lola211
08.11.08, 12:42
" Brytyjscy uczeni twierdzą wręcz, że pary, które są ze sobą zbyt
blisko, często mają nieudane życie seksualne. Badania pokazują, że w
związkach, które dają sobie trochę swobody, jest znacznie więcej
miejsca na namiętność!"
No i co o tym myslicie?
Mnie to przekonuje- jesli ludzie sa ze soba w bardzo scisłym
zwiazku, to w pewnym momencie wchodzi sie w etap "kazirodczy".Jest
milosc, troska, przywiazanie, ale pozadanie wygasa.
Aby ja podtrzymac, dobrze jest czuc jakas doze niepewnosci w
zwiazku, kazde powinno tez stanowic w jakiejs czesci tajemnice dla
partnera, by moc go zaskoczyc, wzbudzac namietnosc.
Partner powinien miec obszar pozamaleznski, pozazwiazkowy - wowczas
jest ciekawszy, interesujacy.
Taki domowy mis po latach staje sie calkowicie aseksualny IMO.