Dodaj do ulubionych

babcia, wnuk, deszcz

19.09.08, 18:04
musielismy dzis z mezem na godzinke wyskoczyc na miasto,wiec poprosiłam mame
zeby zostala z synkiem (2 latka),przyjeżdżamy do domu,a ona z małym na polu, a
tam-deszcz, szaruka, zimno, była to godzina 17, powiedziała ze tyle co wyszla,
ale maz sie tak wkurzył ze tylko wszedl do domu i sie nie oddzywał, ja nic nie
powiedzialam, bo i tak by było ze jestem podporzadkowana mezowi, ze to niby on
mi kazał isc, nie lubia mojego meza w domu, a on moich rodzicow, nie czarujmy
sie sa toksyczni, ale to juz inny temat. tymbardziej ze syn juz troche pozniej
kaszlał,dobrze ze M tego nie słyszal,bo by wtedy sie porobiło....
Obserwuj wątek
    • kudlata.pl Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 18:08
      w taką pogodę moje dzieci w podobnym wieku biegają przynajmniej
      godzinę po podwórku. Jak leje to w pelerynach. Mądra babcia, durny
      mąż.
    • coronella Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 18:13
      Jezzu!!! dziewczyny! Stuknijcie Wy się czasem w głowę!!
      Czasem wydaje mi sie, że to prowokacja, a nie problem, Przeciez nie mozna być az tak pustym, by wytykac babci spacer z dzieckiem!!
      Jak ja sie ciesze, że mam normalną rodzine, gdzie nikt nikogo nie obgaduje, nie wyzywa, nie szuka problemu.
      A Ty swoje dziecko trzymasz w domu, w wannie z ciepłą wodą??
      Ja swoim zakładam kalosze, kurtki, i w taką pogodę pierwsze co robimy, to wychodzimy na spacer!!

      Współczuję waszej babci. Szczerze jej współczuję.


      • dlania Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 18:18
        I bardzo dobrze że babcia dziecko hartuje. Jak młody po jednym wyjściu juz kicha
        to znaczy żescie go pod kloszem chowali i zero odporności ma.
        A jak wam babcine metody nie pasują - nie korzystać z jej pomocy, samemu sobie
        radzić to problmeu nie bedziewink
      • buzka25 Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 18:21
        z tym ze synek wczesniej był juz na polku, przed deszczem, a co do meza, to mnie
        tez wkurzył, bo przeciez ulewy nie było ani na minusie jakiejs kolosalnej
        temperatury, ale maz nie lubi swej tesciowej, wiec wszystkiego sie uczepi,
        ach....acha to nie prowokacja ani szukanie problemu, tylko pisze jak było.
    • mruwa9 powinnas zmienic tytul 19.09.08, 18:29
      na np. moja mama nie lubi swojego ziecia.
      A co do deszczu, to tu, gdzie mieszkam, mawia sie, ze nie ma zlej
      pogody, sa tylko nieodpowiednie ubrania.
      Dziecku od deszczu krzywda sie nie stanie. Ani od podwojnego w ciagu
      dnia spaceru. Ile frajdy moze dac skakanie w kaluzach smile
      • ninety_four Re: powinnas zmienic tytul 19.09.08, 19:16
        W Londynie lata w taką pogodę cała chmara dzieci z gilami do pasa, często
        kaszlących. Jeszcze tego do końca nie zgłębiłam, ale rozumiem, że w ten sposób
        są hartowane i tyle. W ogóle tu dzieci się raczej rozbiera, niż ubiera. Często
        mi to dech zapiera (gołe nogi, stopy w grudniu u niemowlaka na spacerze), ale
        rozumiem, ze to wypracowane od wielu pokoleń i tyle. Przestań się więc trząść
        nad swoim dzieckiem w kwestii wypuszczania go na deszcz i pomyśl raczej o
        poprawianiu mu odporności i popracuj trochę nad mężem smile
        • kali_pso Re: powinnas zmienic tytul 19.09.08, 19:28
          To chyba ma związek z klimatem i temp. w tym grudniu.
          Jak jest ok 15 stopni, to znowu nie takie dziwne..chociaż te sine
          nóżki brrrrr...wink
          Widział ktoś gołe nogi np. w Moskwie, w grudniu?wink
          • ik_ecc Re: powinnas zmienic tytul 19.09.08, 20:09
            Moje dziecko dzisiaj biegalo golymi stopami po zamrozonej trawie
            (rano bylo 2C). Oj, jak szybko zasuwala. wink
          • ninety_four Re: powinnas zmienic tytul 19.09.08, 20:21
            nie, no taaak. Tylko na mnie to jeszcze robi wrażenie, że to grudzień jednak, gwiazdka, a tu taki mały popyla w wózku z tymi stópkami smile Mama rozgogolona (wszystkie Panie tu takie, tez chyba kwestia zimnego chowu). Ale właśnie mam wrażenie, ze to super sprawa jednak.
            Tu nikt dzieci nie przegrzewa (nie widziałam), w Polsce - masa! Czasami aż krew zalewa jak w centrach handlowych dzieciaki w zapiętych puchówkach aż czerwone wyją z gorąca...
            Twoja mama ma świętą rację i widać, ze rozsądna. Bierz przykład, a męża wyślij na dokształcanie o dzieciach.
          • moofka Re: powinnas zmienic tytul 19.09.08, 21:10
            kali_pso napisała:

            > To chyba ma związek z klimatem i temp. w tym grudniu.
            > Jak jest ok 15 stopni, to znowu nie takie dziwne..chociaż te sine
            > nóżki brrrrr...wink
            > Widział ktoś gołe nogi np. w Moskwie, w grudniu?wink
            >

            gole nogi nie, ale lody na ulicy je co drugi smile
            przy siedemnastostopniowym mrozie nawet
            mnie sie zwyczaj podoba i sama tez jem i dziecku daje
            a jakie zgorszone spojrzenia widze smile
    • mathiola Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 19:32
      O kuźwa, a ja dzisiaj ze swoimi dwulatkami i 6-latkiem w lesie
      byłam smile
      Pogoda pod psem, ale dzieci w domu kota dostają.
      Nie bój się nie rozpuści się.... a mąż niech weźmie młotek i się
      stuknie.
    • ik_ecc Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 20:07
      A o co chodzi konkretnie? Moje dziecko na dworze jest w kazda
      pogode, odpowiednio ubrane. Czy godzina nieodpowiednia? My czesto ze
      spaceru wracamy o 9pm... Nie bardzo jestem w stanie docenic tragizm
      sytuacji.
    • gagunia Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 20:25
      Ludzie, którzy mają mało obowiązków wynajdują sobie różne wyimaginowane
      problemy, co by sobie żywot urozmaicić. Taka jest prawda. Gdyby jedno z drugim
      zapierniczało od rana do nocy z jęzorem na wierzchu, gdyby matka z ojcem 500km
      od domu byli, to by klaskali uszami z radości po każdym spacerku babci z dzieckiem.

      Moja mama zabierała mojego młodego nad morze, kiedy był sztorm a młody miał rok,
      dwa, trzy... I żyje. I jakimś cudem morze go nie porwało ani wiatr, a deszcz nie
      rozpuścił.

      Dajcie sobie czasem na luz, ludzie.
      • buzka25 Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 20:29
        mąz raczej niereformowalny, wie swoje i tyle, mam juz go dosyc, zawsze jakis
        problem znajdzie,zeby tylko psioczyc na tesciowa a mnie wku.......iać.
        • kali_pso Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 11:07
          Ooo, coś nowego, dopiero pisałaś, że macie zamiar wyprowadzic się od
          rodziców, bo niedobrzy są. A okazuje się, że i mąż niedobry i czepia
          się bez powodu teściowej- to jak w końcu jest? Może zbyt czesto
          patrzysz na rodziców oczami męża?

          Uważaj, żebyś nie wpadła z deszczu pod rynnę....
    • mearulezz a ja mysle ze: 19.09.08, 20:46

      gdybym miala cos zalatwic a miala bym w domu kaszlace dziecko i poprosila bym
      mATKE, tesciowa, czy kogokolwiek by zostal z moja corka a on by wyszedl z nia
      na "pole" to tez bym sie wku...lla.
      a hartowac to mozna zdrowedzieci.
      ja z moja gromadka tez bylam dzis na spacerze - chodza bez czapek ale za to w
      butachsmile
      NAPRAWDE NIENAWIDZE jak ktos kto ma mi pomoc olewa to o co go poprosze i robo
      po swojemu.
      • ninety_four Re: a ja mysle ze: 19.09.08, 21:00
        zaraz, zaraz, autorka nie wspomina, ze zakazała wyjścia. Twierdzi, że po
        spacerze, jej dziecko dostało kaszlu, ale wnoszę, ze małego, bo jak twierdzi,
        gdyby tata dziecka usłyszał..., czyli o niesubordynacji babci nie ma tu mowy.
        Dlaczego więc Marulezz dopowiadasz takie rzeczy? A to, ze "> NAPRAWDE
        NIENAWIDZE jak ktos kto ma mi pomoc olewa to o co go poprosze i robo> po
        swojemu."- to chyba inna para kaloszy i raczej wszyscy się z nią zgadzamy smile
        • mearulezz Re: a ja mysle ze: 19.09.08, 21:20
          wiesz ten tytul, i uzywanie przez autorke slow: deszcz, szaruga, zimno, itd itp
          juz samo ukazuje jej stosunek do wyjsc w taka pogodę.
          jej mama tez sie tlumaczyla, wiec domniemam ze wiedziala by nie wywlekac wnuka
          na taki "sybir".
          i jeszcze jedno : jezeli zostawia sie dziecko z kims aby go nie targac po
          zimnie, upale,deszczu, szarudze to nie po to chyba aby ten ktos go wywlokl na
          "pole"????
    • beamek8 Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 22:42
      Gdybym w taką pogodę nie wychodziła z dzieckiem z domu, to byłby na świeżym
      powietrzu raz na dwa miesiące, góra. Tu, gdzie mieszkam codziennie jest wiatr,
      pada i zimno. I nie słyszałam o żadnym masowym pomorze dzieci.
    • sir.vimes to świetnie, ze babcia nie uważa, ze wnuk z cukru 19.09.08, 22:46
      i się na deszczyku rozpuści..

      OT - co to jest "szaruka"?
    • kalendarzowa_wiosna Re: babcia, wnuk, deszcz 19.09.08, 23:00
      Buzko, jeżeli nie zakazałaś babci wyjścia na dwór (u nas tak się
      mówi, zamiast "na pole" smile nie możecie mieć pretensji, że to
      zrobiła. Generalnie każda pogoda na spacer jest dobra, zostawiliście
      dziecko pod babci opieką, więc rozumiem, że macie do niej zaufanie,
      a ona zdecydowała o spacerze. Jeśli mężowi opieka babci się nie
      podoba, niech znajdzie inną opiekunkę.
      Późniejszy kaszel dziecka napewno nie był związany ze spacerem.
      Przeziębienie nie objawia się tak szybko, najczęściej dopiero w 2
      dobie.
      • mamaziq Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 08:03
        dziewczyno, zdaj sobie sprawę, że jak kogoś prosisz o pomoc, to on
        wyświadcza ci grzeczność, myślę, że babcia na dzieciach się zna,
        ciebie w końcu wychowała i się nie rozpuściłaś w deszczu po drodze.
        Hartowanie polega właśnie na przystosowaniu do niekorzystnych
        warunków pogodowo - termicznych i jego efekt jest taki, że dzieciak
        przystosowany nie choruje (lub dużo mniej); jeszcze nikogo nie udało
        się zahartować w słońcu i temp. 30 stopnismile))

        A jak mężusiowi się nie podoba - to niech wysupła kasę na opiekunkę,
        wypisze jej cyrograf na pergaminie i każe krwią podpisać, coby
        wszystko było wykonane jak PAN sobie życzy - rzewny kretyn jakiś
        swoją drogą.
        Albo niech ubierze w opiekę SWOJĄ mamusię. I wtedy Ty sie będziesz
        mogła krzywić do woli.
    • majmajka Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 08:12
      Babcia nie zrobila nic zlego, to na pewno. Miala pecha, ze akurat wrocil ziec... Znam takie typy. Pamietam, ze kiedys jesienia maz poszedl z cora na spacer (jeszcze w wozku)i ja jej bulke dalam do reki, bo uwielbiala tak sobie pogryzac...Zobaczylam przez okno, jak szwagierka podbiega i jej ta bulke zabiera, bo zimno i jej gardelko sie zaziebi....Myslalam, ze przez okno wyskocze. brrr....
      Trudno z takim mezem wytrzymac, dowali sie do wszystkiego, co by Twoja rodzina nie zrobila. Wspolczuje, bo ustepujesz za cene spokoju. Ale rozumiem, ze to najlepsza opcja.
    • denea Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 08:28
      Znaczy wychodzicie z dzieckiem tylko jak jest piękna pogoda ? No to
      ciężkie czasy je czekają, gdzieś do kwietnia parę razy zaledwie się
      przewietrzy ;pp
      Najwyraźniej nie z mamą masz problem i chyba o tym wiesz ? Sądząc po
      tym, jak szybko zmieniłaś zdanie w tym wątku...
      Jak opieka i uprzejmość babci nie pasi to wynajmujcie opiekunkę albo
      włóczcie ze sobą wkurzonego dwulatka jak musicie coś załatwić :F
      • elske Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 09:40
        A ja wczoraj niemowlaka wystawilam w wozku na taras,zeby sobie pospal.U mnie
        deszcz,szaruga,wiatr,a mlody spl 3 godz i przez sen sie usmiechal.
    • smerfetka8801 Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 13:17
      moja mała ma 7 tyg początkowo obawiałam się spacerów w deszcz w
      czwartek sie przelamałam i okazało się ,ze jak sie diecko ubieze na
      cebulkę to jest ok.
      wczoraj też byla spacer w deszczu-mała zdrowa ja mam gorączkę tongue_out ale
      mnie moja mamusia przegrzewała tongue_out
      • buzka25 Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 15:51
        No postawiłm sie mezowi, albo bedzie szanował rodzine albo wypad, zebrał
        laptopa, kamere, pojechał, wysłał sms ze po reszte rzeczy nie przyjedzie,
        samochod znajde w lesie, nawet napisał gdzie kluczyki beda. i ze mam go nie
        szukac, czyzbym została z kedytem na ktory tylko wyraziłam zgode??? maz jest
        kredytobiorca a nie ja.w banku powiedzieli ze ja nie bede brana pod uwage przy
        sdpłacie ze tylko szanowny małz, ale wiecie jak to z bankami jest.a teraz to ja
        ide z małym na pole a co!!!
        • majmajka Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 19:37
          Serio???? Serio zabral kamere, laptop i wyszedl???? Jesli to prawda to mysle, ze odsapniesz...Boszzzzz....
        • mathiola Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 20:07
          łojezu.... co za typ.... ale dlaczego kamerę zabrał??
    • sanna.i Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 19:16
      Ja wczoraj ze swoim dwulatkiem trzy razy na deszcz wyszłam,bardzo mu się
      podobało.Co w tym złego, kalosze, kaptur, ciepłe ubranie i hula po kałużach.Dla
      dwulatka nie ma złej pogody...
      • buzka25 Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 20:15
        no własnie po co te rzeczy zabrał, nie wiem, nie obchodzi mnie to,w nosie to
        mam, ale powrocił szanowny malz na włosci, chyba juz mu emocje opadly bo
        powiedzial ze nie wkurzyło goto ze tesciowa zabrała małego na pole ale ze nie
        zalozyła mu peleryny, tylko kurteczka laijtowa i czpeczka, a przeciez padalo.no
        ale kazdy powod jest dobry...nie? pozniej sam z małym po kałuzach szalał jak
        małe dziecko.i nawet z tesciowa herbatke wypił na rozgrzanie, co za typ
        • majmajka Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 20:28
          A kamere i laptopa oddal chociaz? wink))
          • kea100 Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 20:32
            Dlaczego mam niejasne przeczucie,że to troll?
            • buzka25 Re: babcia, wnuk, deszcz 20.09.08, 20:38
              oddał wszytsko, a trollem nie jestem, pisze jak jest. od co
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka