Dodaj do ulubionych

chomikowanie

20.08.08, 23:34
Mam problem. Chodzi o to, ze chomikuje, przetrzymuje różne rzeczy w mieszkaniu. Także te stare, których już nie używam. Są to rzeczy wszelkiego typu: kosmetyki, ciuchy, buty, jakieś pierdoły. Nie mam juz miejsca na to wszystko w meblach...upycham wszystko, a później się złoszcze. Chce cos z tym zrobić, ale nie moge smile Najgorzej jest z kosmetykami, bo kupuje nastepne zanim zużyje poprzednie. Z ciuchami tez nie lepiej, mam mase bluzek, których nie nosze, spodni, w które już sie nie wcisne smile Próbowałam oddawać to siostrze lub mamie, ale to rozwiązanie na krótką mete.
Nie wiem czemu to robie, taką mam nature. Myśle ze jeszcze mi sie to kiedys przyda, ze np schudne i wbije sie w jakies spodnie. Albo, że to bedzie kiedys modne, albo że żal wyrzucać. Czasem się to sprawdza i przydaje sie taka zachomikowana i odgrzebana rzecz, ale niezbyt czesto smile
Pewnie ktoś napisze "o matko, ale masz problemy", ale mnie to męczy. Szafa mi sie kurczy...nawet całe mieszkanie smile
do kitu
Obserwuj wątek
    • osa551 Re: chomikowanie 20.08.08, 23:38
      mój mąż tak chomikuje. Przeszło mu jak się przeprowadzaliśmy i trzeba było część
      rzeczy na pół roku oddać do magazynu. a magazyn oczywiście kosztuje. Wtedy 80%
      niezbędnych rzeczy okazało się niepotrzebnymi rzeczami i wylądowało w kontenerze.
    • kawad Re: chomikowanie 20.08.08, 23:38
      Kiedyś też miałam szafę pełną ubrań, których już nie nosiłam. Wiesz,
      po prostu pozbyłam się złudzeń, że założę coś w czym od roku nie
      chodzę i bez skrupułów wywalam lub oddaję potrzebującym. Zepsute
      rzeczy wywalam, nie mam miejsca na to wszystko. Na początku było mi
      zal, ale teraz to już rutyna smile
    • mama_inka Re: chomikowanie 20.08.08, 23:42
      Nie pociesze Cię.Nie wiem czy jest na to rada.Mój maż ma to samo.Trzyma w
      piwnicy Młodego Technika z przed dwudziestu paru lat.Nie mam pojęcia po co chyba
      z sentymentu bo przecież wszelkie porady tam zawarte sa dawno nieaktulane.Walcze
      z tym tak że po prostu wyrzucam wiele rzeczy jak go nie ma bo w tym natłoku i
      tak nie jest w stanie pamietac co miał
      • osa551 Re: chomikowanie 21.08.08, 17:38
        Trzyma w
        > piwnicy Młodego Technika z przed dwudziestu paru lat.

        ha, ha, a mój ma "Sam naprawiam mój samochód ...." sprzed jakiś 20 lat a nawet
        ze zmianą żarówki jeździ do serwisu.

        Pomijam porady do domowego wywoływania zdjęć i inne takie cuda...
    • majmajka Re: chomikowanie 20.08.08, 23:49
      Mojemu mezowi wszystko sie moze przydac. Nie znosze tego.
      Dodam tylko, ze sa i dobre strony takiego chomikowania. Chcialam wyrzucic kiedys super torbe (z superowymi okularami w srodku, ktorych oczywiscie nie zauwazylam), bo wtedy ta torba wydawala mi sie przezytkiem. Okulary wyjal maz i popukal sie znaczaco w glowe, torbe wziela jego siostra. Dzis torba bylaby jak znalazl....
    • soemi Re: chomikowanie 20.08.08, 23:51
      Dużo zależy od Twojej postawy i co chciałabyś osiągnąć. Jeśli chciałaś się
      jedynie wyżalić to ok, i nadal możesz postępować jak postępujesz, ale jeśli
      zależy Ci na zmianie swojego przyzwyczajenia powinnaś opracować i przyjąć pewne
      zasady. Zapewne orientujesz się co można kupić w sklepie i, bardzo często za jak
      niewielkie pieniądze, dlatego przemyśl czy opłaca Ci się trzymać coś i zajmować
      miejsce przedmiotem który, nie masz pewnosci czy użyjesz, a w razie potrzeby
      będziesz mogła go zakupić-mam tu na myśli jakieś drobiazgi, a potem oddać.
      Ponadto zapewne łapiesz się często na tym, że masz coś o czym zdążyłaś już
      zapomnieć, i któregoś pięknego dnia wyciagasz to przypadkiem i pukasz się w
      głowę że jakiś czas temu szukałaś tego lub że wogóle zapomniałaś że to masz. W
      takim przypadku przemyśl czy warto to dalej trzymać?!
      I bardzo dobrą zasadą jest kupowanie nowej rzeczy a w zamian pozbycie się czegoś
      z szafy np kupujesz nowe spodnie i wiesz które oddasz/wyrzucisz w miejsce nowo
      kupionych.
      Nie nabędziesz tej umiejętności z dnia na dzień, ale przy silnym postanowieniu,
      że chcesz zmienić w sobie te cechę chomikowania powinnaś osiągnąć sukces.
    • truscaveczka Re: chomikowanie 21.08.08, 08:26
      Obejrzyj ciurkiem wszystkie odcinki ANthei Turner, Life loundry i How clean is
      your house. O 2 w nocy przypomni Ci się, że wazonik na kredensie już nikomu się
      nie podoba i trzeba wyrzucić smile
      Mówię z doświadczenia, jako chomik doskonały, ale zaleczony ;p
    • marzeka1 Re: chomikowanie 21.08.08, 10:25
      Kiedyś też miałam różne "przydasie", chomikowałam, ale wyleczyłam się tak skutecznie,że teraz raz, czasem nawet dwa razy do roku przeglądam wszystkie szafy i WYRZUCAM, czuję się wtedy wspaniale, jakbym pozbywała się balastu. Mam niezagracone mieszkanie, rzeczy, które naprawdę używam.
      Też polecam to, co truskaweczka: obejrzyj jakiś film o porządkach w zagraconych mieszkaniach...
    • aska90 Re: chomikowanie 21.08.08, 11:29
      Zaspamuję, ale co tam.
      Odkryłam tę stronę gratyzchaty.pl/index.php
      i bez większego sentymentu opróżniłam mieszkanie ze zbędnych rzeczysmile
    • naughty-angel Re: chomikowanie 21.08.08, 11:50
      Mój mąż też chomikuje, ja jestem całkowitym przeciwieństwem- wywalam
      wszystko, co uważam za nieużyteczne albo zbyt brzydkie, by stało na
      półce. Dla mnie w mieszkaniu mogłoby być prawie pusto. Z tego powodu
      ciągle się kłócimy o takie rzeczy, jak zepsuty czajnik, albo
      plastikowe pucharki do lodówwink. Najgorsze jest to, że pretekstem
      ocalenia przede mną jakichś pierdół jest to, że niby się jeszcze
      przydadzą. Najczęściej jednak jest tak, że jak czegoś trzeba,
      kupujemy. Dlatego jak widzę, że mój mąż czegoś nie używa, chowam
      głęboko w szafie, a jak się z pół roku o to nie upomina- wywalamwink
      • zoja.pl Re: chomikowanie 21.08.08, 12:57
        Po założeniu tego watku, nieśmiało zaczęłam przegladac szafe, szafki, szuflady... Wiedziałam że jest tego dużo, ale nie aż tak. Znalazłam spodnie z metkami, kupione pół roku temu, kilkanaście bluzek jeszcze z liceum, 8 balsamów do ciała (dwa dla kobiet w ciąży, czyli sprzed 3 lat), stare gumki i frotki do włosów i wiele wiele innych rzeczy. Nawet smsy chomikuje, mam 100 odebranych i ok 80 wysłanych i dzieki temu ciągle "pamięć pełna" smile) Pomijam całą sterte płyt CD, które wysupują sie z półki i ich widok mnie wkurza na maksa (gdzie je upchnąć??).
        Znam program "Perfekcyjna Pani domu" i zawsze jak to oglądam to zazdroszcze bardzo i chce sie zabrac do pracy, ale zawsze mnie coś powstrzymuje. Mam nawet ładne pudełka z ikei i segregatory, ale to niestety za mało. Poza tym moje chomikowanie + bałaganiarstwo męża + nasze lenistwo daje marny efekt smile
        Pewnie myslicie ze zyjemy w jakims totalnym syfie, ale tego tak z wierzchu nie widac, dopiero jak zajrzec do szafek - zwłaszcza do takiej jednej hehe smile
        No i co ja mam z tym wszystkim począć? Prosze o rady!
        • aska90 Re: chomikowanie 21.08.08, 13:01
          Zacząć od jednej szafki i zgodnie z radami bóstwa Turner: potrzebne - zostaje;
          na cele charytatywne; zepsute do śmieci; sentymentalne - zostawić, ale nie
          przesadzać z liczbą.

        • marzeka1 Re: chomikowanie 21.08.08, 13:16
          Zabrać się po kolei: ubrania, podziel na te, któe na pwno będzie nosić na co dzień, jakieś ewentualnie sportowe, wywal te, których nie założyłaś ani razu w ciągu 2 lat,są niemodne, źle wyglądają- na pewno już ich nigdy nie ubierzesz.Potem powoli cała resztasmile Też tak kiedyś zaczynałam i od tego czasu wywalam regularnie. Źle czuję się w domach/mieszkaniach zagraconych, gdzie czuję się atakowana przed nadmiar rzeczy.
    • moninia2000 Re: chomikowanie 21.08.08, 13:25
      To jest problem i to spory. Po prostu musisz oddac. Musisz puscic.
      Odpuscic.
      Postaraj sie zrozumiec, iz zyjesz tu i teraz.
      Spodnie, w ktore juz sie nie wbijasz, oddaj komus. Podejdz do szafy,
      zrob remanent i od razu, bez bolu, spakuj w kartony i zanies
      ludziom, ktorzy moga tego potrzebowac. Popatrz na to tak: ciuchy,
      ktorych od miesiaca czy dwoch nie noszisz: karton. Kosmetyki? Coz,
      poczekaj, az sie skoncza i juz, nie ogladaj nowych, lepszych ofert,
      nie przegladaj nawet w katalogach.Masz, poczekaj, wykorzystaj,
      szanuj to, ze inni nie maja, ze na kazdy kosmetyki(na ogol)cierpialo
      zwierze eksperymentalne itp
      Poza tym pomysl jakze ciezko przez zycie z takim bagazem. Jestes
      bliska celu, bo...juz widzisz ten problem.
      • zoja.pl Re: chomikowanie 21.08.08, 15:01
        Dziekuje za rady.

        Powoli oswajam sie z myślą, ze musze sie tego pozbyc. Wiem, ze wtedy poczuje sie lepiej. Tylko.. jak widze jakąś bluzke lub inny ciuch, nawet sprzed kilku lat, taki którego dawno nie założyłam, za mały, za krótki, ale jednoczesnie w dobrym stanie (bez dziur, plam itd) to myśle sobie, a może jednak.. moze kiedys jeszcze to ubiore. Oczywiscie odkładam, upycham w najciemniejszy kąt i... nie ubieram, nigdy.
        Nie wiem komu miałabym to oddać. Znam jeden Dom samotnej matki, ale jakos mi głupio tam dzwonic. Myslicie ze przyjmują tam takie rzeczy? Oczywiscie mówie o używanych, ale w dobrym stanie.
        Mam jeszcze inny problem. W dziecinstwie lub wczesnej młodosci dostawałam bardzo, bardzo dużo "pierdołek" w prezencie. Jakies figurki do postawienia: obrazeczki, aniołeczki, wszelakie figurki, widoczki znad morza i gór, delfinki, kryształki i Bóg wie jeszcze co. Jest tego masa. Nie lubie tego, nie podoba mi sie, ale to prezent. Nawet nie wiem gdzie to mam, pewnie gdzies upchniete. Wiem napewno, ze jak zaczne porzadki, to znajde i co wtedy? Wyrzucic? Prezenty tak troche głupio. Czy nie?? smile
        • iwoniaw Re: chomikowanie 21.08.08, 15:11
          > Nie wiem komu miałabym to oddać. Znam jeden Dom samotnej matki, ale jakos mi gł
          > upio tam dzwonic. Myslicie ze przyjmują tam takie rzeczy? Oczywiscie mówie o uż
          > ywanych, ale w dobrym stanie.

          Dlaczego głupio? Dzwoń i pytaj.

          > Mam jeszcze inny problem. W dziecinstwie lub wczesnej młodosci dostawałam bardz
          > o, bardzo dużo "pierdołek" w prezencie. Jakies figurki do postawienia: obrazecz
          > ki, aniołeczki, wszelakie figurki, widoczki znad morza i gór, delfinki, kryszta
          > łki i Bóg wie jeszcze co. Jest tego masa. Nie lubie tego, nie podoba mi sie, al
          > e to prezent. Nawet nie wiem gdzie to mam, pewnie gdzies upchniete. Wiem napewn
          > o, ze jak zaczne porzadki, to znajde i co wtedy? Wyrzucic? Prezenty tak troche
          > głupio. Czy nie?? smile

          Nie, nie głupio smile. Już się "namiałaś". Spakuj wszystko w duże pudło (albo
          mniejsze pudełko) i wynieś do śmietnika. Na pewno jakiś zbieracz się tym zaopiekuje.

          Popatrz na to tak: nie lubisz tych rzeczy, nie używasz, nawet pewnie nie
          pamiętasz co od kogo. Zajmuje Ci to miejsce. Wiesz, ile kosztuje metr kwadratowy
          mieszkania takiego jak Twoje? Stać cię na to, by sobie odbierać tak kosztowną
          przestrzeń do życia, aby poświęcać ją na graty? No właśnie.
        • kali_pso Re: chomikowanie 21.08.08, 15:19
          Widzę, że gramy w grę :" tak, ale..."winkP
          Zadzwoń do tego DSM, skontaktuj się z Caritasem itp- to wcale nie
          jest głupie, jest racjonalnewink

          A co do tych pierdółek- nie mierzi Cię wycieranie z tego kurzu?
          Chociazby z tego powodu, u mnie te rzeczy nie zagrzałyby miejsca.
          Do pudła i na śmietnik.
          Teraz. Zaraz..dopóki nie znajdziesz kolejnej wymówkiwink
          • clio_1 Re: chomikowanie 21.08.08, 15:37
            Jakbym o sobie czytała, zwłaszcza te kosmetyki... Nie mogę się zabrać od razu,
            bo dziecko śpi w drugim pokoju, ale jak tylko się obudzi to idę zrobić porządek
        • aska90 Re: chomikowanie 21.08.08, 16:03
          Rzeczywiście, wygląda jak szukanie wymówki. W DSM nie obrażą się z powodu
          telefonu z pytaniem, czy przyjmą używane, ale niezniszczone rzeczy. Diamenty
          przeciwko orzechom, że przyjmą.

          A pierdółki (powtórzę i mnie adminki zbanują za spam) wystaw na Gratach z chaty.
          Znikną błyskawicznie.
    • biedro_neczka Re: chomikowanie 21.08.08, 15:53
      ja chomikowałam do czasu. Jak np. 6 rok z rzędu przekładałam 3 pary
      spodni i 2 spódnice dżinsowe z myślą, że kiedyś na pewno nałożę to w
      końcu je wyrzuciłam. I skończyło się chomikowanie.
      • zoja.pl Re: chomikowanie 21.08.08, 19:38
        Ok, juz mniej wiecej wiem jak sie do tego zabrac. Bo jak już mam to robic, to musze miec plan smile Podziele rzeczy na te do śmietnika i na te do oddania. No i oczywiscie na te, które zostają big_grin
        Tylko, ze moim problemem jest tez brak miejsca. Chodzi o to, ze niektóre rzeczy leżą za bardzo na wierzchu, np płyty CD. Mam pare pudełek ozdobnych z Ikei, ale to za mało.
        Podpowiedzcie cos, jakie macie patenty na przechowywanie? Tak zeby było ładnie i praktycznie. Najbardziej podoba mi sie minimalizm, nie za dużo na półkach, ale ze smakiem. Rozumiecie?
        Prosze o jakies rady dotyczace przechowywania różnych rzeczy smile
        • hamerykanka Re: chomikowanie 21.08.08, 20:33
          Ciuchy w plastikowe worki z ktorych wywysa sie powietze odkurzaczem
          i robia sie takie fajne, plaskie i latwe do upchniecia. Ksiazki mam
          w plastikowych przezroczystych pudlach z pokrywkami-nie lapia grzyba
          czy insektow, a przez przezroczysty plastkik latwo znalezc tytul
          ktorego sie szuka. Buty na wieszaku za drzwiami, na jeden wieszak
          wchodzi do 20 par i zajmuja malo miejsca.
          A szykuje sie do przeprowadzki do Teksasu za 3 tygodnie wiec tez
          musze wszystko przejrzec...jak ja tego nie lubie....
        • kali_pso Re: chomikowanie 21.08.08, 21:32
          Prosze o jakies rady dotyczace przechowywania różnych rzeczy smile



          No nie mogęwinkP
          Jak nie drzwiami,to oknem..
          • agatar-m ciiiiiiiiiiiiiiiiii... 21.08.08, 21:44
            ja tak przechowuje moje spodnie sprzed ciazy bo mam nadzieje ,że je
            w nie wejde.....kiedyś ;P
            • zoja.pl Re: ciiiiiiiiiiiiiiiiii... 21.08.08, 21:52
              No nie mogęwinkP
              Jak nie drzwiami,to oknem..


              ale o so chosi??



              PS. nie, nie, nie to nie są wymówki
              źle zrozumiałaś

              szukam inspiracji, bo jak już sie do czegoś zabrac to dobrze
              tyle
              • aann01 Re: ciiiiiiiiiiiiiiiiii... 22.08.08, 11:53
                Ja w wakacje w końcu wyrzuciłam do kontenera PCk zabawki dziecka-
                dziecko lat 17- bo zawsze miałam nadzieję że komuś się przydadzą i
                tak o nich całkiem zapomniałam a komodę całą zajmowały, zostały
                jeszcze ciuchy bo mam chyba zreszta złudną nadzieję że w nie wejdę
                ale juz jestem na dobrej drodze do wyrzucenia- porzadek górą.
                • mamaemmy dzięki temu wątkowi 22.08.08, 12:00
                  mam luzniej w domusmile
                  Wreszcie oddałam cała reklamówke ciuchów pod tytułem "a może je kiedyś
                  założe"-teraz powiedziałam NIE i w tych co nie chodziłam przez ostatnie dwa lata
                  powiedziałam baj baj smile
                  Koleżanka jutro jedzie oddac całe pudło fajnych zabawek,gier po swoich dzieciach
                  plus te moje ciuchy-do Caritasu .Tam jeszcze na pewno się komus przydadza.
                  Teraz właśnie robie porządek z dziecięcymi zabawkami i mam odłożone takie
                  wielkie pudło z Ikei -pełne tych zabawek.Częśc wyrzuce,a częśc -tych dobrych-po
                  prostu połozymy na naszym placu zabaw-duzo tam plastykowych bzdur-w sam raz do
                  piaskownicy smile
    • suwalki79 Re: chomikowanie 22.08.08, 12:41
      ja ostatnio miałam mały remoncik mieszkania i przy tej okazji z domu wyniosłam
      kilka ogromnych worków i na smieci i do kontenerów z odzieza a teraz mam luz
      blus gdyby nie gruntowne porzadki to to wszystko dalej by lezało w pólkach bez
      celusmile jednak zaparłam sie i wyrzucałam wszystko czego nie dotykałam przez jakis
      rok i nie załuje niczego!!mam wiecej miejsca w domubig_grinDD
    • mathiola Re: chomikowanie 22.08.08, 13:06
      Byłam strasznym chomikiem, w dodatku najgorszego gatunku bo chomik -
      sentymentalista wink Trzymałam każdą pamiąteczkę, każdy bilecik,
      ulotkę. Do tego oczywiście wszystko w stylu: "To się jeszcze może
      przydać". Wraz ze wzrostem liczby dzieci na metr kwadratowy zaczęło
      się z tym wszystkim robić ciasnawo. W końcu się zaparłam, zamknęłam
      oczy i oczyściłam mieszkanie. Normalnie wszystko wywaliłam,
      zostawiłam tylko to, czego używamy na co dzień. Wyrąbałam też
      wszystkie durnostójki, kwiatuszki, dzbanuszki, laleczki, kozy,
      świnki..... Poczułam się jak nowo narodzona. Przede mną jeszcze
      wyprowadzka na jesieni, wtedy rozprawię się z reszta, która się
      skryła po kątach. Koniec z chomikowaniem, bo jeszcze trochę i by
      mnie zasypało.
      Ale do tego trzeba dojrzeć, chyba jakaś reakcja chemiczna musi zajść
      w mózgu wink)
      A z ciuchów oczyszczam regularnie szafy na zasadzie: nie nosiłam
      przez rok - nie założę. I sztywno się tej zasady trzymam
    • ewcia1980 Re: chomikowanie 22.08.08, 21:29
      Też tak kiedys mialam.
      Chomikowałam doslownie wszystko.
      Co jakis czas brałam sie za opróznianie szafi i ... okazywało sie,
      ze wszystko moze sie jescze przydac.

      Kiedys do akcji wkroczyła moja siostra, która jest mistrzem w
      robieniu porzadków w szafie.
      I tak:
      - kosmetyki - sprawdzac date ważności co pół roku i jesli jest juz
      nieważna - wywalamy (tym sposobem ubyło mi w szafce z 5 balsamów, 3
      kremy do stóp chyba nawet nigdy nieuzyane, jeden pilling, ze trzy
      maseczki i chyba z 4 samoopalacze)
      - ubrania - wszystko w co sie nie mieszcze - albo oddaje (mam komu)
      albo wyrzucam jesli jest zniszczone, natomiast jesli cos jest dobre
      a nie ubierałam tego przez ostatni rok (i nie jest to ubranie
      sezonowe bo przy sezonowym po 2 latach) to tez wywalam z szafy
      (wyrzucałam spodnie i bluzki, które nosiłam ostatni raz 4-5 lat
      wczesniej)
      - buty - po lecie i zimie robie "przeglad" i wywalam zuzyte
      (wczesniej wynosilam na strych - nie wiem po co)
      - dokumenty/karteluszki/rachunki - tez przegladam raz na pół roku i
      wywalam cały stos makulatury (nawet nie wiem skad tego sie tyle
      bierze)
      - gazety - wywalam od razu po przeczytaniu (kiedys 2 półki zajmowały
      mi stare numery gazet do których przeciez wcale nie zagladalam) -
      wycinam tylko przepisy, które trzymam w segregatorze
      - bibeloty/drobiazgi - jak dostaje cos nowego to jakąs stara rzecz
      wystawiam na smietnik

      Co prawda na strychu mam karton w którym trzymam pewne rzeczy z
      sentymentu - jakies stare pamietniki, walentynki, listy czy inne
      tego typu drobiazgi ale niewykluczone, ze niedługo (podczas
      przeproadzki) tez ich sie pozbede smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka