Dodaj do ulubionych

Mąż się integruje

29.08.08, 13:32
Właśnie się dowiedziałam, że małżonek ma imprezkę integracyjną w
pracy, dokładnie mówiąc kolacja w knajpie, później tańce itp. Pewnie
potrwa to do rana. Trochę mnie to ukłuło w serce. Zazdrosna chyba
jestem, że będzie w towarzystwie innych kobiet, będą tańczyć, pić
razem. No nie wiem, no nie wiem. Macie tak?
Obserwuj wątek
    • margotka28 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:33
      ja tak nie mam. Sama wyjeżdżam na integrację. Mąż również. Ufamy
      sobie i życzymy miłej zabawy smile
      • haja197222 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:34
        Nie mamy.
      • ipola Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:35
        U mnie w pracy nie ma takich imprez, niestety, tylko praca, praca,
        praca.
    • lubie_gazete Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:36
      Zawsze może odmówić-to nie jest obowiązkowe,ale jak sam od siebie woli wieczór z
      innymi od żony to....
      • rita75 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:48
        ale jak sam od siebie woli wieczór
        > z
        > innymi od żony to....

        a do nogi przymocuję złota kulę z diamentami...yeah
    • dirgone Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:37
      Nie mamy. Mój tak rzadko wychodzi, że ja mu tych tłumów kobiet, tańców i
      wszystkiego jeszcze lepszego życzę. A jak ostatnio impreza się mu nie udała, to
      ja się z tego powodu bardziej smuciłam niż on.
      • megurka Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:42
        My też tak mamy. Dziś na przykład idzie do kolegi z pracy na
        pępkówkę. Nigdy nie robiliśmy sobie nawzajem problemów z wieczornych
        wyjść na różne "imprezy" firmowe. A już na pewno nie patrzę na to
        tak, że "woli towarzystwo kolegów czy koleżanek z pracy od żony".
        Bez przesady
    • spacey1 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:42
      Ja mam takie imprezy w pracy, mąż nie. Myślę, że nie miałabym problemu z tym.
      Mąż miał już 3 spotkania klasowe, w tym dwa do białego rana i nie przeszkadzało
      mi to. Były tańce, alkohol, kobiety.
    • taleksander Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:42
      tak,mamy... Kiedyś mąż pracował w niedużej firmie, gdzie ciągle organizowano imprezki integracyjne, tylko dla pracowników. O dziwo, większość z nich była rozwódkami, bądź rozwodnikami. Starał się nie brać w nich udziału. Obecna jego firma organizuje imprezy, ale zawsze dla całych rodzin pracowników. Skoro praca ma wejść na teren prywatny, to "teren prywatny" powinien móc uczestniczyć w integracyjnych spotkaniach. Zapoznajmy się wszyscy.
      • agatar-m Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:44
        hehe...ja mam luzik u męża w pracy sami faceci...smile a jak sie
        integruja to tylko glupoty wyprawiaja na jakis grilach w buszu...raz
        filmik pokazał..ło matko!!!!
    • kinga127 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:44
      mój ma jakieś cztery imprezy integracyjne poza miejscem zamieszkania w roku, i
      co ? Niech sobie jedzie chłopak, mi żal bo sama takowych nie mamsad(
      • chloe30 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 13:46
        kinga127 napisała:

        > , mi żal bo sama takowych nie mamsad(


        Ja mam i zawsze kombinuję jak się z tego wywinąć smile
        • to.ja.kas Re: Mąż się integruje 29.08.08, 14:04
          A niech jedzie i się dobrze bawi. Ja wtedy mam chatę tylko dla
          siebie i mogę zorganizować własną imprezkę z goścmi których chcę
          zaprosic a nie ktorych ogladam codziennie w pracy.
          • ipola Re: Mąż się integruje 29.08.08, 14:10
            Wychodzę na zazdrośnicę?
            • dirgone Re: Mąż się integruje 29.08.08, 14:52
              Dla mnie nie wychodzisz. Zawsze w takich wątkach się zastanawiam, dlaczego nikt
              nie bierze poprawki na to, że LUDZIE SĄ RÓŻNI.
              Ja o mojego nie jestem zazdrosna zupełnie, bo mogłabym sobie rękę uciąć, że za
              inną babą się nie obejrzy (teraz, bo co będzie za 5 lat, to nie wiem). Mogę mu
              litr wódy włożyć do plecaka i wiem, że on wypije jeden kieliszek. Nie rusza mnie
              totalnie, gdy dzwonią do niego jakieś koleżanki z pracy późnym wieczorem.

              Gdybym była z innym facetem, o wiele bardziej rozrywkowym, o innej przeszłości,
              to może zazdrość by ze mnie też wyszła.
    • biedro_neczka Re: Mąż się integruje 29.08.08, 14:22
      myślę, że byłabym zazdrosna, jakby mój poszedł na takie spotkanie.
    • babcia47 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 14:42
      mój małż rzadko..ja dużo częściej...i idę na nie dobrze się bawić a
      nie szukać przygód..więc czemu mam jemu zabraniać i podejrzewać o
      nie wiadomo co?..jak komu zdrady w głowie to nie potrzeba imprezy
      integracyjnej..no i wśród współpracowników to na jakieś damsko-
      meskie ekscesy tylko głupol by sie zdecydował..mało, ze
      współmałzonek szybko sie dowie, będzie huczało od plot, to zazwyczaj
      niezbyt to widziane przez szefowstwo..owszem zdarza sie ale nie tak
      czesto jak sądzi wiekszośc nie uczestniczacych w tego rodzaju
      imprezach
    • kali_pso Re: Mąż się integruje 29.08.08, 15:00
      Nie, nie mamy.
      Ale pewnie dlatego, że mąż na takie imprezy nie chodziwink
    • beatrix_75 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 15:01
      Oczywiście ,ze bywam zadrosna o meza wink
      a szczeg. wtedy gdy sa takie imprezy ...i wzaj. zaufaia tu nie
      wystarczy - człowiek i tak myśli big_grin
      Ja proponuje ,abys męzowi przed wyjsciem naobiecywała , blysneła od
      niechcenia ciałkiem ...tak go podkręcić , by myslał tylko o
      Tobie ..nawet na imprezie
    • maxxt powiedz mu, zeby za duzo nie wydał! nt. 29.08.08, 15:11
    • lili716 a ja mam gorzej 29.08.08, 15:31
      mój jest w własnie na szkoleniu i tak maja codziennie, no moze tylko z roznica
      ze nie do rana, bo rano szkolenie, ale pewnie do pozno i to przez caly tydz sad
      a ja strasznie zazdrosna jestem
      • i.w.o.n.k.a Re: a ja mam gorzej 29.08.08, 16:35
        O! to zupełnie jak mój. Właśnie wraca z tygodniowego szkolenia,nauka
        do 19, a potem kolacja, kręgle, baseny i inne.I tak jeszcze chyba ze
        dwa następne tygodnie.
        A zazdrosna też jestem, ale nie o kobiety, bo tu mu ufam.Boli mnie
        że on się bawi a ja w domu z dzieciakami mogę co najwyżej serial w
        tv obejrzeć...I jak słyszę że takie wyjazdy będą częściej, to też w
        serduchu kłuje.Ale i na to rada się znajdzie, albo będzie mnie
        zabierał ze sobą, albo sama sobie zorganizuję "integrację".
        Wczoraj dzieciaki do babci odstawiłam i umówiłam się z dawno nie
        widzianymi znajomymi.Pomogło!
        • lili716 Re: a ja mam gorzej 29.08.08, 20:39
          no mnie tez nie boli ze mnie zdradzi czy cos, bo tego jestem pewna
          ze nie, ale kluje mnie wlasnie to: kolacyjki w extra hotelu, potem
          piwo, jakas imprezka, a mnie tam nie ma sad
    • drie Re: Mąż się integruje 29.08.08, 16:49
      Uklulo, bo tez bys poskakala pewnie smile

      Tak sie zastanawiam, bo nigdzie sie z taka wypowiedzia nie
      spotkalam: czy ktoras z Was ma imprezy integracyjne z firmy, ale z
      partnerami (m.in. mezami/zonami dla scislosci smile

      Dwa razy w roku firma w ktorej pracuje organizuje takie integracje.
      Mozna poznac ludzi, z ktorymi partner pracuje, razem sie pobawic,
      ludzie chetniej przychodza, bo nikt nikomu wymowek nie robi wink.
      Wiadomo - caly tydzien w pracy i jeszcze po godzinach z kolegami to
      troche duzo. Single czesto biora brata czy siostre jako osobe
      towarzyszaca. Wszyscy happy. Nie jest tez to obowiazkowe, chociaz
      pracodawca zacheca bardzo.
    • wredna.i.bez.serca Re: Mąż się integruje 29.08.08, 16:58
      Ja na pewno byłabym zazdrosna, to nieuczciwe, jeśli firma zmusza pracowników do
      poświęcania swego prywatnego czasu na imprezy integracyjne, na których żona nie
      jest mile widziana sad
    • gagunia Re: Mąż się integruje 29.08.08, 18:01
      Nie lubię, gdy chodzi beze mnie. A to dlatego, że baby lgną do niego jak muchy
      na lep, często również gdy ja jestem z nim. Mężowi ufam, znam go jak łysego
      konia, ale jego integracyjki mnie nie zachwycają.
      Jutro ja mam imprezę firmową i mój mąż życzy mi wszystkiego najlepszego. Jego
      nie boli kiedy ja gdzieś idę. Ale ja nie bajeruję facetów na imprezach, najwyżej
      co bardziej nachalny może usłyszeć ode mnie wiąchę godną chłopa spod budki z
      piwem wink
    • mirkad Re: Mąż się integruje 29.08.08, 20:32
      kwestia zaufania
      ja osobiście nie mam nic przeciw - ja też od czasu do czasu chcę się
      wyrwać z domu i oczekuję zrozumienia
      gdy go nie ma , mam czas dla siebie i np. na wieczór "piękności"
      (maseczka, depilacja itp.)
      nie mogę urządzić niestety rewanżowej balangi w tym samym czasie bo
      nie mam z kim wieczorami zostawić małej smile))
    • mathiola Re: Mąż się integruje 29.08.08, 20:51
      ja jestem chyba jakimś odmieńcem bo uczucie zazdrości jest mi tak
      kompletnie obce jak sma owocu durian na przykład smile
      I dobrze, lepiej sypiam dzięki temu smile
    • truskawkam73 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 20:58
      polecam wątek z Wysokich Obcasów w odpowiedzi na "list tygodnia" :
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=933&w=83452974
      • iv721 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 21:35
        ja nie jestem zazdrosna, a to m.in. dlatego, że u mnie w firmie taki imprezy są
        częściej. A , i jeszcze jedno znacie powiedzenie "każdy mierzy swoją miarą"? coś
        w tym jest. Ja nie podejrzewam męża o nieodpowiednie zachowanie, bo sama tak się
        nie zachowuję na imprezach. A co do zapraszania na imprezę małżonków z zewnątrz.
        Techniczny problem. Ja pracuję w firmie w której jest ok. 250 osób. Dla nas
        trudno o hotel, a co dopiero dla 500 osób. Mieliśmy jedną taką gigantyczną
        imprezę z okazji 5-lecia firmy z osobami towarzyszącymi. I myślę , że następna
        będzie za ładnych parę lat. Te przeciętne integracyjki są tylko dla pracowników.
        I moim zdaniem tak jest ok, bo mamy się wzajemnie poznawać w zespole w którym
        pracujemy. A tak każdy pewnie chętniej spędzałby czas z żoną lub mężem. I co to
        za integracja? Ja nie jestem zazdrosna z kilku powodów, m.in. całe życie
        patrzyłam na moją zazdrosną o ojca mamę. Ojciec nie dawał i nie daje jej powodów
        do zazdrości, a ona wymyśla sobie w swojej głowie jakieś bzdurki. Przykro na to
        patrzeć.
        • doros1 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 22:16
          Wydaje mi się,że nie jestem zazdrosna ale......jest już po 22h...a mój mąż
          wyszedł(podekscytowany i wyperfumowany-jak nigdy) na wieczorne spotkanie
          klasowe( większość to będą same dziewczyny, w tym Jego miłość z liceum)...no i
          tak sobie czekam na Niego.
          • mathiola Re: Mąż się integruje 29.08.08, 22:21
            a mówił o której wróci? No i o której wyszedł? Bo jak o 20, to bym
            se jednak otworzyła piwko i dała mu jeszcze ze 2-3 godzinki czasu smile
            • doros1 Re: Mąż się integruje 29.08.08, 22:30
              Zadzwonił przed chwilą z zapytaniem :Czy może jeszcze "trochę" zostać, bo miło
              jest i gadka się klei.Pozwoliłam mu łaskawie smile)). No ale z tymi "procentami"
              to niegłupi pomysł...idę poszperać w szafkachsmile)
              • lubie_gazete Re: Mąż się integruje 30.08.08, 14:35
                Nawet wiadomo z kim tak się świetnie rozmowa klei i zaręczam Cię,że nie jest to
                drugi facet.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka