Dodaj do ulubionych

alterpraca

27.11.08, 16:03
Poczytałam właśnei w dodatku Faktu (naprawdę kupiłam tylko dla telewizyjnej
smile) o alternatywnych formach zatrudnienia - telepracy itp. Już nie raz tu
narzekałam na dojazdy do pracy i "przestoje" - czasami przez 1 tydzień lub 2
nie ma prawie nic do roboty. Do dzieci zatrudniam opiekunkę. Teraz jestem na
zwolnieniu na dziecko,ale łączę się z pracą, odbieram maile itp. Wiem, że
mogłabym tak pracować - lubię tak pracować, jestem zorganizowana itp. Wiem
jednak, że w mojej firmie prezes niechętnie patrzy na te nowinki. Jak się
dowiedział, że niektóre dziewczyny wynegocjowały sobie 1 dzień w tygodniu
pracy w domu to nie był zachwycony. Moje stanowisko nie wymaga kontaktu z
prezesem, jest właściwie niezależnie od innych, tzn inne osoby zlecają mi coś
do wykonania, ja im mówię na kiedy to zrobię i przekazuje im finalną analizę /
raport. Zbieram się, żeby jednak spróbować wynegocjować jakąś alternatywną
formę zatruenienia, ale się boję. MAcie jakieś doświadzczenia z tym związane?
A te z Was które są szefowymi - jak byście na to patrzyły?
Obserwuj wątek
    • fajka7 Re: alterpraca 27.11.08, 17:44
      Fajna sprawa - tylko trzeba trafic na szefa, ktory potrafi zaufac
      oraz oddac kontrole, a z tym u szefow kiepsko, bo bardzo czesto
      szefem zostaje sie wtedy, gdy sie wszystko pod kontrola wlasnie ma smile
      Wytlumacz szefom, ze nie zapadniesz sie pod ziemie wraz z zadana
      praca, ze bedziesz w pelnym kontakcie, zaproponuj jakies formy
      biezacej weryfikacji Twojej pracy i moze sie uda.
      Gdy sie wykonuje prace w takiej formie warto zadbac jakos, zeby
      przelozeni regularnie otrzymywali sygnaly, ze sie naprawde pracuje.
      Bo rozliczanie sie tylko z rezultatow od czasu do czasu czesto
      skutkuje wnioskiem, ze tak naprawde to sie nic nie robi tylko siedzi
      w domu przy kawie i gazecie od czasu do czasu odkurzajac klawiature.
    • e_r_i_n Re: alterpraca 27.11.08, 17:44
      Moja koleżanka do czasu skończenia przez dziecko roku tak pracowała. Była w
      biurze tylko w nagłych przypadkach. Firma zamontowała jej nawet net i telefon w
      domu (bo wcześniej miała tylko net 'komórkowy').
      Sama pracuję w ten sposób czasami - m.in. gdy mam chore dziecko.
      Mam szczęście do szefów z zadaniowym podejściem do pracy. Sama też bym nie miała
      nic przeciwko takiej pracy moich podwładnych. Póki co jednak są oni na etapie
      wstępnych i ich podstawowych przyjacielem jest ksero, pieczątka i moje biurko wink
    • virtual_moth Re: alterpraca 27.11.08, 18:16
      U mnie dojazdy do pracy, przestoje, "zleceniowy" rodzaj pracy, zero kontaktu z ludzmi. Negocjacje mam juz za sobą, prezesa bardzo rozsmieszyła moja propozycja. W ogóle nie było dyskusji - nie i koniec.
      • renkag Re: alterpraca 27.11.08, 18:22
        Nie jest to pocieszające sad Myślisz, że po takich negocjacjach zmieni się jego
        stosunek do Ciebie?
        • virtual_moth Re: alterpraca 28.11.08, 09:50
          renkag napisała:

          > Nie jest to pocieszające sad Myślisz, że po takich negocjacjach zmieni się jego
          > stosunek do Ciebie?


          Hm? Na pewno zmienil sie moj stosunek do niego, hehe.
    • eternitas Re: alterpraca 28.11.08, 12:26
      Byłam na konferencji inaugurującej tą kampanię. Ja mam to szczęście
      że mam wyrozumiałego szefa i mogę czasem pracować z domu. Ostatnio
      zamiast brac zwolnienie lekarskie na 2 stygodnie - pracowałam z
      domu. Faktem jest też że w naszej firmie używamy narzędzi które to
      ułatwiają i umożlwiają (1. mamy telefonię IP, więc telefon mam "w
      komputerze", 2. mamy system CRM - więc szef widzi co rzeczywiscie
      zrobiłam bo tam rejestruję moje aktywność - wykonane telefony i
      wysłane maile 3. korzystamy z programu do współpracy online i
      zdalnego pulpitu, który umożliwia współpracę przez internet i dostęp
      do komputerów (sieci) w biurze - niezależnie skąd pracujesz -
      polecam wszystkim którzy chcą pracować z domu www.BeamYourScreen.pl )
      Myślę że taka forma pracy wymaga zaufania ze strony szefa i
      motywacji ze strony pracownika (to proste jak pracownik nie będzie
      wykonywał należycie swoich zadań i będzie się obijał - szef każe
      wrócić do biura)
      Moim zdaniem praca z domu wcale nie musi być mniej efektywna niż
      praca w biurze. W biurze też można częśc czasu "marnotrawić" na
      plotki, surfowanie po necie, lunch itd."
      Po prostu przygotuj się do rozmowy i przekonaj szefa żeby chociaż
      dał Ci szansę. Powiedz, że możesz regularnie raportować, dzięki
      odpowiednim narzędziom być zawsze dostępna - a na koniec dnia
      najważniejsze jestżeby praca była należycie wykonana - a to jest w
      pełni mierzalnesmile))
      Powodzenia!!!
      • virtual_moth Re: alterpraca 28.11.08, 23:17
        Kampania - o kant tyłka rozbic. Wszystko i tak rozbija sie o "wyrozumialego szefa" bez wzgledu na to ile kasy z UE wyda sie na cel uswiadamiania debili.
        Ja rowniez mam w pracy wszelkie narzedzia ulatwiajace, firma ma kupe kasy, a wszystko sprowadza sie do szefa, ktory nie ma zielonego pojecia z czym to sie je i na wszelki wypadek zakazuje. Oczywiscie kopnelabym buca w dupe, ale ma na tyle rozumu, zeby za swoje buractwo przywoicie placic. Ot, typowa telepraca w Polsce, hehe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka