dziewczyny KTO u Was rozpala w kominku?
Czy jest jakas mama,która robi to sama?
Ja mam czasem po prostu dość,bo mimo,że układam ognisko-tak jak w
harcerstwie,rzucam papierek,podpalam,to nie zawsze mi sie zapala za pierwszym
razem,zresztą prawie nigdy.Przewaznie udaje mi się jak już jestem niezle
wqrwiona,po długim czasie zapalania

Mój mąż za to robi to w dwie minuty,od razy wielki ogień.
Czy ktoś może sie ze mną podzielic sekretem jak to zrobic od razu?Czy podpałki
do kominka cos dadzą?