Dodaj do ulubionych

Publiczne karmienie piersią... temat bumerang

01.10.08, 15:00
mam nadzieję, że nie dubluję wątkusmile
Czytałyście ten artykuł poniżej?

Ja nie widzę w tym nic złego. Już połowa miasta moje cyce widziała i powiem
szczerze, że jakoś przestało mnie to krępować.
Nigdy nikt uwagi mi nie zwrócił, że czuje się zgorszony, nie spotkałam się z
żadnym złym spojrzeniem...
Raz facet przed bankiem podglądał, jak karmię małego w aucie (zima była)
trochę śmiać mi się chciało, bo tak ukradkiem spoglądałsmile
Obserwuj wątek
    • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:05
      a mogę zapytać czemu karmisz tak, że Ci "cyce" widać?
      bo ja często widuję dzieci przy piersiach, ale piersi to nigdy nie zaobserwowałam
      • gooochab Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:08
        zawsze coś widać, tym bardziej, kiedy dziecko co chwila interesuje się czymś
        innym. Chce jeść, a nie może, bo akurat ktoś idzie i musi spojrzeć na niego.
        Jakoś nie potrafię karmić tak, żeby mieć wszystko zasłonięte.
        • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:12
          zawsze to ja widzę pieluchy-zasłaniacze

          nie, nie oburza mnie nagi cycek karmiący niemowlaka, tylko się dziwię skąd
          skłonność do pokazywania, skoro bez większej logistyki można zasłonić
          • ciociacesia ja dopiero poczatkujaca 02.10.08, 10:37
            wiec powiem ze dla mnie mega logistyka jest w ogole z sukcesem ten cycek
            wepchnac gdzie trzeba, a zeby jeszcze zasłaniac? paaani. tylko ze ja nigdzie nie
            wychodze, bo przy tej pogodzie nie usmiecha mi sie karmic na dworze z odsłonietą
            klatą tongue_out
        • tiuia Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 15:33
          Eee... Mi tam się udawało tak zasłaniać piers dzieckiem i ubraniem, że nikt nie miał szans nic niestosownego zobaczyć. A małego karmiłam ok. roku. Da się, tylko 'trza umić' wink

          Ale tak sobie myslę, że pewnie ma znaczenie też wielkość piersi. Mnie natura nie obdarzyła za bujnie - może dlatego było mi łatwiejwink
    • mearulezz Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:07
      pani gochooo!!!
      a czy nie jestes czasami ekscybicjonistka????
      latac po polowie miasta z wywieszoymi cycami- i to pewnie bez
      dzieckasmile-............ bo by ci za ciezko byłosmile



      a powaznie :
      ja tez karmie w miejscach publicznych -jednak cyc jest zawsze zasloniety- co by
      sie nie podniecali wszyscysmile))))))))))))))
      • gooochab Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:09
        tak tak, bez dziecka, a co! Przecież nie powiedziałam, że podczas karmienia te
        cyce widzielismile))
        • mearulezz Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:11
          gooocha -prawda jest taka ze zaraz zostaniesz zjechana za latanie po miescie z
          nagimi cycami smile)))))))))))))
          sama tego chcialassmile))))))))))
          aaaaaaa hahahahahahsmile
          jestes niepoprawna masochistkasmile)))))))))
          • gooochab Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:17
            A co ja zrobię, że ja to tak lubięsmile)))
    • mamaisi Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:11
      No cóż...
      Ja też karmiłam dzieci w miejscach publicznych, zarówno pierwsze
      dziecię, jak i drugie. Ale nie pamiętam aby mi "cyc" wystawał smile
      Nawet jeśli aktualnie założony ciuch nie pozwalał na przykrycie
      owego "cyca", to na ramię zarzucałam pieluszkę tetrową, która
      przykrywała wszystko - razem z dziecięciem smile
    • triss_merigold6 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:15
      Nie karmiłam w miejscach publicznych, IMO niewygodnie jest. W domu
      przy jakichkolwiek gościach też nie karmiłam, wychodziłam do
      drugiego pokoju.
    • gryzelda71 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:20
      Sama nie karmiłam w miejscach publicznych no chyba,ze w przychodni jak wizyta
      sie przeciągała.
      Ale nie widuję też tych karmiących.Za mało się rozglądam,czy jednak robią to na
      tyle dyskretnie,że nie zauważam?
    • annasi23 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:24
      Na forum "Niemowlę" rozrosła się dyskusja na temat tego artykułu i wypowiadali
      się nawet panowie, którzy mówili, że to nieestetyczne.
      Ja oczywiście jestem za i wkurza mnie, że do smrodzącego palacza nie można się
      przyczepić, a karmiąca mam wzbudza takie emocje.
      Karmię obecnie drugie dziecko, na początku karmienia pierwszego wstydziłam się,
      zasłaniałam, a teraz mam w nosie, czy komuś to przeszkadza czy nie. Niech się
      wstydzi ten kto widzi.
      A niemowlęciu przecież nie wytłumaczę, że nie mogę mu dać jeść, bo nie jest to
      przyjęte kulturowo.
    • sebaga Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:25
      to, ze nikt Ci uwagi nie zwrócił nie oznacza, ze nikt nie był zgorszony.
      Karmiłam publicznie (choć tego nie lubiłam) z musu i zawsze miałam piersi
      zasłonięte. Nie widziałam absolutnie powodu, zeby je obnażac. I co to znaczy, ze
      Ci się nie udaje całej piersi zakryć? Co tu się może nie udawać. Wystarczy
      trochę chęci. Nie widzę powodu narażać obcych ludzi na zakłopotanie. U nie
      uważam, ze ich zakłopotanie to ich problem w tym przypadku. To Twój problem, ze
      wywalasz cycki na wierzch.
    • gacusia1 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:28
      W aucie,prosze Cie bardzo-karm sobie do woli! Dla mnie karmienie
      piersia jest zbyt intymne by pokazywac sie publicznie. Kazda kobieta
      inaczej podchodzi do swojego ciala,do intymnosci i potrzeb dziecka.
      Pomijajac nawet moj negatywny stosunek do publicznego "obnazania
      piersi",to moje dzieciary byly tak ciekawskie,ze najzwyczajniej nie
      daloby sie tego zrobic np. w parku czy w sklepie...
    • maxxt dla mnie-bumerangowo- jest to obrzydliwe nt. 01.10.08, 15:29
    • deodyma Re: dyskusja o publicznym karmieniu piersia... 01.10.08, 15:30
      toczy sie wlasnie na forum Niemowlesmile
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=85300963
    • ik_ecc Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 15:36
      Karmie publicznie. Chusta bardzo praktyczna do tego celu, ale jak
      nie mam, to tez sie nie patyczkuje.

      Ci zgorszeni nudni sa i oderwani od rzeczywistosci...

    • mijaczek Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:27
      Czy naprawde nikt nie widzi w karmieniu piersia czegos
      niestosownego? dlaczego zatem nie latasz z golymi cyckami kiedy na
      ich koncu nie ma przyczepionego dziecka? przeca to te same cycki?
      czy tak trudno zakupic cos w tym stylu, albo samej uszyc a jesli to
      po prostu kupic cienki kocyk, uciac kawalek przescieradla, albo
      pieluche flanelowa zarzucic na siebie?

      nursingcovers.com/pages/PeanutShellGallery.php
      • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:47
        Dla mnie karmienie dziecka to coś naturalnego. Zakładam że nikt specjalnie nie
        wychodzi z myślą "dzisiaj nakarmię w centrum handlowym" smile Po prostu zdarza się
        że trzeba nakarmić a nie wszystkie cyckowe dzieci używają również butelki.

        Temat faktycznie popularny. Dziwne że negliż pań na bilbordach mniej niektórych
        denerwuje niż karmienie piersią w miejscu publicznym. Co kraj to obyczaj widać.
        • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:53
          Dziwne że negliż pań na bilbordach mniej niektórych
          > denerwuje niż karmienie piersią w miejscu publicznym. Co kraj to obyczaj widać.

          Ale na cycki pań na billboardach zwykle miło popatrzeć - i panie odpowiednio
          dobrane, i zdjęcia obrobione w PS.
          • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:54
            > Ale na cycki pań na billboardach zwykle miło popatrzeć - i panie odpowiednio
            > dobrane, i zdjęcia obrobione w PS.

            Mi się wcale na sylikonowe balony miło nie patrzy.
            • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:01
              No to nie patrz. Przecież nie ma nakazu.
              Zawsze można odwrócić wzrok.
              • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:04
                Trudno czasami metrowych bilbordów nie widzieć. No ale przykucniętą mamusie na
                ławce widać też pewnie z daleka smile)
              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:05
                kawka74 napisała:

                > No to nie patrz. Przecież nie ma nakazu.
                > Zawsze można odwrócić wzrok.

                To nie jest takie proste.
                Biusty na billboardach to czysty biznes. Komuś zapłacono, zeby na widoku jego
                nagiego ciała zarobic. Szczerze mowiac szajs.
                • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:08
                  Ale ja tylko udzielam odpowiedzi zgodnej z ogólnym trendem ;p
                  • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:12
                    Ale te billboardy to ważny podtemat. Moja madra (naprawdę) mama powiedziala: na
                    billboardach nie brzydzą, bo służą mężczyznom. A jak sie karmi - dziecku.
                    To bylo a propos panow zbrzydzonych widokiem karmiacych matek.
                    • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:19
                      na
                      > billboardach nie brzydzą, bo służą mężczyznom.

                      no, i lesbijkom, i lesbijkom!
                      Ja tam nie zamierzam się chlastać z powodu upodobań estetycznych.
          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:59
            Na matke karmiacą dziecko tez miło patrzec - a mnie, kobiecie i matce, tym
            bardziej miło.
            • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:06
              To zależy.
              Dla mnie pierś nie jest dystrybutorem mleka, tylko atrybutem seksualnym. Więc
              jeśli jest wątpliwej urody, raczej nie będzie mi miło patrzeć.
              Sama czynność karmienia absolutnie mi nie przeszkadza, bo nie przewiduję
              tłumaczenia niemowlakowi, żeby jeszcze dwie godzinki poczekał. Natomiast forma
              tej czynności może być różna, i dyskretna, i ekshibicjonistyczna.
              • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:12
                Mi się wszystko z seksem nie kojarzy smile)
                • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:14
                  wszystko to nie, ale gołe cycki raczej tak
                  jak większości społeczeństwa zresztą...
                  • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:17
                    kawka74 napisała:

                    > wszystko to nie, ale gołe cycki raczej tak
                    > jak większości społeczeństwa zresztą...

                    Ale nie w sytuacji karmienia. To jest sytuacja aseksualna - gdyby było inaczej,
                    karmienie staloby sie wykorzystywaniem dziecka.
                    • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:21
                      Sytuacja jest aseksualna dla karmiącej.
                      Osoba postronna może natomiast skupić się na wyłożonym jak na tacy niepięknym
                      biuście, marginalnie traktując potrzeby dziecka.
                      • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:37
                        Daj spokoj - dlaczego zakładasz, ze biust niepiekny?
                        Poza tym - poogladaj akty wielkich malarzy - malowane przez nich biusty naprawde
                        rzadko przypominaja te z playboya. Moze cos nie tak z naszą estetyką, a nie z
                        biustami?
                        • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:43
                          w czasie studiów naoglądałam się wystarczająco dużo namalowanych biustów ;p
                          tak jak napisałam wcześniej, karmienie jako takie mi nie przeszkadza, ale
                          obwisła, czerwona czy wręcz sina pierś wywalona na widok publiczny w całej
                          okazałości nie budzi entuzjazmu, przypuszczam, że nie tylko u mnie
                          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 23:32
                            Zawsze możesz odwrocic wzrok, to nie jest trudne.
                            • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 07:52
                              Toż samo doradzam w kwestii tych strasznych, seksistowskich billboardów, a jakoś
                              nie chciałaś się tej rady posłuchać ;p
                              • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 08:27
                                > Toż samo doradzam w kwestii tych strasznych, seksistowskich billboardów,

                                Ale te bilbordy to wręcz biją po oczach. Wszędzie smile
                                • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 08:39
                                  jakoś nie zauważyłam tej inwazji, słowo - na trasie, którą przebywam codziennie
                                  w drodze do pracy i z powrotem, nie ma ani jednego
                                  Krążył kiedyś taki dowcip, jak to starsza pani zadzwoniła na policję z awanturą,
                                  żeby natychmiast przyjechali, bo para w mieszkaniu w bloku po przeciwnej stronie
                                  goła lata i seks uprawia, co razi przeokrutnie. Policja przyjechała, wyglądają
                                  przez okno - nic nie widać. Pytają staruszki - gdzie pani to widzi, na co
                                  starsza pani: 'ale to panowie musicie na szafę wejść i patrzeć przez lornetkę'.
                                  • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 08:43
                                    > przez okno - nic nie widać. Pytają staruszki - gdzie pani to widzi, na co
                                    > starsza pani: 'ale to panowie musicie na szafę wejść i patrzeć przez lornetkę'.

                                    Dobry kawał ale żeby widzieć bilbordy to lornetki nie potrzeba i szafy też nie
                                    smile A żeby zobaczyć karmiącą i jej cycka to czasami trzeba faktycznie się nieźle
                                    napracować.
                                    • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 08:50
                                      > Dobry kawał ale żeby widzieć bilbordy to lornetki nie potrzeba i szafy też nie
                                      > smile

                                      Ja - ni chu - nie widzę tych okropnych billboardów z gołymi babami.

                                      A żeby zobaczyć karmiącą i jej cycka to czasami trzeba faktycznie się nieźle
                                      > napracować.

                                      Jeśli nie widać, to nie ma o co krzyku robić. Ale jeśli widać nie wypatrując, to
                                      chyba coś jest nie halo.
                                      • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 08:57
                                        > Ale jeśli widać nie wypatrując, to
                                        > chyba coś jest nie halo.

                                        Można oślepnąć smile

                                        O to chodzi że nie ma o co robić krzyku. Popatrz jednak na ilość wątków na
                                        różnych forach o tej tematyce (ja widziałam już na czterech, jeden ponad tysiąc
                                        wpisów) i ktoś jednak robi halo. Przeważnie Ci którzy są obrażeni tym widokiem.
                                        • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 09:13
                                          Ja widzę dopiero drugi, poprzedni miał tytuł 'karmiła piersią chodząc po
                                          sklepie' czy coś takiego, strasznie długi. No, może jeszcze coś tam było po drodze.
                                          Nie obraża mnie widok kobiety karmiącej, bo z reguły te, które karmią
                                          dyskretnie, są nieomal niewidoczne i naprawdę trzeba się wgapiać, żeby zauważyć.
                                          Natomiast eksponowanie wcale niepięknej piersi, często jeszcze w taki sposób, że
                                          bluzka jest podciągnięta i przy okazji można obejrzeć fałdy i rozstępy na
                                          brzuchu, nie budzi szczególnego entuzjazmu.
                                          Tu nie chodzi o samą czynność karmienia, bo to ludziom raczej zwisa, tylko o
                                          ekshibicjonizm. I o to jest, jak sądzę, krzyk.
                                          • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 12:07
                                            > Tu nie chodzi o samą czynność karmienia, bo to ludziom raczej zwisa, tylko o
                                            > ekshibicjonizm. I o to jest, jak sądzę, krzyk.

                                            To że komuś się zdarzyło widzieć pierś kobiety karmiącej jest powodem takiego
                                            zamieszania? Jak dla mnie to też krzyk. Krzyk pieniacza.
                                            • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 12:18
                                              no bo to jest ekshibicjonizm niepotrzebny zupełnie
                                              patrząc na gołą karmiącą pierś w miejscu publicznym, odczuwam pewną
                                              nieadekwatność sytuacji

                                              zupełnie podobną gdy widzę w lecie mężczyzn (w różnym wieku, o różnych
                                              gabarytach), którzy bez koszulek paradują po zabytkowym centrum miasta, albo
                                              towarzyszące im kobiety (w tym wypadku chociaż tyle, że zwykle młode) w samych
                                              stanikach w roli górnego odzienia

                                              no niby można, bo skwar, gorąc, itd., tylko jakoś nie pasuje do pewnych wnętrz i
                                              przestrzeni
                                          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 16:39
                                            A co Ty sie tak upierasz przy "niepieknej" piersi.
                                            Naprawdę niektore nawet (a inne zwlaszcza) karmiac mają piekne. Piersi.
                                            • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 16:57
                                              a co Ty tak czytasz to co chcesz przeczytać?

                                              słowa o urodzie piersi nie napisałam
                                              wyraźnie chyba przedstawiłam swoje stanowisko - odsłonięty cycek jest średnio przyjazny dla oka, bo burzy poczucie ładu który chyba większość średnio chociaż zsocjalizowanych ludzi ma na przyzwoitym poziomie
                                              jest rzeczą intymną, tym kawałkiem ciała którym nie epatujemy poza skrajnie niezwykłymi sytuacjami
                                              np. dziki zwierz rzucił się na nas i pożarł koszulkę

                                              pierś wystawiona podczas karmienia jest rzeczą zbędną, jest naruszeniem pewnego porządku estetycznego (nie mam na myśli samej jej urody, ale kanon kulturowy który mówi nam, że wychodząc do ludzi ubieramy się tak czy inaczej i co przystaje na plaży to nie przystaje na Rynku Głównym), do którego od początku procesu socjalizacji jesteśmy przyzwyczajani jako mieszkańcy Europy Środkowej
                                              • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 17:05
                                                > nie mam na myśli samej jej urody, ale kanon kulturowy k
                                                > tóry mówi nam, że wychodząc do ludzi ubieramy się tak czy inaczej i co przystaj
                                                > e na plaży to nie przystaje na Rynku Głównym

                                                Ale karmiące chyba nie rozbierają się do naga albo chociaż całe od pasa w górę
                                                żeby dać dziecku jeść. Mylę się? Tak naprawdę awantura jest o ewentualny kawałek
                                                piersi. Z naciskiem na ewentualny.
                                                • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 17:09
                                                  no nie wiem czy kawałek, jeśli wątkotwórczyni wprost przyznaje, że już całe
                                                  miasto jej cyce widziało..
                                                • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 22:21
                                                  kropkacom napisała:

                                                  > > nie mam na myśli samej jej urody, ale kanon kulturowy k
                                                  > > tóry mówi nam, że wychodząc do ludzi ubieramy się tak czy inaczej i co pr
                                                  > zystaj
                                                  > > e na plaży to nie przystaje na Rynku Głównym
                                                  >
                                                  > Ale karmiące chyba nie rozbierają się do naga albo chociaż całe od pasa w górę
                                                  > żeby dać dziecku jeść. Mylę się? Tak naprawdę awantura jest o ewentualny kawałe
                                                  > k
                                                  > piersi. Z naciskiem na ewentualny.

                                                  Hm.
                                                  Jak corka była noworodkiem, dokładniej - przez jakieś pierwsze dwa miesiace, do
                                                  karmienia (oczywiscie w pieleszach i w pokoju, do ktorego drzwi zamykalam, nie
                                                  myślcie sobie, w dodatku lato było upalne) rozbierałam sie do polowy, i mała
                                                  wtulala sie we mnie całkiem. Moja skadinad liberalna mama wlazla kiedys i
                                                  skomentowała, ze "wystawia sie tylko kawalek jednej piersi i co to za
                                                  rozbieranie sie do karmienia". Nie pamietam, co odpowiedziałam, ale na pewno
                                                  stanowczo, i sie odczepiła.
                                                  Nie wiedzialam wtedy wcale, dlaczego to robie - to byl instynkt, tak jak w ciąży
                                                  instynktownie wiedzialam, jaka pozycje przyjac podczas skurczow w 7. miesiacu,
                                                  co by mineły.
                                                  Potem przeczytalam, że w Kolumbii, z braku inkubatorów, matki trzymaja
                                                  wczesniaki miedzy piersiami - i dzieci rozwijaja się nie gorzej niz w inkubatorze.
                                                  Moje dziecko wczesniakiem nie było, ale urodziło sie przenoszone i
                                                  chudziusieńkie, skóra i kosteczki. Jadło jak smok od rana do wieczora,
                                                  praktycznie bez przerwy, noce przesypialo szczesliwie, na wadze przybieralo
                                                  rewelacyjnie. Po jakichs 6-8 tygodniach rozbieranie sie do karmienia
                                                  przeszlo mi samo z siebie, i myślę, ze wtedy, na początku, bylo małej o prostu
                                                  potrzebne.
                                                  To tak na marginesie, a propos rozbierania sie do karmienia, i że z wyuzdaniem
                                                  czy ekshibicjonizmem moze miec cos wspólnego tylko w czyjejs chorej wyobraźni.
                                                  • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 03.10.08, 08:39
                                                    my o Rzymie a Ty nam o Krymie
                                                    jak dla mnie początkujące, omamione hormonami to mogą w zaciszu domowym nagie,
                                                    na stole kuchennym karmić swoje oseski

                                                    przypadku szpitali też tu chyba nie rozpatrujemy, bo jak wnoszę w licznych wizyt
                                                    w tychże, tam np. chodzenie w piżamach czy szlafrokach jest naturalne więc
                                                    społeczne reguły odzienia/rozdzienia chyba nie mają zastosowania

                                                    a karmiący cycek to nie ekshibicjonizm dla mnie, tylko estetyka miejsca publicznego

                                                    tak, taka sama estetyka jak biusty na wierzchu i sukienki-tuby, które będąc w
                                                    kościele na ślubie tego lata widziałam
                                                    i szczerze, to na ten widok poczułam, że coś jest nie tak chociaż wierząca nie
                                                    jestem

                                                    no i jeszcze pomyślałam sobie, że mogłam sobie darować wydatek, który poniosłam
                                                    na marynarkę myśląc, że nie wypada w świątyni w sukience z gołymi plecami się
                                                    pokazywać
                                                  • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 03.10.08, 23:56
                                                    syriana napisała:

                                                    > my o Rzymie a Ty nam o Krymie

                                                    To sie nazywa "dygresja", co zreszta na końcu zaznaczyłam, i po co:

                                                    >>>To tak na marginesie, a propos rozbierania sie do karmienia, i że z wyuzdaniem
                                                    czy ekshibicjonizmem moze miec cos wspólnego tylko w czyjejs chorej wyobraźni.
                                              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 22:24
                                                Drzewko sie juz nie miesci w poziomie, to Ci sie wydalo, ze piszę do Ciebie - a
                                                było do Kawki.
                                                Natomiast mam pytanie: czy w miejscach publicznych typu teatr czy sala balowa
                                                (no, dyskoteka załózmy) tez tak Cie denerwuja odkryte biusty? Był taki, co
                                                sluzącej dekolt zaslanial chustką - TArtuffe go wołali, jak pomnę.
                                          • gooochab Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 19:28
                                            ekshibicjonizm ma na celu czerpanie satysfakcji seksualnej z obnażania własnego
                                            ciała.
                                            Nie mylmy pojęć.

                                            Poza tym: karmiłam zwiedzając zamek
                                            karmiłam w sklepach
                                            karmiłam na dworze
                                            w parku
                                            na skwerach

                                            JA nie widzę w tym NIC wstydliwego, zdrożnego, nienaturalnego

                                            Dla MNIE karmienie to ogromna wygoda



                                            NIE ZAMIERZAM PRZESTAĆ KARMIĆ PUBLICZNIE
              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:16
                Karmienie niemowlęcia to kwestia nie estetyki, tylko relacji. NAjbardziej
                podstawowej relacji miedzy dwojgiem ludzi, poza ciażą może. Nasza kultura
                obrzydzila widok kobiety ciężarnej (jeszcze niedawno nie do pomyślenia
                dziewczyna w ciąży w obcisłym ubraniu), a nawet - choc chyba jednak w mniejszym
                stopniu - karmiącej matki.
                Tak naprawdę wrażenie powierzchownie odbierane jako estetyczne jest pochodna
                naszej emocjonalnej reakcji na relację, ktorą obserwujemy. To jest nasza rekcja
                na najprawdziwszą bliskośc. I jaki ktora ma biust nie ma tu nic do rzeczy, a
                przynajmniej - nie powinno miec.
                • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:17
                  Jak widzisz toples to też się podniecasz?
                  • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:20
                    kropkacom napisała:

                    > Jak widzisz toples to też się podniecasz?

                    Ja??????????
                    • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:22
                      Źle się post podpisał. To było do kawka74.
                      • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:24
                        Straszliwie się podniecam. Po prostu spać nie mogę.
                        Odróżniasz kwestię podobania się i podniecenia?
                        • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:27
                          > Odróżniasz kwestię podobania się i podniecenia?

                          Trochę nie jarze. Postulujesz że goły biust kobiety to zawsze obiekt seksualny,
                          tak? A od podobania się do podniecenia nie jest znowu tak daleko smile
                          • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:33
                            U mnie jest jednak pewna odległość.
                            Pisząc 'atrybut seksualny' mam na myśli raczej przypomnienie, że pierś dla osób
                            postronnych to nie tylko dystrybutor mleka.
                            • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:41
                              > postronnych to nie tylko dystrybutor mleka.

                              No ale nie odpowiedziałaś co z toplesem? Czy zawsze musi być pierś atrybutem
                              seksualnym czy też tym okropnym dystrybutorem mleka? Zawsze musi być czemuś
                              podporządkowana?
                              • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:45
                                > No ale nie odpowiedziałaś co z toplesem?
                                Ale co z topless?

                                Gdyby matka karmiąca uważała swoją pierś nie tylko za dystrybutor mleka, zapewne
                                wpadłoby jej do głowy, żeby tę pierś przysłonić.
                                • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:51
                                  He he. Jak karmiłam to nie myślałam o seksie a jak kochałam się z mężem to nie
                                  rozpatrywałam tematu karmienia. To takie dziwne?
                                  • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 21:01
                                    > He he.

                                    A nawet he he he.
                                    Nie żyjemy na pustyni. Wykładając pierś na widok publiczny trzeba się liczyć z
                                    tym, że między oglądającymi tąż pierś są ludzie, dla których to nie jest Dawca
                                    Życiodajnego Płynu, tylko brzydki, czerwony czy wręcz siny i obwisły cycek. I
                                    nie ma co potem się dziwić, że powstają posty zupełnie nieentuzjastycznie
                                    podchodzące do publicznego karmienia piersią.
                                    • gooochab nawet, gdybym zauważała jakieś spojrzenia 01.10.08, 21:27
                                      podczas karmienia, to uśmiech mojego dziecięcia wpatrzonego w moje oczy
                                      skutecznie wybiłby mi z głowy przejmowanie się tak naprawdę, czy ktoś na to patrzy.
                                      Nie wywalam obu cyców na wierzch i nie siadam w samym środku galerii, aby być
                                      główną atrakcją. Ale też nie widzę powodu, by jakoś specjalnie się z tym kryć.
                                      Nikomu ani cyca, ani dziecka nie ukradłam.
                                      Nie robię nikomu krzywdy moim karmieniem, nie wsadzam cyca nikomu między oczy.
                                      To tyle.
                                      A posty "nieentuzjastyczne" mnie nie dziwią, nie szokują, nie zajmują.
              • gorgolka Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:55
                Natomiast forma
                > tej czynności może być różna, i dyskretna, i ekshibicjonistyczna.

                kawka i tu jest puies pogrzebany.

                Nie gorszą mnie karmiące matki, nie mam nic przeciwko, ale te
                dyskretne.

                Natomiast wywalanie piersi obrzmiałych, często wielkich, z ogromnymi
                ciemnymi obwódkami i prześwitującymi fioletowymi żyłkami nie jest
                miłym widokiem. wiem że to naturalne, ze tak wyglądają często piersi
                karmiącej, ale faktycznie można je okryć pieluszką, kocykiem, chustą
        • nangaparbat3 Kropeczko 01.10.08, 19:59
          chyba Cie ozłocę za te wypowiedź, bo juz mi sie zaczęlo na wymioty zbierac.
          Te pieluchy, kocyki, niestosownosci - zupelnie jak na basenie: w damskich
          prysznicach, w częsci oddzielonej zasłonką, panie zawziecie namydlaja sie i
          szorują - przez kostiumy.
    • gabbie Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:40
      byłam w zeszłym roku z kuzynka nad morzem, obie miałyśmy dzieci
      jeszcze piersiowe

      ja sie zasłaniałam (pieluchą, kocykiem, chustą - co tam było pod
      ręką) natomiast ona bez krępacji wywalała cały biust na wierzch
      niezaleznie od miejsca

      wszystko jest kwestią osobowości

      ja osobiście nie lubię sie obnażać (szczególnie, że taki mleczny
      biust jest mało sexi) i nie lubie cudzych cyców oglądać co nie
      oznacza że potępiam karmienie piersia w miejscach publicznych, jako,
      że głodny dzieć to siła wyższa i zaspokoic go trzeba ale naprawde
      mozna przy tym zachować dyskrecję
      • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:49
        "Można się oburzać, że pokazywanie mlecznej piersi jest niestosowne,
        nieestetyczne, nie na miejscu. Jednak warto czasem wychylić głowę poza własne
        przyzwyczajenia i postawić się w roli osoby, którą krytykujemy. Nie chodzi nawet
        o tolerancję, tylko o empatię: bo jeśli niemowlę jest głodne tu i teraz, to jego
        karmiąca matka niekoniecznie musi mieć ochotę uciekać z tego powodu przed
        światem. Może woli usiąść na ławce tak samo, jak babcia sześciolatka nieopodal,
        wkładająca wnusiowi kawałki jabłka do buzi. A jeśli naga pierś za bardzo
        przyciąga uwagę? To jak z każdą innością na ulicy: zawsze można odwrócić głowę i
        udać, że się nie widzi."

        www.edziecko.pl/pierwszy_rok/1,79400,5747060,To_jest_be__Publiczne_karmienie_piersia.html
        • gabbie Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 19:59
          kropkacom, tak jak napisałam wczesniej głodnego dzieciaczka trzeba
          nakarmić ale da się to zrobic dyskretnie, niekoniecznie trzeba się
          obnosić z gołym cycolem

          ale ja się nie oburzam, tylko takie odsłanianie sie mnie jednak razi
          i rzeczywiście robię tak jak mówisz: odwracam sie i nie patrzę

          a kuzynkę lubię, w tej kwestii różnimy się co nie znaczy, że to
          wływa na nasze relacje, pewnie ona o mnie myśli, że przednie
          wstydliwa jestem
          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:03
            Kuzynka jest po prostu pewna swojej kobiecosci, i tyle.
            Przecież nie obnaża OBU piersi do karmienia, a ta, do ktorej dziecko sie
            przysysa, i tak jest w duzej częsci zakryta.
            • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:05
              nangaparbat3, no co Ty smile) Zaraz napiszą że matki latają z oboma gołymi cyckami
              po restauracjach.
              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:07
                Przeciez juz pisali. I że obrzydzenie ich ogarnia. Zaraz wetknę link.
                • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 20:09
                  Oj, na dyskusje o obrzydzeniach się nie wdaje smile Już mi się raz oberwało że nie
                  szanuje tego smile
            • gorgolka Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 21:00
              ja też jestem pewna swojej kobiecości, nie mam na tym tle żadnych
              kompleksów, też karmiłam w miejscach publicznych, nawet na plaży czy
              w markecie, ale jednak wolałam się czymś osłonić bo wierzę, że nie
              muszę każdemu podstawiać pod nos wielkiej wypełnionej mlekiem piersi
              która w okresie karmienia nie wygląda ładnie ani estetycznie ani
              seksownie
              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 23:33
                gorgolka napisał:

                > ja też jestem pewna swojej kobiecości, nie mam na tym tle żadnych
                > kompleksów, też karmiłam w miejscach publicznych, nawet na plaży czy
                > w markecie, ale jednak wolałam się czymś osłonić bo wierzę, że nie
                > muszę każdemu podstawiać pod nos wielkiej wypełnionej mlekiem piersi
                > która w okresie karmienia nie wygląda ładnie ani estetycznie ani
                > seksownie
                >
                Dlaczego, niektore wygladaja bardzo ładnie, estetycznie, seksownie.
    • ik_ecc dla wszystkich skromnych 01.10.08, 20:05
      A szczegolnie dla tych skromnych i religijnych, polecam:

      picasaweb.google.com/global.breastfeeding/MadonnasBreastfeeding#
      • nangaparbat3 Re: dla wszystkich skromnych 01.10.08, 20:06
        Dzieki
        smile smile smile
      • gabbie Re: dla wszystkich skromnych 01.10.08, 20:36
        piękne

        choć ja i tak na zawsze skromna pozostanę wink

      • denea Re: dla wszystkich skromnych 01.10.08, 21:11
        A fe ! Przecież tam widać SUTKI !

        Tak sobie myślę, że nam się trochę przestawiło. Kiedyś kobiece
        piersi można było pokazać wyłącznie w kontekście świętości
        macierzyństwa... albo chociaż jako piękne dzieło natury... ale to
        były czasy sprzed Playboya... ;P
    • nangaparbat3 bardzo proszę, oto link 01.10.08, 20:09
      dyskusja na ten sam temat, ponad 1000 wpisów.
      Najciekawszy chyba załozycielski:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=83921982
      • deodyma Re: ojej, jaki ten facet zazenowany i wstydliwy:) 01.10.08, 20:22
        biedaczeksmile ciekawa jestem, czy go nie oburza to, jak facet szczy
        pod plotem nie baczac na to, ze fujare ze wszystkich stron mu
        widacsmile
    • denea Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 21:20
      Mnie tam nie razi, chociaż w sumie niespecjalnie wiele widuję tych
      bezwstydnych matek, co to się popisują zamiast chować się
      przykładnie w obsranym kiblu...
      Karmi to karmi, widać taka była potrzeba, wywalonych cyców też jakoś
      mi los oszczędził, co najwyżej kawałeczek ciała zza dziecka było
      widać.
      Pozwolę sobie dodać jeszcze tylko kwestię, która tu na forum chyba
      nie padła: zbrzydzone osoby, które uważają, że matki powinny się
      chować z głodnym dzieckiem powinny pamiętać, że żyjemy w Polsce.
      Czyli takim europejskim kraju, w którym z rozmaitych względów w
      przychodniach, sklepach, urzędach itd. po prostu fizycznie nie
      istnieją miejsca, gdzie kobieta mogłaby spokojnie usiąść i nakarmić
      czy przewinąć dziecko. Z perspektywy 70-tys. miasta wstydliwie
      przyznaję, że na oczy nie widziałam smile
      W sumie babony z odpieluszkowym zapaleniem mózgu mogłyby nie łazić
      dalej niż do osiedlowego sklepiku po podstawowe produkty, ale bywa,
      że zwizytowanie przychodni czy urzędu bywa konieczne...
      • gooochab :))) Fajnie napisane 01.10.08, 21:30

      • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 21:38
        Denea, a czy w tym machaniu szabelką nie przeoczyłaś przypadkiem tego, że nikt
        nie postuluje wprowadzenia zakazu karmienia publicznie?
        • denea Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 22:11
          Nie smile
          Ale wiesz, wkurza mnie to trochę. Odkąd jestem matką, zaczęłam
          widzieć dysonans między wersją oficjalną, która zakłada mniej więcej
          tyle, że dzieci są częścią społeczeństwa i są społeczeństwu
          potrzebne, a dezaprobatą w stosunku do ciężarnych w komunikacji
          miejskiej i przychodniach, matek z wózkami, matek z wrzeszczącymi
          niemowlakami, z maluchami w kościele, z dwulatkami sikającymi na
          dworze, z dziećmi w pizzerii i tak dalej, i tak dalej... Nie żebym
          wszystko odczuła na własnej skórze, internet bardzo otwiera oczy wink,
          ale czasami miewam wrażenie, że jak już się ma dziecko to najlepiej
          byłoby się na kilka lat zamurować w domu, żeby nikomu nie
          przeszkadzać.
          Osobiście mam tu mały zonk - moje dziecko przeszkadza mojej
          sąsiadce wink Ale to obok tematu ;P
          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 01.10.08, 23:37
            Jak byłam na wychowawczym, to często myślalam, ze ten swiat nie jest stworzony
            dla matki i jej dziecka, ze jest im wręcz wrogi. Mam wrażenie, ze od tamtego
            czasu (córka ma 17) prawie nic sie nie zmieniło. A jesli nawet, to
            nieporownywalnie mniej niz w innych sferach zycia - wiec tak jakby zastoj. Tyle
            tylko, ze dziewczyny przestały ukrywac brzuchy - i dobrze.
            • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 07:05
              > tylko, ze dziewczyny przestały ukrywac brzuchy - i dobrze.

              Nieukrywanie brzuchów drażni tyle samo osób co karmienie publiczne piersią.
              • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 16:46
                Bo brzuch nalezy u nas do częsci wstydliwych.
                W końcu lat 90. bylam nauczana, ze nie wolno dziecku mówic, ze dzidzius jest
                przed urodzeniem w brzuchu, bo to się źle kojarzy. Nalezy mowic "po sercem".
                Mnie sie od tego naprawdę niedobrze robi.
                • syriana Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 17:01
                  akurat lokalizacja "pod sercem" nie ma żadnego związku ze wstydliwością brzucha,
                  ale ze ścisłym kontekstem poczętego życia chronionego od pierwszej komórki

                  to wszelkiej maści prolifewcy nadużywają tego terminu, nie wstydliwcy
                  • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 22:28
                    Dla mnie - hipokryci.
                    Nauczajaca nas pani bardzo wyraźnie mowiła, ze brzuch sie źle kojarzy. No moze
                    jej - wpsołczuc tylko, ale ja juz nie mam cierpliwości, za dużo godnych
                    wspolczucia naokoło.
                • kali_pso Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 18:48
                  "Brzuch" to jeszcze nic.
                  Określone grupy fanatyków prodzieciowych wystrzegają się z niezwykłą
                  determinacją słów typu "płód", "macica" a nawet, tak, tak "kobieta w
                  ciązy"- jest przecież "MAMA"- czyż to nie lepiej brzmi?winkP
          • kawka74 to jest dopiero wielokrotnie wałkowany temat ;) 02.10.08, 08:06
            Jest druga strona tego samego medalu - to, że dzieci są przyszłością narodu, nie
            oznacza, że mogą wszystko: łazić brudnymi butami po siedzeniu w autobusie,
            wrzeszczeć jak Damien Thorn, walić łyżką w talerz zupy generując rozbryzg o
            promieniu kilku metrów, itd itp. Nie widzę absolutnie niczego zdrożnego w
            wózkach w komunikacji miejskiej i w sklepach, ale wqrwia mnie wózek ustawiony
            tak, że przejść się nie da - bo mamusia czy tatuś nie pomyśleli. Dziecku na
            plaży chce się siku, zrozumiałe, ale nie widzę powodu, dla którego nie można
            odejść choćby pod wydmy.
            Zdrowe proporcje, ot co. Trzeba sobie ułatwiać, a nie utrudniać - WZAJEMNIE.

            > Osobiście mam tu mały zonk - moje dziecko przeszkadza mojej
            > sąsiadce wink
            A co Twoje dziecko robi Twojej sąsiadce - przyznam, że mnie to zaciekawiło smile
            • denea Re: to jest dopiero wielokrotnie wałkowany temat 02.10.08, 21:53
              kawka74 napisała:

              > Jest druga strona tego samego medalu - to, że dzieci są
              przyszłością narodu, ni
              > e
              > oznacza, że mogą wszystko:

              Wiem, Kawka, wiem, ja z tych, dla których to oczywiste, ale rzecz
              jasna wiem, o co Ci chodzi. Niektóre mamusie przeginają musztrując
              dziecko na każdym kroku i na wszelki wypadek, inne wrzucają totalny
              luz i to chyba gorsze przegięcie. Przy tym częstsze pewnie...
              W każdym razie na każdym kroku osobiście staram się, żeby mój dzieć
              był jak najmniej uciążliwy, co specjalnie trudne nie jest, bo on z
              tych spokojnych ponoć...

              > > Osobiście mam tu mały zonk - moje dziecko przeszkadza mojej
              > > sąsiadce wink
              > A co Twoje dziecko robi Twojej sąsiadce - przyznam, że mnie to
              zaciekawiło smile
              Długo historia, chociaż szkoda gadać. Ale odpowiem oczywiście - on
              biega w domu. Upuszcza klocki. Śmieje się. Ma dwa lata.
              Uprzedzając od razu mówię, że jest wybiegiwany regularnie, w sumie
              przez 3-5, często więcej, godzin dziennie poza domem, w zależności
              np od pogody, w dzień 2 godz śpi, prócz tego je siedząc na tyłku,
              bawi się na dywanie itd. Faktycznie przebiega z pokoju do pokoju
              idąc np. po ręcznik przed kąpielą, ale choćbym się, za
              przeproszeniem, z..rała kiszonym ogórkiem nie jestem po prostu w
              stanie zapewnić babie cmentarnej ciszy przez calutki dzień sad
              Jestem sfrustrowana, bo mam stresa np. spędzając przedpołudnie w
              domu, a przy naprawdę fatalnej pogodzie po prostu nie mamy gdzie
              pójść sad Pewnie stąd ten ton i zapalczywość ;P
              Ale nie jestem sama w cierpieniu, pani owa rozmaicie zatruwa życie
              wszystkim sąsiadom dokoła i prawdę mówiąc, inni mają póki co gorzej,
              regularnie przeżywając interwencje policji, straży miejskiej,
              spółdzielni, sanepidu i czego tam jeszcze. Taki typ smile
              • kawka74 Re: to jest dopiero wielokrotnie wałkowany temat 02.10.08, 22:00
                Niektóre mamusie przeginają musztrując
                > dziecko na każdym kroku i na wszelki wypadek, inne wrzucają totalny
                > luz i to chyba gorsze przegięcie.

                Każde przegięcie jest fatalne, wiadomo. Dobrze jest starać się uczynić dziecko
                niskoupierdliwym, ale jeśli sąsiadka wymaga, żeby Twoje dziecko fruwało, to już
                niestety ona ma problem, a nie Ty.
                Wszystko musi mieć ręce i nogi.
    • dee.angel urazeni estetycznie 02.10.08, 11:50
      Nosz kurna! W kraju, w ktorym smieci i pety walaja sie na chodnikach, w
      przydroznych rowach i w lasach, gdzie kazdy moze sa postawic przy kazdej drodze
      bardzo "estetyczna" "reklame" z dykty "Sprzedam wiory" - pania i pana razi
      kobieta karmiaca niemowle, bo nabrzmiala mlekiem piers jest NIEESTETYCZNA. To
      jest dopiero szczyt hipokryzji i belka w oku moim zdaniem! Moze taka pani i pan,
      skoro juz do wszechoobecnego brudu sie przyzwyczaili, a do cycka jakos nie moga
      - rusza doopsko i wymusza na SWOICH wladzach samorzadowych stworzenie miejsc dla
      matek z dzieckiem zdatnych do karmienia. I niech to nie bedzie publiczny szalet.
      Innego wyjscia nie widze.
      A na miejscu takiej takiej matki tez mialabym gleboko w zadku zniesmaczenie
      kogokolwiek w obliczu glodnego dzieciaka. Tym bardziej, ze nie oszukujmy sie -
      tym oszolomom nie chodzi tak naprawde o faktyczny widok piersi tylko o
      naruszenie spolecznego tabu. I zadne zakrywanie tu nic nie pomoze, bo pewnie
      przypadki totalnego ekshibicjonizmu w tej kwestii moznaby na palcach jednej reki
      policzyc.
      • kropkacom Re: urazeni estetycznie 02.10.08, 12:05
        > A na miejscu takiej takiej matki tez mialabym gleboko w zadku zniesmaczenie
        > kogokolwiek w obliczu glodnego dzieciaka. Tym bardziej, ze nie oszukujmy sie -
        > tym oszolomom nie chodzi tak naprawde o faktyczny widok piersi tylko o
        > naruszenie spolecznego tabu.

        Też tak to widzę. Widziałam zdjęcia z protestu matek w Stanach Zjednoczonych
        przeciw zakazowi karmienia piersią na lotniskach. I wśród tych kilkudziesięciu
        kobiet tylko u jednej było widać kawałek piersi.
        • dee.angel Re: urazeni estetycznie 02.10.08, 15:23
          Nawet jesli bylo widac kawalek piersi, to szczerze mowiac chyba w dzisiejszych
          czasach, o ile nie jest to kraj muzulmanski i religia nie zabrania, nie powinno
          to nikogo gorszyc. Wystarczy popatrzyc na nastolatki (o billboardach i reklamach
          nie bede sie powtarzac) na ulicy swiecacych golizna przez caly rok. Ja rozumiem,
          ze komus nastoletni cycek bardziej wizualnie lezy niz kobiety okolo 30-tki, ale
          sorry, to juz jego problem. Albo spoleczenstwo pozwala na odslanianie ciala w
          miejscach publicznych albo nie. Inaczej kazmy ludziom o twarzach
          znieksztalconych czy pomarszczonych burki nosic, bo moze raza czyjes poczucie
          estetyki...
    • zuzanka89 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 14:54
      Ja nie mam nic przeciwko publicznemu karmieniu piersia, moge nawet
      powiedziec, ze dla mnie jest to urocze i rozczulajace. Mam jednak
      wrazenie, ze w dyskusji wcale nie o publiczne karmienie piersia
      chodzi. Przeczytalam posty osub zdegustowanych i nie znalazlam tam
      skrag na publiczne karmienie piersia ale na obnazanie sie nie
      spowodowane zadna koniecznoscia. I ja tez jestem temu przeciwna.
      Mysle, ze kazdy czlowiek moze wykazac sie odrobina dobrej woli w
      sytuacji gdzie nasze postepowanie ma bezposredni wplyw na innych i
      ubrac sie odpowiednio,czy chocby zakryc sie pieluszka. Ja wieze, ze
      dobra wola i empatja (po obu stronach) bardzo by stronom tu
      skafliktowanym pomogla.
      • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 16:52
        Bo, Zuzanko, kobieta-nieekshibicjonistka karmiac niemowle naprawdę odslania
        niewielki skrawek piersi.
        I zakrywanie tego skrawka pieluszką - wiesz, wszystko sie we mnie gotuje jak cos
        takiego czytam - bo to taki sam zamach na moja wolnosc jakim byłby nakaz
        zakrywania twarzy ze wzgledu na brak urody, naprawdę.
        • zuzanka89 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 18:36
          Wiem, ze kobieta nieekshibicjonistka karmiac niemowle odslania
          niewielki skrawek piersi (wiem, bo sama karmilam i wiele karmiacych
          mam widzialam), ba niektore robia to tak fajnie, ze nic nie widac.
          Jak wczesniej napisalam, uwazam, ze to widok cudny (nawet gdyby mama
          byla cala naga). I jeszcze raz napisze, mi przeszkadza, tak jak tym
          osobom zdegustowanym, tylko i wylacznie sytuacja w stylu - mama
          karmi dzidziusia przy weselnym stole podczas obiadu, oslaniajac:
          piers, stanik do karmienia, brzuch i gumke od rajstop bo inni moga
          przeciez nie patrzec i na przyklad wyjsc. Przeczytaj uwaznie o co
          sie bulwersuja zdegustowani i zaluwazysz, ze nikt z nich nie ma
          pretensji o puliczne karmienie piersia ale o to by nie stawiac ich w
          sytuacji w ktorej nie maja co ze soba zrobic. W swoim poscie
          postulowalam o wyrozumialosc dla innych, o ubiur stosowny do
          sytuacji lub gdy to nie mozliwe by sie okryc. Sama piszesz, ze
          karmilas dyskretnie wiec z czym co napisalam sie ze mna nie
          zgadzasz? Naprawde nie wiem dlaczego mnie tak osadzilas.
          Co do zamachu na wolnosc, to wydaje mi sie, ze skoro czlowiek ma
          obowiazek w miejscach publicznych chodzic ubrany (moze sie myle, nie
          sprawdzalam i przepisu nie znam), to i karmic powninen z
          poszanowaniem innych.
          • kali_pso Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 18:42
            Jak wczesniej napisalam, uwazam, ze to widok cudny (nawet gdyby mama
            byla cala naga


            No nie wiem, nie wiem....to chyba już w kategoriach pornografii
            należy ocenić a nie "cudu"winkP
          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 22:34
            Po prostu pomysł z zakrywaniem sie pieluszka lub kocykiem, w sytuacji kiedy moje
            koleżanki na przyklad przychodzą do pracy z biustami na wierzchu, kiedy dekolty
            nosi sie na co dzień naprawde wielkie - a tu nagle - pieluszka - dla mnie taka
            pieluszka to płachta na byka.
            Ja widzialam matke karmiacą podczas mszy w katolickim kosciele, nie była
            specjalnie odslonieta, ale tez nie robiła nic, by sie z tym karmieniem kryc,
            zadnych pieluszek, kocyków, etc. I nikomu to nie przeszkadzało. Oczywiscie nie
            bylo to w Polsce.
        • kali_pso Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 18:45
          bo to taki sam zamach na moja wolnosc jakim byłby nakaz
          zakrywania twarzy ze wzgledu na brak urody, naprawdę.


          No chyba nie całkiemwink
          Mam wrażenie, że niechęć do oglądania nagich biustów przy rosole
          dotyczy i tych obwisłych i tych jędrnychwink
          • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 22:35
            Dobra dobra, rosol podano juz PO mojej wypowiedzi wink
        • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 19:17
          Póki nie obowiązuje u nas konieczność noszenia zasłony, twarz, nawet wyglądającą
          jak podeszwa trampka po sezonie, można pokazywać. Z nagością jednak jest ciut
          inaczej.
          • kropkacom Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 19:48
            > jak podeszwa trampka po sezonie, można pokazywać. Z nagością jednak jest ciut
            > inaczej.

            Póki co to obecnie w miejscach publicznych ludzie ubrani pokazują często więcej
            nagości niż nie jedna karmiąca pani. Taka podwójna "moralność" smile
            • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 19:56
              Jeszcze cycków na wierzchu nie widziałam (za wyjątkiem karmiących), ale rozejrzę
              się oczywiście. Może jakieś cycki niekarmiące się trafią, o czym niechybnie
              poinformuję.
            • anmala Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 20:03
              Jeśli przyjąć że palenie jest obrzydliwe - bo jest,
              całowanie jest obrzydliwe- bo jest,
              żucie gumy jest obrzydliwe - bo jest
              tłuste baby na plaży są obrzydliwe- bo są,
              faceci w różowych koszulkach wyglądają pedalsko- bo wyglądają,
              to jeszcze trochę i nam nic nie zostanie.
              Wolę patrzeć na kobietę karmiąca piersią niż jarającą szlugi i idącą z wózkiem,
              bądź z dzieckiem za rączkę czy zwyczajnie jarającą szlugi.
              Rozumiem, że przeciwniczkami karmienia piersią w miejscach publicznych są te
              panie, którym sie to nigdy nie udało i poszły na łatwiznę dorabiając koncerny,
              serwujące naszym dzieciom chemię od najmłodszych lat.

              • kawka74 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 20:14
                > Rozumiem, że przeciwniczkami karmienia piersią w miejscach publicznych

                Widzisz tu takie?
                • anmala Tak 02.10.08, 20:30
                  jw
                  • emilly4 Re: Tak 02.10.08, 20:42
                    A na "Tak' sa te mamy, ktore karmiac swoje dziecie nie potrafia sie czyms okryc
                    i uwazaja, ze maja prawo do publicznego obnazania sie , a do tego przewijaja
                    swoje pociechy z kupy na lawce w supermarkecie surprised) I do tego z trawniczka pod
                    blokiem robia dzieciom toalety smile)))
                    Nigdy nie mialam i nie bede miala problemu z publicznym karmieniem dzieci, ale
                    to tez wymaga jakiejs estetyki.
                    smile
                  • kawka74 Re: Tak 02.10.08, 21:08
                    Gdzie? Mogę prosić o cytaty?
                    • kali_pso Re: Tak 02.10.08, 21:55
                      he,he..wydedukowała sobie, a cowink
                      Nie wiedziałaś, że prolaktyna oprócz produkcji mleka wzmaga również
                      umiejętności detektywistyczne u tych, "którym się udało"?winkP
                      • kawka74 Re: Tak 02.10.08, 22:04
                        paczpani
                        no
                        nie wpadłam na to
                        osobiście byłam skłonna przypuszczać, że raczej pani zasłoniła sobie pieluszką
                        oczy miast piersi, stąd błędy w odczycie ;p
            • nangaparbat3 Re: Publiczne karmienie piersią... temat bumerang 02.10.08, 22:38
              kropkacom napisała:

              > > jak podeszwa trampka po sezonie, można pokazywać. Z nagością jednak jest
              > ciut
              > > inaczej.
              >
              > Póki co to obecnie w miejscach publicznych ludzie ubrani pokazują często więcej
              > nagości niż nie jedna karmiąca pani. Taka podwójna "moralność" smile


              Więc własnie o to chodzi. Tak naprawdę nie kawałek odslonietego cycka nam
              przeszkadza, bo je wywalamy wszedzie i co chwile.
              Warto by pewnie uswiadomic sobie, co i dlaczego tak naprawdę nam przeszkadza w
              widoku karmiacej matki. Chyba wiele bysmy sie o nas samych dowiedzieli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka