Dodaj do ulubionych

dwóch tatusiów

23.09.08, 16:47
sprobujcie się wczuć. malżeństwo po rozwodzie.. w tym trzylatek
mieszkający z matką i jej nowym partnerem.( nowy zwiazek trwa rok)
dziecko z ojcem mam bardzo dobry kontakt, spędza z nim w miesiacu od
tygodnia do dwóch czasu. czy matka dobrze robi uczac dziecko mówic
do swojego nowego partnera tato. czyli jest tato X i tato Y.
tak naprawde smam nie wiem czy to moralne wobec biologicznego ojca
czy nie. chetnie poznam wasze zdanie.
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 16:50
      Jesli dziecko ma z biologicznym ojcem dobre relacje, spotyka się, ojciec wywiązuje się z opieki, nie widzę żadnego powodu, by nowego pana nawywać tatą, nie jest nim. Może wujku? lub po imieniu?
      • misi24 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 16:57
        popieram...
    • inia33 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 16:51
      a może biologiczny to 'tata', a ten drugi to np. 'tata Marek'?
    • babcia47 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 16:53
      a jaki dziecko ma kontakt z nowym partnerem i jak ten ostatni go
      traktuje?..choc na mój gust to chyba zbyt swierzy związek by tak
      mieszać w głowie dziecku. Sama znam podobny trójkąt, gdzie ojciec
      biologiczny został przyjacielem rodziny i stałym gosciem w domu
      nowego małżeństwa i gdzie mieszka jego syn. Też mały ma dwóch
      tatusiów..ale stadło jest trwałe (są po slubie, mają juz własne
      dziecko) i mały przez nowego męża jest traktowany jak własny syn
    • sanna.i Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 16:57
      Sądzę,że to dziwne rozwiązanie. Dziecko przecież ojca ma. Zaproponowałabym
      mówienie do nowego partnera po imieniu.W dodatku uczenie, zmuszanie dziecka do
      tego to już przegięcie.
    • cora73 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 17:05
      Matka robi zle.....dziecko ma ojca, ma z nim dobry kontakt wiec moim
      zdaniem krzywdzi rowniez w jakis sposob bylego meza.
      • dlania Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 17:14
        W ojca to mi sie cięzko wczuć. Ale jak sobie pomyslę, że - hipotetycznie - mój
        mąz znajduje sobie nowa partnerke i moje dzieci mają mówic do niej mamo....
        Brrrrr! Przykre i bez sensu, i dziecku tez chyba zamieszanie w głowie robi.
        Lepiej po imieniu lub ciociu, wujku.
    • marzeka1 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 17:13
      Poza tym to tzw. młody związek, a jak nie wyjdzie, to teraz nowy pan będzie kim???? byłym "tatą". Niepotrzebne mieszanie dziecku w głowie, ojca ma, z opisu widać, że w porządku.
      • agatar-m Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 17:24
        no powiem wam tyle,że tatus jest bardzo załamany tym faktem....tak
        sobie mysle,ze chyba go totalnie to dobiło. zona odeszla do kochanka
        ( on ja kochał, nawet raz wybaczył zdrade), rozwiodła sie z nim..a
        teraz jeszcze to..zastanawiam sie co moze nia kierowac by tak robić.

        ja do mojego ojczyma mówie tato, ale ja biologicznego ojca nie
        znam....a tu naprawde facet dba o syna i ma bardzo dobry z nim
        kontakt.
    • puch11 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 17:31
      Pozwolić dziecku zdecydować, jak chce mówić - po imieniu czy 'tato'. Nie można
      zmuszać do którejś z form, a na pewno nie do "tato", bo to budzi niechęć wobec
      'nie-taty' i może odnieść odwrotny od zamierzonego skutek.
    • elza78 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 18:15
      tato to tato, ojczym to ojczym...
    • zona_mi Tata Jacek i tata Piotrek. 23.09.08, 18:31
      A poważnie - będąc w takiej sytuacji wolałabym, aby dziecko nazywało
      tatą biologicznego ojca.
      • guderianka Re: Tata Jacek i tata Piotrek. 23.09.08, 20:56
        Źle robi
        Dziecko ma tatę, który sprawdza się w swej roli.
    • 18_lipcowa1 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 22:45
      jesli dziecko ma z ojcem b dobry kontakt i spedza z nim czas to
      matka jest idiotka i kretynka namawiajac dziecko by mowil tato to
      popychacza mamy, ktory ojcem nie jest i obowiazkow ojca nie pelni.
    • burza4 Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 23:00
      Dobre jest to, co wybierze dziecko. Samo, bez podpowiedzi ze strony
      dorosłych, którzy nie powinni nic sugerować ani uczyć.

      moja przyjaciółka jest w podobnym układzie, choć wieloletnim. Jej
      syn do partnera mówi tato, mimo że z własnym ojcem kontakt ma. Mówił
      mu po imieniu, ale po jakimś czasie przyszedł sam i spytał, czy może
      mu mówić "tato" bo chciałby być jego prawdziwym synkiem.

      no i co powiecie dzieciakowi w takiej sytuacji? że nie może, bo to
      niemoralne?

    • dlania Re: dwóch tatusiów 23.09.08, 23:02
      W tej sytuacji to jest wszystko proste i jasne. Ale w sytuacji opisywanej w
      wątku chodzi o malutkie dziecko, które niepotrzebuje "prawdziwego tata", bo go ma.
    • anetina Re: dwóch tatusiów 25.09.08, 12:41
      dziecko ma jednego tatę
      mama nie powinna kazać dziecku mówić tata do swego partnera, męża
      decyzja dziecka - a le w tym przypadku jestem za tym, by dziecko mówiło po imieniu

      mój syn mówi tata do mego męża, ale dziecko nie zna biologicznego
      o ojcu opowiada, ze ma pana tatę gdzieś w świecie
    • driadea Re: dwóch tatusiów 25.09.08, 16:33
      Moja córka ma jednego tatę, jej biologicznego ojca. Do mojego partnera mówi po
      imieniu. Nie wyobrażam sobie żeby miała mieć dwóch tatusiów. Dziewczyna mojego
      byłego też nie jest dla córki mamą, ani nawet ciocią, mówi jej po imieniu.
      No ale co kto lubi smile
    • biedro_neczka Re: dwóch tatusiów 25.09.08, 22:07
      ojciec to ojciec, a drugi to ojczym i już
    • asieksza Re: dwóch tatusiów 26.09.08, 00:34
      to trudny problem. Mój syn był sporo starszy gdy założyłam nową
      rodzinę miał 7 lat i sam zdecydował jak będzie mówił do mojego męża.
      W domu mówi po imieniu ( tak zresztą zwraca się też do swojego
      biologicznego ojca.) ale gdy rozmawia np z kolegami to mówi tata (
      tata mu coś tam zrobił czy kupił ). Kiedyś podsłuchałam jak mówił,
      że idzie dziś do taty do swojego kolegi, gdy ten nie bardzo
      rozumiał, powiedział "no do starego taty ". Tak sie złożyło, że
      zaczęłiśmy nowe życie akurat kiedy syn szedł do pierwszej klasy i
      zaledwie kilku kolegów z przedszkola miało kontakt z moim byłym a od
      początku to właśnie mój mąż chodził na wywiadówki, razem byliśmy na
      występach, szkolnych imprezach.. Na razie jest ok ale nie chcemy np
      aby nasze dziewczynki mówiły do nas po imieniu i tu mamy dylemat.Bo
      wydaje nam sie dziwne żeby dziewczyny mówiły tato a młody po imieniu
      czy wujku.Może u nas jest troche inna sytuacja bo tata zabiera
      młodego raz w tygodniu ale zdarza się , że nie pojawia się przez
      tydzień czy dwa.Poza tym to mój mąż odszedł do innej kobiety ( do
      niej syn mówi po imieniu ).Moze to i wobec biologicznego ojca nie do
      końca moralne ale dziecku w przyszłości będzie chyba tak lepiej, nie
      będzie musiało tłumaczyć kolegom że mąż mamy nie jest tatą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka