Nie rozumiem dlaczego cześć pracujących osób, uważa że matka siedząca z
dzieckiem w domu, z pewnością ma dużo wolnego czasu i nic nie załatwia.
Przecież samo się nie posprząta, zakupy same nie przyjdą do domu, obiad też
sie sam nie zrobi...
Zrozumiałe, ze nie każdemu się chce utrzymywać idealny porządek, lepiej wyjść
na spacer albo poczytać ciekawą książkę...
ale trochę zadziwiło mnie zdanie jednej z dziewczyn, która tak się wypowiada o
wszystkich osobach siedzących w domu z dziećmi:
- mają mnóstwo czasu, stąd dla rozrywki sobie klikają po internecie
(może i klikają, ale biorąc pod uwagę obowiązki domowe, to robią to z taką
samą częstotliwością jak osoby pracujące-czyli też nie za często)
-obowiązki domowe to wcale nie jest aż tak ciężka praca, którą trzeba by sobie
umieć zorganizować
-najlepsze zadanie: mają czas z który nie wiadomo co zrobić
-jak człowiek przy tym nie ma jakiegoś ciekawego hobby to umiera się z nudów.
Tym bardziej mnie opinia tej osoby zaskoczyła, bo co prawda pracuje i dzieci
nie ma, ale jest związana z doradztwem personalnym, jest po studiach z
psychologii.
Jak u was dzień wyglada?