dziewczyny mam problem a w zasadzie nie ja ........
otoz nad nami mieszka mlody chlopak ze swoja dziewczyna- bardzo mili,
uprzejmi, zawsze mowia Dzien dobry

itd,itp
tylko ze oni....bardzo glosno sie kochaja

ona bardzo glosno krzyczy, slysze cale zdania, on tez z tym ze on wyrzuca z
siebie pojedyncze sylaby.
ja juz inicjacje sexualna mam za soba wiec jakos moja psychika to zniesie

ale moja 9-letnia corka bardzo drazy temat CO TAM SIE DZIEJE

mowilam , ze
moze sie kloca- ale ona odpowiedziala "nie nie to cos innego...........
rozmawialam z tym panem, powiedzial ze to jego kuzyn-hehehehe-.i ze poprosi go
o przyciszenie

nietety znowu emocje wziely gore.

no i moje pytanko:
co powiedziec corce ze co to???
koty odpadaja- corka tego "nie łykneła"
walic w sufit nie moge -mam podwieszany....
jak jej to wyjasnic.....
a !!! jesli chodzi o czestotliwosc i dlugosc wspolzycia- znacznie zawyzaja
srednia