jezykkic
30.11.08, 15:20
Witam wszystkie mamy!
Dziewczyny, mam ogromny problem. Ale może od początku. Niedługo będą chrzciny
naszego maleństwa, postanowiliśmy, że zrobimy je w lokalu, bo nasze warunki
lokalowe na to nie pozwalają, aby zrobić to w domu i pomieścić 12
osób(kawalerka). Rodzice mojego męża są po rozwodzie i mają już swoje rodziny.
Chcemy zaprosić również babcię mojego męża(matka teścia), ale ona po prostu
nienawidzi mojej teściowej i nie wyobraża sobie sytuacji, że mogłaby usiąść z
nią przy jednym stole. Poza tym prababcia jest taka, że ponieważ mieszka z
dorosłym synem i zamężną córką, my w obowiązku mamy ich też zaprosić, bo
inaczej ona nie przyjedzie. Również mój teść ma jakieś do nas pretensje, że
nie chcemy ciotki i wujka zaprosić. Z mojej strony będą tylko rodzice i
siostra, która będzie chrzestną. Teściowie mieszkają od nas ok.200km, a moi
rodzice 400km. W naszym mieszkaniu możemy przenocować max 3 osoby i silą
rzeczy będą to moi rodzice z siostrą, bo mają dalej. Problem z tym, co mam
zrobić z babcią i ciotkami od strony męża. Najchętniej bym nawet prababci nie
zapraszała i nie byłoby żadnego problemu, ale to byłaby po prostu masakra i
byłabym tą najgorszą(pewnie i tak jestem, bo zabrałam jedynego wnuczka i on
nie może oddawać kasy babci, która ma potężną emeryturę a synek z którym
mieszka oddaje jej całą pensję a i tak narzeka, że nie ma kasy).
Poradźcie co mam robić, bo na razie mam kompletną pustkę w głowie.