaliłaś na urlop, a wiecznie sama musisz łazić, bo on na tych durnych,
      nikomu nie potrzebnych szkoleniach... ciesz sie maluchem przez ten tydz i
      niezłym sexem po powrocie męża, no chyba, że dalej będziesz miała focha...
    • blekitny.zamek Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:37
      żartujesz prawda???

      A nie może Twój mąż spokojnie pojechac na to szkolenie,a za rok,jak dziecko
      będzie już większe,pojedziecie razem?
      zachowujesz się,jak typowy pies ogrodnika,ja nie mam to inni też nie będą mieli.
      Ja na jego miejscu pojechałabym bez wahania,trzeba korzystac z okazji.
    • clio_yaga Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:38
      No proszę Cię... Jak nie zmienisz swojego podejścia do męża to nie
      wróżę dobrze Twojemu związkowi. I tak zostaniesz sama, ale nie
      dlatego że mężowi się coś stanie, tylko dlatego że się facet
      któregoś dnia wkurzy.
      Jeśli jest tak jak piszesz to święty by tego nie wytrzymał.
      Spróbuj może postawić się w jego sytuacji, jak Ty bys zareagowała na
      taką zazdrość i reakcję partnera?
      A może Ci jeszcze hormony po porodzie nie wróciły do normy? To by
      była optymistyczna wersja, bo do września pewnie wrócą i mąż
      spokojnie pojedzie.
    • przeciwcialo Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:40
      Jak nic jakis baby blues cię dopadł.
      Mój mąż tez wyjeżdża, zostaję wtedy sama z trójka dzieci i schiz nie
      mam.
      Myslisz że jazda po polskich drogach jest bezpieczniejsza niż lot
      samolotem?
      Poza tym ten szantaz z telefonem do szefa to juz wogóle jakis
      niepowazny jest.
    • gryzelda71 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:43
      Jak chcesz,żeby mąż stał się pośmiewiskiem w firmie koniecznie wykonaj ten
      telefon.A może dla lepszego efektu idź do szefa osobiście?
      • rita75 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:49
        >A może dla lepszego efektu idź do szefa osobiście?

        popieram, najlepiej z dzieckime ssacym naga pierś...moze szef sie
        wzruszy- i tez jej zaproponuje wyjazd- bo o to przeciez tez chodzi?
        ;p
        • nombrilek Wiadomo ze bym nie zadzwonila 19.06.08, 08:51
          rita75 napisała:

          > >A może dla lepszego efektu idź do szefa osobiście?
          >
          > popieram, najlepiej z dzieckime ssacym naga pierś...moze szef sie
          > wzruszy- i tez jej zaproponuje wyjazd- bo o to przeciez tez chodzi?
          > ;p


          tylko go strasze zeby sam poszedl i porozmawial
          • gryzelda71 Re: Wiadomo ze bym nie zadzwonila 19.06.08, 08:56
            Ma iść do szefa i powiedzieć,ze przykro mi,ale żona się denerwuje i nie mogę
            lecieć na to szkolenie?
    • rita75 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:43
      zazdrosc to bardzo niszczace uczucie..
    • nombrilek Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:44

      Wiem, macie racje, ale ja wiem tez ze wariuje juz w domu, mialam
      zagrozona ciaze i juz 8 miesiecy siedze w domu, tak bym juz chciala
      do pracy pobyc z ludzmi, to nie to samo co spotkac sie raz na tydz z
      kolezanka, czy wyjsc na zakupy, i bylo mowione caly czas ze skrocimy
      moj urlop macierzynski i on go wezmie a teraz przez ten wyjazd on
      juz nie chce
      • gryzelda71 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:45
        Ale ten wyjazd wiąże sie z awansem.Uważasz,ze powinien z niego zrezygnować?
        • nombrilek Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:48

          Nie, ale cos mi sie w glowe robi, chyba od tego siedzenia w domu.
          Kiedys taka nie bylam. Rok temu tez bykl na szkoleniu tyle ze w
          Polsce i nie robilam problemu
          • novembre Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 17:25
            > Nie, ale cos mi sie w glowe robi, chyba od tego siedzenia w domu.

