mathiola
07.09.08, 20:13
Nie wiem czy depresja poporodowa może ujawnić się prawie 2,5 roku po
porodzie??
Przechodzę potężny kryzys. Duszę się kobiety. Nie mam skrawka wolnej
przestrzeni. Ciągle ktoś czegoś ode mnie chce a ja nie umiem ciągle
być na czyjeś zawołanie! Dzisiaj doszłam do wniosku, że chyba nie
nadaję się na matkę trójki dzieci... Ze wstydem przyznaję,
pomyślałam sobie jak to by było mnie cudownie jedynaka... spokojnego
jedynaka.
Zawsze ceniłam sobie święty spokój, prywatną przestrzeń, własne
wewnętrzne życie. A teraz nie mam prywatnej przestrzeni... całą
zajmują dzieci... Krzyczą, jęczą, wołają jeść, wołają do zabawy,
wrzeszczą, zabierają sobie zabawki, biją się, kłócą, piszczą... Nie
słyszę własnych myśli. To potęguje we mnie złe uczucia... staram się
je tłumić, ale one rosną i rosną... i w końcu coś każe mi wyrzucić
na zewnątrz. I zachowuję się strasznie. Krzywdzę tym dzieci ale też
i samą siebie. Potrzebuję spokoju! Ciszy! Ratunku. Poradźcie coś bo
ucieknę. Kocham je ale nie mam już siły. Matka kreatywna we mnie
zdechła. Została matka wiedźma.