20.01.2005m
27.08.08, 07:01
Witam.
Od kilku lat nie pracuję ponieważ wychowuję dziecko.Będąc na urlopie
wychowawczym zaszłam w ciążę i co najmniej przez pół roku znowu będę
w domu z dzieciakami.Mąż pracuje i utrzymuje rodzinę.Do 5 m-ca ciąży
pracowałam w domu na umowę o dzieło i zarabiałam raz 500 raz 1000zł
były to moze nie duże pieniądze ale zawsze jakieś małe wsparcie
budżetu domowego.Mąż poza pracą nie robi kompletnie nic poza
sporadyczną kąpielą dziecka.W domu mamy zawsze czysto, codziennie
obiad z dwóch dań, dziecko czyste - dopilnowane a jak tatuś wraca z
pracy idę z dzieckiem na plac zabaw, więc w domu przez co najmniej 3
godziny jest cisza i spokój.Wczoraj po raz kolejny usłyszałam jak to
ja jestem beznadziejna żona (zupełnie bez powodu) - itp.
itd...Powiedziałam w końcu, że sobie poradzę a on - a kto by chciał
Cię utrzymywać?Po raz kolejny poczułam się jak stara wycieraczka o
którą można wytrzeć swoje ubłocone buty.Dla męża liczy się tylko
praca , z której są pieniądze a wychowanie dziecka i prowadzenie
domu to nie praca.Czuję się beznadziejnie....