Dodaj do ulubionych

sie zastanawiam sie

02.07.08, 20:13
jak to sie dzieje
ze ten sam typ babona, ktory jest kompletnie slepy na ogromne ciazowe
brzuszysko i stratuje sapiącego brzuchacza, zeby tylko przed nia zdyzyc w
kolejke ze swoim twarogiem, kaszanką, czy kartą do bankomatu
nagle w najglębszym zakamarku wypatrzy malenkie malenstwo i wstepuje w nią
dobrotliwa ciotunia, ktora wspolczuje empatycznie dziecinie, macac chce i
zawsze wie lepiej niz matka, ze jest mu za zimno/za cieplo/za ciasno/za
zielono/i czy pani naprawde nie ma wozka dla takiego malenstwa - kiedy je w
chuscie zobaczy
co wiecej - czuje sie w obowiazku wtrynic i pouczyc
z wprawy juz wyszlam, bo niemowlaczka mialam 5 lat temu
ale wystarczyly mi 2 spacery, zeby sobie przypomniec jak ja ich strasznie tych
spacerowych wtracaczek nie znosze smile
teraz do meritumu
olewac, czy od razu cietą ripostą wujka staszka traktowac, a po łapach tłuc
zanim wyciagną wink
mam szczera ochote tongue_out
Obserwuj wątek
    • majmajka Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:16
      Skad Ty, kobieto, jestes, ze moja szwagierke spotkalas??? Gdzie Ty chodzisz?
      Riposte rzucic. No chyba, ze masz swieta cierpliwosc i olewac potrafisz.
    • marychna31 Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:18
      albo tłuc, albo olewać, albo ciąć ripostąwink Albo wszyzstko na raz.
      Byleby ulżyło. Przy takim maluchu i tak jest tak ciężko, ze szkoda
      czasu i energii marnować na panowanie nad sobawink)
    • sylwiawkk Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:18
      lej po lapach i sie nie zastanawiaj
    • semida Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:18
      Tłukłabym i ripostowała-i tak robiłamsmile
      • moofka Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:23
        w wersji grzecznej - nie pani zafajdany interes
        czy tak po prostu - spi..lać big_grin
        • semida Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:25
          Ja gadałam po prostu:"Odczep się pani,moje dziecko więc wara od niego".Działało,tylko często komentarze pod nosem byłysmile
          • moofka Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:29
            oo, czyli salonowo big_grin
            bo ja dzisiaj zmięłam straszne słowa w gębie na jedną taką
            i zastanawiam się, że może trzeba bylo sobie ulzyc, jak marychna pisze smile
            juz widze to zaskoczenie
            wymalowana mamuska na obcasie z rozkoszną dziecinką i taka reakcja smile
            • semida Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:34
              Hehe,żebyś widziała reakcje moich "pomocnych dłoni"
              Ja wyglądam na taką,co ma jakieś 16 lat(wysoka,przy sobie,ale buźka aniołeczka-piwa bez dowodu mi nie sprzedają)
              I klientki które abdarzyłam "salonowym"komentem albo wybałuszały gały(nawet nie czuję jak wymujęsmile) i nic nie gadały,albo mruczały pod nosem.Muuuuuuuuuuuuuuuusisz spróbowasmile
            • umasumak Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 21:49
              Moofeczko, korzystając z okazji: BUŹACZKI, a tak wogóle to tłuc po
              łapskach, tłuc i ripostować, Ty moja Mistrzuniu riposty kiss* Od
              Moofiątka precz!
          • sylwiawkk Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:29
            oj chcialabym zobaczyc te spojrzenia po ripoście
            zawsze mnie to bawiło
            • dzoaann Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:41
              jak komentuje- ripostować elegancko
              jak macają- lać po łapach i nie przebierać w słowach
              nie rozumiem jak mozna cudze dzieci macac ot tak...
              • moofka Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 20:46
                > nie rozumiem jak mozna cudze dzieci macac ot tak...

                ja tez nie
                dzisiaj w ostatniej chwili uskoczylam tongue_out
                • lila1974 Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 21:31
                  Można - ja jestem typ macająco-cmokający tongue_out
                  • moofka Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 21:51
                    lila1974 napisała:

                    > Można - ja jestem typ macająco-cmokający tongue_out

                    lilu, no prosze Ciebie
                    nie wierze ze zaczepiasz obce matki na ulicy i im dzieci macasz ;D
                    • umasumak Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 21:52
                      a ja tam wierzę smile .Jeszcz raz comk Moofeczko kiss*
                    • lila1974 Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 22:11
                      Z partyzanta nie wyskocze, ale jeśli stanie sobie gdzies kole mnie
                      to nie omieszkam pocmokać, a jak widze, że mamuska nie oponuje to i
                      za nóżkę złapię tongue_out
                      • umasumak Lila wieeeedziałam ;-DDDDD 03.07.08, 00:50

                        • lila1974 A skąd? :P 03.07.08, 08:45

                • liberata Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 21:33
                  Nie nosić obcasów na spacerach (wątek poniżej), tylko adidasy,
                  żeby szybko uciec.
    • gacusia1 Moofka-gratulacje tak w ogole... 02.07.08, 21:51
      Odezwij sie na Rodzenstwie,bo mam pytania .-)
      Co do tematu,to jedyne co mnie spotkalo od obcych ludzi to mile
      slowa i zachwyty.Raz jedyny,jakas kobieta zapytala czy mojemu
      synkowi nie za cieplo w skarpetkach(w zeszlym roku w maju w
      PL).Powiedzialam,ze nie. Innym razem tez na zeszlorocznej wizycie w
      PL kobitka zapytala czemu synek nie ma czapki,przeciez jest jeszcze
      chlodno.DOdam,ze byl to ten sam MAJ roku 2007. Tak wiec ja
      odpowiadam krotko i rzeczowo. W Kanadzie NIKT nie wtraca sie do
      niczego. Niemowlaki zima w bosych nozkach w wozku.Latem w zimowych
      kombinezonach.Wszystko dozwolone.Wszystko akceptowane-do przesady.
    • pelenka Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 21:58
      Matko, jak ja Cię rozumiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Od 3 dni chodzę sama do parku z dwójką dzieci - 20msc i 2tyg, z czego mlodsze w chuście. Efekty:
      -stłuczka na przejściu dla pieszych (nie żartuję!)
      -komentarze - że duszę, że łamię, że gniotę
      -pytanie - a co tam masz? (od "przemiłej" ławkowej babci)
      -komentarz - a nie jest pani ciężko ze złamaną ręką wózek pchać? (przy czym dwie ręce jak byk na wierzchu)

      NIeźle jak na trzy dni, mam już mord w oczach, jak widzę kolejne odwrócone o 180 stopni łby...ech...........
      • malila Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 08:56
        pelenka napisała:
        > -komentarz - a nie jest pani ciężko ze złamaną ręką wózek pchać?
        (przy czym dw
        > ie ręce jak byk na wierzchu)

        A to ładnebig_grin)))
      • ciociacesia no nie denerwuj sie 03.07.08, 15:33
        ja sie tylko tak gapie bo lubie sie pogapic
    • iwoniaw Się nie martw, cywilizacja postępuje ;-) 02.07.08, 22:00
      Przy pierwszym w chuście stada ludzi mu współczuły, a mnie mieniły wyrodną
      matką, co to chce dziecięciu złamać kręgosłup/ udusić/ wywichnąć stawy kończyn
      wszystkich/ odmówić komfortu jazdy wózkiem/ no w najlepszym razie - ludziska
      poszerzały repertuar o głośno artykułowane podejrzenia o mą przynależność do
      mniejszości romskiej wink Przy drugim tacy też się zdarzają, ale najwyraźniej
      cywilizacja rozszerza swój zasięg, gdyż coraz częściej reakcje - jeśli są - są
      całkiem sympatyczne. Może i do Waszych okolic nowe trendy w zachowaniach dotrą wink

      A co do meritum - miałoby się ochotę walnąć, ale rozsądniej jest ignorować. Na
      zaczepki werbalne nie reaguję, przy macaniu ćwiczę refleks i uskakuję oraz
      wyrażam oburzenie w stylu "oszalała pani?", co powoduje, iż patrzą na mnie,
      jakbym się z choinki zerwała i mijają szerokim łukiem w obawie przed kontaktem z
      wariatką, co to nawet przeklina jakoś nietypowo wink I pewnie po cichu współczują
      moim dzieciĄ big_grinDD
      • anulka.p Re: Się nie martw, cywilizacja postępuje ;-) 02.07.08, 22:09
        Oj ja też pamiętam różne sytuacje. Najbardiej traumatyczne to wtedy,
        jak dziecina dostawała wściku, wrzeszczęce brałam na ręce, drugą
        reką pchałam wózek i wtedy uaktywniali się doradzacze - "pewnie
        głodne", "za zimno mu" "a może za ciepło?" i tak dalej, i tak dalej,
        a ja marzyłam tylko, zeby galopem dognać do domu i absolutnie nie
        miałam czasu, ani ochoty na jakieś pogawędki.
        ps. ode mnie oczywiście też cmoksmile
        • lila1974 O ile rozumiem, że zjawisko 02.07.08, 22:16
          dla mamy niemowlęcia może być wnerwiające na maksa, o tyle mam dla
          Pań wtrącających się sporą doze sympatii ... przeważnie przemawia
          przez nie życzliwa troska, więc o co tu się wkurzać?

          Złosliwymi jędzami w ogóle sobie głowy nie zawracać.
          • anulka.p Re: O ile rozumiem, że zjawisko 02.07.08, 22:26
            To nie tylko panie były, panowie teżsmile
            I może nie tyle mnie to wkurzało, co mocno deprymowało, jaką
            początkującą mamusię. I dziwiło nieco, bo ja tam raczej daję ludziom
            spokoj na ulicysmile
            • lila1974 Re: O ile rozumiem, że zjawisko 02.07.08, 22:30
              Panowie powiadasz? surprised

              Stara prawda - ludzie są rózni.
              Ja zagaduję i dotykam, bo jednocześnie nie przeszkadza mi jak ktoś
              zagaduje i dotyka.
              Najgorzej jak się dwa bieguny spotkają tongue_out
          • moofka Re: O ile rozumiem, że zjawisko 03.07.08, 08:25
            lila1974 napisała:

            > dla mamy niemowlęcia może być wnerwiające na maksa, o tyle mam dla
            > Pań wtrącających się sporą doze sympatii ... przeważnie przemawia
            > przez nie życzliwa troska, więc o co tu się wkurzać?
            >

            lilu smile
            zeby byla jasnosc - pod haslem spacerowej wtracaczki ja rozumiem nie sasiadke
            czy znajomą sprzedawczynie cmokajaca mi nad wozkiem, bo to jakby normalne i mile
            tylko babe (ale slusznie prawi Anulka bo i faceci bywali, a teraz za krotko
            jeszcze moich doswiadczen) ktora zaczepia, POUCZA i KRYTYKUJE (mniej wiecej w
            stylu o ktorym Iwoniaw pisze)
            bo to odbieram jako niegrzecznosc i wtracanie nocha w nie swoje sprawy
            co do dotykania
            jakby mnie kto obcy na ulicy za udo czy tym bardziej twarz zlapal najpewniej
            dostalby kopa
            a dzieci wolno? bo sie nie obronią?

            sama sie dziecmi znajomych w wozeczkach zachwycam, nie jestem dzikusem
            ale nie osmielam sie ich szczypac brudną lapa po twarzy, czy klepac po posladkach

            co do zyczliwosci - nie czuje w tym zyczliwosci, tylko chec wtrcacenia nocha i
            powymadrzania sie
            tym bardziej ze jesczez niedawno widzialam, jak ten sam gatunek prezentuje
            zyczliwosc w stosunku do ciezarnej w kolejce
            wiec nie bardzo w nia wierze smile

            i dla Was cmok smile
            • lila1974 Re: O ile rozumiem, że zjawisko 03.07.08, 08:41
              Ja się po prostu z takim zjawiskiem nie spotkala (chyba, bo jak
              wiesz pamięć u mnie słaba) ... jakieś takie miłe babska mi się
              trafiały (chlopów akurat moje dzieci zajmowały średnio) i tez nie
              mówię o sąsiadach i znajomych, ale o całkiem obcych jednostkach.

              Natomiast na ludzkie gadanie, które jawi mi się absolutnie nie
              potrzebne mam przeważnie tę samą wyświechtaną acz przydatną
              śpiewkę ... a Ty większych problemów nie masz?

              I beztrosko mi się żyje smile


              Co do łapania za dzieci - to nie jest kwestia tego, że można, bo
              dziecko bezbronne. Dzieci są po prostu tak zachwycające, że łapy
              same lecą - odruch jak u psa Pawłowa smile
              • moofka Re: O ile rozumiem, że zjawisko 03.07.08, 09:09
                > Dzieci są po prostu tak zachwycające, że łapy
                > same lecą - odruch jak u psa Pawłowa smile

                ja rozumiem ze są, bo i we mnie budza dzieci cieple uczucia
                natomiast ani przez chwile nie zapominam, ze to czlowiek - nawet niespelna
                trzykilowy, nie przytulanka i niekoniecznie lubi zeby go obcy macali
                pomijajac juz oczywista przeciez kwestie brudnych lap na ulicy
                w domu przy niemowleciu czy tym bardziej noworodku normalne jest ze zanim ktos
                go wezmie - czy to brat, ojciec po pracy, czy babcia rodzona z wizyta - myje rece
                a na ulicy obca baba ktore przed chwila psa merdala, albo tylek sobie drapala
                chce lapac malenstwo za twarz
                no mnie to jezy, ja nie pozwalam
                moze ktos ma druch pawlowa
                ja w stosunku do obcych chcacych tykac moje dzieci dostaje z kolei instynktu
                dzikiej kotki i pazurow - taki sam naturalny odruch wink
                i zeby nie bylo - obcych, przypadkowych ludzi
                ciotkom foremkom dałabym i pocmokac i pietke podrapac ;D
              • e_r_i_n Re: O ile rozumiem, że zjawisko 03.07.08, 09:12
                lila1974 napisała:

                > Ja się po prostu z takim zjawiskiem nie spotkala

                Doobra, jutro pokomentuję Twoje zachowania w stosunku do Konstancji.
                Chcesz? tongue_out
                A poważnie - przecież juz dawno ustaliłyśmy, że tacy ludzie Ciebie -
                oazę dobroci - omijają. Moje męża tez - zawsze sie wkurza, jak mu
                opowiadam o komentarzach kogos na temat mlodego, ze jego takie
                sytuacje omijaja, a on by chetnie sie wykazał tongue_out.

                Moof, cmok, zazdraszczać po cichu zaczynam nowegorodka (o fuck!).
                A na natretow metoda skuteczna i prosta - riposta. O, sie rym
                pojawił tongue_out.
              • anulka.p Re: O ile rozumiem, że zjawisko 03.07.08, 09:45
                Lila, rozmawiamy chyba o dwóch rożnych sprawach. Jedna to miłe
                zainteresowanie dzieckiem, krótka pogawędka pt: "jaki śliczny,
                grzeczny, jak fajnie śpismilei kilka pytań na temat (ale bez natrętnego
                wypytywania o np. szczegoły porodu, itp). Sama tego doświadczałam
                często i sama to też praktykuję, jak np. spotkam sąsiadkę z nowo
                narodzonym bobaskiem. Nie ma w tym nic złego, wręcz przeciwnie jest
                to sympatyczne.
                Ale druga sprawa, i o tym Moofka pisze, to tak ulubione przez
                niektóych wtrącanie (że ujmę to delikatnie) w nie swoje sprawy,
                krytykowanie, bezsensowne rzekome doradzanie, wściubianie nosa. To
                zwyczajny brak taktu i raczej nie wynika to z życzliwości, a prędzej
                chyba z nudy, ktora trawi doradzaczasmile
      • lila1974 Re: Się nie martw, cywilizacja postępuje ;-) 02.07.08, 22:14
        W Szczecinie mamy niedosyt chust chyba ... rzadziuchno się
        spotyka ... prosze zatem krzewić tę modę na północnym-zachodzie
        kraju smile
    • mim288 Re: sie zastanawiam sie 02.07.08, 22:19
      ja olewałam, ale też szczególnie jakoś mnie to nie wkurzało, raczej
      bawiło (były zwłaszcza komentarze, że moim dzieciom zimno, a ja
      jako "matka gó..ara" wychowac nie potrafię - więc mnie śmieszyło,
      bo matką zostałam po 30tce). Co do dotykania - przezyłam (i moje
      dzieci bez szwanku) obcałoływanie przez obcych na ulicy w Tunezji
      (taki zwyczaj u nich i tyle), więc dotykanie dzieci w nóżke, czy
      rączkę mi "niestraszne".
      • mamaemmy Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 01:04
        mim288 napisała:
        obcałoływanie przez obcych na ulicy w Tunezji
        > (taki zwyczaj u nich i tyle), więc dotykanie dzieci w nóżke, czy
        > rączkę mi "niestraszne".

        bo oni "na szczescie" smiletak robią!

        Ja jestem za ripostami-zawsze odszczekuje,przewaznie grzecznie acz stanowczo,ale
        nie przeszkadzały mi osoby cmokajace nad wózkiem i dotykajace w nózki małej
        smileJakos zyczliwosc ludzka mnie nie odstraszała,Moofka,tak samo jak biegajace psy
        na plazy tongue_outPP

        Przy drugim dziecku ,chuste będę miała na 100% chocby ze wzgldu na to ,ze Mysia
        od chust to moja qmpela z forum-u nas wszystkie dziewczyny maja po kilka sztuk tongue_out
      • moofka Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 08:15
        mim288 napisała:

        > ja olewałam, ale też szczególnie jakoś mnie to nie wkurzało, raczej
        > bawiło (były zwłaszcza komentarze, że moim dzieciom zimno, a ja
        > jako "matka gó..ara" wychowac nie potrafię - więc mnie śmieszyło,
        > bo matką zostałam po 30tce)

        mnie nie smieszy, dla mnie to chamstwo
        czy matka ma lat 18 czy 30
        • lila1974 Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 08:44
          Ale czemu chamstwo?
          Dla mnie byłoby chamstwem, gdyby baba wyskoczyła na mnie z pyskiem,
          że jestem idiotką, czy jaką inną szantrapą.
          • moofka Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 08:55
            no jesli ona smie mowic matce ze jest gó..arą ktora nie umie wychowywac
            wlasnych dzieci - bo tego postu sie odnioslam piszac o chamstwie, to dla mnie
            jest porownywalne z pyskiem idiotką i szantrapą smile
            ktos kto cwierka nad wozeczkiem jakie slodkie tfu tfu tfu - chamem nie jest
            lilu, no roznica chyba jest jasna
            ja tez spotykam zyczliwych ludzi - nie otaczają mnie same wilki, niemniej widze
            bezczelne wtracanie i nie widze powodu zeby udawac ze babula miala zyczliwe
            intencje opierniczajac mnie za brak wozka i noszenie "biednego" dziecka w taki a
            nie inny sposob - to nie jest zyczliwe
            mam sie tlumaczyc, ze "ja z samochodu i tylko na chwile, a wozeczek mam i to
            ladny - pani mi wybaczy" tongue_out
    • margotka28 Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 09:03
      No to sobie przypomniałam jak ja wyjeżdżałam na ulicę z moimi
      pociechami w wózku-landarze, który zajmował cały chodnik.
      Ileż to zachwytów przeżyłam, ileż pochwał i ileż słów zazdrości, że
      to ja mam bliźniaki a oni nie smile
      I jak to fajnie jest i pewnie w ogóle zmęczona nie jestem, a dzieci
      takie grzeczne, duże i w ogole nie podobne do siebie! Jak to, to są
      bliźniaki? A nie rok, po roku? Hmm cmokały te panie, cmokały. A ja
      coraz większego wk....a miałam. Co prawda chusty nie miałam, ale
      nosidła owszem. I też się nasłuchaliśmy z mężem, że jesteśmy bez
      serca.
      Nie zazdroszczę Ci moofka.
      • ciociacesia przyznaje sie 03.07.08, 15:50
        jak widze blizniaki i ide z kims to zawsze mowie do tego
        kogos 'takie same, takie same'... była kiedys taka reklama jakiegos
        cudwnego specyfiku do prania i mi ten tekst utkwił w pamieci i
        normalnie odruch pawłowa smile
    • mamaania7 Re: sie zastanawiam sie 03.07.08, 11:32
      Najpierw olewałam a teraz po łapach tłukę i uciekamsmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka