ipola
29.08.08, 13:32
Właśnie się dowiedziałam, że małżonek ma imprezkę integracyjną w
pracy, dokładnie mówiąc kolacja w knajpie, później tańce itp. Pewnie
potrwa to do rana. Trochę mnie to ukłuło w serce. Zazdrosna chyba
jestem, że będzie w towarzystwie innych kobiet, będą tańczyć, pić
razem. No nie wiem, no nie wiem. Macie tak?