polsz 28.11.08, 09:28 bezczelnie płaciła za rzodkiewkę....jezu, co za kretynka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
diamondbeach Re: Jak oszczędzać na dzieciach 28.11.08, 13:24 Nie kretynka, tlyko przedstawiła jak myślała jako dziecko. A dziecko mogło zrozumieć zwrot: nie mam pieniędzy dosłownie. A tu się okazuje,że mamusia kase ma i płaci. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Idiotyczny artykuł 28.11.08, 13:58 Co autor właściwie chciał przekazać? Że jeśli kogoś nie stać na droższe, to kupuje tańsze? Odkrywcze jak nie wiem co... Odpowiedz Link Zgłoś
deodyma Re: Idiotyczny artykuł 29.11.08, 15:34 ze idiotyczny, to malo powiedziane:0 pamietam, ze gdy bylam w ciazy dostalam smsa od siostry meza, zabym kupila jakas tam gazete i poczytala sobie artykul, ile kosztuje dziecko i jego wychowanie... gazety nie kupilam Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Idiotyczny artykuł 30.11.08, 21:46 deodyma napisała: > ze idiotyczny, to malo powiedziane:0 pamietam, ze gdy bylam w ciazy dostalam > smsa od siostry meza, zabym kupila jakas tam gazete i poczytala sobie artykul, > ile kosztuje dziecko i jego wychowanie... gazety nie kupilam i słusznie ja dostałam tę gazetę w wyprawce, sumy były z kosmosu i nijak miały się do rzeczywistości.. a raczej bardzo miały się - wydajesz na dziecko tyle, ile masz masz 1000 na miesiąc, to wydajesz 300. masz 10 tysięcy na miesiąc, to wydajesz 7 tysięcy na dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
osa551 Re: Jak oszczędzać na dzieciach 28.11.08, 15:01 Nie wiem co ten artykuł wnosi. Nie bardzo go rozumiem. wydatki na dzieci to nie tylko ubranka i zabawki. To też jedzenie, książki, lekarstwa, opiekunka, przedszkole, o takich rzeczach jak kino nawet nie wspomnę. Jedzeniem, lekami czy opłatą za przedszkole to już raczej nie można się wymienić albo sprzedać. Jak dla mnie to zupełnie bez głowy napisane. Może przez kogoś kto nie ma dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
basia172 Re: Jak oszczędzać na dzieciach 01.12.08, 11:02 Noszenie ubranek po starszych dzieciach znane jest od wiek wieków. Moja półroczna córcia nosi sukieneczkę ...po mnie, którą uszyła i wyhaftowała moja ś.p. babcia. Zgadzam się z opiniami, że artykuł jest denny. W mojej rodzinie każda nadwyżka pieniędzy jest przeznaczana z myślą o dzieciach - jak mamy to płacimy za basen, dodatkowe szczepienia i wymarzone zabawki - jak nie mamy to nie mamy i już. Odpowiedz Link Zgłoś
jmama Jak oszczędzać na dzieciach 28.11.08, 16:52 Faktycznie artykuł bardzo odkrywczy. Brak słów. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: Jak oszczędzać na dzieciach 28.11.08, 16:56 poleglam na fryzjerze durnoty wypisuja Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Fryzjer jest faktycznie niezły ;-) 28.11.08, 17:05 Normalnie wydatek sezonu, strzyżenie dla dziecia Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Jak oszczędzać na dzieciach 28.11.08, 17:43 >- Moje dzieci od wczesnych lat wiedzą, że oszczędzamy - zwierza się >Natalia. - Biorą udział w różnych rodzinnych naradach, na przykład >czy kupić nowy samochód. Mamy dokładnie opracowany plan wydatków i >dla każdego określona miesięczna suma na przyjemności. Nawet nieraz >wzajemnie się strofują, kiedy któreś z nich w supermarkecie sięga po >coś nadprogramowego. jakie to smutne dzieci nie wydaja mi sie partnerami do ustalen czy stac nas na nowe auto czy inbne inwestycje a planujac wiekszy wydatek warto w budzecie uwzglednic to ze male dziecko ma czasem zachcianki dlugoterminowe odejmowanie dziecku od przyslowiowego pyska wg mnie wychowawcze nie jest moje dwie kolezanki z dziecinstwa przez kilkanascie lat zawsze slyszaly - nie bo dom zanim dom sie wybudowal dziewczyny juz dorosly i poszly z domu, a to ze ojciec jednej kupowal jej zawsze najtansze dzinsy na rynku, a druga nigdy nie dostala ani jednej lalki barbie pamietaja do dzis Odpowiedz Link Zgłoś
beataanna16 Re: Jak oszczędzać na dzieciach 01.12.08, 16:03 Zgadzam się w 100% . Gdy byłam dzieckiem, potem nastolatką moi rodzice bydowali dom - nie miałyśmy z siostrą modnych ciuchów , nie wyjeżdżałyśmy na wakacje, ciągle trzeba było oszczędzać na wszystkim. Do tej pory nie mogę wyleczyć się z kompleksów, a w domu nie ma kto teraz mieszkać, bo jest za duży. Swoim dzieciom tego nie zrobię!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tangerka co za bzdury ... 29.11.08, 08:23 faktycznie, fryzjer, nowa bluza czy wyjście do kina to największe finansowe tragedie rodziców, autor z pewnością dzieci nie posiada i nie wie, że za dziecinnego fryzjera płaci się 15 - 20 zł a za dużą paczkę pieluch 100 zł i raczej nie da się uniknąć tego wydatku, podobnie jak płacenia za dostęp do lekarzy i leki, za opiekunkę czy przedszkole, za dodatkowe zajęcia, naukę języków, wyjazdy na wakacje czy lepszą niż państwowa edukację - to są wydatki, z którymi rodzice muszą się mierzyć! Natomiast klauni na urodzinach albo mikołaj na gwiazdkę to już tylko wisienka na torcie i zwykłe fanaberie nawet nie dzieci ale rodziców i ich obecność czy brak na kondycję finansowo rodziców ma raczej minimalny wpływ. Tak samo kupywanie starych ubrań na Allegro - nowa bluza dla malucha w supermarkecie to jakieś 10 zł, bardziej wypasiona - 25 zł, zestaw ubrań na cały sezon pewnie +/- 100 zł ale zapewnienie temu samemu maluchowi opiekunki to w - zależności od miasta - 1000 do 25000 zł miesięcznie, państwowe przedszkole - 300 - 400 zł o prywatnym nie wspominając i tutaj jest ból, reszta to szczegóły. Odpowiedz Link Zgłoś
rumien Re: co za bzdury ... 29.11.08, 08:45 artykuł wyważa drzwi dawno otwarte na oscież: całe pokolenia dzieci noszą po sobie ubrania, słyszą od rodziców, że brak im pieniędzy na wymarzone zabawki i mają dziadka czy wujka w charakterze Mikołaja przynoszącego prezenty, więc czy warto o tym pisać artykuł? Typowy produkcyjniak dla zapełnienia miejsca na "łamach", bo prawdziwi rodzice raczej na tych poradach nie skorzystają ... Odpowiedz Link Zgłoś
quisti Re: co za bzdury ... 02.12.08, 01:39 Akurat kupienie kompletów używanych jest dużo tańsze niż jedno ubranko dla dzieci. Jak nieraz widzę ceny ciuchów dla małych dzieci albo dla dzieci z podstawówki to mam oczy szeroko otwarte ze zdziwienia. Artykuł jest przeciwko rewii mody w szkołach podstawowych i gimnazjach, gdzie niejednokrotnie rodzice odejmują sobie od ust żeby kupić dziecku nowy model komórki, bo ta nie ma aparatu fotograficznego albo dzwonków polifonicznych. A teoretycznie z takich drobnych wydatków np na fryzjera czy bilet do kina potrafią się uzbierać duże sumy. Pamiętajmy, że żyjemy w kraju, gdzie są również rodziny, które utrzymują kilkoro osób z jednej, małej pensji. Naprawdę, za tysiąc złotych można żyć. Ale zgodzę się, że niektórzy rodzice faktycznie dużo przepłacają na zabawki dla dzieci, kiedy one potrzebują w tym momencie nie drogich sprzętów, ale chwili uwagi rodziców. Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Jak oszczędzać na dzieciach 29.11.08, 08:37 Sam zwrot 'oszczędzać na dzieciach' budzi we mnie silny sprzeciw. Przykre to, wygląda jakby dziecko było karą boską. Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad najlepiej ich nie mieć - po co osczędzać? 29.11.08, 13:41 jak się ludzie decydują na dziecko albo kilka dzieci to raczej wiedzą że nie będą mogli wydawać jak wsześniej, bo pojawią się inne konieczne do zaspokojenia potrzeby i nie zastanawiają się wówczas jak tu na bachorze zaoszczędzić, tylko żyją wraz z dzieckiem na takim pozioie, na jaki starcza ich potfel. Poza tym dla swego dziecka człowiek zazwyczaj chce jak najlepiej i sam powinien być gotów do rezygnacji z zachcianek aby dziecku kupić wymarzoną rzecz a nie kazać rezygnować dziecku bo ja chcę wydawać i żyć pełną gębą, to chore. A podawane w artykule przykłady są bez sensu, bo ciuszki czy urodziny raz w roku to nie jest istotny problem większości rodziców, co innego utrata pracy na skutek ciąży albo połączenie opieki na dziećmi i intensywnej pracy zawodowej. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Jak oszczędzać na dzieciach 29.11.08, 14:07 Zwrot "Oszczędzanie na dzieciach" podobnie jak u Kawki, budzi u mnie sprzeciw. Poza tym wśród Polaków obserwuję pewną tendencję, która z założenia ma się przyczyniać do oszczędzania, a w efekcie powoduje zastój w gospodarce, zwłaszcza w sektorze usług. Chodzi mi o domorosłych fryzjerów, panów "złote rączki" do wszystkiego, pseudo fachowców w różnych dziedzinach, którzy nie dość, że odbierają zarobek prawdziwym specjalistom, to jeszcze często swoimi działaniami po prostu szkodzą. Normalnie scyzoryk w torebce się mi otwiera. Odpowiedz Link Zgłoś
dolortes Re: Jak oszczędzać na dzieciach 29.11.08, 20:33 Wypraszam sobie! Strzygę swojego synka sama, bo lepiej wygląda niż po wizycie u fryzjera, a nie z oszczędności. Mam w nosie takich specjalistów, po których muszę poprawiać, a gospodarka się od tego nie zawali- u fryzjera jeszcze nigdy paragonu za usługę nie dostałam. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Jak oszczędzać na dzieciach 29.11.08, 21:25 Paragonu nie dostałaś, bo się nie upomniałaś (chociaż powinnaś dostać bez upominania, ale to inna sprawa). Natomiast (w rzeczy samej) nie do końca chodzi mi o strzyżenie familijne, ale generalnie o ogólną tendencję. Domorośli fachowcy od wszystkiego to plaga Odpowiedz Link Zgłoś
nglka Re: Jak oszczędzać na dzieciach 30.11.08, 21:51 umasumak napisała: > Domorośli fachowc > y > od wszystkiego to plaga Pragnę zauważyć, że pomija koleżanka 9a może kolega) najważniejszą kwestię - tam, gdzie ludzi stać, nie ma domorosłych fachowców ani fuszerek u specjalistów Ci pierwsi nie mają ochoty bawić się w specjalistów a Ci drudzy za dużo zarabiają, by bawić się w tych pierwszych Więc to nie Oni pływają na gospodarkę a raczej gospodarka na takie a nie inne tendencje. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: Jak oszczędzać na dzieciach 29.11.08, 21:27 Poza tym, radzę znaleźć takich specjalistów, po których nie trzeba poprawiać . Odpowiedz Link Zgłoś
efciaeb Re: Jak oszczędzać na dzieciach 02.12.08, 13:01 Przepraszam bardzo, ale mnie się scyzoryk w kieszeni otwiera jak słyszę fachowiec. Po kupnie mieszkania chciałam zrobić zabudowę kuchni. Szukałam firmy, która doradzi mi jakieś rozsądne rozplanowanie szafek i dobrze je dopasuje. I co? Nie ma takich, albo życzą sobie takich pieniędzy, że roczna pensja by na to nie wystarczyła. A kuchni wcale nie mam rekordowo wielkiej. Raptem ok. 13mkw. Całe "dopasowanie na wymiar" według firm polegać miało na wzięciu standardowych szafek i przycięciu jednej z nich tak by pozostałe się zmieściły w ciągu. Tak to i ja potrafię. Pojadę do pierwszego lepszego sklepu z meblami, kupię zestaw i jedna szafkę "dopasuję" u stolarza. W końcu maż zrobił meble dokładnie takie jak rozplanowałam zwymiarowane co do jednego centymetra i z takimi szufladami jakie chciałam i tam gdzie chciałam. Kosztowało nas to połowę najniższej ceny oferowanej przez firmę. Fryzjer... Zawsze strzygłam wszystkich sama, ale pewnego dnia jedna córka zachciała sobie pójść do fryzjera bo to takie "trendy" i może jakąś fajną fryzurkę jej zaproponują. Została tak ostrzyżona, że jednego oka jej nie było widać spod grzywki a nad drugim włosy wycięte do długości 1cm. Na dodatek przyniosła do domu wszy. Od tego czasu wszystkim fachowcom wstęp do mojego domu jest zakazany. Jedyny fach, z którego korzystam czasami to dorabianie kluczy. Odpowiedz Link Zgłoś
renias75 Re: Jak oszczędzać na dzieciach 29.11.08, 22:46 Kurczę,jestem plagą!Sama strzygę córkę i męża,robę swetry,szyję,dzieci mają ubrania "przechodnie"(do oddania) albo po kimś(rzadko kupuję).Na dodatek ostatnio ucieszyłam się,że młodsza córka może pić zwykłe mleko,a nie HA(za puszkę HA mam dwa zwykłe).Oszczędzam?Jasne,bo inaczej byłoby gorzej niż jest. A tekst o oszczędzaniu na dzieciach?Szkoda gadać.Niewiele ma z prawdziwym oszczędzaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
kosciotrupek Re: Jak oszczędzać na dzieciach 30.11.08, 01:57 Gdzie widziałeś pieluchy po 100 zł. za paczkę? Najdroższe - Pampersy - to wydatek nie więcej niż 50 zł. To tak na marginesie, bo artykuł sam w sobie jest denny - jak to już ktoś tutaj napisał - zapychacz miejsca. Ale mam wrażenie, że to nie pierwszy taki i nie ostatni. Kiedyś bardziej krytycznie poczytałam sobie artykuły w jednej z gazetek dla rodziców i wygląda na to, że większość z nich redaktorzy piszą, bo muszą udowodnić swoją rację bytu. Odpowiedz Link Zgłoś
luxure Jak oszczędzać na dzieciach 30.11.08, 09:25 Baaaardzo odkrywczy artykuł. Jakby kto nie wiedział, że płacąc na allegro za zestaw 30 ubrań wyjdzie taniej niż kupowanie po jednym + każdorazowo koszt przesyłki. Naprawdę genialne!! Nie trzeba kończyć ekonomii, myślę że nawet matura jest zbędna żeby wiedzieć, że strzyżenie wyjdzie taniej samemu niż u fryzjera a urodziny w domu, a nie w lokalu. Czy w tej Gazecie zatrudniają pismaków-imbecyli czy też za imbecyli uważają odbiorców tych wypocin. Odpowiedz Link Zgłoś
gabbie Re: Jak oszczędzać na dzieciach 30.11.08, 09:59 artykuł jest idiotyczny ciekawe jak tu oszczędzić na niani? Mnie tez draznią komentarze dotyczące wymiany uzywanych rzeczy bo, w moim przypadku wyszło tak jakoś dziwnie, że idąc tym tropem, ja wszystko rozdałam, a przy drugim dziecku zobaczyłam figę z makiem i kupowałam znowu nówki. A z innej beczki, od czasu do czasu pojawiaja sie też artykuły w stylu: co maluch mieć musi. Sa tam wskazywane tez konkrente rzeczy z cenami z kosmosu. Ten artykuł o oszczędzaniu to może była jakas nieudolna próba zachowania równowagi? Odpowiedz Link Zgłoś
loola_kr to na dzieciach mozna oszczędzać??? 01.12.08, 11:06 można ewentualnie mniej wydać a nie oszczędzać. Odpowiedz Link Zgłoś
pysiul Jak oszczędzać na dzieciach 01.12.08, 12:41 tiaaaa a ja z oszczędności karmię piersią ;P Odpowiedz Link Zgłoś
blue.majka2000 Jak oszczędzać na dzieciach 03.12.08, 15:09 "(...) Są jednak sposoby na to, żeby, mając dzieci, żyć na poziomie przed ich pojawieniem się. "(...) Jedynym sposobem aby po pojawieniu się dzieci nie obniżył się standard życia to znacznie większe przychody. Dziecko a szczególnie dwójka jak u mnie to skarbonka bez dna , większa niz stare BMW! Rady z artykułu są dla ludzi żyjących na granicy opieki społecznej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dipi1 Jak oszczędzać na dzieciach 04.12.08, 09:52 Droga Redakcjo, Proszę nas Czytelników nie obrażać tego typu artykułami, to niestety ewidentny przykład kolejnej, niewiele wartej (przepraszam za określenie)"zapchajdziury" Odpowiedz Link Zgłoś