            No, wlasnie.
            Wez wyluzuj kobieto. Przestan histeryzowac. Porozmawiaj z mezem spokojnie.
            Oczekujesz zeby odrzucil awans i nie lecial na Krete bo Ty sobie nie poradzisz z
            kapiela niemowlacia? No to mu to powiedz.
            Albo poszukajcie innego rozwiazania (dziecko do babci na pare dni a wy na
            weekend do paryza). Czy cos.
            A w ogole to przestan histeryzowac a zacznij myslec.
            Dobrze bedzie.
            nov.
    • graue_zone Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:48
      a. SZLAG nie szlak
      b. zazdrość ? - nie rozumiem zabronienia mężowi wyjazdu na zasadzie psa
      ogrodnika - ja nie mogę, to niech on też nie jedzie
      c. jedyne, co mogę zrozumieć, to histeria na tle samolotu, ale to też da się
      przewalczyć

      Podsumowując: przesadzasz, opanuj się, ochłoń i życz mężowi udanego wyjazdu.
      • nombrilek Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:49

        A najbardziej z tego wszystkiego przewaza ten lek przed lotem
        samolotem
        • graue_zone Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 08:54
          To jestem w stanie zrozumieć, bo to nie ma nic wspólnego z racjonalnym
          rozumowaniem. Umów się z kimś na dzień wyjazdu męża, żeby zajął się dzieckiem
          (ten ktoś, nie mąż), weź sobie coś na uspokojenie i prześpij lot męża. A jak
          doleci, to niech Ci pośle SMS-a, że wszystko OK. I z powrotem tak samo.
          Będziesz spokojniejsza.
          • ola_225 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:05
            Kurcze dziewczyno opanuj się... Jak możesz tak histeryzować.
            Powinnaś się cieszyć, że twój mąż awansował i przy okazji może
            pojechać w ciekawe miejsce. Z dzieckiem spokojnie dasz sobnie radę
            (ewentualnie poproś mamę lub teściową żeby na ten czas do ciebie
            przyjechały i cię wsparły).
            U mnie jest nieco odwrotna sytuacja, że to ja co roku wyjeżdżam z
            firmy na tygodniowe wczasy. I to w dostłownym tego słowa znaczeniu.
            Jedziemy na tygodniową imprezę do ciepłych krajów, często z
            kilkunastogodzinnym lotem. I co ma mój mąż na to powiedzieć,
            zabronić??? - wyśmiałabym go. Daje mi "kieszonkowe" i życzy
            przyjemnego wypoczynku. I nie robi problemu z tego, że musi z małym
            dzieckiem zostac sam na tydzień. Pewnie że mi zazdrości, ale nie
            robi mi z tego powodu wyrzutów...
    • gaskama Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:17
      Nie znam Cię, nic nie wiem na Twój temat, nie wiem, jak byłaś przed
      ciążą, nie wiem, ile masz lat, nie wiem ... i tak mogłabym wyliczać
      długo. Ponieważ Twoje zachowanie jest nieracjonalne i histeryczne,
      wydaje mi się, że może być to depresja poporodowa. Piszesz, że
      ciągle płaczesz, że jesteś poddenerwowana. Ja radziłabym przejść się
      do psychologa, by zaistniała sytuacja nie stała się to początkiem
      końca Waszego związku. Piszę serio! Dziecko jest dla związku (moim
      zdaniem) dużym wyzwaniem i Ty najwyraźniej nie dajesz sobie rady w
      nowej sytuacji.
      Pozdrawiam
      • nombrilek Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:43
        gaskama napisała:

        > Nie znam Cię, nic nie wiem na Twój temat, nie wiem, jak byłaś
        przed
        > ciążą, nie wiem, ile masz lat, nie wiem ... i tak mogłabym
        wyliczać
        > długo. Ponieważ Twoje zachowanie jest nieracjonalne i histeryczne,
        > wydaje mi się, że może być to depresja poporodowa. Piszesz, że
        > ciągle płaczesz, że jesteś poddenerwowana. Ja radziłabym przejść
        się
        > do psychologa, by zaistniała sytuacja nie stała się to początkiem
        > końca Waszego związku. Piszę serio! Dziecko jest dla związku (moim
        > zdaniem) dużym wyzwaniem i Ty najwyraźniej nie dajesz sobie rady w
        > nowej sytuacji.
        > Pozdrawiam


        To nie depresja poporodowa, ani nie dziecko tylko to siedzenie w
        domu w czasie ciazy, bo teraz to juz mam sporo zajec, ale wtedy to
        nic nie rob, tylko lez i odpoczywaj, az mnie trafialo, jestem z byt
        aktywna osoba zeby na takie cos sobie pozwolic. Zamiast do
        psychologa wystarczy jak pojde do pracy a to dopiero we wrzesniu
        • gaskama Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:50
          Nombrilek, przeczytaj jeszcze raz swój post. Masz dwumiesięczne
          dziecko i codziennie płaczesz i nie odzywasz się z mężem od dwóch
          tygodni z powodu tęsknoty za pracą???? W przypadku depresji
          poporodowej kobieta nie zielenieje i nie robią jej się nagle ośle
          uszy. Ty możesz nie zdawać sobie sprawy z tego, jaki masz problem.
          To, co opisujesz nie brzmi dobrze. Pierwsza myśl moja była taka, że
          mam do czynienia z kilkunastoletnią kretynką, która nie dorosła do
          związku, do macierzyństwa. Jeśli ta wersja odpada, to masz jakiś
          poważny problem psychiczny. No chyba, że w chwili słabości
          podkolorowałaś mocno swój opis.
          Pozdrawiam i życzę optymizmu bo moim zdaniem powrót do pracy, mąż
          wyjeżdżający z powodu awansu, o który chyba jesteś zazdrosna i
          malutkie dziecko, to dopiero będzie wyzwanie.
    • mathiola Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:39
      Koniecznie muszę zapamiętać, by dzisiaj wieczorem po powrocie męża z
      pracy powiedzieć mu, że powinien być niezmiernie szczęśliwy że ma
      taką wspaniałą i mądrą żonę... wink
      • emilly4 Swietny pomysl:))))) 19.06.08, 10:30
        mathiola napisała:

        > Koniecznie muszę zapamiętać, by dzisiaj wieczorem po powrocie męża
        z
        > pracy powiedzieć mu, że powinien być niezmiernie szczęśliwy że ma
        > taką wspaniałą i mądrą żonę... wink

        BOZE tez tak musze zrobic!!
    • angazetka Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:48
      O matko. Albo jesteś w depresji poporodowej, albo jesteś... no
      dobra, nie będę Cię dobijać.
      Mąż dostał awans, powinnaś się cieszyć, bo to całkiem miłe
      wydarzenie. Wiąże się z tym szkolenie na Krecie - to go tam puść, a
      nie jojcz, że nie dasz rady przez tydzień z dzieckiem. Dasz,
      najwyzej kogoś (mamę?) poprosisz o pomoc. On ma do tego prawo.
      Rozumiem, że liczyłaś, że weźmie na siebie część urlopu, ale może
      ten awans to jest dla niego szansa? W takich sytuacjach trzeba
      rozmawiać i negocjować, a nie strzelać fochy o głupoty.
      A samoloty są bezpiecznym środkiem transportu, więc też nie musisz
      się bać.
      A do szefa zadzwoń, jeśli chcesz, żeby to mąż przestał się do Ciebie
      odzywać.
    • kotbehemot6 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 09:57
      naoszę ci wprost,ze zdrowo Cię powaliło.
      jest duze prawdopodobienstwo,ze jak mąz nie przyjmie awansu, to szybciutko z
      roboty wyleci albo bedziegrzał to samo krzesełko jeszce bardzo długo, a awans
      pewnie wiąze się z podwyżką-moze pomyśl o tym.
      Tydzień to nie wieczność, nie dasz rady??-to poproś rodziców o poomoc a nie rób
      z siebie cirpiętnicy, myśłiałby kto dorosła baba a zachowuje się jak
      rozkapryszona nastolatka-weź się w garsć kobieto.
      • emilly4 Yyyyy....czy TY jestes prawdziwa????? 19.06.08, 10:27
        Przpraszam jesli urazilam, ale w zyciu nie przeczytalam takich
        bredni, z tad te pytanie.
        Twoj maz dostal awans, co wiaze sie z wieksza wyplata i
        spokojniejszym zyciem dla waszej trojki, w tym momencie powinnas jak
        najbardzie wspierac swojego partnera, a nie wbijac mu noz w
        plecy....I ten pomysl z telefonem do jego szefa-T_R_A_G_E_D_I_A !!!
        Po urodzeniu naszej corki, moj narzeczony byl z nami tylko 2
        tygodnie, niestety musial wyjechac na 1,5 miesiaca(nie 7 dni!)bo
        dostal nowa prace. Po 2 latach dostal drugi awans, co wiaze sie
        rowniez z wyjazdami i niewyobrazam sobie zachowania takiego jak
        Twoje.
        Ale tak, Twoj maz zawsze kapie bobaska i co bobasek pocznie bez taty
        przez 7 dni....moze wyprowadz sie na ten czas do mamy??? Mama ci
        pomoze, zrobi gorace kakao...z waleriana....
        Pomysl o pozytywnej stronie awansu meza, a moze w nastepne wakacje
        juz razem pojedziecie na wakacje????
        Zycze powodzenia i ten...OPANOWANIA!
        • kotbehemot6 Tak z ciekawości 19.06.08, 10:34
          To co chcesz temu szefowoi powiedzieć??? Przepraszam ale nie życzę sobie,zeby
          mój mąz dosatał awans i wyjechał. On ma być i kąþać córke,a tak wogóle to ja
          chcę jechać, bo chc¶ę i już i wogóle to ja się boję sama spać...???
          Moze faktycznie zadzwoń, to jak szef ludzki człowiekiek jest, to nigdy nie
          zwolni twpojego męża z uwagi na jego na żonę.....
          • maja64 tragedia.. 19.06.08, 10:41
            .. pewnie nie takich spodziewalaś się postów, ale naprawdę włos
            staje dęba na głowie, jak to się czyta..
            Biedny ten twój mąż..
            jedyne co mi do głowy przychodzi na usprawiedliwienie twojego
            zachowania i postawy, to labilność emocjonalna spowodowana porodem,
            nawałem nowych obowiązków, szalejącymi hormonami itp......
            • joanna35 Re: tragedia.. 19.06.08, 11:40
              Wiesz, zazdroszczę Ci. Dużo bym dała, żeby mieć TYLKO takie
              problemysad
              • joanna35 Re: tragedia.. 19.06.08, 11:41
                To było do autorki wątku
    • gku25 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 10:38
      Chyba masz depresję poporodową...Daj mężowi szansę, a za rok pojedźcie na urlop
      na Kretę, albo w inne urocze miejsce. Pozdrawiam
      • gku25 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 10:41
        Aha, ja jeszcze dodam, że przez pierwsze półrocze życia mojego dziecka mój
        niemąż był na szkoleniu oficerskim, potem na kolejnym miesięcznym i dałam radę.
        Ty też dasz.
    • bea.bea Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 11:33
      jest tylko jedna rzecz która przyszła mi do głowy......

      trzeba było wyjśc za mąz za bezrobotnego......

      posiadanie faceta na wyłącznośc, to chyba jakas forma niewolnictwa....
      zabroniłam , nie pozwalam, nie puszcze...bosz to ubezwłasnowolnienie jest....

      www.youtube.com/watch?v=23eKoEszsZ4&feature=related
      • bea.bea Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 11:36
        jesli zas chodzi o smolot....
        to moze przed jego wyjazdem umówcie sie z jakimś agentem ubezpieczeniowym...
        dobra polisa na zycie , to zabezpieczenie dla ciebie....

    • asia.asz Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 11:33
      wiesz, zanim moj wyjechal do usa na 2 miesiace w zeszlym roku tez
      sie sporo nad tym wszystkim zastanawialam. ale zwyciezyl argument ze
      tak naprawde nie chce zeby moj maz przez to ze ja nie potrafie zajac
      sie dzieckiem sama przez ten czas, zrezygnowal z czegos czego bardzo
      chce
      co ci jeszcze napisac, w tym roku wyjechal po raz drugi, na dluzej,
      a to dzieki poprzedniemu wyjazdowi, zalapal kontakty, dostal wieksze
      stypendium (bo my studiujemy) i sadze ze warto bylo (przynajmniej na
      dzien dzisiejszy tak myslewink
    • nutka07 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 11:36
      Ufasz mezowi?
      • marzeka1 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 11:47
        "Szkolenie ma byc dopiero na poczatku wrzesnia, ale ja
        kategorycznie zabroniłam mu"- a niby DLACZEGO mu zabroniłaś?? Rozumiem, że miałabyś pretensje, że ty w domu, a on sobie tygodniowe wczasy wykupił, ale wyjazd wiąże się z awansem, pracą itp. Moim zdaniem masz depresję poporodową, Nie zostawia cię też z kilkorgiem dzieci u fartucha, a z 1.Weź się w garść, bo takim zachowaniem rozwalisz sobie małżeństwo, poza tym pogadaj z mężem, powiedz o swoich obawach, ale nie zabraniaj, nie histeryzuj.
    • dag_dag Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 12:11
      Musze ten watek mezowi pokazac, bo nie uwierzy, ze takie kobiety bywaja.
      Zdecydowanie powinien mi cos kupic.
      • kartoflana Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 12:14
        big_grinDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
    • nombrilek Własnie takich odpowiedzi sie spodziewalam 19.06.08, 12:25
      i dziekuje, bo chcialam zeby mi ktos do rozumu przetlumaczyl smile
      • robbea1 Re: Własnie takich odpowiedzi sie spodziewalam 19.06.08, 12:55
        to w takim razie już nie pisze co mysle bo zgadzam się z
        dziewczynami powyżej w 100%
    • lilka69 Re: alez ty wcale meza nie kochasz 19.06.08, 13:00
      tylko chcesz mu na zlosc zrobic.

      inna rzecz, ze on mimo tych szkolen odpocznie cudownie. taka prawda, ze
      calodzienne szkolenia sa lepsze niz wielokrotne wstawanie w nocy do tak malego
      dziecka. maz pewnie rece zaciera bo wyrwie sie z domu-gdzie zona zneczona i
      dzieciak, ktory sie budzi w nocy.

      ale co chcialbys powiedziec szefowi? ze maz ma w domu obowiazki bo dziecko KAPIE?

      a na szkoleniach dzieja sie rozne rzeczy...a szczegolnie jak nie ma spokoju w domu
      • gryzelda71 Re: alez ty wcale meza nie kochasz 19.06.08, 13:30
        lilka69 napisała:
        > a na szkoleniach dzieja sie rozne rzeczy...a szczegolnie jak nie ma spokoju w d
        > omu

        Wiesz z doświadczenia?smile
        • lilka69 Re: jasne, ze z doswiadczenia:-) gryzelda 19.06.08, 13:39
          szczegolnie jak od ponad 3 lat nie pracuje a maz tez siedzi w domu
          • gryzelda71 Re: jasne, ze z doswiadczenia:-) gryzelda 19.06.08, 13:40
            Czyli opierasz się na ploteczkach?
            • lilka69 Re: gryzelda 19.06.08, 13:43
              nie dosc, ze niemcy rozpetali wojne swiatowa to jeszcze zdradzaja!

              bo przeciez nie polacy!! oni swieci!
              • gryzelda71 Re: gryzelda 19.06.08, 13:44
                Nie bardzo wiem co chciałaś przez to powiedzieć.
                • lilka69 Re: gryzelda-to jeszcze raz 19.06.08, 13:49
                  chcialam powiedziec, ze jak pracowalam to na szkoleniach zakochani tatusiowie
                  i mezowie wskakiwali do lozek z zakochanymi mamami i mezatkami.

                  a skad biora sie rozwody? tylko z niezgodnosci charakterow?

                  faceci tym chetniej wskakuja z panienkami do lozka im bardziej zony robia im
                  afery o byle co w domu( jak autorka)
                  • gryzelda71 Re: gryzelda-to jeszcze raz 19.06.08, 14:02
                    To chyba nie to samo co napisałaś wcześniej hehehe
                  • nombrilek Jejciu... chyba za duzo filmów sie naoglądałaś 19.06.08, 14:49

                    Też jeździłam na szkolenia, nawet jedno miesięczne, i moje koleżanki tez i
                    nigdzie nie widziałam, ani nie słyszałam żeby ktoś komuś do łóżka wskakiwał i
                    zdradzał męża czy żonę, czy nawet żeby sie takie rzeczy działy wśród samotnych
    • beata7305 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 13:18
      A ja nie rozumię czegoś innego. Ty chciałaś tego dziecka? To była przemyślana decyzja? Nie rozumię jak można chcieć skracać urlop macierzyński? Przecierz on nie jest taki długi. Czteromiesięczne dziecko jest jeszcze maleńkie. Nie jestem żadną matka polką, siedzę w domu z półrocznym maluchem (wczesniej 10 lat pracowałam z przerwą na urlop macierzynski starszego syna), czasami krew mnie zalewa, ale o powrocie do pracy w tym momencie nie marzę. Owszem wrócę, ale w przyszłym roku.
    • surminka Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 13:29
      Skoro Ci jest źle, wymyśl dla Was jakiś wyjazd w wakacje, może też coś jeszcze
      jak on pojedzie na Kretę, np. niech siostra z Tobą pomieszka albo mama, zrobicie
      sobie babski tydzień. Mąż niech jedzie, delegacja to ważna rzecz. Ja bym sobie
      nie wkręcała. Wspieraj męża, jak mówi moja babcia zawsze, tak postępują mądre
      kobiety. Tobie też sie to opłaci. Ty odpoczniesz od niego, on się stęskni. A co
      do zdrady, kim musiałby być facet, żeby zdradzać żonę z maleństwem?!
      Nieszczęśliwym mężem swojej żony chyba big_grin
      • lilka69 Re: nie wazne kim bylby 19.06.08, 13:42
        wazne, ze i tacy zdradzaja.

        no prosze was- czy wy zyjecie w idealnym, romantycznym swiecie

        a moze to np. niemcy zdradzaja a nie polacy?
        • gabrysia5 Autorko 19.06.08, 13:57
          Mąż dostal awans i zamiast sie z tego cieszyć to robisz sztuczne
          problemy, a do tego kierujesz zwykłą , paskudna zazdrością.Weź się w
          garść.Chcialas pojechac na Kretę?To teraz , może dzieki awansowi
          męża pojedziesz , ajk maleństwo troche podrośnie. Awans wiąże sie ze
          szkoleniem i zdobyciem nowych umiejętności , aże akurat szkolenie
          odbywa sie na Krrecie, no cóz?!A jak by bylo w Pcimie Dolnym to też
          byś mu zabroniła i zamiast cieszyc sie z maleństwa robiła mężowi
          piekło w domu i "ciche dni".Absurd. Mój mąż nie dostał awansu ale
          dostał nagrodę w pracy w postaci wyjazdu do Cicago na troche ponad
          tydzień.I co ja miałam zrobić?Nie odzywac sie do niego z tego
          powodu , a leciał tam raczej imprezować , a nie szkolić się.Zazdrość
          to zly doradzca .Przemyśl swoje zachowanie i nie niszcz swojego
          małżeństwa niepotrzebnym , nieodpowiedzialnym zachowaniem i nie rób
          z siebie zazdrosnej małpy, bo pewnie taka nie jesteś.
          • gabrysia5 Sorry za byki w j.w ale klawiatura mi szwankuje 19.06.08, 14:06
            J.w.
          • qunegunda Re: Autorko 19.06.08, 14:15
            ej, on nie awansował na króla, ani jakiegoś szejka !

            twierdzenie, ze propozycja awansu dla faceta z automatu kasuje
            wczesiejsza umowe z żoną jest potwornie seksistowskie.
        • eda.wilczus Re: nie wazne kim bylby 19.06.08, 14:01
          lilka69 napisała:

          > wazne, ze i tacy zdradzaja.
          >
          > no prosze was- czy wy zyjecie w idealnym, romantycznym swiecie
          >
          > a moze to np. niemcy zdradzaja a nie polacy?

          rany booooskie ... ty tak z własnego dożwiadczenia ?
    • kicia031 Re: Wyjazd męża w delegacje :((( Pomóżcie 19.06.08, 14:10
      Idz szybko do lekarza, bo masz powazne problemy.
      • lilka69 Re: zdrady nie istnieja 19.06.08, 16:35
        i romansy w pracy tez nie.
        odwoluje!!!!!


        teraz wam lepiej i lzej na sercu?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka