minerallna
26.06.08, 00:18
Jest ON i ONA i biorą ślub.Już wcześniej wiedzieli,że nie stać ich na wynajem,kupno jakiegokolwiek mieszkania.Decydują się na mieszkanie z teściami/rodzicami któregoś z ich dwojga.
Potem zazwyczaj zaczynają się przysłowiowe schody...
I piszą na forum,żalą się wszędzie jakby nie wiedziały że tak może być,a nawet tak często jest.
A jak się dziecko pojawi to dopiero są,jakże często opisywane na forum,hmm nazwę to nieporozumieniami.
Decyzja o wspólnym zamieszkaniu była chyba świadoma,a relacje które czasem czytam zakrawają o własny autorek postów masochizm.