Zawód a tatuaż

28.06.08, 14:16
czy jest jakis zawód w ktorym nie powinno sie miec tatuażu?
co o tym sadzicie?
wiem ze mozna miec w takim miejscu gdzie slonce nie zaglada ale
chodzi o sam fakt.
planuje zrobic, ale zastanawiam sie.
    • gagunia Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 14:28
      Na pewno są zawody, w których nie wypada tatuażu pokazywać, bo wygląda to
      nieprofesjonalnie i prowokacyjnie moim zdaniem. Nie podoba mi sie to u
      pracowników mających kontakt z klientem.

      Ja mam tatuaz na ramieniu i teraz żałuję, że wybrałam takie miejsce. Gdybym
      mogła go "przekleić" to zrobiłabym na plecach, łopatce. Pracowałam jako
      nauczyciel i nawet w gorące dni nie chodziłam w bluzkach bez rękawków. Zdarzało
      się, ze tatuaz wystawał, ale minimalnie, co by młodzieży nie prowokować nadto.
      Pracowałam tez jako sekretarka i też go nie pokazywałam. Raz przyszłam w
      sukience garsonkowej bez rękawków i czułam się idiotycznie, mimo, ze szefowie
      nie mieli nic przeciwko.
      Obecnie pracuję na stanowisku kierowniczym. Nie mam bezposredniego kontaktu z
      klientem, ale zdarzaja sie niezapowiedziane wizyty kontrahentów. Nie pozwalam
      sobie na chodzenie z dziarą na wierzchu przy prezesie czy dyrektorze. Swoim
      podwładnym tez na to bym nie pozwolila, gdyby tatuaze mieli.

      • emilly4 Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 14:43
        Mieszkam w Irlandi, tutaj nie ma takiego problemu jak kolor wlosow, czy tatuaze.
        Ostatnio Pani, ktora obslugiwala mnie w aptece miala wydziarana cala
        reke...szczerze przyznam, ze mi sie to nie podobalao, mialam wrazenie kaby
        byla...brudna??
        Dlatego przed zrobieniem sobie tatuazu najlepiej przemyslec ta decyzje 100 razy,
        zanim sie ja podejmie..
        Poza tym, kiedy lata mijaja, skora wiotczeje, a obrazek na reku zostaje...
      • neutralna8 Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 23:35
        to po co robic tatuaz i potem sie go wstydzic?
        mi to nie przeszkadzaloby,choc pewnie zawiesilabym na chwile okosmile
        w mojej bylej pracy-sprzedawcy, chlopakowi kazali bandazowac zawsze nadgarstek,bo tam mial tatuaz. szczerze, jak dla mnie wygladalo to jeszcze tragiczniej niz sam tatuaz. jako klient pomyslalabym-"kurcze-jakis pocharatany czy co, a jedzenie mi podaje,fuj"
        • gagunia Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 23:52
          To nie jest kwestia wstydu. Nie wstydze się ani ze go mam ani wzoru jaki mam.
          Robiłam go majac lat 20 i wydawało mi się, ze jest na tyle wysoko i na tyle
          nieduzy, ze nie bedzie mi nigdy przeszkadzał. Nawet mi do głowy nie przyszło, ze
          bede smigała kiedyś w jakiejs eleganckiej kreacji do roboty, bo bylam typem
          punkowca.
          W kazdej mojej pracy ludzie wiedzieli, ze go mam i nie robili problemu. Jednak
          uwazam, ze wystawianie tatuazu w pewnych instytucjach i na pewnych stanowiskach
          jest pretensjonalne, nie budzi u niektorych zaufania, moze sie wydawac
          nieprofesjonalne (szczegolnie ludziom starszym, zasadniczym) itp itd. Dlatego
          też nie wystawiam sie z nim na pokaz w pracy.
          • igusiak Re: Zawód a tatuaż 03.07.08, 13:56
            miałam nauczycielke z tatuażem na plecach... chyba z rok jej sie
            udało ukryc ale kiedy raz jej "wyszedl" to byla afera na cala sql,of
            kors wsrod uczniów.... a ile plotek... nie chciałabym by na jej m-scu
    • dirgone Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 14:49
      O ile się nie mylę - odpada praca w służbach specjalnych. Nie wiem, jak jest z
      pracą w policji, ale tajniakiem to się już raczej nei zostanie smile

      W moich oczach dyskwalifikuje to lekarza, prawnika, finansistę, ale tu chodzi
      tylko o widoczne tatuaże. Ja po prostu nei lubię i już.

      Kiedyś byłam stałą klientką salonów tatuażu, przez długie lata wymyślałam sobie
      kolejne, niezrealizowane wzory. Całe szczęście, że niezrealizowane, bo 2 lata
      temu uznałam, że w ogóle tatuaże już mi się nie podobają, tak samo jak dredy i
      długie włosy u facetów.
      • gagunia Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 23:54
        Zostanie sie i tajniakiem i policjantem. Nie ma przeciwwskazań. Chyba, ze na
        czole ktoś ma wink
      • margotka28 Re: Zawód a tatuaż 30.06.08, 11:37
        A dlaczego uważacie, że posiadanie tatuażu dyskwalifikuje kogoś do
        bycia prawnikiem? Mam tatuaż, jestem prawnikiem. Pracuję w zawodzie.
        Nie uważam, że to, że mam coś tam namalowane na plecach wpływa na
        moją skuteczność.
        • jk3377 dokladnie. 30.06.08, 11:56

        • dirgone Re: Zawód a tatuaż 30.06.08, 11:58
          Heh, nie dyskwalifikuje. Moje prywatne odczucie jest takie, że gdybym szła do
          prawnika, a ten miałby widoczny tatuaż, to podświadomie nie miałabym do niego
          zaufania. I tyle. Wybrałabym tego bez widocznego tatuażu.
      • luxure Re: Zawód a tatuaż 03.07.08, 14:42
        > W moich oczach dyskwalifikuje to lekarza, prawnika, finansistę,
        ale tu chodzi
        > tylko o widoczne tatuaże

        No pacz pani, a mój kolega, świetny chirurg zresztą ma "wymalowane"
        całe plecy. Wiem bo widziałam, szczegółów kiedy ani gdzie nie
        zdradzę bo nie muszę. Teraz przymierza się do jakiegoś większego
        motywu na przedramieniu. I jakoś nie umniejsza to jego umiejętności
        ani renomy. Afery na oddziale też nie było, bo nie od tego tam
        jesteśmy.
        To tak dla wiadomości tych które rozstząsają na forum temat stroju
        sekretarki i dyskwalifikacji.
        Proponuję co poniektórym większą uwagę zwracać na to co "wewnątrz" a
        nie "na zewnątrz". Warto.
    • michasia24 Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 14:56
      dla mnie to bez znaczenia chociaż sama by sobie nie zrobiła
      • enigmatic2 Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 16:26
        pracuję od 7 lat jako nauczycielka. tatuaż zawsze pod rękawem na ramieniu
        schowany. nikt chyba o nim nie wie.
        • phantomka Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 16:55
          Dlatego warto robic tatuaze w miejscach, ktore bez wyrzeczen mozesz
          zakryc, w zyciu roznie bywa, a u nas podejscie do tatuazu szybko sie
          nie zmieni. Sama mam tatuaze na posladku i w okolicach kosci
          biodrowej, wlasnie dlatego zeby nie bylo ew. problemow.
    • chupachups1 Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 20:41
      Kiedys bardzo, bardzo chciałam miec tatuaż, w końcu go nie zrobiłam, bo nie
      miałam wtedy kasy. I teraz sie cieszę, bo dzisiaj do południa na któryms kanale
      oglądałam jakis dokument o polskim weselu i panna młoda miała piękną sukienkę
      bez ramion, piękna fruzrę i piekne wszystko, a na plecach wielki tatuaż. Nie
      pasowało do sukni jak cholera...
    • gorzkasweetie Re: Zawód a tatuaż 28.06.08, 21:14
      Mam dwa tatuaże, jeden w miejscu zdecydowanie niewidocznym publicznie smile, drugi,
      dość duży, kolorowy, na ramieniu. Mam je już 10 lat i nigdy nie żałowałam tej
      decyzji, kocham moje wzorki. Są oryginalne, nietypowe, autorskie projekty ich
      twórcy smile)). Gdybym ich nie zrobiła, zawsze bym żałowała. Bez najmniejszego
      problemu zakrywam ramię zwykłym t-shirtem, mam zestaw odpowiednich do pracy i
      takich króciutkich, bardziej poodkrywanych na weekend. Mimo, że w moim zawodzie
      tatuaż nie stanowi żadnego problemu - nie pokazuję go. Jakoś uważam, że byłoby
      to niestosowne. Poza tym, to jest dla mnie w jakiś sposób równoznaczne z tym, że
      do pracy maluję się bardzo delikatnie i nie noszę na przykład mini, legginsów,
      czy głębokiego dekoltu, po prostu miejsce pracy zobowiązuje.
      Sądzę, że warto zrobić taki, żeby bez problemu można było go ukryć.
      A co do sukienki ślubnej i tatuażu, o czym wspomina chupachups, to wszystko
      zależy od doboru kiecki, miałam taką na rękawkach opierających się na boku
      ramienia, nie na górze przy szyi, i ich wielkość była idealnie równa z tatuażem,
      nikt nic nie widział smile
    • dynema Praktycznie każdy 28.06.08, 22:56
      Praktycznie każdy w którym istnieje jakiekolwiek ryzyko , że
      zakazisz kogokolwiek HCV i paroma jeszcze chorobami. ( czyli
      gdziekolwiek gdzie ktos moze miec kontakt z twoja krwia-
      pilegniarka, policjantka, fryzjerka...)

      Jesli nie pracujesz do momentu az zrobisz morfologie i test na anty-
      HCV i HIV , to spoko nawet w tych zawodach.

      Nie uzywaj nozyczek do ktorych moga miec dostep dzieci, unikaj
      krojenia i ogolnie kontaktu z ostrymi przedmiotami przez ok. rok.

      Moja znajoma lekarka, niestety miala kilka miesiecy temu 14 letnia
      pacjetke z zaawansowanym rakiem watroby - jej matka byla nosicielem
      HCV - miala kilka tatuazy, zakazila corke...
    • wieczna-gosia Re: Zawód a tatuaż 29.06.08, 00:37
      przychodzi mi na mysljedynie kilka zawodow gdzie tatuaz miec mozna.
      • paliwodaj Re: Zawód a tatuaż 29.06.08, 05:56
        w USA tatuaze ma wiele, wiele osob, mlodych, starszych, jeszcze
        dzieci.
        Istnieje jednak niepisana opinia , im gorsze wyksztalcenie, mniej
        ambitne stanowisko pracy, tym wiecej tatuzy w miejscach widocznych.
        Nikt na powaznym stanowisku nie eksponuje/nie nosi ( tego nie wiem)
        tatuzy.'
        Widzialam je juz na ogolonych glowach, na twarzy, widzialam bluzki z
        tatuazy, cuda-niewidy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja