Dodaj do ulubionych

Co o tym myslec....

13.12.08, 08:26
Powiecie żem głupia , ale tak odnalazlam na NK jakis czas temu
profil byłej męża, z czystej ciekawości bo związek był powazny i
była nawet opcja ze ślubem... Ale do rzeczy.
Wchodząc na profil tej kobiety dotarłam do tematcznych stron z
ktorymi wiążą sie jej zainteresowania, bo na NK obnażyła sie bardzo
umieszczajac mnostwo szczegółowych informacji o sobie. I tak okazało
sie że jej aktualna pasją jest fotografia, jest amatorka ale
organizuje w swojej małej miejscowosci wystawy , dziala na tym polu
dosc mocno, udziela sie na portalach związanych z fotografią ,
wystawia swoje zdjecia. Nic w tym dziwnego, ma pasje hobby czy jak
to zwał dziwnym dla mnie jest natomiast fakt ze jakis czas temu moj
mąz ni z gruchy ni z pietruchy zaczął interesowac sie fotografia ,
pomijam ze naciągnoł nasz budzet na dwa bardzo drogie aparaty, wciąz
dokupuje akcesoria, przesiaduje na forach stronach , zaczyna juz
operowac jakas wiedzą na ten temat.Moze to głupie irracjonalne moze
niepotrzebnie łącze to z jego byłą , moze to zbieg okolicznosci ale
jestem normalną babą i zyje nie od wczoraj.Tym bardziej ze
obserowałam juz w moim otoczeniu rozne akcje zwiazane z fascynacja
drugą osobą nie dalej jak kilka miesiecy temu moja kolezanka
zafascynowana jakims żołnierzem jednostek specjalnych zaczeła niema
prenumerowac komandosa , ostro pasjonowac sie bronią itd. Co o tym
myslicie?
Obserwuj wątek
    • doral2 Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 08:56
      sądzę, że NK rozwali życie jeszcze niejednej osobie.
      swoją drogą, to nie mogę zrozumieć tego owczego pędu do upubliczniania swojego
      życia prywatnego. tego ekshibicjonizmu na oczach tłumów.
      • kropkacom Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 09:04
        > sądzę, że NK rozwali życie jeszcze niejednej osobie.

        No diabeł wcielmy prawie smile Zrozum, że jak związek jest na tyle słaby aby go
        rozwaliła NK to nie ma nad czym rak załamywać.
        • kali_pso Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 09:24
          Nie do końca.
          NK to tylko miejsce- ona nic nie rozwala.
          To ludzie odgrzewając stare znajomości, dawne miłości nie zawsze
          spopielałe powodują, że człowiek znajdujący się na jakimś zakręcie
          życiowym jest podatny na miłe wspomnienia. Czy jego zwiazek musi być
          koniecznie słaby? Nie sądzę, raczej widziałabym pewne osłabienie niż
          stan stały;0P I może warto własnie załamać te ręce i zastanowić się
          wtedy nad kondycją związku a nie zaraz walizki za drzwiwink
    • madameblanka Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 09:00
      też by mnie to zainteresowało, po prostu trzymaj rękę na pulsie, acha a teraz na
      NK nie ma takiej opcji że wiesz kto odwiedzał twój profil? Może jej sie
      wyświetlić nazwisko byłego, tzn teraz twoje, a jak oni jednak "coś tam, coś tam"
      to zapewne poinformuje twojego, że jego żona wchodzi na jej profilsad
    • kali_pso Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 09:29
      Uważaj tylko na jedno- abyś teraz każdego zachowania męża nie
      tłumaczyła na jego niekorzyśćwinkP
      Biedny ten facet w sumie..jak całkowicie niewinny, żoneczka jest w
      stanie zrobić mu piekło na ziemi podejrzeniami, jak ma coś za uszami-
      rozwali sobie życie doszczętnie, sobie i innym....ech...
    • niya Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 09:33
      Fotografia się ostatnio bardzo modna zrobiła, jest wiele forów tematycznych,
      aparaty są dostępne w korzystniejszych cenach, wiele kursów zostało
      zorganizowanych w wielu miastach. Nie trzeba od razu kombinować od najgorszej
      strony, sama mówiłaś że byli blisko ślubu ale jednak go nie wzięli nie? Masz
      pewność, że oni utrzymują ze sobą stały kontakt? może go po prostu zaraziła
      swoją pasją? ja sama ostatnio zaczęłam się fotografią interesować i zrobiłam
      małe zakupy i nawet nie ma to nic wspólnego z tym że moja była miłość też kocha
      fotografię a nawet prowadzi sklep ze sprzętem smile.

      Owszem powinnaś być czujna, ale nie myśl od razu o najgorszym. Pozdrawiam
    • 18_lipcowa1 Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 11:28
      no dziwne to, ale tak nagle sie zaczal interesowac?

      byla mojego meza sie nie bawi w podchody- wprost napisala ze teskni
      i zaproponowala spotkanie, heh
    • akado Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 13:20
      Hmmm...Na Twoim miejscu trzymałabym "rękę na pulsie" ale jednocześnie nie
      przesadzała z podejrzeniami. Po prostu bądź uważna co w trawie piszczy.
    • gacusia1 Re: Co o tym myslec.... 13.12.08, 16:14
      Moj maz od dwoch lat ma pewne dzinsy.Kilka dni temu NAGLE zaczal mu
      przeszkadzac pewnien na nich szczegol i omalo co sobie spodni nie
      zniszczyl usuwajac szczegol. No i wprost zapytalam czy- PANI sie nie
      podoba SZCZEGOL,ze chcesz go odpruc? Ja to traktuje jak zart ale
      gdzies w glebi mnie podejrzenie pozostalo.
      Gdybym odkryla takie sensacje jak Ty to....
    • alanis11 Re: Co o tym myslec.... 22.12.08, 09:47
      Muszę sie w owej sprawie Was poradzić bo juz mnie skręca.Coraz
      bardziej meczy temat.
      Czy ja powinnam zapytac mojego męza wprost? Kawa na ławę? Ze wiem o
      zainteresowaniach byłej , ze sie obawiam ze to ma zwiazek.itd jego
      aktualnie nie interesuje nic poza obiektywami o niczym innym mi nie
      gada.Z drugiej strony jak powiem wprost co mysle wezmie mnie za
      debila. Nie wiem chyba załuje ze weszłam na ta NK ze po nitce do
      kłebka wytropiłam on line ta kobiete , na dodatek po drodze juz
      przez przypadek odkryłam ze pomimo iz mineło kilka dobrych lat od
      zakonczenia ich znajomosci ona utrzymuje i dązy do kontaktów z
      siostrzenica mojego meza a wiec małz chyba sie jej mocno w głowke
      wtłoczył.
      • azile.oli Re: Co o tym myslec.... 22.12.08, 10:17
        Ciesz się, że nie zostałaś zjechana za to, że weszłaś na profil
        byłej męża i przy okazji dowiedziałaś się pewnych rzeczy, bo mnie to
        spotkało. Ale nie ważne. Myślę , że nie powinnaś pytać męża wprost,
        bo tak czy owak, albo Cię wyśmieje, będzie próbował obrócić wszystko
        w żart, albo się wkurzy. Dyskretnie obserwowałabym męża i śledziła
        poczynania tej kobiety, tak, aby wszelkie niezdrowe zapędy zdusić w
        zarodku. Spróbuj się jakoś dowiedzieć, czy mąż utrzymuje z byłą
        kontakt. Bo może nawet go zainspirowała, ale nie było tu podtekstu
        osobistego. Faceci lubią sobie znajdywać zabawki, może ta fotografia
        to taki słomiany ogień? Jeśli się z panią spotyka, nawet w celach
        hobbystycznych, to bym mu powiedziała, że sobie tego zwyczajnie nie
        życzę. Tym bardziej , że kobieta utrzymuje kontakty z siostrzenicą
        męża, wolno jej, oczywiście, ale może kryć się za tym chęć zbliżenia
        do byłego partnera. A może i nic się nie kryć. Na razie nie rób
        awantury, bop winny czy niewinny się wyprze, a jak winny, będzie się
        lepiej pilnował. Z facetami bywa różnie. Mój ojciec miał wiele
        różnych pasjoi (nie naraz, jedną po drugiej i nie miało to związku z
        inną kobietą). Sygnałem alarmowym była nagła zmiana stylu ubierania
        się, przez wiele lat namawiałyśmy go na to z mamą, a on-''nie''.
        Nagle zrobił to z własnej inicjatywy. Mamie wydawało się to
        podejrzane, ja się śmiałam. Niestety, to mama miała rację i za tym
        bzdetem kryła się inna baba, bynajmniej nie bzdetna. Tak więc
        trzymaj rękę na pulsie, mam nadzieję, że to tylko zbieg
        okoliczności. Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka