Mam problem. Chodzi o to, ze chomikuje, przetrzymuje różne rzeczy w mieszkaniu. Także te stare, których już nie używam. Są to rzeczy wszelkiego typu: kosmetyki, ciuchy, buty, jakieś pierdoły. Nie mam juz miejsca na to wszystko w meblach...upycham wszystko, a później się złoszcze. Chce cos z tym zrobić, ale nie moge

Najgorzej jest z kosmetykami, bo kupuje nastepne zanim zużyje poprzednie. Z ciuchami tez nie lepiej, mam mase bluzek, których nie nosze, spodni, w które już sie nie wcisne

Próbowałam oddawać to siostrze lub mamie, ale to rozwiązanie na krótką mete.
Nie wiem czemu to robie, taką mam nature. Myśle ze jeszcze mi sie to kiedys przyda, ze np schudne i wbije sie w jakies spodnie. Albo, że to bedzie kiedys modne, albo że żal wyrzucać. Czasem się to sprawdza i przydaje sie taka zachomikowana i odgrzebana rzecz, ale niezbyt czesto

Pewnie ktoś napisze "o matko, ale masz problemy", ale mnie to męczy. Szafa mi sie kurczy...nawet całe mieszkanie
do kitu