jajko54
30.08.08, 19:16
mam 10 lat stazu pracy w branży wielkich karier. powinnam juz byc
dyrektorem, nie jestem - w sumie prawie 4 lata byłam na urlopach
wychowawczych a po powrocie pracuję na niepełny etat. mimo ze firma
zapewniała mnie ze mineły czasy "up or out" okazało się inaczej i
moj brak awansu zaczął byc solą w oku wierchuszce. siedzę więc i
wysyłam cv. jestem specjalistą w wąskiej dziedzinie, jestem w tym
dobra. interesuje mnie tylko rozwój merytoryczny i ciekawa praca, a
nie przeskakiwanie na coraz wyższe szczeble kariery, prestiż i
związany z tym stres, obciążenie pracą i ponoszenie wielkiej
odpowiedzialnosci, jak tez mnóstwo obowiązków niezwiązanych z pracą
merytoryczną jak chocby ocenianie ludzi. no i pojawia się problem na
jakie stanowiska aplikowac, a w przypadku nizszych jak elegancko
uzasadnic moją niechęć do stanowisk menedżerskich. na dodatek jestem
gotowa pracowac za nizsze wynagrodzenie niz w tej chwili jesliby
praca mi odpowiadała oraz wiedziałabym codziennie o której godzinie
wyjdę... czy ktos miał podobny problem albo wie co z tym zrobic?