Dodaj do ulubionych

drugie dziecko juz teraz???

21.06.08, 22:34
Mam poltorarocznego synka, od jakiegos czasu mysle o tym (coraz
czesciej!) ze chcialabym miec drugie dziecko.Siedze z malym w domu i
nie pojde do pracy zanim synek nie pojdzie do przedszkola.Maz tez
chicalby miec drugie dziecko.Zastanawiam sie co robic czy zaczac
starania czy poczekac az synek pojdzie do przedszkola, ja znajde
prace... wtedy drugie dziecko mielibysmy za 5, 6 lat.Naprawde jestem
rozdarta, boje sie ze sobie nie poradze z dwojka tak malych
dzieci.Juz sama ciaza moze przyniesc wiele niespodzianek a pozniej
to juz na pewno bedzie wesolo smile
Czy wy tez mialyscie takie problemy, prosze was o rade.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • ma_dre Re: drugie dziecko juz teraz??? 21.06.08, 22:40
      moj drugi syn urodzil sie jak starszy mial 22 miesiace. Da sie przezyc taka
      roznice wieku u maluchow wink Wazne jest aby starszaka wlaczyc do "obawiazkow"
      smile W dodatku, zakladajac ze wszystko odbedzie sie pomyslnie, to dzieci dosc
      szybko zaczna sie razem bawic... a to duza ulga dla rodzica wink
      • hudaka Re: drugie dziecko juz teraz??? 21.06.08, 22:44
        jesli o to chodzi to nie mam problemu bo uwielbiam sie bawic z moim
        maluchem, ale rodzenstwo to super sprawa sama w sobie wink
        • ma_dre Re: drugie dziecko juz teraz??? 21.06.08, 23:23
          pewnie ze bawic sie z wlasnym dzieckiem jest bardzo przyjemnie, a im starsze tym
          ciekawsze gry smile)) my z moim starszakiem namietnie ciupiemy w karciochy wink))
          ...zabawa z rodzenstwem pozwala jednak mamie na wykonanie obowiazkow, ktorych w
          domu nie brak.
      • lilka69 Re: ma-dre jak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 22:45
        na zakupy wyslac, do pracy, wykapac to mlodzse dziecko, ugotowac obiad? jak
        chcesz wdrazasz swoje starsze?

        czy to wdrazanie to tylko sucha gadka?
        • elske Re: ma-dre jak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 22:49
          Miedzy moimi dziecmi jest 3 lata i 2 mies roznicy.Syn ma teraz 7 tyg.Cora jest
          zachwycona bratem.Zawsze pomaga przy przewijaniu:podaje pieluszke, wyrzuca
          zlozyta.Probuje uspokoic brata kiedy on placze, spiewa mu pioseniki i nie moze
          sie doczekac kiedy beda mogli sie juz razem bawic.
          • lilka69 Re: pjak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 22:55
            prosze was- nie piszcie, ze podanie pieluszki i wyrzucenie poprzedniej to wielka
            pomoc.
            • deela Re: pjak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 22:58
              dla ciebie nie
              dla dziecka - daje poczucie ze baaardzo pomaga
              co w tym zlego?
            • donkaczka Re: pjak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 23:01
              masz dziewczyno problem z czytaniem i dziwne wnioski czesto wyciagasz

              piszac o wlaczaniu malucha nie chodzilo o pomoc z jego strony, bo rodzenstwo nie
              jest po to, zeby rodzicow w opiece wyreczac, ale by zaangazowac dziecko
              emocjonalnie i sprawic, ze poczuje sie wazne, bo mama nie odsuwa go na bok


              a co do roznicy wieku, to temat rzeka, Ty sie znasz najlepiej i wiesz na co Cie stac
              ja bede miala niedlugo trojke, miedzy najmlodszym i najstarszym bedzie 2,5 roku
              roznicy i nie przeraza mnie to
              chyba, ze male diable sie urodzi i da mi popalic lepiej niz dotychczasowy
              przychowek wink
            • ma_dre Re: pjak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 23:14
              ty zupelnie nie zrozumialas o co mi chodzilo, z lektury postow innych osob
              wnosze ze tylko ty jedna... gdzie ja pisze ze starsze rodzenstwo jest po to zeby
              wyreczac rodzica? to nie tak! zreszta patrz pietro nizej, nie bede sie
              powtarzac. Pisze po prostu ze posiadanie dwojki dzieci ma mnostwo zalet,
              wystarczy umiec wykorzystac sytuacje.
              wyrzucenie pieluchy to jest pomoc, malutka, ale jest... ale nie o to chodzi.
              Dziecko, ktore pomaga czuje sie wazne, potrzebne...

              Zreszta z czasem dziecko uczy sie pomagac coraz wiecej, moj starszy syn realnie
              jest mi pomocny, choc nie ma jeszcze 6 lat.
            • mathiola Lilka 22.06.08, 22:59
              Jakoś niedawno wpadłaś mi w oko ze swomi postami. I wiesz co? Im
              więcej cię czytam tym bardziej durna mi się wydajesz!
              Na twoje pytanie odpowiem, bo akurat mi się nudzi: TAK - podanie
              pieluszki, przyniesienie body, przygotowanie "wspólnie" kąpieli dla
              młodszego rodzeństwa to dla starszego dziecka jest wielka rzecz,
              czynności, które powodują, że czuje się ważny, potrzebny.
              szczególnie jeśli jeszcze podkreślimy jego ważność odpowiednimi
              słowami (już nie jesteś małym dzieckiem, teraz jesteś starszym
              bratem!)
            • gooochab LILKA 96 22.06.08, 23:12
              Juz raz to do Ciebie napisalam, ale watek zostal przeniesiony i nie wiem, czy
              zdazylas przeczytac.

              Zapamietaj sobie na przyszlosc, ze lepiej milczec i sprawiac wrazenie idioty,
              niz odezwac sie i rozwiac wszelkie watpliwosci...

              Moze kiedys w zyciu, w takim decydujacym momencie przypomni Ci sie to zdanie...
        • ma_dre Re: ma-dre jak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 23:07
          lilka, czy ty masz dzieci? czy masz rozum, wyobraznie? czy wiesz co oznacza w
          pisowni cudzyslow?

          jak "wdrazac do obowiazkow" dwuletnie dziecko? poprosic aby podalo pieluche,
          oliwke, wacik, zeby potrzymalo mlodsze za raczke, pomachalo grzechotka, zanioslo
          bruda do kosza... potrzymalo butle... nie chodzi o to, aby dziecko nauczylo sie
          wyreczac matke z obowiazkow, kto ma dzieci ten zrozumial, bo to oczywiste, ale o
          to zeby starsze nie czulo sie odsuniete, ale wrecz przeciwnie, potrzebne, w
          jakims stopniu odpowiedzialen za mlodszego brata czy siostre i aby kontakty
          miedzy obojgiem nawiazywaly sie od poczatku. Wtedy posiadanie rodzenstwa to
          piekna przygoda!
          • hudaka Re: ma-dre jak wlaczac do obowiazkow 21.06.08, 23:12
            amen!
          • ania.silenter moja starsza córka 21.06.08, 23:19
            "robiła" za elektroniczną nianię. Miała 15 miesięcy, kiedy urodziła się młodsza.
            W spokoju mogłam zajmować się gotowaniem obiadu czy praniem, kiedy wpadała Ola
            (która jeszcze nie umiała mówić) wiedziałam, że obudziła się Ada i RYCZY. Bujała
            Duśkę w wózku, zabawiała jąsmile, a Dunia wpatrywała się w nią wielkimi oczami. Oj,
            była Olunia wtedy autorytetem absolutnym, teraz już nie jestbig_grin.
        • graue_zone Re: ma-dre jak wlaczac do obowiazkow 22.06.08, 12:16
          Ale to chodzi o pomoc na poziomie dziecka, aby zaangażować je w opiekę a nie,aby
          się nim wyręczać. Nie rozumiesz?
    • ik_ecc Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 02:43
      Moja corka wlasnie skonczyla 3 lata, zaczynamy starac sie o
      nastepne. Wczesniej tez chcialam, ale mialam wrazenie ze mloda
      bylaby za mala. Jestem generalnie za wieksza roznica wieku, nie
      odpowiada mi podejscie pt. "przemeczyc sie" - chce cieszyc sie
      kazdym dzieckiem i chce zeby i jedno i drugie dziecko dostalo tyle
      mojej uwagi ile potrzebuje i bylo traktowane indywidualnie nie
      zbiorowo. Wg mnie 3 lata to minimum, 3-latek zaczyna byc troche
      rozumniejszy i bardziej niezalezny, ale widze, ze dalej potrzebuje
      mocno mame.
      • paris4 Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 07:06
        Jeśli naprawdę chcesz, masz odpowiednie warunki to czemu nie. Zawsze
        znajdą się kontrargumenty i powody żeby decyzję o kolejnej ciąży
        odkładać. Nie przewidzisz wszystkiego. Między moimi Urwisami jest 2
        lata różnicy i podoba mi sie taka różnica wieku. Pierwszy rok minął
        nam super, ten drugi może być trudniejszy, ale Młody idzie już do
        przedszkola, więc będzie miał kawałek swojego świata. No i w moim
        przypadku ciąża była masakrą bo musiałam leżeć no a syn był jeszcze
        taki mały. Ale z momentem pojawienia się Małej na świecie wszystko
        zaczęło być proste:smile
    • yoggi87 Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 13:12
      No to mozemy sobie podac reke smile
      Moja corcia zaraz skonczy poltora roczku, a ja od pol roku mysle o kolejnym
      dzidziusiu.
      I tez strasznie sie wacham. Do tego maz mi nie pomaga, bo mowi, ze chcialby, ale
      decyzje musze podjac ostatecznie ja, bo to w wiekszosci moje zycie sie wywraca
      do gory nogami. Kochany mezus... wolalabym zeby podjal decyzje za mnie.
      Chcialabym a boje sie...
      Siedze w domu z corcia, jest grzecznym dzieckiem, nie zamierzam jeszcze wracac
      do pracy, mysle, ze bede z nia do 3 latek, wiec jeszcze kolejne poltora roku, a
      w tym czasie kolejne malenstwo sie uchowa, to nie tak, ze chcem odchowac dwojke
      i miec z glowy, nie zarzekam sie, ze to drugie bedzie ostatnie, ale strasznie
      boje sie ciazy. Tego, ze bede musiala isc do szpitala, rozstac sie z corka... W
      pierwszej ciazy lezalam 2 tygodnie z powodu przedwczesnych skurczy, to bylo w
      32 tygodniu, potem wyszlam do domu i wszystko bylo dobrze. Caly sek w tym, ze
      mieszkamy w Anglii i w razie potrzeby trzeba by sciagac z Polski tesciowa, ale
      na nia zawsze mozna liczyc, wiec... no sama niewiem.
      Nie boje sie, ze sobie nie poradze, bo opiekowalam sie 2-letnim chlopcem przez 3
      miesiace codziennie, zaczelam kiedy corka miala 10 miesiecy. Fajnie bylo z
      dwojka takich szkrabow. A juz jak corka zaczela chodzic to az milo bylo patrzec
      jak sie razem bawia.
      A z drugiej strony czasem juz doskwiera mi ta rutyna i siedzenie w domu, no ale
      na powrot do pracy i rozstanie sie z Martynka nie jestem jeszcze gotowa i tak
      mnie meczy ta sytuacja, ze nie moge sie zdecydowac, ale gdyby sie okazalo, ze
      wciazy jestem to chyba bym krzyczala z radosci...
      • nataliam2 Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 13:30
        Ja też nie moglam sie zdecydować. Mój syn ma 1,5 roku.
        I tak miałam zaplanowane że do 3 lat będę siedzieć w domu.
        No i jestem w 6 tyg ciąży.
        Przyznam się że chciałam bardzo kolejnego dziecka, ale jak tylko pokazały sie
        dwie kreski na teście mam masę obaw.
        Jak sobie poradzę, jak wyjdę na pierwszy spacer ( termin mam na 10 lutego), jak
        będę robić zakupy(jedno za rękę, drugie na rękach a siatki w zębach?), głupie
        rzeczy ale naprawdę przez takie sprawy nie mogłam w nocy spać.
        W końcu gdy poszłam do lekarza i okazało sie że ciąża jest zagrożona nie mam już
        takich problemów (jakoś sobie poradzę).
        Boję sie tylko żebym leżeć nie musiała, bo nie mam nikogo kto by mi pomógł przy
        synku (maż musi pracować a że ma własną firmę nikt mu za urlop nie zapłaci).

        Musisz sama podjąć decyzję (chyba że chcesz żeby zrobiła to za ciebie natura).
        Od moich koleżanek, które mają dzieci z różnicą wieku 2 lata słyszę że to super
        wiek, że później dzieci mają ze sobą dobry kontakt, że starsze nie jest
        zazdrosne o młodsze itd.
        Wiem to też po moim mężu i jego siostrze, między nimi też są dwa lata różnicy i
        zawsze mieli dobry kontakt.
        • yoggi87 Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 13:35
          Sama ma 2 lata mlodszego brata i kontakt mamy ze soba super, maz ma siostre
          mlodsza o 4 lata i nigdy nie umieli sie dogadac, o ale to nie jest regula
          przeciaz, w zyciu ronie bywa.
          • dlania Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 19:50
            Duzo zalezy od tego, jaki masz stosunek do pracy i jaka macie sytuacje
            materialną. Jak urodzisz dzieko za 9 miesięcy od dziś (wink) to wykorzystasz
            czas, który i tak planowałas spędzić ze starszym dzieckiem w domu. Poradzisz
            sobie z dwójeczka, bez przesady.
            Natomiast jeśli zajdziesz w ciązę dopiero za kilka lat, po rocznym czy dwuletnim
            okresie pracy, a potem znów będziesz chciała wykorzystać 3 lata urlopu
            wychowawczego - rachunek jest prostywink)), jesli chodzi o pracę przynajmnije.
            Ale kto powiedział, że praca jest najwazniejszawink
            • hudaka bardzo wam dziekuje dziewczyny 22.06.08, 22:26
              wczoraj po napisaniu tego postu nie moglam zasnac, caly czas sie
              zastanawiam.Mam obawy co do ciazy bo poprzednia nie obyla sie bez
              komplikacji.Synek jest alergikiem i dosyc czesto choruje pomimo ze
              siedze z nim w domu sad do tego przez to chorowanie i szpitale boi
              sie wielu rzeczy,nie za bardzo chce przebywac z dziecmi i jest
              troche za bardzo rozpieszczony (wszyscy sie nad nim roztkliwiaja
              przez to chorowanie).Zastanawiajac sie nad kolejnym dzieckiem mysle
              tez o moim synku, czy to wyszlo by mu na dobre czy moze raczej
              nie.Chcialabym zeby byl bardziej otwarty i nie bal sie tak
              wszystkiego, szczegolnie rowiesnikow.Z kolei ja przy dwojce dzieci
              nie trzeslabym sie juz tak nad moim pierworodnym.
              Ech siedze i tak rozmyslam i coraz wiecej glupot przychodzi mi do
              glowy.
              Martwie sie strasznie czy dam sobie rade sama z tak malymi
              dzieciaczkami.Moj maz jest przewaznie tylko na weekendy w domu.
              On jest jak najbardziej za kolejnym dzieckiem a ja... nie wiem co o
              tym myslec
              • ma_dre Re: bardzo wam dziekuje dziewczyny 22.06.08, 22:31
                nie rob nic wbrew sobie
    • mathiola Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 22:55
      wiesz co.... Nie rozumiem cię. Ty chcesz mieć dziecko. Twój mąz chce
      mieć dziecko. Macie - jak mniemam i możliwości i czas. Czym ty się
      do diabła przejmujesz??? Jak możesz martwić się, że nie poradzisz
      sobie z dwójką dzieci...? Czy ty pierwsza będzięsz miała dwójkę
      małych dzieci? A co z tymi kobietami, ktore wychowują trójkę,
      czwórkę i więcej??
      Zamiast tracić czas na forum, bierzcie się do roboty, bo czas
      ucieka wink
      • hudaka mathiola 23.06.08, 09:12
        chyba masz racje ze szukam dziury w calym i chyba tak naprawde nigdy
        do konca nie pozbede sie obaw, zawsze jakis argument na nie sie
        znajdzie.Wiec chyba pora wziasc sie do roboty bo kto powiedzial ze
        uda sie za pierwszym razem smile
        • yoggi87 Re: Niby decyzje podjelam... 23.06.08, 13:04
          Jedna z Was mi dala do myslenia, ale teraz znow wyrzuty... Czy juz starac sie od
          dzis, czy moze za 2-3miesiace, czy miedzy dwulatkiem a dwuipol latkiem jest
          ogromna roznica? Chodzi o to czy pojawienie sie noworodka jest lepsze gdy w domu
          jest 2-letnie dziecko czy to troszke starsze, czyli 2,5 letnie? Juz sama chyba
          niewiem o co mi chodzi...
          • mathiola Re: Niby decyzje podjelam... 23.06.08, 13:13
            zależy od dziecka, mój starszy w wieku 2 lat był dużym, mądrym i
            poukładanym chłopcem, przy którym i z którym wszystko można było
            zrobić. Moje młodsze dwulatki to diabły postrzelone, których nawet
            na spacer na piechotę trudno zabrać, bo się boję, że pod samochód
            wpadną, takie są posłuszne wink Ale to pewnie dlatego, że jest ich
            dwójka i wzajemnie się nakręcają.
            Generalnie uważam, że z 2,5-latkiem w domu to już spokojnie i
            lajtowo można mieć noworodka i się nie zarżnąć.
          • hudaka Re: Niby decyzje podjelam... 23.06.08, 13:17
            nie jest powiedziane ze za pierwszym razem uda ci sie zajsc w ciaze,
            moze to potrwac kilka tygodni, miesiecy.Ale rozumiem cie doskonale i
            dlatego sama bije sie z myslami.Tez sie boje ciazy czy znowu bedzie
            tak zle, moze byc tez lepiej, prawda?Mysle tez o moim synku jakie to
            zmiany wniesie w jego zycie pojawienie sie rodzenstwa tym bardziej
            jak napisalam wczesniej jest bardzo wrazliwym dzieckiem a ostatnio
            boi sie niemal wszystkego i wszytskich od kiedy wrocilismy ze
            szpitala.Nie bardzo potrafie sobie z tym poradzic sad
    • gooochab Re: drugie dziecko juz teraz??? 22.06.08, 23:08
      Ja od 4 tygodni opiekuje sie dzieckiem siostry (20 miesiecy), a sama mam
      niespelna 4 miesiecznego synka.

      Myslalam, ze bedzie ciezko (jeszcze tydzien przed nami). ale jest ok.
      Najwazniejsze, zeby to starsze dziecko nie stalo sie zazdrosne o uwage doroslych.

      Troche sie boje jednak, bo syn siostry caly czas podaje cos mojemu... na ogol
      jest to butelka z woda podawana przez kraty lozeczka (smile)), ale bywa i jakas
      ciezsza zabawkasad
      Takze wiec wymaga to ode mnie pilnowania i jeszcze raz pilnowania. Troszke meczy
      to psychicznie- taki stan "ciaglej gotowosci", aleda sie zrobicsmile
      • gruszeczka_mal Re: drugie dziecko juz teraz??? 23.06.08, 15:16
        między moimi maluchami jest rok różnicy,nawet nie cały bo brakuje dwóch
        tygodni.Od początku zajmuję się nimi sama,tylko jak mąż wraca z pracy, to nie
        wiele,ale pomaga.Troszkę bałam się na początku jak podołam tym wszystkim
        obowiązkom,ale jak na razie minęło pół roku i jest ok,maluch rosną.Przyznaje,że
        dla siebie czasu mało,ale w końcu wychowywanie dzieci to nie wczasy.Jeśli bardzo
        pragniesz dziecka,warunki Ci na to pozwalają,to zapewniam że wychowanie dzieci z
        małą różnicą wieku nie jest takie strasznesmile
    • hudaka Re: drugie dziecko juz teraz??? 24.06.08, 21:43
      wiecie co od tego myslenia to mnie glowa boli, chyba pojade gdzies z
      mezem na wakacje i pojde na spontan bo inaczej to sie nigdy nie
      zdecyduje wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka