Mój mąż jest naprawdę cudownym mężczyzną, pomaga w domu, nieraz ugotuje, dba o mnie i o córke. Kocham go jednak jest jeden problem przez ktory zastanawiam się czy dla dobra dziecka warto byc razem? Mąż pochodzi z rodziny w ktorej alkohol lał się w dużych ilosciach, zawsze narzekał na odzicow ale teraz powtarza ich błędy. Kazde wyjscie męża z domu konczy sie polamanymi zebrami, obitą twarza, musze go doslownie zbierac z klatki schodowej

za kazdym razem obiecuje ze wiecej to sie nie powtorzy. dzis znow to samo... jak wstyd mi bylo kiedy pol godziny temu uslyszalam ogromny huk na klatce schodowej, sasiedzi powychodzili a ja zbierałam męża, calegro w blocie, nie trzymajacego sie na nogach... teraz spi w lazience... a ja bujam maleńką i placze ... zastanawiam sie co zrobic.. teraz corka jest malutka ale kiedy zacznie na to patrzec... nie hchcce zeby widziala pijanego ojca....

(((